Dodaj do ulubionych

uczulenie na czapkę

29.09.09, 17:13
moja córcia 2,7(ma całe mnóstwo zaburzeń rozwojowych, sporo zachowań autystycznych, ale nie spełnia kryteriów do postawienia diagnozy) strasznie nienawidzi czapki, prośba i groźba nie działają.zajęcie jej czymkolwiek(co zresztą jest trudne) też nie przynosi efektów.robi się coraz zimniej,a my mieszkamy nad morzem, więc w ogóle,a mała jest raczej małoodporna. latem nawet przy największym upale nie dawała sobie nic na głowe założyc(chustki, kapelusza)-odpuszczałam, ale teraz nie chce odpuścić.jak idę z nią na dwór to od razu złości się i zdejmuje czapkę, ja zakładam ją z powrotem, lub nie pozwalam zdjąć, a ta przez cały spacer(nawet do 2 godz) jest zła, ma focha i mówi nie nie nie(wiem,ze chodzi o czapkę)-to od tyg ulubione jej słowo. a co jest dziwne-trzymam ją za rękę, a ta drugą ręką (o ile nie próbuje zdjąć czapki) trzyma mój palec. wydaje mi się,że może to mieć zwiazek z zaburzeniami SI.ale co możemy zrobić? na terapię idziemy w przyszłym tyg. dodam,że o spinkach, czy gumkach we włosach też nie ma mowy-od razu zrywa i się wścieka.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: uczulenie na czapkę 29.09.09, 17:35
      a jak z kapturami, nie przejdzie?
    • paulag24 Re: uczulenie na czapkę 30.09.09, 08:28
      Do autorki-czy mogłabyś opisać historię córci i jej zaburzenia, ponieważ bardzo
      martwię się o moje dziecko pozdrawiam
      • oleczek555 Re: uczulenie na czapkę 30.09.09, 09:49
        o kapturze też nie ma mowy-od razu zdejmuje.często też mamy problem z butami i kapciami(zdejmuje)-ale to akurat jest do opanowania.tzn, z kapciami był większy problem, bo jakiś czas temu mała natrętnie je zdejmowała i próbowała ubierać, a niezbyt zrecznie jej to ubieranie wychodziło, więc się wściekała.nie ubierałam ej kapci przez ponad tydzien, schowałam je tak, aby znikneły z zasięgu jej wzroku(bo jak widziała, to je chciała i dostawała ataków złości) i przeszło.tzn, zdejmuje je często, prawie zawsze jak je w swoim foteliku, ale się nie złości. a z tą czapką to już nie wiem.
        jeśli chodzi o historię małej to duzo(bardzo dużo) by pisać, gdzieś na dzieciach wolniej rozwijających się powinno być kilka moich wątków
        • oleczek555 do paulag 30.09.09, 09:55
          zajrzałam do twojego wątku-chyba nie masz co porównywać i na nic ci historia mojej małej, bo moja córcia w wieku twojej to praktycznie nie rozumiała nic, co się do niej mówiło, a o mowie czynnej w ogóle nie było mowy, teraz dopiero pojawiają się pierwsze "wyrazy"(pisze w cudzysłowie, bo wyrazy to chyba zbyt dużo powiedziane, raczej są to dzwięki noszące jakotakie znaczenie)
        • miacasa Re: uczulenie na czapkę 30.09.09, 15:09

          > o kapturze też nie ma mowy-od razu zdejmuje.

          to chyba nie masz wyjścia i musisz nauczyć dziecko, że bez czapki nie ma
          wychodzenia na dwór, ja powtarzałam za każdym razem, że bez czapki nie ma
          wychodzenia na dwór, niestety było to okupione dzikim wrzaskiem ale byłam
          nieugięta, wychodziliśmy dopiero gdy czapka była na głowie a jeśli tylko mała
          uparcie zdejmowała ją na spacerze to był powrót do domu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka