Komputer: dobry czy zły?

05.01.10, 10:52
Takie mam zapytanko... Bo wiadomo, dla nastolatka ok, ale dla niespełna
5-latka? W zasadzie 4 lata i 4 miesiące. Byłabym przeciwna maksymalnie, ale...
Zaczęło się od programu edukacyjnego Zwierzaki,który miał wspomagać rozwój
mowy i ..... poszły konie po betonie. Jak młody wogóle omijał komputer, tak
teraz śmiga jak stary haker. W przeciągu paru tygodni nauczył się masę rzeczy.
Nie chodzi mi tu o jakieś głupie gry czy strzelanki. On sobie pracuje na
stronce MiniMini. Jest tam masa mądrych i rozwijających zabaw typu memo,
liczenie, segregacja, rozpoznawanie kształtów i kolorów, zwierząt, duże -
małe, łączenie przedmiotu z cieniem, labirynty itp. itd. Masa tego. Młody
widać, że sporo z tego korzysta, tylko boję się, że się uzależni. Już ledwo
oko otworzy to biegnie do kompa.
    • kasia_de Re: Komputer: dobry czy zły? 05.01.10, 11:15
      mój uwielbia gry komputerowe, i te na stronach tv dziecięcych i
      kupowane (ściagane z chomika :-P). Nie widzę żeby przesadzał z tym
      zainteresowaniem, oczywiście, jak na wszystko są "fazy". Ale
      ponieważ uczenie przez percepcję wzrokową u niego dominuje, więc te
      wzystkie gierki bardzo go edukują.
      Fajne jest Kubusiowe przedszkole (3 części), Adibu, mapeciątka
      • szalicja Re: Komputer: dobry czy zły? 05.01.10, 12:05
        No właśnie, może akurat w ten sposób lepiej im wchodzi ta wiedza? Młody w realu
        nie pobawi się w planszowe memo, ale już na komputerze owszem. Tym bardziej, że
        potem jest nagroda np. kiedy odkryje wszystkie pary z Clifforda, to pojawia się
        krótki film.
        Adibu to na razie nie łapie, klika bez zastanowienia. Tego Kubusiowego to nie
        znam, pochomikujemy ;-)
        • titina_www Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 10:03
          Powinno to podlegać obserwacji i ograniczeniom ze strony Rodziców.
          Niestety tak jak inne rzeczy, zabawki, i komputer może powodować, że
          Dziecko ze skłonnościami autystycznymi będzie zamykać się w ten
          sposób w swoim świecie. Druga kwestia to taka, że może on też stać
          się fiksacją i Dziecko stale może chcieć siedzieć przed komuterem,
          tak jak inne np. bawić się jedynie samochodami - ale to już odnosi
          się też i do dzieci bez zaburzeń ze spektrum. Tak więc nie można
          jednoznacznie powiedzieć, że jest to złe, albo dobre. \to samo
          dotyczy TV.
          • jan.kran Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 10:57
            Mój syn jest dorosły ale uwazam że dla Niego komputer jest świetnym medium.
            Kiedy dostaliśmy diagnozę , bardzo późno dwa lata temu , to siedział sporo na
            forum autystycznym Wrong Planet i bardzo Mu to pomogło zrozumieć siebie i
            dowiedzieć się że takich jak On jest wielu.
            W międzyczasie juz tam nie zagląda.
            Komunikuje się z kolegami via komputer, łatwiej mu to przychodzi niż przez telefon.
            Ma zanteresowania specyficzne i lekko obsesyjne i przy pomocy komputera
            rozszerza swoją wiedze z prędkością światła.
            Natomiast ma grupę realnych znajomych , poza tym ćwiczymy rozmowy telefoniczne i
            pilnuję żeby nie używał komputera za wiele.
            Mamy jeden komputer na dwie osoby i musi się podzielić , nie ma wyjścia:)
            Nie mamy TV i używamy komputera do oglądania filmów co też ogranicza Jego czas
            używania.
            Moim zdaniem komputer jest świetny dla aspergerowców ale trzeba pilnować żeby
            nie używali za wiele , dotyczy to zresztą wszystkich dzieci ale w wypadku aspi
            trzeba być podwójnie czujnym.
            W wypadku dzieci kilkuletnich ograniczyłabym do dwóch seansów po pół godziny ,
            nie więcej.
            Kran
            • szalicja Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 14:27
              jan.kran napisała:

              > W wypadku dzieci kilkuletnich ograniczyłabym do dwóch seansów po pół godziny
              ,nie więcej.
              > Kran

              O jeżu, to mamy chyba uzależnienie... Czas spędzony przy kompie określiłabym
              raczej ok. 2 godziny w ciągu dnia w tygodniu, w weekend dłużej. Ale na szczęście
              przyjdzie wiosna, wyjeżdżamy na weekendy na wieś a tam nie mamy netu ;-)
    • yula Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 12:20
      Są świetne gry komputerowe i rozwijające i po prostu do zabawy i nie ma w tym
      nic złego, tylko pilnuj by za długo nie siedział, ja jak swojego nie przypilnuje
      to potem mam problem z wyłączeniem komputera. Jak siedzi niezbyt długo to na
      hasło koniec, wyłączamy, kończy jakieś zadanie czy etap i grzecznie wyłącza, ale
      jak przekroczy swój czas to awantura przy wyłączaniu murowana. On najchętniej by
      siedział przy komputerze cały dzień:)
      • szalicja Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 14:29
        No właśnie, mój też mógłby cały dzień. Jak mówimy kategotycznie, że koniec to
        czasem się awanturuje, marudzi, ale czasem przyjmuje to z honorem. Mówi wtedy
        papa i koniec ;-) Jak patrzę, ile się nauczył to aż miło. Może dzięki temu
        będzie chętniej grał w gry planszowe.
        • jan.kran Re: Komputer: dobry czy zły? 06.01.10, 15:15
          Szaalicja ja tak napisałam na oko:)
          Myślę że lepiej 2x godzina niż dwie godziny od razu.
          My mamy ustalone reguły , to jest bardzo ważne.
          Może grać do końca jakiegoś etapu gry albo mieć określoną ilość czasu.
          Siedzi sporo ale też czyta ksiażki i gazety co dla mnie jest ważne i ma szkołę.
          U nas jet o tyle fajnie że ma rano przed szkołą trochę , niedługo.
          Potem wpada w południe na pauzę a po szkole to najczęsciej śpi ...

          Kiedy wstaje to ja idę często spać:))
          K.
    • elensar78 Re: Komputer: dobry czy zły? 13.01.10, 10:54
      Tak jak napisały dziewczyny - wszystko z umiarem. Uwazam że komputer
      jest nam pomocny. Misiek w wieku 2 lat miał opanowaną myszkę i
      otwieranie folderów i pauza , play na bajkach. teraz (5lat) grę
      Adibu opanował w 3 dni a dzieki niej zaczął wydmuchiwać nos -
      wcześniej nie kumał wogóle o co chodzi , tłumaczenia nie pomagały.
      wszelkie wyścigi samochodowe, zbijanie kulek - pomogły ze
      zręcznością, a był strasznie nieporadny takie drewienko ;) i co
      najważniejsze gry i zabawy z komputera przenosi do reala "dopisuje"
      sobie historyjki , wymyśla ciąg dalszy , angażuje zabawki rozdaje im
      role a jeszcze ze 3-4 miesiące temu nie umiał w odpowiedniej
      kolejności ułożyć obrazków, co było "przed" a co "po". Oczywiście
      jest jeden wielki minus - przynajmniej u nas - internet nie jest dla
      niego tajemnicą, na google wpisuje sobie nazwę gry, bajki i różne
      rzeczy wynajduje;) co do limitów, ograniczeń to różnie to wygląda
      czasami 30 min czasami 1 godz czasami wcale ( bo ma szlaban a taka
      forma najbardziej do niego przemawia)tak na pół gębka zna się na
      zegarze mówimy mu i pokazujemy że gra do momentu jak duża wskazówka
      będzie np na 7 , wtedy sam się pilnuje i wyłączy komputer.
      • kasia_de Re: Komputer: dobry czy zły? 13.01.10, 12:08
        Elensar, a która część Adibu nauczyła go dmuchania nosa? :-) bo mój
        też nie może zakapować a Adibu lubi :-)
        • elensar78 Re: Komputer: dobry czy zły? 13.01.10, 19:00
          Zastrzel mnie ale nie pamiętam. Juz ma wykasowaną bo mu się
          znudziła. To było coś o wędrówce przez całe ciało i tak od
          niechcenia powiedziałam mu że te bonusy co się zbiera to są brzydkie
          robaki i siedzą w nosku jak się nie wydmucha nosa ;) zakumał troche
          ale napewno nie jest to takie dmuchanie jak powinno byc.
          przynajmniej nie wciąga, nie boi się chusteczki i rękawy ma suche;)
          acha dodatkowo oglądał przygody Adibu tylko niewiem czy na Minimini
          czy innym kanale.
      • yula Re: Komputer: dobry czy zły? 13.01.10, 16:34
        w googlach można ustawić filtr rodzinny to wtedy dużo mniejsza szansa że trafi
        na coś nie dla dzieci, a w Windows 7 jest możliwość ustawienia listy dozwolonych
        stron, mam ochotę z niej skorzystać przy okazji najbliższego lżejszego szlabanu
        :) u nas 2 wersje szlabanu na komputer w ogóle lub tylko na gry :)
        • madziulec Obejrzalam dzis film... 13.01.10, 18:20
          Na jakims programie Cyfry + obejrzalam dzis wlasnie film o chlopcu autystycznym.
          Nie iwem jaki to byl film, ale chyba holenderski (poszukam dokladnie, byl kolo 14).

          Nie ogladalm od poczatku, ale tam wlasnie chlopak zaczal wsiakac w komputer tak,
          ze malo brakowalo, a doprowadziloby to do samobojstwa...
          • madziulec Re: Obejrzalam dzis film... 13.01.10, 18:31
            Znalazlam:

            BEN X - dramat obyczajowy
            90 min, Belgia/Holandia, 2007, reż. Nic Balthazar, wyk. Greg Timmermans, Laura
            Verlinden, Marijke Pinoy, Gilles De Schrijver
            Współczesna Belgia. Nastoletni Ben (Greg Timmermans) wykazuje lekkie objawy
            autyzmu. Specjaliści nie potrafią mu pomóc ani wyleczyć jego nieprzystosowania.
            Wyobcowany chłopak staje się ofiarą sadystycznych rówieśników, którzy
            nieustannie dręczą go i poniżają. Przyjaźń Scarlite (Laura Verlinden) tylko
            częściowo przynosi mu ukojenie. W obronie przed problemami, Ben daje się
            wciągnąć w wirtualną rzeczywistość gry RPG, Archlord. Tylko tam, jako dzielny
            rycerz w niezniszczalnej zbroi, może poczuć się bezpieczny. Wkrótce jednak świat
            fantazji zaczyna dominować na tym autentycznym... Dzieło Nica Balthazara, który
            jest równocześnie autorem powieści na podstawie której powstał scenariusz, było
            belgijskim kandydatem do Oscara w roku 2007 w kategorii najlepszy film
            obcojęzyczny. Obraz otrzymał także nagrody na MFF w Montrealu, Palm Springs i
            Sedonie.
          • elensar78 Re: Obejrzalam dzis film... 14.01.10, 10:15
            madziulec napisała:
            > Nie ogladalm od poczatku, ale tam wlasnie chlopak zaczal wsiakac w
            komputer tak
            > ,
            > ze malo brakowalo, a doprowadziloby to do samobojstwa...>

            Wziełąm taką opcję pod uwagę ( no może nie samobójstwo;) ), jak
            narazie wszystko jest pod kontrolą. Młody narazie komputer traktuje
            jak formę nagrody a nie jak coś co mu się należy. Wczasie gier
            zawsze ktos przy nim jest, gramy na zmianę, komentujemy, prosimy go
            żeby opowiedział albo wydał swoją opinię. Jak narazie taka forma do
            niego bardziej przemawia. Natomast przy książkach, ćwiczeniach jak
            trudniej mu idzie to mówimy " pamiętasz w tej grze to zrobiłeś tak
            i tak ......" i robimy krok do przodu.

            • madziulec Re: Obejrzalam dzis film... 14.01.10, 14:42
              Kazdy robi jak uwaza.
              Ja malego izoluje od kompa, uwazam, ze 5-lat nie powinien grac czy siedziec przy
              kompie.
              Ale to moje zdanie.

              Kiedys nawet dyskutowalam na ten temat z kolezankami, ktore 2-laty sadzaly pzry
              kompie i pozwalaly na uzywanie. Nie mysle, by to akurat bylo wlasciwe.
              Wieczorami sporo czytamy i Misiekw ten sposob poznaje swiat. Ostatnio czytamy
              ksiazki Fizyka i Chemia...
              Na kompa przyjdzie czas.
              • elensar78 Re: Obejrzalam dzis film... 15.01.10, 12:40
                Tez nie jestem zwolenniczką komputerów, TV nie tylko dla młodego ale
                i dla zdrowych dzieci ale wszystko co robimy w kierunku poprawy jest
                konsultowane z PPP. Nie ma takiej możliwości żeby młody codziennie
                grał bo to nie oto chodzi. Komputer jest dla niego czymś w
                rodzaju "rozrusznika" a to co go interesuje próbujemy przekształcić
                w to co może mu pomóc. Może to co napisałam zabrzmiało tak jakbyśmy
                opierali sie tylko na kompie a tak naprawdę to robimy wiele różnych
                rzeczy, że komp to tylko mały odsetek. U niego książki,
                ćwiczenia/zabawy fizyczne są na pierwszym miejscu. To lubi i ciesze
                się z tego.
        • elensar78 Re: Komputer: dobry czy zły? 13.01.10, 19:01
          juz to mamy zrobione ;))poprostu zaskoczył mnie tym że potrafi i to
          praktycznie z dnia na dzień.
          • szalicja Re: Komputer: dobry czy zły? 15.01.10, 12:58
            Ja myślę tak, że u nas wiele ćwiczeń ruszyło właśnie na kompie, w zabawie na
            żywo nie. I tak myślę, że skoro tak łatwo załapał to w kompie to może teraz
            chętniej usiądzie np. do memo na żywo. Tak samo zresztą do innych zadań typu
            dopasowywanie par, labirynty i takie tam.
            • madziulec Re: Komputer: dobry czy zły? 15.01.10, 15:00
              Komputer jest "interaktywny" dla samego siebie, nei wymaga interakcji z druga osoba.
              A to kuleje u naszych dzieci.

              Wlasnie to, ze moga z kims grac, ze nie moga "oszukac" podczas gry, zrobic
              restartu itp.

              Poza tym podczas gry w "realu" mozna robic milion innych rzeczy, dziala
              spojrzenie, moze dzialac dotyk.


              Tak to sadzamy dziecko przed kompem iono amyka sie we wlasnym swiecie. Nie
              mysle, by bylo to ok. Zreszt aco sie dzieje z emocjami?

              Juz oczywiscie nei wspominajac o oczach itp. Ale to akurat pikus, pan pikus w
              tej sprawie.
Pełna wersja