Dodaj do ulubionych

rysowanie/ lepienie/ mała motoryka

24.10.10, 22:49
Jest z tym problem. Duży.
Młody w tej sferze ma umiejętności dwulatka (skończył cztery). Nadal nie trzyma poprawnie kredki, nożyczki - ciemna magia.
Za brakiem umiejętności idzie wielka niechęć z jego strony. Kredki nie, mazaki nie, ciastolina nie, czasem coś maźnie kredą po tablicy, farby palcami TAK.
Próbowaliśmy podejść go jego fiksacją, ale kolorowanie aut też nie.
Zastanawiam się nad przyczynami. Z jednej strony wydaje mi się, że on się męczy, bolą go ręce (ma obniżone napięcie mięśniowe w okolicy barków). Wkurza go, że kredkę trzeba trzymać tak, a nie inaczej.
Podejrzewam, że nuży go sam proces. Malowanie, rysowanie za długo trwa, no chyba że farbami - efekt widać od razu. A on ma problem z usiedzeniem na miejscu.
Próbowaliśmy różnych metod, różnych technik. Na prośbę wychowawczyni zapisaliśmy go na kółko plastyczne w przedszkolu, w nadziei, że tam znajdzie coś, co go pociągnie, że zaskoczy z jakąś aktywnością manualną. Ale torpeda stanowczo odmówił udziału w zajęciach.
Poproszę o pomysły, rady.
Na razie na pewno pociągniemy malowanie palcami i pieczenie ciasteczek :)
Obserwuj wątek
    • sakada Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 09:10
      Witam.
      Jedyna rada to ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Na początek coś łatwego jak łączenie kropek. Dobre też jest układanie puzzli z małą ilością elementów - 4 lub 6. Z ciastoliny niech robi wałki, kulki. Do rysowania najlepsze są kredki świecowe - duże i potrzeba mniejszej siły nacisku niż w wypadku zwykłych.
      • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 09:22
        Kropek nie chce łączyć. Kredek świecowych nie chce. Ciastoliny nie chce.
        Puzzle czasami.
        Szukam "myku", sposobu jak go zachęcić do aktywności manualnej. Malowanie palcami jest właśnie takim czymś.
        Klocki lubi średnio, zabawki konstrukcyjne jeszcze mniej.
        • beti_1975 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 09:54
          A kredki do wanny?
          Mój synek w wannie potrafi przesiadywać wieczorem i godzine, mam już opracowane przerożne pomysły na zainspirowanie go do zabawy z woda.
          Długo hitem były właśnie kredki do wanny (trzeb tylko dobrze dobrać firmę, niektóe sa beznadziejne) - tworzył niesamowite rysunki na wannie, ścianach z glazury i plecach siostry :-)
          • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 10:25
            O kurcze, to może być pomysł.
            Polecisz markę?
            Co prawda mam nową, piękną białą glazurę, ale chyba warto spróbować...
            • beti_1975 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 10:36
              One z glazury zmywają się bez śladu (gorzej czasami z fugami). Warto zachęcać do mazania po wanne - śladu brak.
              Ja kupowałąm na ebay Crayola (nie widziałąm w Polsce, moze teraz są; na allegro też je widywałam). Swego czasu kupowałam średni paczkę na tydzień. ALe warto.
              Kupiłam raz polskie,w yglądające jak kredki świecowe i to był po prostu dramat - one się jakby roztapiały w wodzie.
              Generalnie szukaj takich w plastikowych nasadkach z regulowanym wysuwaniem. Acha, czasem dołączają taką twardą, szorstką gąbkę - przydaje się do ścierania
              • iska2009 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 11:18
                Aga, ja juz kilka razy pisalam o naszych sukcesach z mala motoryka, a ze nie chce zanudzac, to tak krociutko. U nas mala motoryka wyszla najgorzej w pepie i najmniej obiecujaco. Mlody 4 lata chwyt nieprawidlowy, zero zainteresowania rysowaniem, obnizone napiecie miesniowe. Robilismy w sekwencji masaze raczki z kremowaniem i sciskaniem pileczek. Codziennie przez jakies 4 miesiace. Po sekwencji mlody robil proste cwiczenie plastyczne - rysowanie po wytyczonym torze - zygzak, sinusoida itp, potem laczenie kropek, najpierw proste ksztalty, potem bardziej skomplikowane. Robil tylko jeden prosty rysunek, wiec nie zameczalam, ale CODZIENNIE. Po ok. miesiacu nauczyl sie prawidlowo trzymac kredke i powoli sie zaczal wciagac w rysowanie, po jakims czasie juz nie musialam jakos specjalnie namawiac, sam mnie prosil o szablony, po czym zaczal rysowac samodzielnie.
                Oczywiscie kazde dziecko inne, nie ma jednej prostej recepty, ale u nas polmogla systematycznosc i dawanie malych zadan ale codziennie. Mysle, ze tez pomogly masaze. niektore osrodki terapeutyczne maja w ofercie terapie reki i to tez moge polecic. Naprawde sa efekty, czasem juz po paru miesiacach.
    • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 11:20
      U nas byl ten sam problem. Ja jedza jestem i ustalilismy, ze o okreslonej porze codziennie cos robimy. Mlody na poczatku sie wkurzal, ale jak zalapal, ze i tak sie nie wykreci, to cos tam zawsze robilismy, laczylismy punkty, wydzieralismy, wycinalismy, kolorowalismy jakis pojedynczy element. U niego sprawdzily sie labirynty, ktore kocha ponad wszystko. Pieczenie ciastek i ozdabianie ich jakimis drobnymi dekoracjami, pisakami czy lukrem, to tez nie tylko doskonala zabawa, ale i swietne cwiczenie. Sprobuj zabawek/przedmiotow stymulujacych dlonie. woreczki wypelnione roznymi granulatami/ fasolkami/ zbozami, ugniatacze (takie smieszne buzki, albo balon wypelniony maka ziemniaczana. Mozesz bawic sie z nim w zgadywanki, w plociennym woreczku albo pod serwetka musi wyczuc palcami jakis ksztalt i zgadnac, co to jest. Moj mlody lubil swoje 'pudelko sensoryczne" do kapieli. dostawal pianke do golenia (taka dla alergikow niezapachowa, u nas Neutral, nie wiem, czy w Polsce jest cos podobnego dostepnego), troche tego smarowal na szybie do prysznica i godzinami moglby malowac;) Do tego roznego rodzaju gabki, sciereczki, myjki o roznych fakturach i ksztaltach. Codziennie cos innego. Kredki i farby do kapieli to tez swietna sprawa, moja siostra kupowala w ktorejs sieci typu Avon czy Oriflaime, ale nie pamietam, w ktorej je mieli.
      Mojemu mlodemu kilka razy gotowalam krochmal;) Studzilam, wrzucalam rozne drobiazgi do kapieli, zamieszalam, a on je potem w pelni szczescia wylawial;) Jeszcze jak dolozysz do tego barwnika spozywczego czy do kapieli, to juz w ogole pelnia szczescia, w dodatku zwlaszcza w zimie swietnie potem wlac zawartosc do kapieli, nie trzeba zadnbych balsamow do suchej skory uzywac:)
      Do rysowania kup mu porzadne kredki. Osobiscie najbardziej polecam dosc grube o trojkatnym przekroju i miekkie. Okragla czy osmiokatna najlatwiej zlapac garscia, trojkatna czy profilowany olowek (nie wiem, czy w Polsce sa dostepne Stabilo? rewelacyjne sa, choc nie najtansze, ale jak znajdziesz to polecam!), Krociutkie kredki czy kreda to tez swietne cwiczenie. Moj mlody ma 6,5 roku, na poczatk roku szkolnego nadal nie potrafil prawidlowo trzymac kredki (mimo, ze cwiczymy dosc intensywnie pewnie ze 2 lata), teraz zaczal pisac, codziennie w domu pisze 2 linijki wyrazow zadanych przez pania (jako chyba jedyny w szkole dostae zadanie domowe, moj pomysl), stara sie bardzo i widze niesamowita poprawe, teraz juz tylko sporadycznie zdarza sie, ze zlapie olowek czy kredke nie tak jak powinien, za pisanie poani go bardzo chwali, codzienne cwiczenia bardzo duzo daja i literki ponoc ma najksztaltniejsze z klasy, co daje mu dodakowa motywacje, bo zazwyczaj porownuje sie z innymi na swoja niekorzysc:/
      • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 11:24
        Jeszcze jedno, u mojego mlodego dodatkowa przeszkoda byl fakt, ze w zasadzie dopiero po skonczeniu 5 lat sam z siebie zaczal czesciej uzywac prawej reki, czasem jeszcze sie zapomni, wyglada na to, ze nie robi mu to zadnej roznicy, ktorej reki uzywa. Kladlismy wszystko z prawej strony, ale nie poprawialismy, jak bral lyzke do lewej, sam jednak wybral prawa, choc strasznie dlugo mu to zajelo. Noge za to ma mocniejsza lewa:/
        • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 12:15
          Dziękuję za wskazówki
          Iśka, czy mogłabyś mi dokładnie opisać masaż dłoni?
          Rodzi mi się w głowie plan.
          Przede wszystkim będziemy kontynuowali malowanie palcami. Dziś zabiorę młodego do sklepu papierniczego i kupimy jeszcze farby i duży blok. Podobało mu się bardzo.
          Kupię kredki do wanny.
          On jeszcze nie łapie, że najpierw ma się obrazek w głowie, potem go przenosi na kartkę. Maże, robi plamy, a potem dorabia historię. Nie wiem, czy i jak pracować/ tłumaczyć mu celowość tego procesu...
          Z farbami byłam w podwójnym szoku. raz, że maluje, a dwa, że nie przeszkadza mu kleista substancja na palcach. dotychczas bardzo tego nie lubił.
          Wyraził zainteresowanie nożyczkami. Czy może jakieś polecić? Mamy dziecięce z ikea, ale są za duże na jego drobne łapki.
          • beti_1975 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 12:34
            Pozole sobie wypowiedzieć się jako fachowiec - to, że dizecko najpierw maże a potem dopowiada do tego historię to naturalny etap w rozowju. Fakt, ze zwykle (najczęsciej) charakterystyczny dla dzieci młodszych, ale to co? Ze jest pewne opóźneinei w tej sferze, już wiesz. A więc nei walczyłabym z tym. Daj mu doświadczyć przyjemności, sprawczości i sprzwności a to się samo zmieni.
            Co do nożyczek to polecam na początek takie:
            www.sklep.educarium.pl/educarium.php?section=1&kategoria=22&p=1&subkategoria=106&produkt=596
            Mój synek bardzo lubi wycinanie i zaczynał przygodę z nożyczkami bardzo wcześnie (około 1,5 - 2 latka) ale takie nożyczki wtedy mu bardzo pomogły, dla niewprawionych rączek trudny jest moment ponownego otwarcia nożyczek, w tych jest to łatwe.
            Posłużyły krótko, ale myśle, ze warto było.
          • iska2009 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 20:57
            Aga, ja bralam troche kremu, odrobinke, zeby byl poslizg i masowalam najpierw srodek dloni, potem kazdy paluszek osobno od gory od dloni do dolu do czubkow palcow, wszystko to trwalo ok.30 sekund, najpierw jedna raczke, potem druga, a na koncu mlody uciskal kazda raczka 10 razy takie silikonowe jajo, moze byc miekka pileczka, byle sie miescila w dloni. Z tym kremem byl na poczatku klopot, bo mlody nie cierpi kremow i zadnego smarowania, ale sie przyzwyczail. Poza tym masaze fakturowe raczki, tak pisala tiger - kisiel, rowniez eksperymentowalam z kasza - mlody wkladal tam reke, ze zwirkiem (taki do akwariow). Chodzi o dostarczanie roznych bodzcow i wzmacnianie miesni lapki. No a poza tym wykorzystywalam kazda okazje, zeby cwiczyl prezycje ruchow: zapinanie rzepow w butach, nawet jesli to trwalo pol godziny, mielenie miesa, przykrecanie zabawkowych srub, ostatnio kupuje zielony groszek i mlody sam go sobie luska, orzechy pistacjowe sie tez swietnie nadaja - jest motywacja do dzialania :) bo potem mozna to zjesc. U nas tez swietnie chwycilo podpatrzone na terapii robienie buziek na lustrze przy pomocy folii spozywczej - ona sie swietnie przykleja do szyb, a tez wymaga to pewnej prezycji ruchow. Generalnie wszystko co moze wspomoc prace raczki jest wskazane, a jeszcze mi sie przypomnialo - mydlenie mydla i plukanie w wodzie na przemian cieplej i zimnej i nawlekanie korali (na przyklad z makaronu albo takich gotowych zestawow) i wpisanie pinezek w tablice. A i jeze tez robilismy - z kasztanow, albo z plasteliny i zapalek. Kazdy pomysl dobry, aby byly bodzce i rece mialy zajecie. Ja rowniez wykorzystuje, ze ostatnio moj synek wszystko chce robic sam, wiec rano sam sobie bierze kubek, nalewa wode, jak chce herbatke musi sam sobie otworzyc pudelko, wyjac torebke, zamknac pudelko. No takie banaly, ale dziala :). Jak ma motywacje to sie skupia, potrafi sobie wylac pare kropel wody jak mu potrzeba, zeby farbe rozrobic - kiedys lal do dna :), a nawet wiecej.
    • czarna_ida Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 14:40
      mysmy odpuscili, pomogla glina..
      Ale teraz jest lepiej, niby trzyma jak trzeba juz.. ale kolorowanie i rysowanie to niestety nie poziom zerówki..
      Załuje ze nie ma w przedszkolu zajęc z gliną, bo fajne rzeczy robil, ma do tego zdolnosci..
    • myszewa Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 15:36
      Mój ma 3,5 roku, problem ten sam, a nawet gorzej (malowanie czymkolwiek a palcami zwłaszcza zupełnie niewykonalne ). Krótko - co my robimy:
      - grzybki (takie układanki - wbijanki), jeże (w jabłka, warzywa, plastelinę wbijamy wykałaczki, pinezki itp)
      - rysowanie po śladzie - codziennie jeden rysunek - mamy takie pokserowane proste rysunki z grubą kreską od logopedy, wkładamy do koszulki foliowej i specjalnym mazakiem rysujemy po śladzie, potem wyciągamy, porównujemy i wycieramy gąbeczką. jakby co mogę podesłać rysunki
      - kredki - my mamy stabilo woody, grube (choć do nauki właściwego trzymania lepsze trójkątne) - po zmoczeniu mamy efekt farbki, my często malujemy kredką, a potem samym pędzlem zmoczonym w wodzie.
      - lego duplo, wyklejanki, masaże fakturami.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 20:46
        Tez mialam do czynienia jeszcze do niedawna z wielka niechecia do jakichkolwiek prac plastycznych. Zmienilo sie, choc nie umiem powiedziec co bylo powodem, bo nie skupialismy sie na tym zupelnie (przez dlugi czas podchodzilam do tego na zasadzie, nie kazdy musi lubic rysowanie, ale uswiadomiono mi, ze to ma wplyw na pisanie, czytanie itd...).
        Synek dojrzal do prac plastycznych gdzies w polowie pierwszego roku przedszkola (zaczal jako czterolatek), nauczyl sie wycinac i bardzo dlugo bylo to ulubione zajecie w wolnym czasie w domu (wszystkie zbedne kartki i ulotki gazetowe cial w drobny mak;-), teraz zaczal rysowac, naprawde zupelnie niezachecany i coraz lepiej mu to wychodzi (jego rysunki juz bardzo nie odbiegaja od sredniej przedszkolnej jesli chodzi o chlopcow, bo wszystkie dziewczynki rysuja o niebo lepiej od najbardziej uzdolnionego plastycznie chlopca w tej grupie;-).
        Moj synek tez ma obnizone napiecie miesniowe, nidy nie lubil rysowac kredkami, do tej pory wybiera zawsze mazaki albo dlugopisy. No i jakims tam problemem jest bardzo udziwnione trzymanie kredek/dlugopisow. Kupilismy kredke Pelikan ze specjalnie wyprofilowana czescia do ukladania palcow, ktora uniemozliwia podobno nieprawidlowy chwyt, a mlody i tak trzyma po swojemu ;-).
        U nas hitem okazala sie suchoscieralna tablica do rysowania flamastrami. Tutaj aga-sama podpowiedz dla Ciebie - skoro mieszkacie tak, ze okna wychodza na szkole na Kusocinskiego, to pewnie znasz sklep Papiernik na ul. Nugat. Tam sa takie tablice (one sa z takiego grubego kartonu, ale sa dosc trwale i niedrogie ok. 20 zl), mazak do niej dolaczony byl kompletnie wyschniety (faktem jest, ze nja kupowalam jakis wybrakowany egzemplarz w Smyku), kupilismy wiec Mazaki Crayola wlasnie do tablic i bardzo sie malemu podoba takie rysowanie (te mazaki maja tez taka zalete,ze sie swietnie zmywaja z rak i ubran; jak mlody w pierwszym dniu pozyczyl od taty czarnego markera do tablic, to potem caly tydzien chodzil z czarnymi rekami ;-). W tym sklepie maja tez kredki tej samej firmy do tablic, ale u nas jakos nie chwycily. Zaleta tego rysowania na tablicy jest to, ze nie trzeba zadnego wysilku przy nacisku, rysuje sie "jak po masle". A i w razie gdybyd chciala wyprobowac, u nas do wycierania znacznie lepiej sprawdza sie kawalek leciutko namoczonego recznika papierowego zamiast suchej gabki.
        Sa jeszcze fajne flamastry Stabilo - grube, trojkatne i nie daja sie wcisnac na stale do srodka przy silnym nacisku (sa takie jakby sprezynowate, jak dziecko za mocno naciska to sie chowaja w srodku), ale to juz drozsza impreza, bo kilka kolorow kosztuje o ile dobrze pamietam 40 zl.
        • lidqa Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 21:19
          Ja mam 7-mio latka i ten sam problem. Rysować nawet lubi ale mapy i schematy i byle jak najlepiej jedną kredką. Kolorowanie odpada zupełnie i wszystko inne manualne go nie kręci. A teraz musiał zacząć pisać nagle w szkole. Pomiędzy liniami. I jest tragedia.

          Co ja bym zrobiła inaczej? Kazałabym mu w wieku lat 5 kolorować DOKŁADNIE jedno kółko dziennie przez tydzien, potem dwa kółka, potem łódkę- cokolwiek. I nie odpuszczałabym. Ma siedzieć i kolorować. Na początku może byle jak potem coraz lepiej. W wieku lat 6-ściu bym już ćwiczyła jeżdzenie po linii, pomiędzy liniami i to nieszczęsne kolorowanie. To potem w szkole nie miałabym takiej jazdy. Ja nie sądzę żeby on to kiedykolwiek pokochał. Ale to co ja teraz przechodzę przy tej ilości rzeczy do napisania i narysowania jest chore.
          teraz np kolorujemy dziennie jedną mandalę- coś takiego: www.mandale.info/do_pobrania/_mandale_literowe.jpg
          plus 8 linijek literek w zeszycie i strona w kaligrafii. I najgorsze okazuje się kolorowanie. Ja go kiedyś przy tym uduszę. Koloruje jak 4-latek. I to ewidentnie moja wina bo on tego nienawidził zawsze a ja odpuszczałam. A teraz nie odpuszczam i okazuje się że się da.
          • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 21:55
            Rety, jakby moj 6-latek mial codziennie tyle pisac, to chyba musialby przestac chodzic spac;) Ile wam schodzi z tym kolorowaniem i pisaniem dziennie? Ja uznalam,z e owszem, cwiczyc trzeba codziennie, ale nie chce zapomniec, ze to jednak tylko dziecko i kaligrafowac nie musi. Mama mnie dreczyla jak poszlam do szkoly, czepiala sie kazdego drobiazgu. Dac sie dalo, ale ile ja i mnie to nerwow kosztowalo? Z erspektywy czasu uwazam ze na pewno nie warto bylo. Moj mlody pisze po 2 linijki dziennie, wyrazow nie liter, bo litery sa straaaasznie nuuudneee i nie mam sumienia go do tego zmuszac, a tak pilnujemy z pania, zeby wszystkie litery zostaly w roznych kombinacjach utwalone.
            Mapy i maszyny to ulubione rysunki mojego mlodego;)
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 22:00
              Moj przez poprzedni rok przedszkola wykonal ze 100 map, kazda inna ;-).
              Moj synek tez nie dostrzega potrzeby zmiany kolorow w trakcie rysowania, jednego dnia wszystko jest czarne, innego czerwone itd...
              • lidqa Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 22:26
                Ile dziennie? Parę godzin. Głownie na dyskusjach że nie będzie tego robił. Na początku to było 4-5 godzin, teraz już 2. Tak naprawdę napisanie takiej linijki liter to jest 2 minuty góra trzy. A reszta to są przerwy i marudzenie. I też nie chodzi o to żeby pisał super ładnie tylko żeby w ogóle to wykonał. A jak miał lat 6 to nie ćwiczyłam z nim wogole- tyle co w przedszkolu robił - to teraz mam.
                I tak gorsze od pisania są mandale. Dużo drobnych rzeczy, nudne jak cholera i w zasadzie takie... no ćwiczą rękę.

                Także zwiększ sobie po jakimś czasie ilość linijek do 3, potem 4 ... i nie miej tych problemów co ja teraz.
                • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 25.10.10, 23:51
                  Dziękuję za wszystkie wpisy i rady
                  Masaż dłoni zaczniemy od jutra - dzięki iśka.
                  Sklep na nugat znam, mieszkam obok, kupiliśmy dziś farby, kredki do wanny widziałam tej firmy: allegro.pl/aqua-studio-kredki-6-kolorow-do-zabawy-w-kapieli-i1290602427.html
                  Kupię wkrótce, podobnie jak polecane nożyczki
                  Na kredki przyjdzie czas. Po mazakach.
                  Tablice torpeda ma w pokoju i w ... nosie. Mazaki zbyt łatwo się ślizgały.
                  Jakoś tak fajnie się złożyło, bo on zaczął akurat teraz szukać bodźców do rączek. Nigdy nie mieliśmy w domu dywanu, teraz jest po raz pierwszy jego pokoju i Antoś czasem głaszcze. Jak zauważyłam to głaszczemy razem, długo :) W wannie myjemy łapkami wszystkie dinozaury, takie chropowate, rączki po farbach myjemy gąbką szorstką do naczyń.
                  Dzisiaj namalował morze i burzę, nawet śledził palcem linię, którą ja narysowałam kredką.


                  Lidqa, dzięki za Twój post. Identyczne historie moja mama przerabiała ze mną. To był horror dla nas dwóch. Dlatego teraz chcę się za to wziąć, bo jak sobie przypomnę, co się działo... A ja lubiłam kolorować, wycinać, łączyć kropki. Nikomu nie życzę. na razie idziemy tropem zabawy, bo MUSI to on w przedszkolu. Nawet ta jego tfu twórczość nie odbiega od grupy, ale ja widzę, że ma problem.

                  Zbiorę te wszystkie Wasze rady, jak ktoś ma poprosze o więcej, poukładam w logiczną całość i skonsultuję z panią od wczesnego wspomagania. Efektami mogę się podzielić.
                • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.10.10, 00:07
                  lidqa, moj mlody chodzi do holenderskiej szkoly, 3. klasa, odpowiednik polskiej pierwszej. Nie ma jakiegos sposobu na przekupienie dzieciaka? Jakbym tyle z mlodym siedziala, to moj maz osobiscie by po policje zadzwonil, ze sie nad dzieckiem znecam;) U nas czytanie+ pisanie + ewentualnie cos plastycznego to gora godzina. Nie wdaje sie w dyskusje, bo to nie ma sensu. Nastawiam zegar (mamy Time Timer), wychodze z pokoju i kaze sie zawolac, jak skonczy, albo siedze obok np z szydelkiem i nie reaguje na zaczepki, za to wychwalam pod niebiosa kazde slowko. za kilka tygodni przejdziemy na pisanie krotkich zdan, rowniez ze sluchu, mysle, ze samo sie stopniowo ulozy. Z mlodym pracuje juz od dawna, ale ze jestem po studiach pedagogicznych, zdaje sobie sprawe, ze godziny spedzane nad zadaniami nie maja sensu, dziecko nawet mimo najlepszych checi nie jest w stanie tak dlugo sie skoncentrowac, norma dla 6-latka to 20, max 30 min i staram sie tego czasu jednorazowo nie przekraczac. Przekupstwo i schematycznosc u nas sie sprawdza. Ustawiam zegar (cos jak minutnik) do poczatku jakiejs ulubionej bajki, mowie, ze jak zdazy, to moze bajke ogladnac. zawsze zdazy;) Proponuje mu tez cos dla niego atrakcyjnego, jak napisze wszystko bez marudzenia, to moze wybrac jakas planszowke i gramy razem. Wiem, ze pisanie i cwiczenie motoryki jest w szkole niezwykle wazne, ale pomysl, czy naprawde chcesz, zeby jednym z glownych wspomnien z dziecinstwa twojego syna byla zrzedzaca mama odbierana jak kat???

                  A mandale osobiscie uwielbiam;) Super relaks. Co ciekawe, jako dziecko nienawidzilam rysowania, kolorowanie to byla najwieksza zmora mojego zyci tuz po szlaczkach, ktorych nic nie moglo przebic. A teraz? Wystarczy zajrzec do mojej galerii na fotoforum;) Jak sie nie musi, to sie czasem chce;)
                  • lidqa Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.10.10, 07:12
                    Wiesz, ale na pisaniu aaaaa nie trzeba się koncentrować a rękę to wyrabia. Ja sądzę że część z tego młody powinien robić w szkole ale nie robi. Zastanawiałam się długo nad tym czy go zmuszać czy nie- w orzeczeniu ma napisane że może nie odrabiać, ale...
                    Inne dzieci robią tego dokładnie tyle, a czasem wiecej bo ja czasem odpuszczam. Młody robiąc cały czas mniej będzie coraz bardziej do tyłu. Na szczęscie czyta płynnie i angielski bez problemu.
                    I tak jest ogromny postęp w stosunku do lat poprzednich.

                    Młody jest w szkole od 2 miesięcy i "poznal" juz wszystkie litery i juz pisze zdania w stylu: Mama woli soki owocowe. Także tempo zabójcze.

                    Szkoły Holenderskiej zazdroszczę. Byłam w jednej widziałam i byłam zachwycona. Dla mnie to szkoła prawie idealna była. Ale dzieci tam więcej siedzą w szkole i robią na miejscu. Młody jest w klasie 28 osobowej i generalnie nie jest dopilnowany na lekcjach bo wbrew pozorom nie jest najbardziej problemowym dzieckiem. I ja się nie dziwię też ze nie jest bo nad nim ktoś by musiał stać non stop.

                    Przekupuje go, ścigamy się- pełen wahlarz pomysłow. Czasem jest lepiej a czasem tak jak wczoraj- iść się zastrzelić i już.
                    • brolek Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.10.10, 08:40
                      Lidqa - może jakiś kontrakt behawioralny - wspólnie ustalone zasady. Kiedy córka miała podobne problemy wyznaczaliśmy "wspólny czas" na odrobienie lekcji i na jakąś przyjemność (np oglądanie filmu, komputer itp.) - im szybciej odrobiła pracę domową, tym więcej czasu zostawało na tą przyjemność, więc starała się.
                      Mieliśmy też np. migdały za każde zadanie.
                      Pracowaliśmy też z minutnikiem - wyznaczaliśmy czas na każde zadanie, a minuty, które "zaoszczędziła" robiąc ćwiczenie szybciej niż w wyznaczonym czasie mogła wymienić na nagrodę - np. dodatkowy punkt w naszym domowym systemie motywacyjnym, lub wykorzystać na jakieś dodatkowe przyjemności.
                      Czas wyznaczałam tak, aby bez zbędnych duskusji i marudzenia na spokojnie z małym zapasem zdążyła zrobić. Zadanie zrobione niestarannie nie było zaliczane, misiała zrobić porządnie.
                      • lidqa Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.10.10, 16:24
                        Ja robiłam coś takiego: zadanie na 2 tury. Pierwsza tura o 16-tej druga o 18-tej. Im dłuzej zajmowała pierwsza tura tym krótsza była przerwa. Ale on się tylko denerwował a nie przyspieszało to. Muszę przemyśleć punkty.
      • gorawka Do myszewa 26.10.10, 16:45
        Myszewa, bardzo chętnie poproszę o przesłanie na gazetowego maila tych rysunków do skserowania. Pomysł z koszulką genialny. Ja kseruję małemu różne proste ścieżki grafomotoryczne i serce mnie boli (tak ekologicznie), jak on poprowadzi tę swoją kreseczkę i kartka do wyrzucenia. Napisz jeszcze proszę, co to za specjalny mazak? Jakiej firmy? Gdzie go kupić? A robienie wyklejanek jak u Was wygląda? Z góry dziękuję za odpowiedź. Mamy chłopaków w podobnym wieku:) Mój 4 m-ce starszy.
        • aga_sama Re: Do myszewa 26.10.10, 21:34
          o ja też poproszę rysunki

          A i jeszcze pytanie: jak zachęcacie? Czy mówicie takiemu 4-latkowi, że musi ćwiczyć? Bo u nas cel jest wymagany. Np. trzeba codziennie narysować coś dla babci...
          • myszewa Re: Do myszewa 26.10.10, 22:22
            Odpisałam wprawdzie na priva, ale jakby kogoś jeszcze interesowało - mazaki suchościeralne się nadają, my mamy firmy expo, mąż kupił w zwykłym papierniczym w zestawie z gąbeczką, nie kosztowało dużo. Do wyklejanek używamy co się nawinie ;) - liści zasuszonych, kulek plasteliny, kolorowych skrawków papieru, malutkich kuleczek z bibułki (wcześniej trochę trzeba się napracować, żeby zrobić odpowiednią ilość), ostatnio kupiłam fajowe pastylki drewniane tu: www.zabawkowy-swiat.pl/pastylki-drewniane-p-356.html, ja zwykle maluję małemu jakiś prosty obrazek, a on wykleja po konturze.
            I jeszcze - zdrowy syn znajomej też miał duże problemy motoryczne, zerowe zainteresowanie pracami plastycznymi, aż trafili na świetne zajęcia z ceramiki, gdzie młody wsiąknął - ma 8 lat a robi takie cuda, że trudno uwierzyć... Tak, że pewnie trzeba próbować i do każdego dziecka znajdzie się w końcu odpowiedni klucz
      • baskokvet Myszewa 27.10.10, 10:47
        prosze wyślij mi te rysunki na gazetowego. dziekuję!
    • gorawka malowanie wodą 26.10.10, 16:49
      Mamy problem identyczny jak Wasze maluchy. Właściwie chyba wszystko już napisałyście;), więc ja tylko dorzucę, że fajne jest malowanie wodą. Są takie specjalne książeczki z rysunkami. Jak się je pomaluje pędzelkiem umoczonym w wodzie, to rysunki robią się kolorowe.
      • lidqa Re: malowanie wodą 26.10.10, 18:28
        Tak ale to nie te umiejętności. To jest zabawne i fajne, ale nie oszukujmy się że coś daje. CHyba że zmniejsza niechęć do rysunków :)
    • panna_dziewanna nożyczki 26.10.10, 20:20
      Jeśli chodzi o nożyczki, to u nas przełomem były nożyczki, które jedną dziurkę mają dużo większą. W ten sposób w tę większą dziurkę wchodzą 3-4 palce, a w tę mała tylko kciuk i to się okazało super po pokazaniu kilka razy jak się nożyczki "ubiera". I wtedy wspomaganie nie było potrzebne. Kupiłam takie nożyczki w kerfurze, tylko trzeba uważać, żeby nie kupić leworęcznych. Fajnie jak ta duża dziurka dziurka jest jeszcze taka w łuk.

      My mamy takie podobne:
      allegro.pl/nozyczki-dla-leworecznych-zaokraglone-herlitz-i1252412772.html
      tylko dla praworęcznych.
      • iska2009 Re: nożyczki 26.10.10, 21:18
        Z materialow wielokrotnego uzytku polecam "rysuj z czu-czu" - do kupienia w smyku. Sa to plansze z zadaniami - trzeba cos dorysowac, zakreslic itp. Cwiczy grafomotoryke, ale i wyobraznie, myslenie itd. Do zestawu dolaczony pisak i flanelowa sciereczka, ktora mozna zetrzec pisak. Wystepuje to w kilku wariantach wiekowych - chyba od 3 do 7 lat. Tak mi sie teraz przypomnialo :).
        • oliwinka Re: nożyczki 26.10.10, 23:02
          Hej!!nic się nie martw!!!!moja córka skończy w listopadzie 5 lat i 2 ms temu jeszcze nic z manualnych rzeczy nie robiła,ma problem z guzikami......od września poszła do przedszkola i szok....ja mogłam zachęcać godzinami a teraz nawet przed przedszkolem rano pracuje!!nie wiem czy to wpływ przedszkola czy poprostu przyszedł ten czas,jesteśmy pod opieką pedagoga z tego powodu,ale nawet specjalista jest pod wrażeniem----dostałam od niej mega dużo wskazówek:po pierwsze dobrej jakości produkty-Ola jest zachwycona kredkami Colorino,kolory przepiękne(18 szt)grubre,trójkątne i niełamiące-nie przekręcą się w rączce ani nie spadną ze stołu,pastele olejowe LYRA -cudne kolory,świetnie rozmazują się paluszkami,troszkę łamią ale nie są drogie,plastelina miękka najlepiej czeska,farby plakatowe i akwarelowe też jakieś lepsze,i druga rzecz wszystko w formie zabawy a nie przymusu i jeszcze jedno:kartki duże minimum A4!praca na sztaludze,podłodze ,ścianie,szarym papierze-chodzi o różną pozycję ręki----moja Ola uwielbia kiedy na ok.8 kartkach A4 połączonych taśmą rysuje kontur stonogi(nie dosłownie hahahahah) i farby----od tego się zaczęło,teraz pracuje kilka do kilka godzin dziennie i nadrabia wszystko i w ciągu 2 miesięcy jest kolosalna zmiana!!choć dalej ucieka troszkę przed plasteliną jeszcze jedna rada:każde dziecko lubi naklejki-długo jej kupowałam a teraz daję zwykły klej,talerzyk i wycinam różności --garnie się już nawet do nożyczek co było szczytem marzeń w sierpniu----pozdrawiam
          • klafuti Re: nożyczki 26.10.10, 23:24
            aga sama, nie czytam całego wątku więc może się powtórzę za poprzedniczkami, ale u nas sprawdziła się kreda. gryzmoły na betonowym chodniku, odrysowywanie przedmiotów ( wtedy fiksacja kolejowa) więc rysowanie/odrysowywanie w tym kierunku.z tym odrysowywaniem na poczatek to były wielkie powierzchnie ( ja byłam modelem a Wyjąktowy oblatywał mnie kredą lub w domu lepiłam płachty papieru na podłoge i kładłam się na nich, a on obrysowywał. U nas to była wielka zabawa i chichot :)) ciasteczka też milony wypieczonych,aaa i jeszcze kalka- odrysowywanie ulubionych postaci, autek co tam dziecko uwielbia, powodzenia
            • tijgertje Re: nożyczki 27.10.10, 01:04
              Do malowania na wielkim formacie fajna jest jakas byle jaka tania , byle gladka tapeta;)
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 30.10.10, 02:17
      Dzisiaj moj synek mial okazje wyprobowac na zajeciach u logopedy kredki zelowe Herlitz (sa grube i naprawde pieknie i latwo rysuja, lekki nacisk a kolory bardzo intensywne (to sa kredki z czwartego zdjecia tutaj www.herlitz.de/pl/produkty/szkola/malowanie-i-rysowanie.html ).
      Jesli wiec niechec dziecka do rysowania jest spowodowana nieumiejetnoscia odpowiedniego nacisku, to jest to swietne rozwiazanie.
    • 1iwona1 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 01.11.10, 08:19
      Szukając nakładek na kredki ułatwiających prawidłowy chwyt, znalazłam coś takiego www.sklep.educarium.pl/educarium.php?section=1&kategoria=10&p=1&subkategoria=58&produkt=332
      Co o tym myślicie? Może ktoś ma i korzysta?
      • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 01.11.10, 17:50
        Mysmy probowali roznosci u terapeutki SI. Nakladki odradzila, musza byc odpowiednio zalozone, na odpowiedniej wysokosci, inaczej nie spelniaja swojego zadania tak jak powinny. U nas sprawdzil sie olowek Stabilo, gruuuby i profilowany, a takce dosc grube olowki trojkatne. znalazlam w sklepie dla plastykow takie fajne, mieciutkie 2B, najczesciej spotykane HB sa dla mlodego za twarde. Kredki i pisaki tez ma trojkatne stabilo, najlepiej sie sprawdzaja. Zaluje, ze Bambino nie robia w trojkatnej oprawie (a moze robia?), bo rysuja super, ale okragla jednak rudniej prawidlowo trzymac:/
        • 1iwona1 Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 02.11.10, 13:37
          tijgertje napisała:

          > Mysmy probowali roznosci u terapeutki SI. Nakladki odradzila, musza byc odpowie
          > dnio zalozone, na odpowiedniej wysokosci, inaczej nie spelniaja swojego zadania
          > tak jak powinny. U nas sprawdzil sie olowek Stabilo, gruuuby i profilowany, a
          > takce dosc grube olowki trojkatne. znalazlam w sklepie dla plastykow takie fajn
          > e, mieciutkie 2B, najczesciej spotykane HB sa dla mlodego za twarde. Kredki i
          > pisaki tez ma trojkatne stabilo, najlepiej sie sprawdzaja. Zaluje, ze Bambino n
          > ie robia w trojkatnej oprawie (a moze robia?), bo rysuja super, ale okragla jed
          > nak rudniej prawidlowo trzymac:/

          Dzięki za opinie o nakładkach :-) A czy próbowaliście coś takiego: www.wibratorylogopedyczne.pl/towar/129/naparstki-pozycjonujce-male.html ?
          Synek ma kredki trójkątne, są ok ale i tak ma problem z ułożeniem palców na kredce mimo, że bardzo się stara.
          Natomiast w linku podanym przeze mnie poprzednio było coś innego - Grafomotoryczna plansza magnetyczna - wzorki. Zastanawiam się nad kupnem...
          • tijgertje Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 02.11.10, 14:25
            Nie znam tych nakladek, ale na specjalnie wygodnie nie wygladaja:/
            Moj mlody pisze w szkole takim olowkiem:
            www.stabilo.com/pages-pl/products/s-move-easyergo.php
            • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 24.11.10, 15:34
              Dziękuję za rady.
              Minął miesiąc pracy naszej, pań w przedszkolu, do tego intensywnie SI. młody zrobił duże postępy, sam prosi o kredki!
              Codziennie dostaję w przedszkolu wielkie kolorowe kółko - raz jest to maska, innym razem basen lub rondo.
              Jeszcze raz dziękuję
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.11.10, 00:06
                A moglabys napisac, jak pracujecie z malym?
                Ja sie zastanawiam, jak sprawic, zeby moj synek zaczal chciec trzymac kredke prawidlowo. Czy to sie w ogole da zmienic, mnie do tej pory nie przeszkadzalo, sama trzymam troche nietypowo, a teraz wszyscy terapecuci zaczeli sie tego chwytu czepiac i mowia, ze bedzie mial klopoty z pisaniem. A on sam niezmiennie twierdzi, ze inaczej nie umie.
                • aga_sama Re: rysowanie/ lepienie/ mała motoryka 26.11.10, 09:58
                  Młody trzyma kredkę nie do końca prawidłowo, ale to jest kolosalny postęp, bo do tej pory łapał ją w pięść.
                  Poprawiamy, spokojnie, ale konsekwentnie cały czas.
                  W przedszkolu też dużo z nim pracują, przełamał się na tyle, że samo prosi o kredki i rysuje - najczęściej duże koła, plamy koloru :)
    • polaa27 Flamastry do wanny Crayola 26.11.10, 11:49
      Dziewczyny bardzo fajny ten wątek. Postawnowiłam poszukać takich flamastrów do wanny. Na allegro nie ma, znalazłam na jakiejś zagranicznej stronie coś takiego:

      www.crayolastore.com/product_detail.asp?T1=CRA+58-8165
      Czy to takie? I gdzie w Polsce można je kupić?
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Flamastry do wanny Crayola 26.11.10, 21:21
        Jesli chodzi o specjalne flamastry do wanny, to ja sie spotkalam z takimi uczyibawi.pl/34125-aqua-studio-markery-kolorow-p-5223.html?osCsid=074d97a67b813a06a8559327e472f82d
        Wydaje mi sie, ze widzialam w sklepie AMKO na Ursynowie i chyba w Smykach, ale glowy sobie uciac nie dam. Tego zestawu Crayoli, ktory pokazalas, nie spotkalam nigdzie.
        Jestem pewna, ze jakies produkty do malowania w kapieli maja tez w Mothercare, ale pamietam, ze mnie zastanowila drobna notka z gwiazdka, ze nie ze wszystkich powierzchni daja sie usunac.
        Akurat Crayole mamy przetestowana na wielu produktach i jak pisza "Washable" to tak naprawde jest, nie trzeba wkladac wysilku, zeby pozbyc sie plam z rak, ubran itp.
        • calosciowezaburzeniarozwojowe wspomaganie kolorowania - moze sie komus przyda 26.11.10, 21:44
          Mlody nie cierpi kolorowac, robi to, jak juz naprawde zostanie przymuszony w przedszkolu, ale na odwal i najchetniej jednym kolorem wszystko.
          Ostatnio po podpowiedzi terapeutki, zrobilam malemu takie zadanie - narysowalam mu na kartce czarna kredka kontury rysunku (akurat to byl kwiat), kazdy pojedynczy element oznakowalam cyfra (tzn. lodyga - 1, lisc - 2, srodek kwiatu - 3, kazdy platem tez inna cyfra) a obok dodalam legende - dana cyfra oznacza dany kolor i maly mial pokolorowac wg tych wskazowek.
          Zadzialalo o tyle, ze wlaczyl myslenie i nie bylo to takie nudne dla niego, a poza tym bardzo spodobal mu sie efekt - nigdy wczesniej sam z siebie nie stworzyl nic tak kolorowego :-).

          Takie gotowe szablony czesto sa tez w roznych ksiazeczklach z zadaniami dla przedszkolakow, ale latwo mozna to zrobic samemu, tym bardziej, ze na poczatek potrzebne sa bardzo proste wzory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka