Dodaj do ulubionych

orzeczenie o niepelnosprawnosci

15.12.10, 16:04
Dziewczyny, czy ktoras z Was w dokumentacji dla komisji orzekajacej miala tylko zaswiadczenie od lekarza stwierdzajace zaburzenie, z krotkim opisem problemow dziecka (wg tego druku wymaganego przez komisje, zadne rozlegle opinie) i dostala orzeczenie dla dziecka.

Te opinie, ktore mam z ostatniego czasu, skupiaja sie na postepach dziecka. Prosic o nowe juz bym nie chciala, bo ani terapeuci chetnie tego nie robia, albo kaza sobie placic za taka opinie. Na poprzedniej komisji takie opinie dolaczylam i mam wrazenie, ze nikt do nich nie zajrzal.

Czy brak jakiejkolwiek dokumentacji medycznej oprocz tego podstawowego zaswiadczenia od psychiatry moze przesadzic o odmowie przyznania orzeczenia? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • yula Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 16:15
      Jak dobrze pamiętam to na ostatniej komisji dawałam tylko diagnozę i opinię psychologa prowadzącego. Nic więcej nie mieliśmy. U nas najważniejsze od opisu problemów były literki przy diagnozie :/ Lekarka uważała że skoro mówi to nie ma z nim żadnych problemów. Za każdym razem po komisji z tydzień dochodzę do siebie i mam ochotę zostawić syna u lekarki pod opieką na parę dni :/ Jak może orzekać pediatra najwyraźniej nie mający pojęcia o ZA/autyzmie w naszym przypadku :/?
    • gloria2 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 16:50
      Ja dałam wyłącznie zaświadczenie wg specjalego wzoru i akt urodzenia. Od razu dostaliśmy orzeczenie do 2022 r.
      Przyznam, że gdyby moje dziecko nie dostało orzeczenia, to nawet psychicznie bym to lepiej zniosła:)
      Zrobiłam to, aby zakwalifikować dziecko na terapię dofinansowaną przez PFRON, ale i tak się nam nie udało:(
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 17:50
        Ja to robie glownie dla urlopu wychowawczego. Dla celow TUS dofinansowanego w Scolarze tez nam sie nieoczekiwanie przydalo.

        A czemu lepiej bys zniosla psychicznie odmowe?
        • gloria2 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 18:29
          Bo mi źle na głowę robi taka etykieta:)
          Jakby na komisji powiedzieli, że nie dają orzeczenia, bo wg. nich jest normalna, to potraktowałabym to jak dobry znak:)
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 19:12
            Aha, rozumiem. Moj maz mial tak samo ;-).

            Ja juz nie wierze w opinie na ogolny oglad zadnemu lekarzowi za wyjatkiem tych zajmujacych sie specyficznie tematem autyzmu (z tych zaden nie ma najmniejszych watpliwosci aktualnie). Przez poltora roku tak mnie zwodzili lekarze roznych specjalnosci i wbijali w poczucie winy, ze zdrowemu dziecku wymyslam choroby. A ja sie tego trzymalam jak wyroczni.
          • yula Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 19:25
            A ja usłyszałam coś takiego na poprzedniej komisji, że według niej wygląda na zdrowego i mam przynieść diagnozę ADHD lub ZA bo inaczej nie dostaniemy orzeczenia. Wcale nie potraktowałam tego jako dobry znak, ale wnerwiło mnie to znacznie, szczególnie że pani przyszła godzinę spóźniona na komisję, my przyjechaliśmy trochę przed czasem, więc siedziałam blisko 2 godziny z nadpobudliwym 5 latkiem w nudnej poczekalni gdzie było też kilkoro małych dzieci, które wcale nie miały ochoty być przytulane przez mojego syna, a jemu nie dało sie tego wytłumaczyć, więc co chwila była szarpanina z nim, nie byłam przygotowana na tak długie czekanie więc rozrywki sie pokończyły, więc zaczęło sie tarzanie po podłodze, włażenie pod krzesła i inne atrakcje jakie może wymyślić nadpobudliwy maluch. Na dwór wyjść nie mogłam, bo było ciemno a z nim po ciemku do tej pory boję sie wychodzić, bo jak ucieknie to go nie znajdę. Wchodzę na komisję a tam pani mi oznajmia że nie widzi nic złego, mimo że miała kilka opinii o jego zachowaniu grrr... Aha, on zachowywał sie oczywiście wzorowo, chociaż miałam ochotę by zwalił wszystko z biurka :/
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 19:46
              Moj na pierwszej komisji tez sie zachowywal wzorowo i tez uslyszalam, ze nie wyglada na chorego i ze takie cechy, jak wymienione w opiniach, to maja wszystkie dzieci w tym wieku.

              Bylam przekonana, ze nie dostalismy orzeczenia, a Pani dr nie byla laskawa nas poinformowac, jaki jest final naszej wizyty.
              • czarna_ida Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 20:41
                My mielismy ''szczęscie'' bo lekarz orzekający ma sasiada autystę doroslego ale juz z regresem..
                Nie było zadnej dyskusji.. Dostalismy na dwa lata..
    • agacz2905 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 21:42
      Chyba nie ma żadnej reguły - czyli w praktyce wszystko zależy od tego, na jakiego człowieka trafisz (mam na myśli lekarza orzekającego). Moje osobiste doświadczenie jest takie, ze "im więcej papierów, tym "lepiej". Sama jestem osoba niepełnosprawną i "na komisję" stawiałam się x razy (mam 36 lat, orzeczenie o trwałym, dożywotnim stopniu n. mam dopiero od marca 2008, i to na skutek mojego odwołania do II instancji). Mogę napisać tyle, że przed rokiem 2008 to, czy dostałam orzeczenie na rok, dwa lata (raz jedyny dostałam na trzy lata!) zależy tylko i wyłącznie od widzimisię lekarza, który orzeka. Stan faktyczny (mojej choroby) bez zmian na lepsze, schorzenie wręcz postępuje. W orzekaniu nie ma logiki - tak wynika z mojego jednostkowego doświadczenia. Jestem też mamą syna ze wstępną diagnozą autyzmu atypowego lub Aspergera. Dopiero zacznę drogę faktycznej diagnozy - za kilka dni pierwsza wizyta w Poradni Autyzmu. Zastanawiam się, czy potem (po ew. potwierdzeniu) "wyrabiać" mojemu dziecku orzeczenie. Ja jako klient komisji (ok., powiatowego zespołu ds. orzekania...) za każdym razem czułam się upokorzona i podchodziłam do tego wszystkiego wybitnie emocjonalnie. Orzekający mają głęboko w d... osoby niepełnosprawne i naprawdę wiem o czym piszę. Mam teraz trochę "grubszą skórę" niż parę lat temu, poza tym mój zawód (sama prowadzę postępowania administracyjne i orzekam - choć w innej materii prawa, niż zespoły ds. orzekania...) daje mi pewien szerszy pogląd na sprawę. No i sam fakt, ze tym razem chodzi o moje dziecko - daje mi to silę do (ewentualnej?) walki o dziecko i jego prawa. Niemniej jednak, ciśnie mi się na usta: komisje, o których mowa w tym wątku - to NAJCZĘŚCIEJ banda nieczułych ignorantów. I nie chodzi mi tylko o to, że nie "rozdają" orzeczeń na prawo i lewo. Pozdrawiam, A.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 22:49
        Rozumiem Twoja gorycz :-( i wspolczuje.
      • yula Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 15.12.10, 23:41
        Niestety zgadzam sie z tobą, a w listopadzie nas czeka powtórka z rozrywki, bo z ZA sie wyrasta, według opinii orzekającej lekarki :/ Staram sie o tym na razie nie myśleć, bo zaczynam za bardzo sie denerwować.
        • iska2009 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 01:13
          My mielismy oprocz zaswiadczenia od lekarza kopie diagnozy, diagnoze SI i wynik z opisem PEP-R-a, wiec tez niezbyt wiele. Szczerze mowiac mialam obawy czy to wystarczy.
          Spotkalam sie jednak z opinia, ze najwazniejsza jest diagnoza i ona jest niepodwazalna. Po prostu lekarz moze sobie powyczyniac rozne cyrki na komisji, jesli mu to poprawi samopoczucie, ale nie moze podwazyc diagnozy, czy to ZA, czy autyzm, po prostu orzeczenie sie nalezy jak psu micha.
          A jesli chodzi o moje wspomnienia - to ja rowniez wyszlam z komisji chora i roztrzesiona. U nas pani najpierw zapytala mnie kiedy sie zorientowalismy, ze jest problem, wiec ja zgodnie z prawda powiedzialam, ze na diagnozie SI dostalismy sugestie, zeby zdiagnozowac synka w kierunku autyzmu. Na co Pani mi przerwala i zaczela wywod, ze zaburzenia SI to nie to samo, co autyzm, w ogole sposob w jaki mi to usilowala wytlumaczyc byl skandaliczny, probowala ze mnie zrobic wariatke, ktora sobie cos ubzdurala i zdrowe dziecko ciaga po komisjach i zabiera cenny czas. Wiec ja tylko zapytalam czy juz skonczyla i czy widziala diagnoze podpisana przez zespol diagnozujacy i czy ja dobrze rozumiem, ze probuje podwazyc te diagnoze, na co cos tam burknela pod nosem, potem zadala mi pytanie, to co zasilek by pani chciala i w tym momencie naprawde zalowalam, ze nie mam kamery, bo po bylo takie chamskie i celowo ponizajace. Po prostu bylam chyba zbyt bezczelna i pani musiala odreagowac w jakis sposob i udalo jej sie. Wyszlam faktycznie chora, nawet mialam ochote zlozyc na nia skarge, bo nie moglam sobie kompletnie z tym poradzic, czlowiek idzie na te komisje jak na sciecie, w ogole gdyby nie pewne okolicznosci o to orzeczenie by sie nie ubiegal, a tu jeszcze taka trauma.
          Ja mam taka teorie, ze w niektorych zawodach ludzie nie powinni pracowac zbyt dlugo, bo to sprzyja demoralizacji niestety...Jak sie zbyt dlugo decyduje o losie innyc, to po prostu niektorym uderza do glowy. Taka przykra prawda.
          • monisia900 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 07:59
            podepne sie pod watek-choc z troszke innym pytaniem
            wlasnie zlozylam dokumenty na zmiane zasilku pielegnacyjnego na swiadczenie pielegnacyjne.poprostu chce zrezygnozwac z pracy, bo juz tego wszystkiego nie ogarniam. poza tym jak mam oplacic opiekunke ktora chodzilaby z mlodym na terpaie i rozne zajecia to musze oddac polowe pensji. poza tym szefowa ma juz dosc mojego ciaglego brania wolnego, bo jade z mlodym do lekarza.
            wiem ze przy CZR zgodnie z ustawa nalezy sie swiadczenie pielegnacyjne. czy ktoras z was powolywala sie na te ustawe? czy ogolnie przyznaja takie swiadczenie? ja mam diagnoze od lekarza psychiatry z IPiN-chyba juz tego nie podwaza?
            nie ukrywam ze bardzo zalezy mi na tym swiadczeniu.
            • iska2009 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 23:21
              Z tego co sie orientuje jedno nie wyklucza drugiego, zasilek przysluguje chyba niezaleznie, czy sie pracuje, czy sie jest na urlopie wychowawczym, czy sie z pracy zrezygnowalo, swiadczenie tylko w tym ostatnim przypadku. I o ile zasilek jest swiadczeniem na dziecko, to swiadczenie pielegnacyjne jest rodzajem wynagrodzenia, ktore matka niepelnosprawnego dziecka otrzymuje od panstwa w zamian za rezygnacje z pracy i zajecie sie dzieckiem.
              • marychna31 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 24.04.11, 19:59
                Dokładnie, Iska ma rację. Zasiłek i świadczenie pielęgnacyjne wypłacane sa niezależnie i można pobierać je jednocześnie.
    • dasia_23 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 10:26
      Witaj,
      A wiesz może ile sie czeka na komisję po złozeniu wniosku, bo jadę z dokumentami w poniedziałek i jestem ciekawa ile to potrwa? Ja mam papiery z OWI Pilicka, z Narbutta i z TOPu. Może nie będzie tak źle. Mój mały też mówi, więc może wezme go głodnego - wtedy daje czadu nieźle, ale po jakiejś imprezie - nakrecony jest przez pare dni :)
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 13:14
        No wlasnie mi sie tez wydaje, ze na pewne schorzenia orzeczenie sie po prostu nalezy i diagnoza jest tu podstawa.
        My 2 lata temu czekalismy na komisje okolo miesiaca, teraz jka sie dowiadywalam to terminy tez podobne sa.
        • mamabeata66 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 21:46
          witam ja też składam o nowe orzeczenie ktore nie jest problemem dostać dla dziecka bo od chyba maja ZA jest wpisany do rejestru ze sie należy ale żeby dostac zasiłek-świadczenie pielęgnacyjne [520 miesięcznie]musi być zaznaczone w orzeczeniu ze dziecko WYMAGA opieki nie jest samodzielne i o to niestety coraz trudniej Mój syn ma 10 lat i lekarz mowi pora iść do pracy on jest samodzielny a dokumentów składam tony od wszystkich możliwych specjalistów włącznie z wychowawcą w szkole
          • czarna_ida Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 16.12.10, 22:28
            A ja na komisji czulam się nie na miejscu.. Widzialam dzieci rozszczepem warg, podniebienia, z zespolem downa, i z innymi schorzeniami takze..
            I widzialam rodzicowh pytajacy wzrok, czego ja tam szukam, bo moje dziecko, nie wyglada na takie, cherubinek z blond kreconymi wloskami..
            Ale juz rozpoznaje w miejscach publicznych takie dzieci jak moje..
            • monisia900 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 17.12.10, 08:55
              ale czemu nie na miejscu? uwazam ze nie na miejscu (chociaz kazda choroba jest choroba i nie nalezy rozwazackto jest bardziej chory) powinni czuc sie rodzice dzieci np z alergia.znam sporo osob z dziecmi alergikami, ktore maja orzeczenia. baaa, jedna matka (z syna szkoly) nawet wozi core busem, bo cora niepelnosprawna.... z ppowodu alergii.
              • yula Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 17.12.10, 09:17
                Ja tam nie oceniam innych, mój syn jest alergikiem i to nic ciekawego szczególnie w zimie gdy mimo przestrzegania diety robi mu sie szorstka skóra na łokciach lub pęka do krwi skóra na palcach. Jak jest ciężka postać alergii i dziecko potrzebuje dodatkowej opieki do dlaczego miałoby nie dostać orzeczenia? Samo raczej nie wysmaruje sie od stóp do głów maściami, często w ciężkiej postaci ze sterydami. A jak niektórzy nadużywają tej możliwości to już jest na ich sumieniu i lekarzy orzekających.
            • yula Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 17.12.10, 09:07
              Jak byłam na pilickiej to jakaś mama dziecka z Downem powiedziała do mnie i innej mamy dziecka cherubinka że mamy gorzej od niej, bo właśnie po naszych nic nie widać i musimy wysłuchiwać głupich komentarzy na temat zachowania dzieci. Ja tam nie czułam sie nie na miejscu, u nas na komisji nie na miejscu była zdecydowanie lekarka orzekająca.
              • monisia900 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci 17.12.10, 09:37
                nie chcialam nikogo urazic komentazrem na temat alergikow. tu akurat moze zle sie wyrazilam, ale chcialam skomentowac wpis mojewj poprzedniczki nt jej odczuc co do choroby jej dziecka.
              • czarna_ida Re: yula 17.12.10, 11:05
                pewnie ze mamy gorzej, bo zawsze mozna powiedziec ze zle wychowujemy nasze dzieci..
                Wiem o tym.. Ja uslyszalam ze mamy nie medialna niepelnosprawnosc..
                • muminkowa Re: yula 17.12.10, 18:35
                  Czy ktoś składał odwołanie od decyzji w sprawie przyznanego orzeczenia? Co powinno zawierać pismo? Jak wygląda procedura odwoławcza?
                  • mamabeata66 Re: yula 17.12.10, 18:56
                    zgadzam sie że mamy gorzej bo jak dziecko jest super inteligentne czyta szybcie niż pani używa słow ktorych nauczyciel szuka w słowniku to jak wytłumaczyć że jest chore
                  • kingahana.1 Re:do muminkowa 20.12.10, 20:02
                    hej:)
                    Ja składałam odwołanie do komisjii wojewódzkiej oraz po tem do śądu pracy i ubezpieczeń społecznych.W pierwszym przypadku napisałam odwołanie w formie takiej że opisałam z czym sie nie zgadzam (syn nawet nie został uznany za niepełnosprawnego),odbyła sie ponowna komisja w urzedzie na której byli inni lekarze (a syn przechodził samego siebie tego dnia ale to było wg pań normalne ,że niby wszystkie dzieci tak mają),róznica była taka ,że chociaż porozmawiali z nami każda z pań po 30 min.Została utrzymana decyzja z tej komisjii powiatowej o nie uznaniu go za osobę niepełnosprawną.
                    Nadal sie nie zgadzałam więc wysłałam w podanym na uprzednio decyzjii terminie pozew do sądu(na szczęscie jest to za darmo)Opisałam ponownie sytuacje ale nieco dosadniej ,dołaczyłam opinie jakie uzyskałam jeszcze w między czasie od psychiatry i psychologa i czekałam .Po chyba mc dostałam wezwanie na badania do biegłych sądowych(to był kosmos dopiero w pokoju siedziało 6 os kazda cos mówiła a mnie nie słuchano wogóle na siłe wciskałam dokumenty)Po 2 tygodniach dostałam wyniki ich badań miałam czas na odwołanie sie tydzień co też zrobiłam(niestety bez rezultatu)i po chyba 2 mc termin ostatniej rozprawy był.Co prawda uznali syna za niepełnosprawnego i mam orzeczenie tzn wyrok sądu i przyznany punkt na 153 zł ale nie uznali mi punktu na stała opiekę, także zadowolona jestem po trochu.Wyrok ma moc ostateczną tylko taki minus nie ma ani kodu choroby ani nic więc chyba o jakąś refundacje mi za rechabilitacje nikt go nie uzna:(
                    Pozdrawiam warto walczyc chociażby ze wzgledu na to ,aby panie w komisjii nie czuły sie takie nieomylne:)
                    • ainer1 orzeczenie o niepelnosprawnosci - Warszawa 20.12.10, 20:27
                      witam serdecznie,

                      Jestem nowa wiec dodam, ze moj synek ma na imie Bartuś, ma 2 latka 10 mcy i zdiagnozowaną 13 grudnia przez Scolar F.84.
                      Podczytuje ten wątek, a że mam już diagnozę i zadzwoniłam na Andersa 1 (koło kina Muranów) gdzie w Warszawie mnie pokierowano po zdobycie orzeczenia o niepełnosprawności i tam NIE MUSZĘ iść na komisję tylko składam 2 dokumenty:

                      1. druk-wniosek o wydanie orzeczenia (mam coś takiego ze scolar - nie wiem czy to jest to samo, moze ktos mial stamtad również?)
                      2. zawiadomienie od lekarza o chorobie

                      Czy w Warszawie jest inaczej? Czy o innej komisji mowimy?
                      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci - Warszawa 20.12.10, 20:52
                        Ainer1 byc moze niedokladnie Ci wyltumaczono.
                        Na komisji musisz sie stawic z dzieckiem (no chyba, ze stan dziecka na to nie pozwala, dziecko jest przykute do lozna czy inne dramatyczne okolicznosci) ale dopiero po wyznaczeniu Ci terminu.
                        Urzedem, ktory wystawia orzeczenia w Warszawie jest wlasnie ten na Andersa. tam musisz zlozyc dokumenty i czekac na list z terminem komisji (okolo miesiaca to trwa podobno nadal, 2 lata temu tez tyle czekalismy).
                        Dokumenty, ktore dostalas w Scolarze to sa najprawdopodobniej te, ktore sa wymagane, musisz jeszcze dolaczyc druk przez siebie wypelniony, no i jesli posiadzasz to inne dokumenty potwierdzajaca stan dziecka (ja dolozylam opinie psychologa, terapeuty si i diagnoze SI, oraz opinie logopedy, jesli dziecko choruje jeszcze na cos i masz dokumentache - mozna tez dolaczyc).
                        Zobacz sobie tutaj, jakie dokumenty trzeba dostarczyc i porownaj z tymi ze Scolara (UWAGA! zaswiadczenie i diagnoza lekarska sa wazne 1 miesiac od daty wydania, wiec zwroc uwage, zeby nie przekroczyc terminu, bo bedziesz musiala prosic lekarza o powtorne ich wydanie)
                        www.wzon.pl/index.php?option=com_content&task=section&id=39&Itemid=71&PHPSESSID=c27ad7e89e7543492e7308fb39bb21a7
                        • ainer1 Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci - Warszawa 20.12.10, 23:29
                          calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

                          (UWAGA! zaswiadczenie i diagnoza lekarska sa wazne 1 miesiac od daty wydani
                          > a, wiec zwroc uwage, zeby nie przekroczyc terminu, bo bedziesz musiala prosic l
                          > ekarza o powtorne ich wydanie)


                          Dziękuję CZR (w skrócie :) ) ale jesli stawiam sie na Narbutta na 1 spotkanieczyli (badanie przez psychologa) 11 stycznia (od lekarza papier wazny do 13.01) to bioraz pod uwage ze dopiero za tydzien zbiera sie ichniejsza komisyja a za nastepny mam dostac papier - to juz to jest przeterminowane czy liczy sie "data pierwszego kontaktu"?
                          Podobnie z Andersem - data zlozenia dokumentow czy zabaw z komisyja?
                          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: orzeczenie o niepelnosprawnosci - Warszawa 20.12.10, 23:42
                            Nie sprecyzowalam - mialam na mysli Andersa z tym ostrzezeniem, liczy sie data zlozenia dokumentow.

                            Na Narbutta nie jestem pewna, ale chyba do tego wagi nie przykladaja, bo my z tym samym zasdwiadczeniem skladalismy dokumenty grubo po uplywie miesiaca od diagnozy chyba. Ale moze mnie pamiec mylic, wiec lepiej sie dopytaj.
                    • muminkowa Re:do muminkowa 21.12.10, 11:09
                      kingahana.1

                      dzięki za opis, sporo przeszliście... my dostaliśmy orzeczenie do 16 roku życia (syn ma teraz 6 lat) i chce powalczyć o 2 punkty, które we wcześniejszym orzeczeniu mielismy na nasza korzyść... mysle, że warto, bo 10 lat to jednak bardzo dużo czasu,
                      • lidqa Ale co mi to daje? 22.04.11, 20:19
                        Własnie odebraliśmy orzeczenie (na 2 lata... rozumiem ze wyrośnie) ale nie wiem co mi to daje. Znacyz rozumiem ze mam dodatek 160 zł - bo mam. Ale co dalej? Co z komunikacją itp? Poradźcie.
                        • monisia900 Re: Ale co mi to daje? 22.04.11, 21:59
                          co do komunikacji np miejskiej, to jezdzisz na legitymacje (wystawiona przez zespol d/s orzekania o niepelnospr) wraz z dzieckiem za darmo. tzn nie musisz to byc konkretnie ty, poprostu opiekun+dziecko jada za darmo. natomiast przy przejazdach pks (leg z zespolu+leg szkolna) i pkp (leg z zespolu+leg szkolna+zasw np ze jedziesz do lekarza/na komisje/do szpitala/terpaie itp-zalezy od konduktora jak sie ktory do czego przyczepi) opiekun i dziecka jada z 78 % znizka.
                          na leg (te z zesp) mozesz wejsc z dzieckiem np za darmo do zoo w warszawie-ostatnio skorzystalam:).
                          trzeba poprostu pytac, bo czesto sa znizki albo wrecz za darmo tylko nigdzie o tym nie pisze.
                          • marychna31 Re: Ale co mi to daje? 24.04.11, 20:05
                            Do Multikina za darmo ale do cinema city już nie.
                            • lidqa Re: Ale co mi to daje? 24.04.11, 21:31
                              Piszcie proszę dalej.

                              Ja mam pytanie o pociągi. Czy ja mogę wsiąść do pociągu i jechać z dzieckiem np do warszawy kożystając ze zniżki czy nie ma takiej opcji i muszę mieć papier do lekarza od lekarza itp? Jak to jest z komunikacją miejską?
                              • monisia900 Re: Ale co mi to daje? 24.04.11, 21:43
                                w pociagach 9 na 10 razy kaza pokazywac zasw ze sie jedzie do lekarza/na komisje/czy gdzie tam sie jeszce czlowiek udaje z dzieckiem. w pks natomiast wystarcza leg szkolna i o niepelnospr. jezdze pks bbb duzo (dlatego ze nie zawsze jade w celu wizyty lekarskiej) i nigdy nie wolali zasw. po warszawie jezdze z synem komun miejska za darmo.pytalam kiedys kontrolera biletow czy moge, to powiedzial ze tak, ale na trasie:wizyta lekarska-dworzec pkp/pks.wiec tego sie trzymam.
                                a po rodzinnym miescie to jezdze normalnie-nawet do kolezanki, czy do parku-bez biletow.
                                • muminkowa Re: Ale co mi to daje? 25.04.11, 19:52
                                  Jeśli chodzi o Wwe to jeśli jedziesz z dzieckiem, obojętnie gdzie, jedziesz za darmo, okazując legitymacje osoby niepełnosprawnej. Jeśli jedziesz po dziecko do przedszkole/szkoly musisz pokazać potwierdzony dokument, że dziecko uczęszcza do danej placówki.
                                  • marychna31 Re: Ale co mi to daje? 25.04.11, 20:58
                                    > Jeśli chodzi o Wwe to jeśli jedziesz z dzieckiem, obojętnie gdzie, jedziesz za
                                    > darmo, okazując legitymacje osoby niepełnosprawnej.

                                    W Poznaniu jest dokładnie tak samo ale dotyczy chyba tylko meldowanych w P-niu.
                                  • madziulec Re: Ale co mi to daje? 25.04.11, 21:07
                                    W Warszawie mozesz ew. bezpłatnie poruszac sie z legitymacja na trasie dom - placówka szkolna / przedszkolna (itp) dziecka.
                                    Kilkakrotnie poproszono mnie o okazanie stosownego zaswiadczenia, gdzie uczeszcza dziecko.
                                    Dokładnie jest to tak:
                                    b) podróżuje po uprawnionego lub po odwiezieniu uprawnionego wyłącznie na trasie od miejsca zamieszkania do placówki oświatowej, ośrodka terapii, przychodni lekarskiej lub zakładu opieki zdrowotnej
                                    i
                                    Dla punktu b) zaświadczenie z podanym adresem miejsca zamieszkania uprawnionego oraz placówki oświatowej, ośrodka terapii, przychodni lekarskiej lub zakładu opieki zdrowotnej, wydane przez te placówki

                                    ( ze strony: www.ztm.waw.pl/?c=142&l=1)
                                    • lidqa Re: Ale co mi to daje? 26.04.11, 14:00
                                      DZięki za odpowiedzi. Strasznie się naszukałam na stronach kzkgop informacji o zniżkach ale chyba znalazłam i wydaje mi się że moge jeżdzić wszędzie. Zal mi pociągów :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka