21.11.23, 18:11


jestem odrobone wypity i chcialbym to powiedziec

-------------------------------------------

Jerzy nas, calej klasy, nienawidzil. Gardzil nami. Nie wiem dlaczego.
W kilku sytuacjach to wyszlo.


Jerzy J. - to on sie w najwiekszym stopniu smial z Darka, w tej sytuacji z "Barylką"

--------------------------------
Wojtaszowa w prywatniej rozmowiez z nami, dwadziesciakilka lat temu na prywatnym spotkaniu to przyznala.
Ze Jurek postanowil ostatecznie odciac pepowine.
Koniec. Zadnych relacji.
No i OK.

-------------------------------------

Pamietam ostatnie z nami pozegnanie Jurka. Knajpa-hotel na dlugiej Wroclawskiej.
Cala klasa plus Tyburcy i wszyscy po kolei odchodzili czekajac na swoje autobusy.
Jerzy wstal, stanal w drzwiach, i patrzyl na nas, a my na niego ze 20 sekund.
Inni sie normalnie zegnali. Mowili czesc na razie i wychodzili.
Jerzy - on nie lubil jak sie zwracano do niego Jurek - stal te dobre 20 sekund w drzwiach.
My mowilismy mu czesc, a on stal w tych drzwiach jak zamurowany.
Od tamtej pory z nikim nie nawiazal zadnego kontaktu mimo iz mial taka mozliwosc.
Z jakiegos powodu nami gardzil. Nie wiem z jakiego.
Ale dalo sie to wyczuc juz wczesniej.


Obserwuj wątek
    • tomek.400 Re: . 21.11.23, 18:38

      Kiedys z Wasylem i wlasnie Jerzym lazilismy po Bieszczadach. Naprawde bylo swietnie. Planowalismy dwa tygodnie, ale skrocilo sie o kilka dni, bo mi kosc w piecie pekla i nie bylem w stanie dalej isc. Ale bylo naprawde swietnie. Spalismy mi.n na sianie po stodolach.

      No, ale Jerzy postanowil sie po 1996 odciac od dawnych kolegow.
      Nie ma problemu. Jego wybor. Nie znam powodu.

    • tomek.400 Re: . 21.11.23, 19:48

      >My mowilismy mu czesc, a on stal w tych drzwiach jak zamurowany.


      Autentycznie freakowa sytuacja.
      Stąd od tej pory myślimy o nim to co myślimy.

      Smutek generalnie

    • tomek.400 Re: . 21.11.23, 20:34
      >Knajpa-hotel na dlugiej Wroclawskiej

      -------------------------


      Albo i sama knajpa bez hotelu gdzieś pod podłogą.
      Nie pamiętam . To nie ma znaczenia.
      Długa Wrocławska
      Pamiętam zachowanie Jerzego.
      I nigdy tego nie zapomnę.

      Koniec wątku.




    • tomek.400 Re: . 21.11.23, 20:37
      >Albo i sama knajpa bez hotelu gdzieś pod podłogą.

      Zrozumiane przecież ze knajpa pod podłogą a nie hotel

    • tomek.400 Re: . 21.11.23, 21:40

      >My mowilismy mu czesc, a on stal w tych drzwiach jak zamurowany.
      Od tamtej pory z nikim nie nawiazal zadnego kontaktu mimo iz mial taka mozliwosc.

      -----------------------

      Żegnał się z nami na zawsze.
      No i okej. Nie ma problemu. Jego wybór.

    • tomek.400 Re: . 22.11.23, 03:13
      >Nie ma problemu. Jego wybor. Nie znam powodu.



      Być może nawet znam. Z rok wcześniej jeden z kolegów otwartym tekstem przy wszystkich cos mu powiedział.
      Nie będę pisał o szczegółach.
      Temat zamknięty, do rozmowy jedynie prywatnie.





    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 01:36

      Kiedy wracaliśmy w trójkę z Bieszczadów i staliśmy w pociągu na korytarzu, bo w przedziałach nie było miejsca, Jerzy znalazł sobie towarzystwo jakichś studentów i z cztery godziny siedział sobie z nimi w przedziale. Do nas, mimo iż byliśmy obok, nawet nie zajrzał.
      Znam wiele przykładów jego nielojalności. Choćby ta historia z 'Baryłką' ośmieszająca Darka, o której wiele osób wiedziało, ale to właśnie on opowiedział to polonistce. Historii jego nielojalności było więcej.
      No i jeden kolega mu to przy całej klasie kiedyś wygarnął.

      Dzisiaj na trzeźwo powtórzę wczorajsze – uważam, że on nas nienawidził i nami gardził.
      Zbyt dużo pojedynczych sytuacji się na to składa, żeby mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości.
      A ta historia pożegnania, kiedy z 20 sekund stał w drzwiach i na nas patrzył, a my na niego nie wiedząc o co mu chodzi to już absolutny kosmos.

      Jego osobiste wybory, jego sprawa. Dla mnie ten temat już nie istnieje.


    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 02:14
      >znalazł sobie towarzystwo jakichś studentów i z cztery godziny siedział sobie z nimi w przedziale. Do nas, mimo iż byliśmy obok, nawet nie zajrzał.


      Nie, ze siedział, ale bawił się z nimi. Na nas którzy staliśmy z boku miał wywalone. Wasyl tez to w ten sposób wspominał. Dobra, temat zamknięty. Nawet Wojtaszowa przyznała kiedyś, ze Jerzy postanowił się odciąć.





    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 04:19

      Wasyl, podobnie jak ja oceniał postawę Jerzego po 1996.
      W związku z całkowitym zerwaniem przez Jerzego wcześniejszych relacji.
      Żadnej krzywdy mu nie wyrządziliśmy. Nigdy od swoich bliskich kolegów nie doznał żadnego upokorzenia.
      Miał całe mnóstwo wspólnych naszych znajomych i ze wszystkimi zerwał znajomości.
      Mimo iż z kilkoma przez wiele lat miał kontakt np. we Wrocławiu.

      Temat zamknięty. Jego wybór.


    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 20:56

      https://i.postimg.cc/gzLgD2wR/IMG-20231123-202656.jpg


      https://i.postimg.cc/YtyNsw-Bx/IMG-20231123-202727.jpg




      https://i.postimg.cc/CMFfKvV1/IMG-20231123-202804.jpg






    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 21:00

      https://i.postimg.cc/CYL1znqz/IMG-20231123-202941.jpg



      https://i.postimg.cc/tRYpDP3k/IMG-20231123-203047.jpg



      https://i.postimg.cc/2CpLb8YM/IMG-20231123-203103.jpg


    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 23:24

      Sytuacja z granicy, gdzieś u źródeł Sanu.
      Dwóch Ukraińców – cywil i wojskowy. Kiedy cywil przebiega przez San przywitać się z nami i zrobić fotę, żołnierz trzyma kałacha w pozycji prawie bojowej. Prawie, bo karabin jednak trochę w dół skierowany.

      Śmialiśmy się z później tego prawie bojowo ustawionego kałacha, autentycznie.

      Fajne wspominki z tego bieszczadzkiego włóczenia.


      https://i.postimg.cc/ryXtsmgF/IMG-20231123-225531.jpg


    • tomek.400 Re: . 23.11.23, 23:50
      >Dwóch Ukraińców – cywil i wojskowy. Kiedy cywil przebiega przez San przywitać się z nami i zrobić fotę,


      Chociaż patrząc po spodniach to ten chyba tez żołnierz



    • tomek.400 Re: . 24.11.23, 00:16
      Dzisiaj dopiero na te wojskowe spodnie zwróciłem uwagę. Wcześniej to był dla mnie cywil w koszulce.
      No ale na rozsądek, gdzie w takim miejscu, obok gościa z kałachem miejsce dla cywila.

    • tomek.400 Re: . 24.11.23, 03:56

      Powiem wprost. Był odrobine odklejony. W trakcie pierwszej wycieczki gdzie towarzystwo generalnie po pokojach spożywało trunki on potrafił wejść do czyjegoś pokoju i powiedzieć, ze tu nie ma Boga. Tak zupełnie na trzeźwo jako niepijący.
      I niereligijny paradoksalnie.

      No nieważne, niech mu się w życiu jak najlepiej układa. Ale wobec kolegów i w trakcie szkoły i po 1996 zachował się niefajnie i trzeba to wyraźnie zaznaczyć. Zupełnie serio uważam, ze on nami gardził. Było kilka sytuacji, które to świetnie pokazały.
      Tyle.

      Zdjęcie z pierwszej wycieczki.


      https://i.postimg.cc/2kCcVXBL/IMG-20231124-032657.jpg




      niech mu się w życiu jak najlepiej układa

    • tomek.400 Re: . 26.11.23, 08:19

      Spodnie beżowy sztruks. Po dziadkach jeszcze.

      wink

      Niespecjalnie w góry ale co zrobić.
      Polowa lat 90-tych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka