Dodaj do ulubionych

posiłki na turnusie

10.08.11, 10:21
Jestem wkurzona, a znajoma mówi, że wymyślam. No ale od początku. JEdziemy na turnus pod koniec sierpnia. Z racji, że przygodę z terapią zaczęliśmy od stycznia, to niewiele wiedziałam o niej, a tym bardziej o turnusach, gdy znajoma spytała czy chcę ich miejsce na turnusie nad morzem. zgodziłam się, bo to był chyba maj i już mogło nie być miejsc. (Zresztą nie wiedziałam gdzie szukać turnusów, i w ogóle bym nie szukała, bo wydawało mi się, że to tylko dla zaawansowanych, że nie ogarnę wszystkiego bo to nowość w naszym życiu) no i Tymek bardzo chciał nad morze, my też, więc przyjemne z pożytecznym, wiadomo....
Mamy dofinansowanie z PFRONu i fundacji, więc płacimy całkiem przyzwoicie jak na 2 tyg z wyżywieniem dla czwórki (chcemy jechać całą rodziną).
Wczoraj dzwoniła pani z centrum organizującego turnus i spytałam o jedzenie, bo Tymek je tylko wybrane rzeczy. Wydawało mi się, że nie będzie z tym problemu, że zawsze z menu wybierzemy coś co mu podpasuje. No i się okazuje, że nie będzie żadnego menu, że posiłek tego dnia jest taki sam dla wszystkich i tyle. Szlak mnie trfił. Owszem jeśli dziecko na diecie, to dostosują, ale jak je schabowego, a nie je gulaszu, to nie. Żadnego wyboru. Centrum organizuje turnusy od wielu lat, z tym ośrodkiem wypoczynkowym współpracuje też wiele lat, turnusy są dla dzieci autystycznych i prawie każde ma jedzeniowe nawyki, a oni nie wypracowali jakiejś wspólnej polityki jedzeniowej, że tak to nazwę?! Płacimy za jedzenie Tymka, a on nic nie zje?
Nie chodzi mi o to, żeby specjalnie dla mojego dziecka robili obiad, ale żeby był wybór chociaż z trzech dań.
Czy jestem wariatką, czy w innych miejscach jest lepiej? Tak pytam na zaś, za rok będę mądrzejsza. ;)
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:29
      Popatrz tak zupelnie z innej strony:
      Przyjezdza do Ciebie rodzina w ilosci 5 osob. Ty szykujesz obiad zlozony ze schabowego i ziemniakow i mizerii.

      A teraz tak:
      osoba nr 1 mowi: nie zjadam ziemniakow, zjadam frytki. Zjadam za to schabowewgo. Chce pomidory
      osoba nr 2 mowi: zjadam ziemniaki, nie zjadam schabowego, chce gulasz. Chce marchewke.
      osoba nr 3 mowi: zjadam ziemniaki i zjadam schabowy (chcesz ja usciskac, bo ugotowalas ten obiad). Chce papryke.
      osoba nr 4 mowi: chce ziemniaki pieczone i kotlet mielony oraz buraczki
      osoba nr 5 mowi: ja che ryz z warzywami, bo jestem wegetarianinem. Surowki w ogole.

      Po takich tekstach wyrywasz sobie wlosy z glowy, a gosci masz tylko 5 osob. Co przy 300? A wiecej (czyli zywienie masowe - czyli turnus????)

      Jak wyobrazasz sobie dostosowanie zywienia do tego, co lubi TWOJE konkretne dziecko? A co z reszta?? Beda gotowac 300 roznych posilkow???
      • mama.smoka Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:41
        może nie przeczytałaś dokładnie tego co napisałam. nie myślę o daniu dla każdego, tylko o wyborze. w końcu dla kogo to turnus Z WYŻYWIENIEM?
        w takim razie jak radzi sobie bar mleczny?

        pomyślałam teraz, że może dla dzieci są inne posiłki? to możliwe?
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:44
        Pewnym wyjsciem jest zasada bufetu szwedzkiego - kilka dan z danego rodzaju do wyboru - jak nie mies w sosach i surowek, to moze zje ryz z surowka, a jak bedzie tylko gulasz z ziemniakami polanymi sosem i buraczki, to jak nie zja, chodzi glodny, albo rodzic musi cos we wlasnym zakresie przyrzadzac.
        • mama.smoka Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:51
          jak nie zje to oczywiście poszukamy jakiegoś baru czy coś w tym rodzaju, tylko wiesz - za jedzenie zapłacimy akurat w tym ośrodku, więc będziemy płacić podwójnie.
          stać nas na turnus to i na dodatkowe jedzenie, taaaak...
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:41
      No dla mnie to tez problem nie do przejscia, jesli chodzi o turnusy, miedzy innymi dlatego, choc nie tylko nigdy nie bylam i nie wybieram sie na taki (sa czasami turnusy, gdzie placi sie tylko za udzial w intensywnej terapii a noclegi i jedzenie jest we wlasnym zakresie).

      To jest, jak mniemam, element terapii, zeby pokonac w dzieciach ich dziwactwa zywieniowe - slyszalam juz o roznych przypadkach, kiedy dzieci jedzace kilka rzecy na krzyz po takim turnusie zaczynaly rzeczywiscie jesc co zostalo podane na stol. Ja jestem w stanie narzucic swojemu dziecku rozne rygory i konsekwentnie przetrzymac trudnosci, lae nie w kwestii jedzenia (dla mnie nosi to znamiona znecania sie). W domu terapie jedzeniowa robimy bardzo malymi kroczkami i jakos idzie.
      • mama.smoka Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:44
        Tymek chodził półtorej roku do przedszkola z wyżywieniem i też mi mówili, że zacznie jeść jak inne dzieci. Nie zaczął.
        Integracyjne jest 5godzinne i bez jedzenia więc zapomniałam jak to jest, gdy się płaci za jedzenie na darmo.
    • ojciec.karmiacy Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:42
      byliśmy na dwóch turnusach i zazwyczaj nie było wyboru - tzn był taki: dieta, brak diety. Jeśli jednak kuchnia była na miejscu, to można się było dogadać w kuchni.
      Jeśli chodzi o śniadania/kolacje to był szwedzki stół (tam gdzie kuchnia na miejscu można było brać co się chciało, bez ograniczeń).

      pozdrawiam.
      • mama.smoka Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 10:48
        czyli jednak to normalne. może rzeczywiście większy wybór to też większa cena, a ceny turnusów i tak wysokie, to po co je jeszcze podwyższać.
        jednak ciągle myślę, że to kwestia dobrej organizacji (wywiad przed turnusem) albo dobrej woli kucharza. może rzeczywiście się jakoś dogadam na miejscu będąc.
        • ojciec.karmiacy Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 11:00
          na pierwszym turnusie, na którym jedzenie w całości dowożono to było tak sobie... racjonowali wędliny, ser, dżem... rodzice dzieci z dietą sporo się tam kłócili... z kuchnią na miejscu można było coś wybrać... no i to był hotel, więc mieli menu (ale inne ceny posiłków na specjalne zamówienie).
        • marychna31 Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 13:41
          > czyli jednak to normalne.
          Normalne. Moje dziecko z reguły na turnusie chudnie, choć wolałabym, żeby tak nie było bo jest bardzo szczuplutkie ale organizacyjnie nie wyobrażam sobie, żeby kuchnia gotowała pod szczególne wymagania osobno dla każdego autystyka przez dwa tygodnie turnusu.
    • tijgertje Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 12:34
      Jestesmy wlasnie nad morzem na wakacjach, we wsi obok siostra z 2 dzieciakow. Wczoraj wlasnie mialysmy rozmowe na ten sam temat. Oni maja obiady na talerz, bez zadnego wyboru (mozna doonic chlebem i jakas wedlina, cos jak na sniadaniu). sadzialm , ze u nas ten system by nie przeszedl, po zastanowieniu uznalam, ze problem mialby tylko maz;) Mlody tzw fuset, ale jak nie ma wyjscia, to niewiele, ale zje to co dostanie. Siostra specjalnie wyierala taki osrodek, bo jej dzieci majac wybro jadlyby tylko i wylacznie frytki.
      Mysle, ze teraz to juz troche pozno, powinnas sie dopytac o posilki zanim zdecydowalas o wyborze turnusu. Mysle jednak, ze duzo zalezy od nastawienia. Nie sadze, zeby dizecko z glodu padlo, codziennie gulaszu serwowac nie beda, a szansa na to, ze jednak zacznie probowac nowosci jednak jest. Na pol roku nie jedziecie, trzaskajacej zimy nie ma, mysle, ze nawet jak dziecko kilku obiadow nie zje to wielka krzywda mu sie nie stanie. A ze zapalacilas? No coz, bufet wychodzi duzo drozej a nie sadze, zeby ludzim zalezalo na wyzszych kosztach turnowsow, to raz, a dwa, niestety, nie jest to wina organizatorow,powiinas sie dopytac o wszystkie szczegoly przed podjeciem decyzji.
    • dasia_23 Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 14:32
      Ja nie rozumiem Twojego oburzenia. Do głowy by mi nie przyszło, że bedzie wybór dania obiadowego na turnusie, bo imo taki turnus kosztowałby 2 razy tyle. Moje dzieci jedzą bardzo wybiórczo i liczę się z tym, że będą żyły dwa tygodnie na jogurtach i bułkach.
      Ja uważam, że własnie chodzi o to aby dziecko przełamywało swoje blokady i liczę, że może coś się wydarzy i w tym kierunku.
      Może turnus zweryfikuje moje nastawienie - zobaczymy.
      • kasia_de Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 15:00
        w ciągu 2 tyg turnusu moje dziecko raz najadło się porządnie obiadem - jak były naleśniki ;-)

        zupy były jak na niego zbyt wymyślne więc wyjadał z nich ziemniaki lub makaron, jak mu na drugie danie mięso nie podeszło to zjadał tylko ziemniaki.

        Na kolację dopychał chlebem, jak wędlina nie pasiła to brałam chleb do pokoju i smarowałam własną nutellą

        jakoś przeżył 2 tygodnie ;-)
        • mama_kotula Re: posiłki na turnusie 11.08.11, 12:27
          Moje dziecko w domu nie zje wędliny jak nie jest jednolita na przekroju (i już nawet nie chodzi o słynne "białe", czyli tłuszcz - ona musi być idealnie w jednym kolorze, najmniejsza plamka ją dyskwalifikuje). Nie zje zupy, jak w niej pływa coś innego niż jajko na twardo (szczawiowa rządzi :P). Surówki tylko wybrane (koperek dyskwalifikuje, wszelkie przyprawy inne niż sól dyskwalifikują), spaghetti z nieufnością i dłubaniem w talerzu, wszelkie nowe rzeczy won (choć ostatnio już jest niewielki postęp... a może to ja poczyniłam postęp w gotowaniu ;)).

          Na kolonii letniej to samo dziecko rąbie wg relacji opiekunki WSZYSTKO w ilościach ogromnych, łącznie z aaaaaa fasolką po bretońsku (w domu fasolka, nawet w sałatce, to wróg publiczny). Radośnie mi przez telefon (przez telefon!!! co też jest zaskoczeniem) mówi, że jedzenie jest przepyszne. Oczywiście biorę poprawkę na to, że dziecko jest 15h na dobę na powietrzu i w ruchu, ale bardzo się cieszę, może i w domu będzie szansa na większe urozmaicenia w diecie.
    • marika012 Re: posiłki na turnusie 10.08.11, 21:07
      My świeżo po turnusie.
      Cała impreza była w hotelu. Śniadania to szwedzki stół. Młody jadł zawsze pomidory i kanapkę z żółtym serem. Na obiad były różne zupy i syn zawsze reagował tak samo czyli "bleee" po czym zjadał pół albo i całą :) Drugie dania jadł bez problemu. Na kolację była powtórka obiadowa czyli tez posiłek dwudaniowy, jakaś zupa i drugie danie. Byłam w szoku, mój wybredny syn jadł jak smok. Tylko raz poszliśmy na dodatkowy posiłek poza wyżywieniem w hotelu i to tylko dlatego, że młody miał obiecana pizzę jako nagrodę.

    • mama.smoka dzięki 11.08.11, 13:05
      Dziękuję wszystkim za uwagi. To będzie nasz pierwszy turnus i pewnie oczekiwałam za dużo. Już nie oczekuję, ale myślę, że różnorodność dań na obiad, tak jak szwedzki na śniadanie jest możliwa i wcale nie musi podnosić kosztów turnusu.
      I widzę, że wasze dzieci jednak jedzą bardziej różnorodnie niż mój, a sukcesy mamy raz na pół roku.
      I ostatni raz zaznaczę - nigdzie nie napisałam, że chcę żeby kucharz gotował specjalnie dla mojego dziecka, czy dla pozostałych stu turnusowiczów.

      Pozdrawiam.
      • ojciec.karmiacy Re: dzięki 11.08.11, 15:02
        u nas z różnorodnością jedzenia nie jest źle... jakkolwiek o wędlinie, czy serach możemy zapomnieć, bo śmierdzą... z zup najlepiej wchodzi pomidorowa (przecedzona), czasem rosół, z mięsa może skusić się na pulpeciki czasem na na kotlecika pokrojonego na drobno... jada ryby i warzywa (choć nie wszystkie), kombinacja na maksa cały czas... lubi płatki wszelakie na mleku (albo bez) i to jest ostatnia deska ratunku jeśli się nie trafi w nic;)Lubi makarony i tu korzystam konstruując różne proste i wariackie dania... makaron, oliwa, fasola, pokrojony w kostkę kotlet i jazda, on twierdzi, że to sałatka - nie będę się kłócił przecież;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka