20.01.11, 22:01
Napisczie prosze ze Wasi Liliowi tez maja rozne dziwne zwyczaje :) Ja spokojna jestem ale czasem jednak nawyk Liliowego doprowadzjaa mnie do szalu...
Zuje papier toaletowy jak jest zdenerwowany , na szczescie robi to tylko w domu.
Poza tym musi to byc akurat papier KONKRETNEJ marki.Kiedys kupilam inny i Aspie dostal lekkiej furii:)))
Staram sie nie wybuchac jak znajduje w domu kilka rolek papieru poumieszczenego strategicznie ...
Moja corka wydziergala szydellkiem torebke _na _ papier _toaletowy _przyjazna _dla -Aspie-
Junior moze sobie prezwiesic owa torebke przez piers i ma tam swoj papier , nawet spi z ta torebae...
Jest to moez nie takie zle ale On ma 21 lat i wybitna wiedze i inteligencje i mimo calej tolerancji ta Jego fobia mnie oslabia:PPPP
K.
Obserwuj wątek
    • klafuti Re: Nawyki. 20.01.11, 22:35
      kraniku ja uwielbiam "hobby" Liliowego, papierowe jest kosmiczne :))
      a tak stąpając po ziemi..cóż w naszej rzeczywistości - wymiekam ostatnio ze stereotypiami nasilonymi( imitacja ruchów skoczka narciarskiego podczas startu skoku i lądowania) i tak dziecko bez kontaktu z rzeczywistością....pochłoniety lataniem, potem zeskokiem. poza tym w kwestii przeżuwania brak mi juz pomysłów bo paluch w buzi nieustający przyjaciel ( a ilez marchewki i gum do żucia można dziennie przerobić?, papieru toalet nie zamierzam jednak proponować :)) pozdr
      • 3-mamuska Re: Nawyki. 20.01.11, 22:44
        Moj zuje chusteczki takie nawilzone do pupy (czyste),jak tylko zostawie na wierzchu todopada tak i sobie wcina nawet tez jezyk wyciera.
        A na tak normalnie to ma swoja przytulanke z ktorqa sie nie rostaje i tak ja mietosi palcami,a czasem paluszkami u nog,jak rece zajete,tak trze,pociera palce o material
        • legenda3 Re: Nawyki. 20.01.11, 22:58
          Czytając was, tak zastanawiam się, czy to nie zaburzenia czucia produkują takie nawyki i czy jakiś terapeuta SI nie miałby na to jakiegoś patentu/ ćwiczeń, które złagodziłyby te przymusy. Jan.kran a czy twój syn traktuje ten nawyk jako coś kłopotliwego czy ma z tym luz?
          • jan.kran Re: Nawyki. 26.01.11, 10:57
            legenda3 napisała:

            > Czytając was, tak zastanawiam się, czy to nie zaburzenia czucia produkują takie
            > nawyki i czy jakiś terapeuta SI nie miałby na to jakiegoś patentu/ ćwiczeń, kt
            > óre złagodziłyby te przymusy. Jan.kran a czy twój syn traktuje ten nawyk jako
            > coś kłopotliwego czy ma z tym luz ?

            --------------------------> Na pewno są to zaburzenia sensoryczne , Liliowy miL wiele lat temu ergoterapię z dobrym skutkiem. Trudno mi znaleźć terapię dla dorosłego faceta:PPP a poza tym na razie kończymy maturę i nie ma czasu. Nauka to nie problem tylko żeby do szkoły poszed łbo zaburzenia snu ma koszmarne...

            Myśle że trzeba poszukać Mu jakiegoś sportu , jakiś czas chodził na taj chi , lubi też rolki.
            Kiedy jesienią zacznie studiować coś poszukamy na uni.
            Mam wrażenie że Junior żuje tylko w domu i to jak jest zestresowany. Ja traktuję to normalnie więc On też. Wprawdzie wkurza mnei kilka porozwalanych rolek po domu ale od kiedy ma torebkę od Młodej jest lepiej :)

            Palca śsie jak zasypia do dziś ... Jego zgryz to pewnie masakra ale to osobny temat. Dopóki się nie odduczy ssać mogę zapomnieć ortodontę a na razie nie mam pomysłu jak Go oduczyć...
            Kran
            • jan.kran Re: Nawyki. 07.02.11, 22:08
              Nie wiem czy to podchodzi pod temat watku ale moj Liliowy jak jest zestresowany albo odchodzi w swoj swiat rozmawia sam ze soba..
              Ja sie do tego przyzwyczailam , ma takie fazy , ale corka zwrocila mi uwage ze moze powinnam posluchac z kim i dlaczego On rozmawia...
              Zauwazyliscie takie zachowanie u Waszych Aspie ?
              Kran
              • aga_sama Re: Nawyki. 07.02.11, 22:13
                Mój rozmawia z wymyślonym bratem
                Brat nazywa się Nikogo.
    • tijgertje Re: Nawyki. 20.01.11, 23:00
      Ja to musze pomyslec. Poza tym,z e notorycznie i czesto z premedytacja sie spozniam (powod zawsze mam jakis istotny), to pewnie tez mam jakies swirniete nawyki, ktore innych wkurzaja. A, gromadze doslownie wszystkie smieci w torebce. Zawsze musi duzo wazyc (inaczej ja gubie), a zeby posprzatac, to sie nigdy przemoc nie moge. Robie to przed wyjazdami na wakacje i jak sie torba zaczyna nie dopinac :P Jedzeniowo mamswira na puncie oddzielnego jedzenia zlozonych slodkosci. Uwielbiam wszelakie nadziewane cuda, takie np ptasie mleczko zjadam najpierw dokladnie objadajac dookola czekolade, zawsze w tej samej kolejnosci:) Kocham Tofefee, wcinam zawsze zjadajac najpierw czekoladowa czapeczke, potem wyjadam krem wysysajac do czysta orzeszka, wtedy karmelowa miseczke i na koncu ze smakiem chrupie orzeszka:) Za mlodu jako lek na bezssennosc stosowalam wygryzanie dziur w poscieli. wiecej dziur niz poscieli mialam, ale zadne kary nie dzialaly, MUSIALAM i juz.
      Maz sie smieje tez z mojego sposobu spania. Mamy osobne koldry, cale szczescie... Jak jestesmy na wakacjach, to istne wojny prowadzimy, jak musimy spac pod jedna koldra. Zima zawijam sie w ciaasny nalesnik . wystaje mi czubek glowy i nawalek nosa. Koldra musi byc podwinieta dokladnie z kazdej strony, w nogach rowniez pod stopami. Caly system zawijania mam, musi byc w odpowiedniej kolejnosci, inaczej nie zasne. W lecie za to cienka koldre albo przescieradlo zwijam do kupy jedna polowa konczyn pod spodem, druga na wierzchu. U mlodego w sumie nic juz chyba nie jest w stanie mnie zdziwic;) Wcina gumki do mazania, ja w jego wieku zarlam plasteline, ale tez tylko jedna marke;)
      • dasia_23 Re: Nawyki. 21.01.11, 17:19
        Z wyjatkie Tofefee robię dokładnie to samo, a torebki mam takie z gazet, więc jak zapcham jedną to przekładam dokumenty a tą do kosza, one sie szybko niszczą :)
        Ptasie mleczko jem tak samo, wygryzanie dziur - ssałam rogi kołdry - mama była wściekła, kołdry też mamy z meżem osobne i też się owijam i w lecie i w zimie. Może tez powinnam sie zdiagnozować :) ale plasteliny nie jem - za to uwielbiam koncentrat pomidorowy prosto z puszki lub słoika.
        Mój mały wczesniej - oczywiście wszystko z pociagami - również jedzenie jesli było z obrazkiem. Teraz się rozszerzył - czekam czy staniemy na mostach czy może coś innego. Lubi czerwone ubrania i chodzi tylko w czapkach z zygzakiem. Za to jego Tata ma takie hobby jak system dróg w Europie, dla Polski włącznie z informacjami kiedy przetargi na nowe odcinki. Cóż chociaż się nam łatwo podróżuje :)
    • czarna_ida Re: Nawyki. 20.01.11, 23:14
      U nas maly spi, z tym z czym akurat jest zafiksowany, ostatnio te ogloszenia, wydzierane na slupach.. Czasami bedzie cos co akurat wpadnie w lapki, mis, auto..
      Ale jestesmy z tych wedrujacych po lozku, oboje.. no i ja lunatykuje, i od jakiegos czasu spie jak zajac na miedzy bardzo plytko..
      • aga_sama Re: Nawyki. 20.01.11, 23:57
        Liliowy papier rządzi!
        Ja - torba śmietnik, dopóki nie poznałam męża nie umiałam z nikim spać, liczę wiele przypadkowych rzeczy, np. dodaję cyfry na rejestracjach samochodowych, nienawidzę nowinek modowych i komputerowych. nienawidzę komputerów PC, no nie mogę na nich pracować, niedobrze mi się robi jak widzę windows, ostatnio chciałam nawet podstawowe dla siebie programy zainstalować na makintoszu kolegi
        Młody - chociażby zeżarł w przedszkolu ogromny posiłek, w metrze musi jeść, jak nie mam nic do jedzenia drze jape, kanapki muszą być pokrojone na takie trójkąciki, żurek to zupa-krem, z rosołu żre przede wszystkim makaron. Płucze buzię każdym płynem, dzisiaj syropem aerius. Jak idzie do kibla zawsze musi nas o tym poinformować, nie załatwi się na stojąco, przestałam z nich chodzić do toalet, bo zawsze musiał zaglądać mi między nogi. Jak robił do nocnika zawsze analizował zawartość. Wciska wszystkie przyciski na jego wysokości, ostatnio wezwał ochronę w sklepie. Liczy wszystko, kredki, ludzi, owoce, ziarna słonecznika. Żre mąkę jak pieczemy ciasto, najczęściej wciąga ją również nosem.
        • agadibi Re: Nawyki. 21.01.11, 00:27
          Papier jak papier, ale szydełkowa torebka na papier - wymiata!

          Mój Młody uwielbia kasowniki. Jak tylko znajdzie wolną kartkę, kawałek gazety, stary bilet, to bawi się w kasownik, wpychając toto między blaty stołu, między szuflady, między drzwiczki szafki itepe. Ale teraz jest wyterapiowany i jak mu delikatnie zwracam uwagę, że to nie bilet, patrzy na mnie z wyższością i mówi: mama, przecież ja się tak tylko BAWIĘ!
          Urodził się niedotleniony, bo zaplątał sobie również wokół szyi pępowinę. W inkubatorze ciągle miał zaplątane wokół szyi kabelki. Do teraz, jak tylko dorwie coś na kształt sznurka, szalik, pasek, sznurówkę - od razu zawija to wokół szyi. Mam nadzieję, że to się kiedyś źle nie skończy...
          • 3-mamuska Re: Nawyki. 21.01.11, 01:14
            > stary bilet, to bawi się w kasownik, wpychając toto między blaty stołu, między
            > szuflady, między drzwiczki szafki itepe.
            Moj tez tak robi, zapomnialam,wiecznie karty bankonatowej szukam, z dekodera wyciaga I tez wpycha w szpary , karty ubezpieczeniowe, biblioteczne, elektryczne bilety, masakra juz zamawialam 3 razy nowa karte,Maz 2 razy.Pieniadze z monopoly nawpychal,do szfki od biorka w te szpary, jak otwieram wszystko wylatuje, wpycha tez tak plyty DVD ile filmow sie przez to pozbylismy.
    • roseanne Re: Nawyki. 21.01.11, 00:37
      zucie bylo zawsze - czsami dekolt koszulkki, czasami rekawy, czasami klocki lego
      czasami skuwki od dlugopisu
      nie papier
      terapeutka si polecala
      szczoteczke elektryczna do zebow - nie przyjelo sie
      ostre przyprawy - uwielbia
      twarde cukierki - owszem, bardzo lubi karmelki i mientusy
      guma do zucia - tylko jeden konkretny smak

      sol do potraw musi byc kamienna tylko, papryka ostra w platkach, chleb tostowy typu wloskiego
      pasta do zeobow jeden ropdzaj tylko o smaku waniliowym

      podskakiwanie gdy zadowolony
      flapanie lapami, jak podekscytowany
      nikt nie ma prawa postawic butow w miejscu gdzie on stawia swoje

      ubrania wciaz najchetniej czarne lub czerwone + szklna biala koszula
      • tijgertje Re: Nawyki. 21.01.11, 08:00
        roseanne napisała:
        ubrania wciaz najchetniej czarne lub czerwone + szklna biala koszula

        Hehe, skad ja to znam. Czerwonego za zadne skarby na siebie nie zaloze, moglabym wtedy zabic. Czarny uwielbiam i bywalo, ze latami w szafie innego koloru nie mialam (dopoki mi mama czegos w znienawidzonym szarym kolorze nie kupila). Teraz kocham zielen, ale czarny i tak to podstawa;)
    • yula Re: Nawyki. 21.01.11, 08:54
      u nas to gryzienie pazurów, tak że w zimie ma popękane opuszki palców, zjadanie gili z nosa. Ostatnio doszło namiętne wyciąganie baterii z pilotów, co jest o tyle wkurzające że mamy pilot uniwersalny i do telewizora trzeba wklepywać kod. O wciskaniu wszelkich możliwych przycisków, wyciąganie tego co go nie proszą to nie wspominam bo nadal uważam to za normę wiekową :p
      • wilma1970 Re: Nawyki. 21.01.11, 09:34
        Franek żuje swoje włosy. Wiem, że mogę mu je obciąć na siłę, jakoś się przemęczyć kilka dni z jego bezustannym chodzeniem w czapce (spanie, kąpiel, szkoła) w proteście, ale obecnie jestem w szachu - Franek w marcu będzie grał rolę Chopina w szkolnym przedstawieniu i panie by się załamały, gdybym go pozbawiła chopinowskiej grzywy.
        A tak przy okazji, zdałam sobie sprawę, że chyba (tfu tfu) zniknęło nam obijanie się o ściany i klaskanie.
        • rauxa Re: Nawyki. 21.01.11, 10:13
          u nas żucie łapsk ale tylko przy komputerze,
          jedzenie plasteliny - ale tylko jednego rodzaju - zawsze się obrzydza ale pukuje ja do buzi,

          teraz jak myślę to pozbył się wielu swoich "namiętności" i strachów - pozwala się ubrać, akceptuje nowe ubranie, piżamę, pościele, buty, nowe osoby, miejsca, jedzenie, inne samochody niż nasz - ba nawet inny wózek spacerowy - co kiedyś było nie do pomyślenia..

          za to z pasja oddaje sie nowej namietnosci:
          zapamiętywaniu wszystkich piosenek i bajek i odgrywanie ich potem - co do najmniejszego gestu i szczegółu - potrafi odtworzyć np. cały koncert Bruca Springsteena - wszystkie jego gesty, miny, chwytanie gitary, pochylenie się nad mikrofonem - pamięta i wykonuje wszystkie te ruchy z wyprzedzeniem i perfekcyjnie,

          tak samo bajki - teraz mamy na tapecie Caillou - ogląda namiętnie te odcinki które kojarzą mu się z jego codzienna rutyna i potem je ogrywa - np skoki do basenu, wychodzenia z basenu, krok Caillois, jego słowa, miny, gesty,
          zmusza nas do udziału w jego przedstawieniach - robimy wtedy za np. tatę, mamę i brata Świnki Peppy,
          wykorzystuje to skrzętnie do nazewnictwa, ćwiczenia elastyczności (np odgrywamy inaczej niż jest w bajce, wykorzystuje inne przedmioty, nie wszystko ma być tak samo) i gry symbolicznej -
          ale ogrywanie 10 raz z kolei Świnki Peppy na plaży - trochę meczy:)
        • yula Re: Nawyki. 21.01.11, 18:01
          Zapomniałam o zjadaniu włosów, na podłodze, w łóżku znajdzie włos i go zjada :/ Boje sie że mu to może zaszkodzić a do tego po prostu mi jest niedobrze jak to widzę, ja mam przeczulicę ust i gardła i włos w ustach to porażka, psikanie do gardła też, a teraz musze to robić bo dopadła mnie paskudna grypa :/ Musimy szybko wybrać sie do fryzjera bo włosy odrosły na tyle że zaczyna je nawijać na palec i boje sie że jak nie obetniemy to będzie powtórka z wiosny, czyli łysy placek :/
      • czarna_ida Re: Nawyki-yula 21.01.11, 11:27
        u nas gluty tez.. potem chodzi zebym mu buzi dala, bo mowie ze to obrzydliwe..
        Pazury, ale to nauczyly go dzieciaki w przedszkolu... No i przy rozmowie jak sie czyms ekscytuje to trzyma rece prawie w buzi, albo je wklada do niej.. U nas jeszcze gaszenie i zapalanie swiatla..I w sumie od najmlodszych lat lubi mocne perfumy.. Przyciskanie przyciskow, we wszystkim, odkrecanie wody.. Cos co mamy oboje to krecimy wlosy na palcach, np. jak idziemy spac, albo ja jak czytam ksiazki..
        • klafuti Re: Nawyki 21.01.11, 16:07
          no hit to z tą mąka wciąganą nosem :) jak tak czytam Wasze wpisy to z przerażeniem lekkim uświadamiam sobie ile natręctw i nawyków ma Młody, tylko ja juz tego nie dostrzegam jako coś innego, to część naszej rzeczywistości...okręcanie sobie wszystkiego wokół szyi, ostatnio sznury od żaluzji i smycz psia...też na porządku dziennym. o jedzeniowych dziwactwach to nawet nie wspominam( uwielbia lukrecje mógłby ją kilogramami pochłaniać- w Holandii byłby szczęśliwy hihi, a np. normalnego pomidora pizzy czy do niedawna lodów nie zje)
          a propos tego przeżuwania i redukowania napiecia nam terapeutka kazała robic masaż twarzy.może nie idzie mi jak trzeba, bo masuje, masuje, a dziecko mi rży. gmeranie w buzi jak było tak jest ;(
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Nawyki 21.01.11, 18:52
            Ja natknelam sie na informacje, ze dzieciom, ktore ciagle chca miec cos w buzi, maja niedowrazliwosc jamy ustnej i okolic, dobrze robi zucie gumy, ssanie mocno mietowych cukierkow. Ogladalam kiedys film o szkole w Stanach respektujacej rozne zaburzenia SI i tam wlasnie dzieci potrzebujace takich doznan dostawaly gume do zucia, by byly w stanie lepiej sie skupic na zajeciach.

            Ja chyba tez juz nie zauwazam wielu dziwnosci - np. niejedzenie w ogole lodow przez moje dziecko jest dla mnie bardzo naturalne i nie mam akurat nic przeciwko ;-), a kazda nowo poznana osoba nadziwic sie nie moze, jak to dziecko moze nie lubic lodow.
            • legenda3 Re: Nawyki 21.01.11, 21:24
              Z tego co pojawia się u was, to mamy też naciskanie różnych guzików, ale ma być fajny efekt np. włączenie się alarmu w sklepie - też to przerabiałam :). Poza tym namiętnie odrywa zadarte skórki i strupy, tak, że gojenie się czegokolwiek to dłuuuugi proces.
              W ogóle u niego taki brak elastyczności i przywiązanie do schematów ujawnia się głównie w mowie, która wciąż jest dość zaburzona. W życiu tak bardzo nie chce stawiać na swoim, nie lubi rutyny, pożąda nowych atrakcji, często można z nim negocjować, ale też nie akceptuje od razu moich propozycji, np. pobawmy się w taką a taką grę a mnie nie zawsze chce się go przekonywać. Nigdy nie wiadomo czy akceptacja przyjdzie po paru minutach, paru miesiącach czy wcale...
    • iska2009 Re: Nawyki. 21.01.11, 21:18
      Mlody tez pakuje wszystko do dzioba i gryzie co podlezie. Jak mial 3 latka musialam poobcinac wszystkie guziki w poscieli, bo namietnie je obgryzal i balam sie, ze sie kiedys zakrztusi kawalkiem. Potem to sie wyciszylo na dluzej i od paru miesiecy znowu. Wszystko, ubrania, klocki, gumowe zabawki (ulubione). Guma do zucia troche pomaga, masaz tez, ale sama sie boje wiec pozostawiam to terapeutom.
    • madziulec Re: Nawyki. 07.02.11, 23:48
      zakladamy skarpetki. Naciagamy... po czym zsuwamy.
      Pytam dlaczego. "Zeby wszyscy wiedzieli ze jestem w dolnej grupie".
      (tu wyjasneinie: poprzednie przedszkole bylo pietrowe, mlodsze grupy byly na parterze i on ma w glowie te "dolna grupe").
      No wiec ja mowie, ze w tym przedszkolu juznie ma "dolnych grup".
      nie wazne, trzeba pokazac.

      Od 2 lat nie moge sie pozbyc nawyku ze skarpetkami.
      • jan.kran Re: Nawyki. 19.03.11, 12:29
        Chodzi. Ja naprawde tego nie widze , chyba mam nabytego Aspergera :PPP ale ostatnio serdeczny kolega Obcego ktory znal Go kilka lat skomentowal fakt chodzenia.
        Chodzi w kolko po mieszkaniu , zuje papier toaletowy i rozmawia sam ze soba...
        Poza tym wszystko ok:)))
        Kran Matka
    • agi1008 Re: Nawyki. 19.03.11, 16:26
      nawyki mojego
      - obsesja z ludzmi z Afryki ...jak tylko widzi ( zwlaszcza dzieci ) ciemnoskore to zaraz je glaszcze po glowie albo chce sie z nimi bawic :) mowi ze najladniejsza dziewczyna w szkole to jest dziewczynka z Somali ciemnoskora a jako ze tutaj na wyspach jest duzo ludzi ciemnoskorych to caly czas musimy go prosic aby nie zaczepial ich na ulicy ....teraz uczy sie o Kenyi i Nigeri i calymi dniami czyta o Afryce na internecie ..
      - wszystko wacha przed jedzeniem
      - wszystko musi byc punktualne na 100%
      ale naj naj gorsze z wszystkiego jest jedzenie :( je baaaardzo duzo ale jedynie kilka potraw , zero warzyw ,owocow etc ...gdy ktos w pokoju np ma banana to on ucieka z pokoju :O

    • penelope77 Re: Nawyki. 20.03.11, 22:07
      U nas obgryzanie pazurów,totalny odlot nad obrywaniem skórek wokół paznokci( w kościele, w szkole).Przerabianie gumek do mazania w drobny proch.Do spania kilkakrotnie przerzucana poducha musi być zimna.Jedzenie osobno wszystko na talerzu tak żeby nie dotykało się.Generalnie wszystko co jest jadalne wącha i w 80% wszystko śmierdzi więc jest niejadalne.Ubrania wszystkie muszą być luzne,nie można włożyć bluzki do spodni bo go aż razi.obgryznie ołówków i długopisów-są pełne śliny i do niczego sie nie nadają.Ślina jak ma jakiś odlot jeszcze kapnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka