oleczek555
29.09.09, 17:13
moja córcia 2,7(ma całe mnóstwo zaburzeń rozwojowych, sporo zachowań autystycznych, ale nie spełnia kryteriów do postawienia diagnozy) strasznie nienawidzi czapki, prośba i groźba nie działają.zajęcie jej czymkolwiek(co zresztą jest trudne) też nie przynosi efektów.robi się coraz zimniej,a my mieszkamy nad morzem, więc w ogóle,a mała jest raczej małoodporna. latem nawet przy największym upale nie dawała sobie nic na głowe założyc(chustki, kapelusza)-odpuszczałam, ale teraz nie chce odpuścić.jak idę z nią na dwór to od razu złości się i zdejmuje czapkę, ja zakładam ją z powrotem, lub nie pozwalam zdjąć, a ta przez cały spacer(nawet do 2 godz) jest zła, ma focha i mówi nie nie nie(wiem,ze chodzi o czapkę)-to od tyg ulubione jej słowo. a co jest dziwne-trzymam ją za rękę, a ta drugą ręką (o ile nie próbuje zdjąć czapki) trzyma mój palec. wydaje mi się,że może to mieć zwiazek z zaburzeniami SI.ale co możemy zrobić? na terapię idziemy w przyszłym tyg. dodam,że o spinkach, czy gumkach we włosach też nie ma mowy-od razu zrywa i się wścieka.