Gość: dobrodziej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.06, 16:05
Nsk-Iskra w Kielcach, firma która ma duzy potencjał i zarabia. Wszystko
kosztem pracowników.
W największe upały pracownicy dostawali wode mineralna "nałęczowianka" 0,5l na
pracownika a wszystko dlatego,że w zakładzie była inspekcja pracy. Woda była
tylko tydzień. Kierownictwo zakładu wykorzystuje fakt że na kieleckim rynku
pracy zarabia się minimum państwowe najczęściej i dlatego płacą grosze za
wykonywana w cieżkich warunkach prace. Hałas przekroczony, Opary chłodziw i
nafty działają szkodliwie na organizm. filtry które maja za zadanie wyciagać
opary z maszyn w wielu przypadkach nie działają. Mimo to firma zyskała statusy
i zatrudnia teraz pracowników juz nie w warunkach szkodliwych tylko
specjalnych. I oczywiscie nie muszą płacić szkodliwego pracownikom. Ta firma
tylko na pozór wyglada na dobrego pracodawce. Z kapitałem Japońskim i z takim
prestiżem wydawało by sie że pracownicy godnie zyja pracujac w iskrze, to
niestety tylko bzdura. Inspekcja pracy powinna sie za to wziąść. to może byc
trudne gdyż jak wiadomo korupcja wnaszym kraju jest wszedzie.
W dniu 27.07 2006r w Nsk-iskra młodzi pracownicy zagrozili że jesli nie
poleprzą sie ich płace w firmie to bedą zmuszeni rozwiazac umowę o prace w
spółce. Kierownictwo pewnie się tym zainteresowało ale nie na tyle by dac
odpowiedź od razu. Sprawa rozwiąrze się w najblizszym czasie. Albo bedą płacic
godziwie albo duzo chłopaków którzy już troche pracuja i znaja się na złomach
na których trzeba sie meczyc podczas produkcji-