halogen75
12.07.11, 15:06
Co mam robić kiedy obcy ludzie na ulicy dotykają mojego synka (raczej w dobrym celu), a to równa się zawsze przykrym finałem w postaci:
- strach i ogromna irytacja u dziecka
- wyginanie się, szarpanie, wyrywanie
- próba ugryzienia lub ugryzienie ręki osoby dotykającej???
Wiem, że ludzie nie chcą źle. Chcą się po prostu przywitać miłym gestem ale przeraża to mojego synka, a w konsekwencji mnie, bo wiem co się za chwilę stanie. Każdemu tłumaczyć dlaczego tak jest a nie inaczej? Wyprzedzać fakt i prosić by tego nie robili?
Wróciłam niedawno ze spaceru. Po raz 100 miało miejsce takie zdarzenie. Żal mi synka, żal mi osoby ugryzionej, czuję wstyd, nie wiem jak się tłumaczyć, jak przepraszać. Łapię się na tym, że widząc potencjalnego "kandydata dotykowego" (sąsiad, znajomy) truchleję i często przechodzę na drugą stronę ale wiem, że nie tędy droga. My możemy go dotykać, obce osoby nie. Co z tym robić w obecnej chwili?