Dodaj do ulubionych

nadwrażliwość

28.04.11, 13:05
witam. jestem tu pierwszy raz. przestraszyłam się, bo moje dziecko jest ciut inne niż wszytskie. jest kontaktowy, zawsze był, lubił inne dzieci. jest raczej w tej najliczniejszej grupie na placu zabaw, ale jest tak, że zwykle bawi się w to, co on chce. często nie akceptuje zasad, które rządzą zabawami. np. w "berka zamrażanego" się nie pobawi bo on nie będzie stał. najbardziej dziwi mnie to, że on jest bardzo zasadniczy. każde złamanie zasad jest w jego życiu wydażeniem, przez które trzeba płakać, wściekać się, złościć. dotyczy to banalnego wchodzenia w butach na dywan i także rzeczy pożytecznych, przejścia przez ulicę na przykład, zawsze za rękę. jak cioś jest inaczej to jest dla niego koniec świata. poza tym jest wesoły, zdolny, patrzy w oczy, jest typem przytulaka. sama już nie wiem. im jest starszy tym intensywniej reaguje na te łamanie zasad, na prawdę kiedyś stał bitą godzinę na krańcu dywanu i nie wszedł. powiedzcie coś. martwić się, czy nie. gdzie szukać pomocy. mieszkam na bielanach w warszawie. mały ma 3 lata 8 miesięcy. chodzi do państwowego przedszkola. wcześniej do prywatnego żłobka od 2 raku życia. panie w obecnym przedszkolu zwracają uwgę na tę jego "zasadnicziość. pomóżcie.
sory za literówki. spieszę się.
Obserwuj wątek
    • wszystko-wiedzaca Re: nadwrażliwość 28.04.11, 14:42
      Witam, widze ze trafilas tutaj z Malego Dziecka, ja tez martwie sie o mojego synka, jestesmy w trakcie diagnozy w kierunku autyzmu, czasem sa dni kiedy mysle sobie ze to nie mozliwe zeby mial autyzm, a jak Mlody ma gorszy dzien to znowu lapie dola, ze sobie w zyciu nie poradzi. Laik nigdy by sie nie domyslil ze z Mlodym jest cos nie tak, nawet moja mama uwaza ze przesadzam a ja sobie mysle, ze nawet jak nie ma zaburzen ze spektrum to ma problemy w niektorych rzeczach wiec dobrze zeby go zobaczyl specjalista i zeby dostal pomoc np logopedyczna bo bardzo nie wyraznie mowi im szybciej tym lepiej, tak samo jest z Twoim synkiem, moze jest jak najbardziej neurotypowy ale drobiazgowy, wtedy warto o tym pomyslec i pomoc mu wyluzowac bo po prostu bedzie mu w zyciu latwiej.
      • katepilar17 Re: nadwrażliwość 28.04.11, 19:23
        Mysle ze pewna znana mi terapeutka powiedzialaby, ze dzieciak ma to po rodzicach zwlaszcza po mamie, ktora moze zawsze chce by wszystko bylo perfect.
        Jest to tak naprawde niepokoj i niepewnosc tego dziecka dlatego wszystko musi byc "jak w ksiazce pisze".
        Czy pozwalasz sobie na niedoskonalosci i niedociagniecia, czy zawsze chcesz by bylo perfect?
        Moim zdaniem nie ma autyzmu ani innych zaburzen , potrzebuje tylko oduczyc sie pewnych rzeczy?Powiedz jak by zareagowal gdybyscie bawili sie w zabawe obrzucania sie jedzeniem, mazanie sie farbkami po ciuchach i twarzy ?Jak u niego z jedzeniem?
        • szajma Re: nadwrażliwość 29.04.11, 10:12
          alek od zawsze chętnie i wszystko, co mu się poda. mówi pięknie i zaczął bardzo szybko bo jak miał półtora roku to już składał proste zdania :wujek zamknij drzwi", "mama daj mleczko".
          trafiłaś w dziesiątkę z tym odziedziczaniem po rodzicach. ja jestem okropnie zasadnicza. nie byłam taka jako dzicko, ale pewne problemy młodości zniszczyły mi życie, taka mocna samodyscyplina pozwoliła mi się z nimi uporać. pisałam o tym na małym dziecku- ja mam w stosunku do siebie dużo zasad, nie zostawię brudnej łżki w zlewie, muszę umyć, nie położe się póki ni wytrę kurzu z regałów, nie ustawię krzeseł idealnie, nie pozamykam drzwi na zamki tak jak zawsze. może sama jestem zaburzona??? nie wiem. nigdy mi to do głowy nie przyszło.
          dziecku nie narzucam swoich zasad. problem w tym, że jemu jak się powie raz, to on to bierze na zawsze i jest to dla niego święte. dla przykładu: kiedyś z rok temu mijaliśmy na ulicy kota, był brudny, wyłysiały, bezdomny ewidentkie, tak śmietnikowy. ale chciał go pogłaskać. poweidziałam mu, że nie wolno, bo on może mieć bakterie, być chory. od tamtej pory nie podchodził i nie głaskał ani jednego kota. nawet tego u babci. dopeir niedawno udało mi się go przekonać, że koty są różne itd.
          nie wyobrażąm sobie, że moje dziecko rzuca jedzeniem czy robi cos podobnego. nie... nie alek. on musi mieć czyste ręce, wokół musi być porząde4k, musi być cały czyściutki.
          ale przy tym jest wesoły, kontaktowy. właściwie złości się tylko, gdy każe mu się łamać te zasady lub robi to ktoś inny.
          umuwiłam go do psychologa na 20 maja.
          tak na wszelki wypadek.
          ale to nie może być autyzm, tak bardzo bym chciała, aby nic mu nie dolegało...
          jak myślicie?
          • szajma Re: nadwrażliwość 29.04.11, 11:02
            i jeszcze mam prośbę, jakbyście mogły to napiszcie jak to wygląda, czy na pierwszą wizytę mam syna jakoś przygotować, co będą mu robić. czy będą z nim rozmawiać, czy tylko patrzeć jak się bawi? a później co robią? a jak nie bęzie chciał iść, będzie płakał, siedział tylko na mioch kolanach? czy każą mi wyjść??!!!!... zostawią go samego??? jak często trzeba przychodzić... omg...
            • czarna_ida Re: nadwrażliwość 29.04.11, 19:50
              powinnaś mieć przygotowane taki jakby kotki rys, ciąza, jak sie dziecko rozwijalo, a takze czy w rodzinie nie ma prypadkow takich zaburzen, albo chorob genetycznych..
              Beda tez sie pytać o to co niepokoi w dziecku..
              Jesli diagnozujecie gdzieś to trzeba sie przygotować ze moze byc takich wizyt ze 5-6..
              To co piszecie o swioch dzieciach mnie to podchodzi pod ZA..
              Dziecko jest obserwowane przez lustro weneckie, przez jakis czas, potem psychiatra albo psycholog, probują się bawić z dzieckiem. Myśmy w poradni mieli wlasnie takie spotkania..
              Ale czasami jest tak ze warto jest poszukać psychologa od autyzmu, bo bywa tez tak ze trzeba przerobić kilku psychologów zamin trafi się na wlasciwe osoby.. Z nami tak było..
          • lilka154 Re: nadwrażliwość 02.05.11, 21:48
            trening brudu odradzam...przecież nie każdy musi lubic byc brudnym...oczywiscie nie mowie o nadmiernej czystosci itp,ale niektórzy mają poprostu inna wrazliwosc dajmy na to na brud, inni na pewne dzwieki, podwiniete rekawy itp. dlaczego mam zmuszac do czegos co komus nie pasuje?to moze zrodzic frustracje...jesli martwi cie zachowanie dziecka proponuje psychologa...sprawdzonego najlepiej...
          • anaj75 Re: nadwrażliwość 02.05.11, 22:48
            A czy to Twoje utrzymywanie czystości nie ma podłoża nerwicowego? Możliwe, że syn naśladuje Ciebie.
    • lilka154 Re: nadwrażliwość 30.04.11, 17:26
      szajma ja mam podobny egzemplarz w domu, a autyzm wykluczyliśmy...
      narazie nie zamartwiaj sie na zapas, po wizytach u specjalisty bedziesz mogła cos więcej wiedziec i przezde wszystkim coś z tym zrobić...
      • katepilar17 Re: nadwrażliwość 02.05.11, 21:40
        szajma , wiec terapia powinna zaczac sie od Ciebie.Powinnas pokazac dziecku ze jest dobrze byc niedokladnym czasami.Trzeba wprowadzic balans emocji.
        Jezeli dziecko bierze wszystko do serca co mowisza powinnas zaczac sie tym nie przejmowac i np z przykladem kota powiedzialabym zalozmy tez ze kot chory a o innych kotach bym mowila ze sa mile i mozna je glaskac i przytulac.Fakty takie sa ze sa koty ktore sie nie dotyka i ktore mozna i tego sie trzymaj bo zwariujesz jak bedziesz szla za czarno-bialym mysleniem syna.
        Widze ze brudna zabawa to terapia ktorej oboje potrzebujecie, sprobojcie, trzeba pamietac ze Ty musisz pokazac ze sie dobrze bawisz i najlepiej jak beda inne dzieci ktore swobodnie beda sie w to bawic.
        • szajma Re: nadwrażliwość 11.05.11, 10:07
          co to znaczy ZA? i co to jest to spektrum autyzmu? ja już się tak bardzo nie przejmuję. czekam na dzień wizyty, alek jest jaki jest. jest przy tym bardzo kochany, kocham go nad życie. robimy rózne dziwne rzeczy. np, o zgrozo, nie czyścimy butów za każdym razem jak wejdziemy do piaskownicy;) kiedyś robiłam to ciągle, po każdym kroku po piachu wysypywałam ten piasek.. mały też. ja przestałam, on przestał... może to podziała.
          robiłam wywiad w przedszkolu. panie powiedziały, że jest baaardzo żywiołowy, ale grzeczny. że jest 2 chłopców, takich raczej urwisów, z których mały bierze przykład i wtedy krzyczy, nie chce jeść, nie słucha... ale to nie są jego pomysły, tylko ewidentnie naśladuje. to te ż mnioe zmartwiło, że akurat ich sobie obrał zaq wzór. ale częściej bawi się grzecznie, z kubą i filipem, to są jego przyjaciele.
          powiedziała, że ona nie ma z nim kłopotów, że jest wesoły i normalnie pozytywny flo. póki wszystko jest jak należy;)
          • czarna_ida Re: nadwrażliwość 11.05.11, 10:38
            ZA odróznia od autyzmu rozwój mowy.. Tak chyba w skrócie i najprosciej..
            To tez jest ze spektrum..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka