majcik
28.12.25, 16:33
Dzień dobry, ma takie pytanie: dwa lata temu byłam na badaniach w ośrodku, z którym mój pracodawca ma umowę na wykonywanie badań okresowych - w czasie wizyty lekarz medycyny pracy powiedział, że nie mogę pracować, bo mam fatalne wyniki (ogólnie lekarz był BARDZO nieprzyjemny, wręcz wulgarny). Mocno mnie tym nastraszył, więc zaraz po badaniach pobiegłam do lekarza rodzinnego - ten obejrzał wyniki i powiedział, że oprócz lekko podwyższonego cukru nic mi nie dolega. Mój pracodawca, gdy dowiedział się o zaistniałej sytuacji powiedział żebym poszła do innego lekarza medycyny pracy - takiego, który nie jest związany z ośrodkiem, z którym pracodawca ma umowę. Tamten lekarz bez problemu dał mi zezwolenie na pracę.
W marcu tego roku muszę zrobić kolejne badania i teraz pytanie: czy jeśli pójdę do tego lekarza, który nie dał mi pozwolenia na pracę, to on będzie widział w papierach, że tego nie zrobił? Czy mogę mieć za to jakieś konsekwencje - tzn. za to, że pracowałam bez jego pozwolenia (ale za pozwoleniem innego lekarza medycyny)? Czy może on jakoś ukarać mojego pracodawcę - bo mam pozwolenie od lekarza, z którym pracodawca nie ma umowy?