tijgertje
27.11.10, 21:04
Mikolaj w wiatrakowie siedzi juz jakis czas, a ja zaczynam panikowac. Do buta mlody dostaje jakies drobiazgi, ale na glowne swieto zawsze kupujemy cos wiekszego i zawsze jest problem. Tym razem maz juz sie wkurzyl i zabronil mi cokolwiek kupowac, bo mlody i tak niczym sie nie bawi. Faktycznie, poza plastelina i kredkami reszta w zasadzie moglaby nie istniec;) Planszowek ma juz na razie wystarczajaco, Wii nie chce kupowac, bo sie uzaleznia (cos po tacie terz musial odziedziczyc). K'nex jest ok, jak sobie przypomni, co jakis czas dopadnie domino i buduje cuda. samochody w ogole go nie interesuja. Dostal kiedys spory garaz, przerobil go na tor przeszkod dla szklanych kulek i domina;) No i w koooncu wymyslilam. Dlaczego nie kupic wlasnie takiego toru do toczenia kulek? Maz nawet o tym slyszec nie chcial, tym bardziej, ze taki trwalszy, drewniany to bardzo duzy wydatek. Okazalo sie, ze i maz zmienil zdanie, jak zonaczyl, co wyprawia 25-letni chlopak z autyzmem;) Niedawno pobil rekord swiata budujac ponad kilometrowy tor. Mam nadzieje, ze mlodemu spasi, bo ilez moze ksiazek i plasteliny dostawac??? Ze mna maz tez zawsze ma problem, ciezko mu trafic w odpowiedni prezent. Zdazyl juz sie nauczyc i teraz najpierw pyta, co chce dostac, zanim zacznie szalec z zakupami;) Jak jest u was? Co kupujecie dzieciakom na Mikolaja, pod choinke czy na urodziny? Co sie sprawdza u waszych dzieciakow, co bylo totalnym niewypalem? czym sie kierujecie w wyborze zabawek dla malych autystow? Moj uwielbia, jak sie cos kreci i toczy, reakcje lancuchowe i tym razem chcemy mu dac prezent zgodny z obsesyjnymi w sumie zainteresowaniami. Tez tak robicie, liczac, ze prezent nie pojdzie natychmiast w kat, czy staracie sie rozszerzac dzieciakom horyzonty i probujecie zainteresowac czyms innym?
Dla ciekawych, co Jelle wyprawia z kulkami:
www.youtube.com/user/jelleknikkers