wstępna diagnoza

15.01.11, 22:27
Piszę trochę na świeżo - byłam na diagnozie u p. psycholog (b.znanej) i dostałam diagnozę na piśmie - o znacznym ryzyku dysleksji, a resztę opisowo. Dopytałam więc, czy córce zagraża, że sobie nie da rady i dostałam określenie "lekki rys zespołu Aspergera". Wiem, że wiedziałam...... Ale wbrew temu, co pisałyście, że po diagnozie czułyście wreszcie ulgę - ja ulgi nie czuję. Ja cały czas miałam nadzieję, że zadziwiam. Wiem, że lekki rys to mało jak na to forum, ale gdzieś musiałam dać sobie odetchnąć. Wiem jedynie, że moje parcie na odroczenie podstawówki było słuszne (córa jest 2006) - a córka ma spróbować nie w integracji lecz masowo. Podobno powinna zniwelować braki. Ale martwię się, czy z roku na rok nie będzie odstawać coraz bardziej od rówieśników.....Że nikt jej nie polubi, a ona ostatnio powiedziała, że chciałby sobie urodzić przyjaciółkę.....Mam mega doła przepraszam....
    • aga_sama Re: wstępna diagnoza 16.01.11, 01:55
      To zrób jej pełną diagnozę.
      Wiedząc, jak wygląda diagnozowanie, w życiu nie zaufałabym jednej! nawet najbardziej znanej psycholog. Proces diagnostyczny wygląda tak, a nie inaczej właśnie po to, aby dziecku mogło się przyjrzeć kilku specjalistów.
      U mojego syna w Synapsis nie widziano żadnych problemów, tylko zaburzenia SI.
      A kosmita z niego wychodzi, że ho ho...
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: wstępna diagnoza 16.01.11, 02:15
        Aga_sama a gdzie ostatecznie problem wiekszy niz SI zauwazono, jesli zachcesz sie tym podzielic?
        • aga_sama Re: wstępna diagnoza 16.01.11, 10:20
          Najpierw była diagnoza w Instytucie Psychiatrii i Neurologii: CZR do obserwacji w kierunku aspergera. Otrzymaliśmy ją w styczniu, chyba po 4-5 spotkaniach (zazwyczaj jest mniej), bo panie nie były pewne. W maju trafiliśmy do synapsis - tam wywiad i jednokrotna kilkugodzinna obserwacja dziecka. W Synapsis zespół był bardzo zdziwiony diagnozą, stwierdzili, że oni oprócz zaburzeń SI nic nie widzą. To nas trochę uśpiło, jednak po kilku miesiącach zachowania wskazujące na spektrum autyzmu wróciły.
    • gloria2 Re: wstępna diagnoza 16.01.11, 10:37
      Hej,
      też jestem mamą dziewczynki z 2006 r.
      Ma ZA. Ulgi po diagnozie nie czułam i nie czuję nadal...
      Nastroje od czasu diagnozy mam jak sinusoida - od pewności, że bedzie dobrze, po doły ciemne i zimne.
      Pocieszające jest to, że moje dziecko jest bardzo szczęśliwe w swoim świecie. Nie ma oczekiwań, że ktoś jej nie polubi, bo ona na razie tego zupełnie nie potrzbuje. Jest dla siebie wystarczająca:)
      • ania-pat1 Re: do gloria2 16.01.11, 13:37
        A gdzie mieszkacie - my jesteśmy z Krakowa. Czy córka chodzi do przedszkola? Moja chodziła ale po 2 zapaleniach płuc pediatra kazała wstrzymać się do wiosny....Moja córa ma zapotrzebowanie na kontakty, tylko jej nie wychodzą (chyba, że z dwulatkami lub dorosłymi, o rówieśnikach już kiedyś pisałam) i raczej jest smutno-poważno-bojaźliwa (nie uda mi się to chyba główne hasło jeszcze przed spróbowaniem czegokolwiek). Nastroje u mnie są właśnie sinusoidalne. Myślę też o tym czy powinnam pracować na pełny etat.....
        • gloria2 Re: do gloria2 16.01.11, 14:24
          Mieszkamy pod Warszawą. Młoda chodzi drugi rok do przedszkola. Pierwszy rok chodziła do normalnej grupy. Wówczas nam przedszkolanki zwróciły uwagę, że dziecko żyje w swoim świecie i zaczęliśmy diagnozować no i ZA jak w mordę strzelił:). Od września chodzi do tego samego przedszkola, ale zmieniła grupę na integracyjną, tyle, że nie zmieniło się nic - dalej najlepiej czuje się w swoim świecie i najchętniej wchodzi w interakcje z dorosłymi. W nosie ma stosowanie się do reguł społecznych, więc na tę chwile myślę, że szkoła masowa odpada. Moja córka jest radosna, spontaniczna, ale za bardzo przepełniona fantazją. Bardzo rzadko jest tu i teraz.
          Ja pracuję na cały etat, w domu jestem o 18.00, więc spędzamy razem tylko 4 godziny. Jeśli jednak chodzi o prace, to nie mam żadnych dylematów. Gdybym była więcej w domu moje nastroje byłyby pewnie lękowo - depresyjne cały czas, więc w trosce o swoją głowę i zachowanie równowagi pracuję zawodowo:)
Pełna wersja