Poniewaz wszyscy zignorowali moje pytanie w watku o mieszkaniu przed slubem -
zaczynam kolejny watek.
Czy po jednym nieudanym konkubinacie zdecydowalibyscie sie na drugi?
Jesli jedno mieszkanie przed slubem bylo tak naprawde mieszkaniem bez slubu
wbrew intencji jednej ze stron, czy nadal chcielibyscie powtorki z rozwywki?
To jest tylko pytanie. Obiecuje nie moralizowac.:(