tomek.400
21.11.23, 18:11
jestem odrobone wypity i chcialbym to powiedziec
-------------------------------------------
Jerzy nas, calej klasy, nienawidzil. Gardzil nami. Nie wiem dlaczego.
W kilku sytuacjach to wyszlo.
Jerzy J. - to on sie w najwiekszym stopniu smial z Darka, w tej sytuacji z "Barylką"
--------------------------------
Wojtaszowa w prywatniej rozmowiez z nami, dwadziesciakilka lat temu na prywatnym spotkaniu to przyznala.
Ze Jurek postanowil ostatecznie odciac pepowine.
Koniec. Zadnych relacji.
No i OK.
-------------------------------------
Pamietam ostatnie z nami pozegnanie Jurka. Knajpa-hotel na dlugiej Wroclawskiej.
Cala klasa plus Tyburcy i wszyscy po kolei odchodzili czekajac na swoje autobusy.
Jerzy wstal, stanal w drzwiach, i patrzyl na nas, a my na niego ze 20 sekund.
Inni sie normalnie zegnali. Mowili czesc na razie i wychodzili.
Jerzy - on nie lubil jak sie zwracano do niego Jurek - stal te dobre 20 sekund w drzwiach.
My mowilismy mu czesc, a on stal w tych drzwiach jak zamurowany.
Od tamtej pory z nikim nie nawiazal zadnego kontaktu mimo iz mial taka mozliwosc.
Z jakiegos powodu nami gardzil. Nie wiem z jakiego.
Ale dalo sie to wyczuc juz wczesniej.