Dodaj do ulubionych

help !!! szkoła specjalna czy klasa integracyjna??

21.10.11, 17:16
Synek ma prawie 4 lata , jest radosnym , mądrym i bystrym dzieckiem z diagnozą autyzm ( choć nie wygląda to na typowy autyzm ) Niedługo będę musiała zdecydować . Wiele osób mi odradza szkołę specjalną , gdyż tam będzie wśród dzieci które nie będą mówiły ( większość autystów ) a jak wiadomo w otoczeniu z dziećmi zdrowymi większe ma szanse się rozwinąć . chodzi teraz do małej 13 osobowej grupki przedszkolnej i zaczyna mówić dane słowa odpowiednie do danej sytuacji .Bardzo szybko się tam za klimatyzował , lubią go dzieci i dużo od nich się uczy . Czyli terapia i przedszkole działają . Nie wiem tylko czy odnalazł by się w szkole masowej w klasie integracyjnej , boję się że będą się dziećmi śmiać z tej jego inności . Z drugiej jednak strony w szkole specjalnej miał by wszelkie terapie na miejscu ( SI , dogoterapie , taktylną itp.) . Nie wiem czemu każdy unika szkoły specjalnej , ja nie mam wyboru , gdyż w naszym małym miasteczku nie ma szkół i przedszkoli integracyjnych . Proszę doradźcie gdzie posłać wysoko funkcjonującego autystę .
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 21.10.11, 17:38
      Przez dwa lata może się jeszcze duuużo wydarzyć (wiele dzieci ma spory skok rozwojowy w okolicach 5 r.ż.) - wiadomo, że się możesz pozastanawiać już teraz, :) ale generalnie masz czas.
      Być może za te dwa lata Twój syn będzie funkcjonował na tyle dobrze, że szkoły specjalnej nie będzie w ogóle brała pod uwagę.

      Pytasz o radę, więc odpowiem wprost: ja bym wysokofunkcjonującego autysty do szkoły specjalnej nie posłała.
      • mikkoevi Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 21.10.11, 18:00
        U mnie temat też jakoś na czasie ostatnio. Tzn już drugą noc z rzędu nie śpię i się zastanawiam co dalej.
        Wczoraj nawet poszperałam trochę o edukacji domowej. Trochę mnie uspokaja że w razie czego można z tej formy skorzystać.
        Fajny artykuł przy okazji znalazłam: www.edukacjadomowa.piasta.pl/galant.html

        • marika012 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 17:28
          > Wczoraj nawet poszperałam trochę o edukacji domowej. Trochę mnie uspokaja że w
          > razie czego można z tej formy skorzystać.

          To chyba nie jest najlepsze wyjście w przypadku autysty, który ma się zachowań społecznych uczyć i próbować prawidłowe kontakty z rówieśnikami nawiązywać.
          • mikkoevi Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 07:34
            Rozumiem z czego wynika twoja reakcja. Tak jakoś automatycznie ludzie myślą , że edukacja domowa to izolacja. Ale od czego? I czy tak musi być. Myślę że nie koniecznie radzę przeczytać informacje zawarte w linku i pomyśleć chociaż przez chwilę. Za dużo czytam o przeciwnym efekcie do socjalizacji, który występuje w przypadku posłania dziecka do nieprzygotowanej do tego szkoły. Czy socjalizacja za wszelką cenę ma sens? Może dlatego dobrze to rozumiem bo mam inną optykę przez to że mam też dużo cech autystycznych. Wiem jak szkoła próbuje łamać osoby inne.
            Wg mnie rzecz warta zastanowienia i przemyślenia choć przez chwilę. Trzeba być otwartym.
    • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 21.10.11, 20:02


      kasi-kasz napisała:

      > Synek ma prawie 4 lata , jest radosnym , mądrym i bystrym dzieckiem z diagnozą
      > autyzm ( choć nie wygląda to na typowy autyzm ) Niedługo będę musiała zdecydowa
      > ć . Wiele osób mi odradza szkołę specjalną , gdyż tam będzie wśród dzieci które
      > nie będą mówiły ( większość autystów ) a jak wiadomo w otoczeniu z dziećmi zdr
      > owymi większe ma szanse się rozwinąć . chodzi teraz do małej 13 osobowej grupki
      > przedszkolnej i zaczyna mówić dane słowa odpowiednie do danej sytuacji .Bardzo
      > szybko się tam za klimatyzował , lubią go dzieci i dużo od nich się uczy . Czy
      > li terapia i przedszkole działają . Nie wiem tylko czy odnalazł by się w szkole
      > masowej w klasie integracyjnej , boję się że będą się dziećmi śmiać z tej jego
      > inności . Z drugiej jednak strony w szkole specjalnej miał by wszelkie terapie
      > na miejscu ( SI , dogoterapie , taktylną itp.) . Nie wiem czemu każdy unika s
      > zkoły specjalnej , ja nie mam wyboru , gdyż w naszym małym miasteczku nie ma sz
      > kół i przedszkoli integracyjnych . Proszę doradźcie gdzie posłać wysoko funkcjo
      > nującego autystę .

      Nigdy w życiu szkoła specjalna !!!!
      Szkoły specjalne są dla dzieci ewidentnie upośledzonych umysłowo !!!! a nigdy nie wiadomo jaki potencjał intelektualny tak naprawdę drzemie w autyście .!!!! Nie możesz pozwolić aby Twoje dziecko " ciągnęło w dół" ma " ciągnąć w górę "Szkoła maże się bronić - zwłaszcza w małych miejscowościach - ale nie daj się !!! Na szkołę specjalną zawsze jest czas - myślę , że nie będzie takiej potrzeby .
      • monisia900 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 21.10.11, 22:04

        > Nigdy w życiu szkoła specjalna !!!!
        > Szkoły specjalne są dla dzieci ewidentnie upośledzonych umysłowo !!!! a nigdy n
        > ie wiadomo jaki potencjał intelektualny tak naprawdę drzemie w autyście .!!!! N
        > ie możesz pozwolić aby Twoje dziecko " ciągnęło w dół" ma " ciągnąć w górę "Szk
        > oła maże się bronić - zwłaszcza w małych miejscowościach - ale nie daj się !!!
        > Na szkołę specjalną zawsze jest czas - myślę , że nie będzie takiej potrzeby .


        no i tu sie bardzo grubo myslisz. ja tez stoje przed decyzja-pozostawic w integracji czy przeniesc do specjalnej. nie jest prawda ze w sz. specj sa dzieci ewidentnie uposledz umysl. tzn rozumiem ze masz tu na mysli dziec niemowiace, nie majace kontaktu z otoczeniem irp... bylam w szkole specj na "zwiadach". i wyszlam zachwycona, bo: program ten sam co w integr (tylko u dzieci z uposl w stopniu lekkim), klasy do 8 osob, rehab szeroko pojeta na miejscu, indywidualne podejscie naucz do uczniow, a dzieci sa komunikatywne. bylam nawet na lekcji (nie bylo to zaplanowane, wiec nie ma tu sytuacji ze naucz sie przygotowal) i integracja niech sie chowa! im dziecko starsze, tym w integracji zostaje spychane na margines, bo jest "inne". efekt? dziecko jeszcze bardziej zamyka sie w sobie i choroba poglebia sie. a w sz. specj kazde dziecko jest takie samo, tzn chore i nie ma tam wysmiewania, wytykania slabosci.
        • renita1 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 08:58
          Myślę że wszystko naprawdę zależy od funkcjonowania dziecka. Do mojej, małej wiejskiej szkoły chodzi autysta wysokofunkcjonujący. Początki były trudne, bo często miał niespodziewane dla nas reakcje, kompletnie nie rozumiał zasad zabawy w grupie, krzyczał na apelach... ale nikt się z niego nie wyśmiewał, każdy go znał i w razie czego po prostu pomagał. Obecnie dziecko chodzi do klasy II - super dogaduje się z rówieśnikami z klasy, na przerwach nigdy nie jest sam, bardzo dobrze się uczy, jego "inność" emocjonalna została super przez dzieci zaakceptowana. Nawet ostatnio rozmawiałam z mamą tego chłopca- ona jest bardzo zadowolona ze szkoły, choć nie jest to szkoła integracyjna tylko zwykła podstawówka, tyle, że mała. A zaobserwowany przeze mnie skok rozwojowy pomiędzy zerówką (wtedy do nas trafił) a drugą klasą jest ogromny.
        • iwek33 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 15:06
          monisia900 napisała:

          >
          > > Nigdy w życiu szkoła specjalna !!!!
          >
          > no i tu sie bardzo grubo myslisz. ja tez stoje przed decyzja-pozostawic w integ
          > racji czy przeniesc do specjalnej. nie jest prawda ze w sz. specj sa dzieci ewi
          > dentnie uposledz umysl. tzn rozumiem ze masz tu na mysli dziec niemowiace, nie
          > majace kontaktu z otoczeniem irp... bylam w szkole specj na "zwiadach". i wyszl
          > am zachwycona, bo: program ten sam co w integr (tylko u dzieci z uposl w stopni
          > u lekkim), klasy do 8 osob, rehab szeroko pojeta na miejscu, indywidualne podej
          > scie naucz do uczniow, a dzieci sa komunikatywne. bylam nawet na lekcji (nie by
          > lo to zaplanowane, wiec nie ma tu sytuacji ze naucz sie przygotowal) i integrac
          > ja niech sie chowa! im dziecko starsze, tym w integracji zostaje spychane na ma
          > rgines, bo jest "inne". efekt? dziecko jeszcze bardziej zamyka sie w sobie i ch
          > oroba poglebia sie. a w sz. specj kazde dziecko jest takie samo, tzn chore i ni
          > e ma tam wysmiewania, wytykania slabosci.

          Masz bardzo dużo racji. Niestety w naszym społeczeństwie wciąż funkcjonuje stereotyp, że szkoła specjalna jest dla dzieci głęboko upośledzonych, niemówiących itp, generalnie uważa się, że jeśli dziecko chodzi do szkoły specjalnej to jakaś ujma. Tymczasem prawda jest taka, jak opisałaś. Realizuje się tę samą podstawę programową, ale...klasy są malutkie ( 5-8 osób) czego nigdy w żadnej "zwykłej" podstawówce mieć nie można) dzięki małej ilości dzieci można faktycznie bardzo indywidualnie do każdego podejść, dla każdego dziecka nauczyciel ma więcej czasu, szkoła ma świetnie wyposażone pracownie, w odpowienie pomoce, sprzęt, o czym w zwykłej podstawówce można pomarzyć, mnóstwo zajęć terapeutycznych, rewalidacyjnych itp. wszelkiego rodzaju terapie na miejscu. Choćby nie wiem jak się starać tego w zwykłej podstawówce takich warunków nie ma, bo szkoły specjalne dostają na to wszystko pieniądze, a podstawówki nie. Szkoda, że tak mało rodziców o tym wie, albo nie chce wiedzieć, i traktuje szkołę specjalną jako szkołę gorszą.
          W zeszłym roku byłam u rodziny w jednym z krajów zachodnioeuropejskich. Córeczka moich krewnym ma dość spory niedosłuch. Jak widziałam ile starań poczynili jej rodzice, by dostała się do szkoły specjalnej, ( bo tam są specjalne pracownie, pomoce, wydłużony czas zajęć, zajęcia specjalistyczne) i jaka była radość rodziców tej dziewczynki, że została do tej szkoły przyjęta, to byłam szczerze zdumiona. U nas: ucieka się od szkoły specjalnej jak diabeł od wody święconej, ( bzdurny stereotyp o którym pisałam wyżej) a nie patrzy na to, że tam faktycznie stworzone są dużo lepsze warunki do rozwoju dla dzieci z jakimiś zaburzeniami, czy dysfunkcjami.
        • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 15:26
          To prawda co piszesz, ale każdy medal ma dwie strony, nie o to przecież chodzi aby nauczyć dziecko funkcjonować wśród - jak piszesz " ludzi jednakowo chorych". Za parę lat będzie musiało funkcjonować w świecie zwykłych - powiedzmy "zdrowych ludzi" i co wtedy ?? nie będzie "ochrony" , programów, taryfy ulgowej . Jak ma się tego nauczyć skoro nie dostał tej szansy i nie ma pojęcia nawet jak wygląda zwykła klasa, zwykła lekcje i zwyczajne relacje między rówieśnikami? dobrze wiem o co Ci chodzi, chcesz chronić swoje dziecko przed okrucieństwem rówieśników powiedzmy " zdrowych" - boisz się , że w klasie sobie nie poradzi i że będzie cierpiał i z wszelką cenę chcesz go przed tym uchronić . To błąd - skazujesz go przez to na cierpienie dalej, w pewnym sensie stawiasz krzyżyk na jego normalnym funkcjonowaniu w przyszłości - ustawiasz go w pozycji chorego , ( czytaj gorszego ) , a tak jak napisałam poprzednio - nigdy do końca nie wiadomo jaki potencjał drzemie w autyście, to nie dziecko z zespołem Downa , gdzie wiadomo - wada genetyczna - nic nie da się zrobić - mocno obniżony intelekt, trzeba pracować nad przystosowaniem do zwykłych czynności życiowych . Z autysty może wyrosnąć drugi Einstein - a żeby miał szanse być szczęśliwy, musi się nauczyć żyć wśród ludzi. Po roku w szkole specjalnej może nabrać przekonania , że tak właśnie jak tam, wyglądają zwykle relacje miedzy ludźmi - w zwykłym życiu - a to przecież nieprawda,
          • monisia900 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 18:05
            moj syn juz przeszedl "szkole zycia" w szkole interg-i to dostal super lekcje toleranci, wrazliwosci, checi pomocy zarowno ze strony nauczycieli jak i kolegow, czy ich rodzicow (pisalam kiedys o tym). skonczylo sie to epizodem depresyjnym i siedzeniem w domu przed ponad 1,5 m-ca. i to wg ciebie ma byc to przystosowanie do zycia? owszem, moze byc przystosowaniem, o ile integracja jest tym, czym powinna byc z zalozenia, a nie tylko z nazwy. bo w obrcnej chwili syn czuje sie tam gorszy i co jeszcze dodam-sam chce uciec z tej swojej szkoly.
            • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 19:09
              s
              • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 19:11
                Sorry nie mogę pisać komp mi siada
                • brolek Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 22.10.11, 21:12
                  Zgadzam się z tym co ktoś już tutaj wcześniej napisał - wiele zależy od piziomu funkcjonowania dziecka. Dodam do tego jeszcze, że równie duzo zależy od wiedzy, chęci i umiejętności nauczycieli.
                  Mam dwoje dzieci. Córka - wysokofunkcjonująca dziewczynka z ZA doskonale radzi sobie w zwykłej klasie masowej. Z synem (autyzm, dziecko mówiące, norma intelektualna) już mamy trudniejsze doświadczenia - nie sprawdziła nam się integracja (zerówka), pewnie nie tylko ze względu na poziom funkcjonowania, ale również przez brak chęci i kompetencji ze strony nauczycieli (i nie tylko ja tak twierdzę, ale również pracownicy szkoły, którzy prowadzili z młodym zajęcia terapeutyczne w szkole). Obecnie syn chodzi do klasy specjalnej dla dzieci z autyzmem utworzonej w jego szkole rejonowej (szkoła prowadzi też klasy integracyjne, więc utworzenie klasy specjalnej nie było aż tak trudne). W klasie uczy się czworo dzieci - wszystkie mówiące, w normie intelektualnej. Mają wspaniałą nauczycielkę, która ma doświadczenie w pracy z dziećmi autystycznymi. Poza zwykłymi zajęciami szkolnymi mają dużo zajęć terapeutycznych na bardzo wysokim poziomie. Popołudniami mają możliwość uczestniczenia w zajęciach świetlicowych ze zdrowymi dziećmi, pod opieką swojej pani. Uważam, że to na obecnym etapie najlepsze rozwiązanie dla mojego syna.
            • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 19:34
              monisia900 napisała:

              > moj syn juz przeszedl "szkole zycia" w szkole interg-i to dostal super lekcje t
              > oleranci, wrazliwosci, checi pomocy zarowno ze strony nauczycieli jak i kolegow
              > , czy ich rodzicow (pisalam kiedys o tym). skonczylo sie to epizodem depresyjny
              > m i siedzeniem w domu przed ponad 1,5 m-ca. i to wg ciebie ma byc to przystosow
              > anie do zycia? owszem, moze byc przystosowaniem, o ile integracja jest tym, czy
              > m powinna byc z zalozenia, a nie tylko z nazwy. bo w obrcnej chwili syn czuje s
              > ie tam gorszy i co jeszcze dodam-sam chce uciec z tej swojej szkoly.
              Widzisz Monisiu,
              To nie chodzi o to co jest TERAZ, chodzi o to co będzie PÓŹNIEJ, teraz można się "przemęczyć" , nagiąć młodego , tak aby umiał zaakceptować rzeczywistość taka jaka jest. Dzieci i nauczyciele są -jacy są - i tak będzie już zawsze. Nie możemy oczekiwać , że Świat " nagnie się " do Naszych Dzieci - tak niestety nie będzie. To Oni właśnie, mimo swoich ograniczeń , muszą nagiąć się do Tego Świata, znaleźć w Nim swoje miejsce - i co najtrudniejsze - Umieć znaleźć nie tylko miejsce - ale i Szczęście, lub też namiastkę - Zadowolenie. Nie dasz rady chronić młodego całe życie -a czas szybko leci - teraz ma 4 a lada moment będzie miał 14, 16, 18. Inni będą mieli dziewczyny , kumpli, a On - znajomych ze szkoły specjalnej. Chcę , abyś dobrze mnie zrozumiała - nie deprecjonuję szkół specjalnych - i tak jak napisałam - świetnie spełniają swoja funkcję dla dzieci upośledzonych umysłowo . Uczą podstawowych czynności, samoobsługi, pisać i czytać na poziomie podstawowym. Nie wiem jaki potencjał ma Twoje dziecko - Moje bardzo wysoki - ze wspóistniejącym rozległym deficytem umiejętnosci społecznych. Szkoła Specjalna byłaby dla Niego "ciągnięciem w dół". Tutaj też ma " Jazdy" , ale realizuje normalny program, będzie przystepował do normalnej matury, Wiele mam do zarzucenia jego kolegom ze szkoy - rówieśnikom, ale są to zwykle zdrowe dzieci - Ludzie z którymi będzie musial żyć na codzień i radzić sobie teraz i później w pracy, sklepie , sasiedztwie, na ulicy. Nie będę mogła chronić go całe życie. może jutro umrę - a On zostanie - bez ochrony, szkół specjalnych, pracy chronionej - będzie musiał po prostu żyć w Świecie - takim jaki jest . I w tym kierunku zmierzają wszystkie moje działania, choćby okupione cierpieniem, stanami depresyjnymi Młodego i moimi łzami.
      • zakladka Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 25.10.11, 09:01
        rohatyna napisała:


        > Nigdy w życiu szkoła specjalna !!!!
        > Szkoły specjalne są dla dzieci ewidentnie upośledzonych umysłowo !!!! a nigdy n
        > ie wiadomo jaki potencjał intelektualny tak naprawdę drzemie w autyście .!!!! N
        > ie możesz pozwolić aby Twoje dziecko " ciągnęło w dół" ma " ciągnąć w górę "Szk
        > oła maże się bronić - zwłaszcza w małych miejscowościach - ale nie daj się !!!
        > Na szkołę specjalną zawsze jest czas - myślę , że nie będzie takiej potrzeby .

        Boze, czemu wszyscy ciągle bezmyślnie powielają takie stereotypy???
        W dodatku w tonie deprecjonującym dla dzieci uczęszczających do takich szkół-"ewidentnie upośledzonych umysłowo"
        Niektóre nasze ewidentnie są autystyczne-okropność!

        Po raz któryś powtarzam: w szkołach specjalnych są dzieci z różnymi stopniami upośledzenia umysłowego.
        Dzieci z lekkim upośledzeniem umysłowym, a takich jest większość, za to normalnie funkcjonujące społecznie, znacznie lepiej funkcjonują niż odcieci od świata sprwni intelektualnie autyści.
        Były przez lata kolegami mojego syna, autysty, w normie intelektualnej.
        To dzięki nim nauczył się w szkole specjalnej żyć-"normalni" rówieśnicy natychmiast doskonale
        wychwytywali jego inność i wykorzystywali.
        "Nienormalni" po prostu szli z nim do sklepu i pomagali robić zakupy.
        Nie ma przeszkód aby autysta chodził do szkoły specjalnej i jeśli jest w stanie realizował normalną podstawę programową. Orzeczenie o "potrzebie kształcenia specjalnego" nie oznacza z automatu mniej kształcenia.
        Należy po porstu rozeznać co ma się w okolicy do wykorzystania-szkoła specjalna to jedna z możliwości i nie należy jej odrzucać z góry, jako nieszczęścia.
        A już z pewnością jest lepszym wyjściem niż nauczanie indywidualne.
    • szironna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 08:26
      Na Twoim miejscu wstrzymałabym się z wyborem - dziecko ma minimum 2 lata do okresu szkolnego. To dużo czasu. Może się okazać, że mały będzie na tyle dobrze funkcjonował, że przestaniesz brać szkołę specjalną pod uwagę. Oczywiście to że już o tym myślisz to dobrze, ale nie przesądzaj jeszcze, poczekaj. Skup się na terapii synka, wychodźcie jak najwięcej do dzieci, wzmacniaj jego dobre strony. I czas pokaże co dalej. Zawsze możesz się wesprzeć radą psychiatry, psychologa i pedagoga.
      Myślę że każda mama ma podobne dylematy do Ciebie, trudno podjąć decyzję. Ja też gdybam na wyborem szkołą integracyjna czy prywatna. Niemniej na razie to gdybanie odsunęłam trochę na bok i skupiam się na terapii. Czas pokaże.

      Aha - szkoła specjalna nie jawi mi się jako zło. Pytanie tylko czy dla Twojego synka - jeśli dalej będzie dobrze współdziałał w grupie - będzie ona dobrym wyborem. Wydaje mi się, że właściwsza byłaby integracyjna - ale to takie gdybanie. Wiele też od szkoły zależy, od tworzonych klas. Ja pewnie nie brałabym tej szkoły pod uwagę skoro, jak piszesz, syn jest dzieckiem mądrym i bystrym, do tego wchodzącym w relacje z innymi. Raczej szukałabym innej placówki plus trzymałabym na stałe terapię. Życzę by tak było dalej. Pozdrawiam
    • tijgertje Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 10:06
      Temat widze dosc emocjonalny i szkola specjalna to kij w mrowisko ;)
      Z jednej strony faktycznie masz jeszcze sporo czasu,z eby sie zastanowic co dalej, z drugiej jednak jesli twoja gmina nie oferuje zadnych mozliwosci, masz czas, zeby powalczyc o utworzenie np klasy integracyjnej. Mysle, ze obiektywnie nikt ci nie podpowie idealnego roziwazania. Dlaczego? Bo autyzm autyzmowi nierowny i 2 dzieci z ta sama diagnoza moza funkcjonowac strajnie roznie. Jesli dziecko ma normalna albo wysoka inteligencje, to szkola specjalna nie wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem. Z jednej strony jak ktos wspomnial, kazdy tam "cos ma", wiec dziecku moze byc latwiej wtopic sie w tlum, z drugiej, jesli dziecko inteligentne, to skutecznie moga mu podciac skrzydla. Nieprawda jest, ze w szkolach specjalnych jest 5-8 dzieci. Taka liczebnosci dotyczy Szkol Zycia, a wiec dzieci w zasadzie nie majacych szans na samodzielne zycie, czesto nie komunikujacych sie z otoczeniem, nie mowiacych, z ciezkim uposledzeniem umyslowym. W takiej szkole pracowalam i autysci owszem, zdarzali sie, ale byl yto dzieci o niskiej inteligencji zupelnie wylaczone ze swiata, z ktorymi, mimo, ze sama autystyczna w ogole nie bylam sie w stanie utozsamic. szkola specjalna to mieszanka wszystkiego po trochu, w klasach w naszym zespole bylo po 15-18 dzieci, co w wypadku "kazdy cos tam ma" wcale nie jest idealne dla inteligentnego i wrazliwego autysty. Zgadza sie, nie ma tam tyle celowego nekania przez innych uczniow, ale bywa wysoki poziom halasu i agresji wynikajacy nie ze zlej woli, a z zaburzen innych dzieci. Mojego syna do takiej szkoly za nic w swiecie bym nie wyslala, choc szkola w sumie zrobila na mnie pozytywne wrazenie, kadra byla super i dzieci twierdzily, ze lubily szkole. Program nauczania w szkole specjalnej jest mocno okrojony i w zasadzie wyklucza potem przejscie do szkoly na wyzszym poziomie. Przy takiej ilosci naprawde mimo pewnej indywidualizacji wynikajacej z formy niektorych zajec, na zajeciach dydaktycznych bywa to niestety ciagniecie na minimum. Moje dziecko stac na duzo wiecej i w takiej szkole by zginal. Chociaz... moj mlody chodzi do szkoly specjalnej, tyle, ze jest to malenka szkola tylko i wylacznie dla dzieci o normalnej i wysokiej inteligencji z autyzmem i zaburzeniami lekowymi w Holandii. W klasie jest 13 dzieci (z czego JEDNA dziewczynka), klasa laczaca 2 roczniki, mlody poza jednym kolega jest najmlodszy i jeden z najmniejszych w klasie. Dopiero w tej szkole rozwinal skrzydla i np z matematyki robi rozszerzony program, z czytaniem rowniez jest do przodu. Baaardzo zmienila sie jego saoocena, wwydoroslal i w koncu wierzy, ze jest cos wart i ma szanse na sukcesy. Warunki i atmosfera nie sa rownoznaczne z typowa szkola specjalna w Polsce. Tutaj rozniez widzielismy inna szkole, do ktorej mlodego za nic w swiecie bym nie wyslala, choc rowniez o podobnym profilu. Dlatego mysle, ze nie powinnas szukac odpowiedzi na to "jaka szkola", tylko "ktora szkola i ktora klasa". Jesli miejscowosc jest nieduza i masz szanse poslac dziecko o malej liczebnosci klas, gdzie personel jest zyczliwy i dba o atmosfere w szkole, to "zwykla" szkola moze sie okazac ideaem, dziecko ma szanse na blizsze kontakty z rowiesnikami, jednoczesnie mogac rozwinac skrzydla w nauce. Jesli jednak szkoly sa przepelnionymi molochami, a szkola nie lubi innosci, nei chce wspolpracowac i wciska wszystkich w jednakowe ramki, to trzymaj sie od takiej szkoly z daleka i walcz o utworzenie czy przy szkole rejonowej, czy tez specjlanej, klasy dla dzieci z autyzmem wysokofunkcjonujacym (specjalnej lub integracyjnej). Szukaj przez ppp rodzicow innych dzieci w podobnej sytuacji i starajcie sie stworzyc razem cos dla waszych dzieci. Z ppp czy psychologiem staraj sie miec regularny kontakt. Znajac dziecko i jego mozliwosci (i np potwierdzona testami wysoka inteligencje) da wam "plecy" do walki o to, co dla tego konkretnego dziecka jest najlepsze. Autyzm nie musi oznaczac, ze dziecko sobie nie da rady w szkole masowej. Masz pojecie, ilu niezdiagnozowanych doroslych chodzi po swiecie? Masz czas, dlatego "przeswietlilabym" okoliczne szkoly, starala sie utrzymywac kontakt z rodzicami i miec na biezaco informacje o jakosci szkoly. Masz 2 lata, w tym czasie dziecko jesli wysoko fukncjonuje moze sie mnooostwo nauczyc. Przedszkole moze byc swietna podstawa i jesli polozy dobre fundamenty, a szkola nie rzekresli dziecka z gory w oparciu o diagnoze, to moze sie okazac, ze szkola bedzie dla dzeicka bardzo fajnym miejscem. Nie jest to u autystow regula, ale sie zdarza;)
      • monisia900 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 11:43
        nie wiem kiedy pracowalas w szkole specjalnej, ale na obecna chwile w klasach jest po 6-8 dzieci. i to nie sa szkoly zycia-wiem co pisze i wiem tez co to szkola zycia (tez jest u nas taka i najpierw poszlam tam, nie wiedzac ze to taka szkola). ty tez widze ze uwazasz szk. specj za placowke dla dzieci bardzo chorych. i nie prawda jest ze jest program b obciety. mojej przyjacioki syn chodzi do klasy specj (w szkole masowej) i w klasie jest 7 dzieci bardzo dobrze funkcjonujacych (klasa dzieci niedoslyszacych) i jedna dziewczynka w przyszlym roku juz planowana jest do przeniesienia do integracji.
        a po 15-18 dzieci to jest w klasach integracyjnych.
        • tijgertje Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 13:27
          Monisia, no faktycznie, to juz prawie 12 lat :) choc akurat to nie ma tu chyba znaczniea, bo szkola szkole nierowna i tk jak w zwyklych podstawowkach czasem jest po 6-8 dzieci w roczniku, w innych po 35. To samo ze specjalnymi. Za "moich" czasow kolazanka w szkole intagracyjnej miala w klasach max po 12 dzieci :) Poszperalam w google. na poczatku trafilam faktycznie na warszawska szkole, w ktorej jest po 6-8 dzieci, ale zaraz potem w Zninie do 16, w Krakowie 6-16, inna Krakowska to tez 6-8 uczniow, klasy dla autystow 2-4 uczniow, ale zaznaczaja, ze jest to szkola dla dzieci z umiarkowana i znaczna niepelnosprawnoscia umyslowa, wiec w takiej szkole inteligentne dziecko, ktore przyopadkiem ma autyzm naprawde nie ma czego szukac. To tylko pierwsze szkoly z listy. Zobacz tez na wykazy podrecznikow, ktore stosuja: sa to podreczniki dla szkol specjalnych dla dzieci z lekka lub umiarkowana niepelnosprawnoscia umyslowa i na pewno nie sa na tym samym poziomie, co podreczniki w zwyklych podstawowkach. Wiekszosc szkol specjalnych z zalozenia jest dla dzieci z jakas tam niepelnosprawnoscia intelektualna i wysoki autysta nie ma tam czego szukac, jesli rodzicom poza wpasowaniem sie w otoczenie zalezy tez na tym, by dziecko rozijalo sie intelektualnie na swoim poziomie. U nas jest wyrazne rozgraniczenie, ze sa szkoly dla dzieci z obnizona inteligerncja, do ktorych chodza rowniez dzieci z autyzmem, ale dla dzieci, ktore maja warunki do normalnej nauki , tylko ze wzgledu na autyzm nie sa w stanie funkcjonowac w zwyklej szkole, sa oddzielne szkoly dla autystow, tak jak nasza, gdzie dzieci czesto osiagaja ponadprzecietne rezultaty, bo w takiej szkole warunkiem przyjecia jest przynajmniej normalna inteligencja. Takiego rozdzialu w Polsce niestety nadal trzeba ze swieczka szukac, dlatego twierdze, ze nie warto z gory wybierac szkoly. Jesli szkola specjalna pracuje glownie z dziecmi z jakimis tam tylami intelektualnymi i tworzy klase dla autystow, to trzeba sie najpierw upewnic, ze sa gotowi na prace z dzieckiem wysokofunkcjonujacym i zapewnienie mu mozliwosci wysokiego rozowju intelektualnego na poziomie "normalnej" szkoly. nie porownuj klasu specjalnej dla dzieci z niedosluchem i normalna inteligencja ze szkola specjalna. To zupelnie inna bajka, dlatego trzeba sprawdzac konkretne szkoly, a nie tylko ich rodzaj, zakladajac ze dziecko akurat w specjalnej czy integracyjnej sie odnajdzie, bo roznice moga byc kolosalne, a oferta kierowana do zupelnie innych grup dzieci.
          Ze statutu jednej ze szkol, okreslenie niepelnosprawnosci przyjmowanych uczniow:
          1) dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim,
          2) dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym lub
          znacznym,
          3) dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym w stopniu głębokim,
          4) dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym i autyzmem.
          Zwroc uwage na i w ostatnim punkcie. Moga miec klasy dla autystow, ale trzeba sprawdzic, czy chodzi tylko o autyzm, czy o sprzezona niepelnosprawnosc inntelektualna.

          a tak poza tym, to ja sie raczje nie odzywam, jak o czyms pojecia nie mam :P
    • renita1 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 13:52
      moj mlody chodzi do szkoly specjalnej, tyle, ze jest to malenka szkola tylko i wylacznie dla dzieci o normalnej i wysokiej inteligencji z autyzmem i zaburzeniami lekowymi w Holandii.

      no właśnie, maleńka szkoła, a nie moloch, gdzie nikt się nie zna, nauczyciele pędzą jak szaleni z klasy do klasy, a inność dzieci odbierana jest w ten sposób, że "inny" to po prostu głupi. Może zamiast myśleć o szkole specjalnej pomyśl najpierw o małej szkole gdzie panuje przyjazna atmosfera? Sama jako dziecko chodziłam do wielkiej szkoły, obecnie moje dziecko chodzi do małej i widzę dużą różnicę w indywidualnym podejściu do niego (cechy ZA) nauczycieli, niż do syna mojej koleżanki której syn uczy się w dużej szkole.
      • blekitnalaguna123 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 14:06
        Tak się tylko wtrącę, w Polsce do szkół masowych jest rejonizacja, jak przynależysz do szkoły molocha to nie masz wyjścia, trudno się dostać do małych szkół, zwykle są tam kolejki, zwłaszcza teraz jak sześciolatki idą so 1 klasy, a dyrektor wcale nie musi się zgodzić na przyjęcie:/
      • tijgertje Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 14:07
        otoz to;) Powinnam byla jeszcze dopisac, ze mlody chodzil do szkoly miejscowej, z ktorej bylismy bardzo zadowoleni i trafilismy na fantastyczna kadre. Mlody mial 18-osobowa klase i nie radzil sobie ze wzgledu na nadwrazliwosci sensoryczne. Rok wczesniej bylo w klasie 12 dzieci i bylo idealnie. Teraz sie okazalo, ze ze wzgledu na ciecia budzetowe dyrekcja nie miala wyjscia i odgornie dostala nakaz polaczenia 2 rocznikow, w zwiazku z czym w klasie mialo byc 30 dzieci (czyli norma w okolicznych podstawowkach). Nie czekalismy na rozwoj wypadkow, bo wiedzialam, ze w tak licznej klasie mlody kilku tygodni nie wytrzyma. W jednej szkole dla autystow (duuuzo blizej niz obecna) zrazil mnie przede wszystkim dyrektor traktujacy ucznowi jak "problemy" a szkole jak wiezienie. Uciekalismy stamtad z mezem tak szybko, jak tylko sie dalo, choc np rodzice innego dziecka z innej podstawowki w naszej miejscowosci byli zachwyceni. Wychodzac jednak ze srodowiska, gdzie szkola to jedna wielka rodzina, trudno znalezc cos rownie dobrego. Decyzje o przeniesieniu podjelismy w ostatniej chwili, gdy szkole w koncu udalo nam sie odwiedzic, pogadac z nauczycielami i dziecmi, zobaczyc, jak mlody reaguje na ludzi. atmosfera jest bardzo podobna do tej w dotychczasowej szkole i jeszcze ani sekundy nie zalowalam swojej decyzji, choc mlody jezdzi do szkoly 25 km i na dojazd taksowka traci 45min:/ Do tego jest zachwycony, bo ma osobistego kierowce jak dyrektor i jezdzi razem z kolega z klasy.
        Sama chodzilam do 2 podstawowek :molocha zwanego Zbiorcza Szkola Gminna, gdzie bylo nawet po 8-9 rownoleglych, przepelnionych klas i bylo sie wlasciwie numerem w dzienniku. W VI klasie po przeprowadzce trafilam do 19-osobowej klasy i 300-osobowej szkoly. Wszyscy sie znali, nie bylo wyjscia, trzeba bylo sie "udzielac" spolecznie, choc i tak mocno odstawalam, ale jednak musialam sie sporo nauczyc i tam dopiero wyszlo, ile tak naprawde umiem.
    • edysz Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 14:04
      Zgadzam się z tijgertje. Tu nie chodzi o typ szkoły, tylko o ludzi i ich podejście do dziecka.
      Dla mojej córki,(prawie 4-latki, mówiącej zdaniami, wysokofunkconującej autystki) rozważam tylko klasę integracyjną. Jestem jednak zdania, że nie będzie to rejonowa, gdzie jest 10 klas pierwszych, w tym 1 integracyjna. Po prostu nie poradzi sobie w takim molochu. Szukam szkoły z mniejszą ilością klas i przyjaznej dla autysty. Mam jeszcze czas, ale jest to trudna decyzja dla każdego rodzica.
      • rohatyna Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 19:46
        Wklejam to na końcu - ( odpowiedź Monisi ) żeby nikomu nie umknęło - BO WYDAJE MI SIĘ BYĆ WAŻNE !!!! PRZEMYŚLCIE TO PROSZĘ.......

        Widzisz Monisiu,
        To nie chodzi o to co jest TERAZ, chodzi o to co będzie PÓŹNIEJ, teraz można się "przemęczyć" , nagiąć młodego , tak aby umiał zaakceptować rzeczywistość taka jaka jest. Dzieci i nauczyciele są -jacy są - i tak będzie już zawsze. Nie możemy oczekiwać , że Świat " nagnie się " do Naszych Dzieci - tak niestety nie będzie. To Oni właśnie, mimo swoich ograniczeń , muszą nagiąć się do Tego Świata, znaleźć w Nim swoje miejsce - i co najtrudniejsze - Umieć znaleźć nie tylko miejsce - ale i Szczęście, lub też namiastkę - Zadowolenie. Nie dasz rady chronić młodego całe życie -a czas szybko leci - teraz ma 4 a lada moment będzie miał 14, 16, 18. Inni będą mieli dziewczyny , kumpli, a On - znajomych ze szkoły specjalnej. Chcę , abyś dobrze mnie zrozumiała - nie deprecjonuję szkół specjalnych - i tak jak napisałam - świetnie spełniają swoja funkcję dla dzieci upośledzonych umysłowo . Uczą podstawowych czynności, samoobsługi, pisać i czytać na poziomie podstawowym. Nie wiem jaki potencjał ma Twoje dziecko - Moje bardzo wysoki - ze wspóistniejącym rozległym deficytem umiejętnosci społecznych. Szkoła Specjalna byłaby dla Niego "ciągnięciem w dół". Tutaj też ma " Jazdy" , ale realizuje normalny program, będzie przystepował do normalnej matury, Wiele mam do zarzucenia jego kolegom ze szkoy - rówieśnikom, ale są to zwykle zdrowe dzieci - Ludzie z którymi będzie musial żyć na codzień i radzić sobie teraz i później w pracy, sklepie , sasiedztwie, na ulicy. Nie będę mogła chronić go całe życie. może jutro umrę - a On zostanie - bez ochrony, szkół specjalnych, pracy chronionej - będzie musiał po prostu żyć w Świecie - takim jaki jest . I w tym kierunku zmierzają wszystkie moje działania, choćby okupione cierpieniem, stanami depresyjnymi Młodego i moimi łzami.
        • gepardzica_z_mlodymi Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 23.10.11, 20:12
          Właśnie, każda z nas zna najlepiej swoje dziecko.
          I tak, moje w żaden sposób nie nagina się do naszego świata. Wszelkie próby spotkania z naszym światem, kończą się rozbudową jego własnego, coraz większą sztywnością, coraz rozleglejszą mutystycznością. W jego wypadku integracja jest porażką. Ale jego potencjał intelektualny też budzi wątpliwości - raczej jest poniżej przeciętnej. Jestem niemal zdecydowana na szkołę specjalną.
          • czarna_ida Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 09:29
            zapominacie o jedynym, stereotypie, ze szkola specjalna jest be..
            Na razie mamy szkolę masową z oddzialami integracyjnymi, bo do szkoly specjlanej moj sie na dzisiaj nie nadaje. Ale szkola to przede wszystkim osoby dorosle- nauczyciele, terapeuci, ktorzy co by tu nie pisać, powinni pomagać, pokazywać, uczyć nasze dzieci, a niestety tak nie jest. Piszę niestety, bo np. wychowawca po stazu, ktory nijak sobie nie radzi z dziecmi niepelnosprawnymi..
            • iwek33 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 14:47
              czarna_ida napisała:

              > zapominacie o jedynym, stereotypie, ze szkola specjalna jest be..
              > Na razie mamy szkolę masową z oddzialami integracyjnymi, bo do szkoly specjlane
              > j moj sie na dzisiaj nie nadaje. Ale szkola to przede wszystkim osoby dorosle-
              > nauczyciele, terapeuci, ktorzy co by tu nie pisać, powinni pomagać, pokazywać,
              > uczyć nasze dzieci, a niestety tak nie jest. Piszę niestety, bo np. wychowawca
              > po stazu, ktory nijak sobie nie radzi z dziecmi niepelnosprawnymi..

              Wybacz Czarna Ido, ale kilka linijek niżej, w założonym przez siebie wątku piszesz, że nie wiesz jak pracować ze swoim dzieckiem, że masz dość i wysiadasz nerwowo. Nie oczekuj od nauczyciela pracującego w klasie integracyjnej, mającego kilkoro dzieci niepełnosprawnych i kilkanaście dzieciaków zdrowych ( też 6, 7 latków) , że nie radzi sobie z Twoim dzieckiem. Ty znasz dziecko kilka lat, on dwa-trzy miesiące, też musi wypracować sobie metodę, jak dotrzeć, poznać i radzić sobie z taką grupą dzieci. Najłatwiej zmieszać z błotem nauczyciela, oczekiwać od niego cudownej recepty na zaradzenie wszelkim trudnościom, podczas, gdy wiadomo,ze dzieci autystyczne są bardzo różne, niemal każde inne i to właśnie rodzic mógłby najwięcej pomóc nauczycielowi, w tym początkowym okresie, bo zna swoje dziecko najlepiej.
              • brolek Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 17:25
                iwek33 napisała:


                > Wybacz Czarna Ido, ale kilka linijek niżej, w założonym przez siebie wątku pis
                > zesz, że nie wiesz jak pracować ze swoim dzieckiem, że masz dość i wysiadasz ne
                > rwowo. Nie oczekuj od nauczyciela pracującego w klasie integracyjnej, mającego
                > kilkoro dzieci niepełnosprawnych i kilkanaście dzieciaków zdrowych ( też 6, 7 l
                > atków) , że nie radzi sobie z Twoim dzieckiem. Ty znasz dziecko kilka lat, on d
                > wa-trzy miesiące, też musi wypracować sobie metodę, jak dotrzeć, poznać i radzi
                > ć sobie z taką grupą dzieci. Najłatwiej zmieszać z błotem nauczyciela, oczekiwa
                > ć od niego cudownej recepty na zaradzenie wszelkim trudnościom, podczas, gdy wi
                > adomo,ze dzieci autystyczne są bardzo różne, niemal każde inne i to właśnie rod
                > zic mógłby najwięcej pomóc nauczycielowi, w tym początkowym okresie, bo zna sw
                > oje dziecko najlepiej.

                Ale przeczytałaś może skąd biorą się problemy czarnej-idy? - mam wrażenie, że nie. Przecież ona wyraźnie napisała, że nie radzi sobie z tym czego nauczycielka nie robi z dzieckiem w szkole, chociaż powinna. Naprawdę uważasz, że rodzic ma przejąć na siebie wszystkie obowiązki nauczyciela i zrealizować za niego czły program szkolny? Uważasz, że kazdy rodzic ma ku temu odpowiednie kwalifikacje, wiedzę i umiejętności? Nie uważasz, że rodzic powinien być przede wszystkim rodzicem, a nie przejmować na siebie obowiazki nauczyciela. Każde dziecko, również niepełnosprawne ma prawo do dzieciństwa i do normalnych relacji rodzic-dziecko.
                • iwek33 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 20:11
                  brolek napisała:

                  > Ale przeczytałaś może skąd biorą się problemy czarnej-idy? - mam wrażenie, że n
                  > ie. Przecież ona wyraźnie napisała, że nie radzi sobie z tym czego nauczycielka
                  > nie robi z dzieckiem w szkole, chociaż powinna. Naprawdę uważasz, że rodzic ma
                  > przejąć na siebie wszystkie obowiązki nauczyciela i zrealizować za niego czły
                  > program szkolny? Uważasz, że kazdy rodzic ma ku temu odpowiednie kwalifikacje,
                  > wiedzę i umiejętności? Nie uważasz, że rodzic powinien być przede wszystkim rod
                  > zicem, a nie przejmować na siebie obowiazki nauczyciela. Każde dziecko, również
                  > niepełnosprawne ma prawo do dzieciństwa i do normalnych relacji rodzic-dziecko
                  > .
                  Nie wiem, czy przeczytałam ten sam wątek, co Ty. Odniosłam się do tej wypowiedzi:
                  "Jak poradzic sobie ze szlaczkami, pisaniem, i pomocą w rozumieniu polecen, zadan?
                  Moze ktoras podpowie patent, zeby mamusia nie byla, nerwowa na poczatku i potem dziecko..
                  Zeby bezbolesnie odrabiac lekcje.."

                  Zrozumiałam, że chodzi o odrabianie zadania domowego, szlaczki itp. Absolutnie nie uważam, że rodzic ma realizować program szkolny, chciałam tylko pokazać problem od drugiej strony: skoro rodzic poznaje swoje dziecko kilka lat ( piszemy o dziecku o specjalnych potrzebach) i też ma trudności, żeby czasem dotrzeć do niego, to jak ma to bezbłędnie zrobić obca osoba, która zna dziecko ok 60 dni? i oprócz tego jednego dziecka około dwudziestki innych maluchów-do każdego musi dotrzeć i wiedzieć jak to zrobić, ale musi najpierw te WSZYSTKIE dzieci lepiej poznać. Natomiast roszczeniowy rodzic stwierdza, że nauczyciel beznadziejny, bo moje dziecko w domu nie chce szlaczków rysowac. No niestety, praca z dzieckiem z autyzmem, ZA, porażeniem mózgowym ...jest ciężka i dla rodzica i dla nauczyciela, najlepiej jest wówczas, gdy obie strony często i gęsto się kontaktują i wzajemnie sobie z życzliwością pomagają. ( mówiąc o pomocy rodzica mam na myśli przekazanie infromacji o codziennym funkcjonowaniu dziecka, sposobach na radzenie sobie z agresją dziecka, nie o realizowaniu programu szkolnego.)

                  • iwek33 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 20:35
                    I jeszcze coś:
                    > brolek napisała:
                    >
                    Nie uważasz, że rodzic powinien być przede wszystk
                    > im rod zicem, a nie przejmować na siebie obowiazki nauczyciela. Każde dziecko, r
                    > ównież
                    > > niepełnosprawne ma prawo do dzieciństwa i do normalnych relacji rodzic-d
                    > ziecko

                    Też jestem rodzicem i moje normalne relacje rodzic-dziecko obejmują nie tylko zabawę, spacery, wyjścia do kina i na basen, ale także pomoc w nauce. I nie uważam WCALE, że przejmuję w jakikolwiek sposób na siebie obowiązki nauczyciela, wręcz przeciwnie, czuję, że to też mój obowiązek pomóc dziecku, gdy tego potrzebuje. I biorę też pod uwagę ewentualność, że moje dziecko mogło mieć gorszy dzień, mogło nie uważać na lekcji, albo gadać z kolegą, mogło się zbyt spieszyć i mimo objaśnień nauczyciela czegoś nie zrozumiało. W domu, gdy jest wypoczęte, wyciszone i skupione łatwiej zrozumie problem wytłumaczony jeszcze raz. I nadal czuję się RODZICEM, który wypełnia swój obowiązek, a nie wyręcza "leniwego, głupiego, beznadziejnego nauczyciela".
                    • brolek Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 22:14
                      iwek33 napisała:

                      > Też jestem rodzicem i moje normalne relacje rodzic-dziecko obejmują nie tylko z
                      > abawę, spacery, wyjścia do kina i na basen, ale także pomoc w nauce. I nie uważ
                      > am WCALE, że przejmuję w jakikolwiek sposób na siebie obowiązki nauczyciela, wr
                      > ęcz przeciwnie, czuję, że to też mój obowiązek pomóc dziecku, gdy tego potrzebu
                      > je. I biorę też pod uwagę ewentualność, że moje dziecko mogło mieć gorszy dzień
                      > , mogło nie uważać na lekcji, albo gadać z kolegą, mogło się zbyt spieszyć i mi
                      > mo objaśnień nauczyciela czegoś nie zrozumiało. W domu, gdy jest wypoczęte, wyc
                      > iszone i skupione łatwiej zrozumie problem wytłumaczony jeszcze raz. I nadal cz
                      > uję się RODZICEM, który wypełnia swój obowiązek, a nie wyręcza "leniwego, głupi
                      > ego, beznadziejnego nauczyciela".

                      Kwestia proporcji:)
                      Ubiegłe 2 lata wyglądały tak, że wszystko czego mój syn się nauczył zawdzięcza mnie i naszej wspólnej ciężkiej pracy. Ze szkoły nie wyniósł nic.
                      Z tego względu może trochę inaczej rozumię wątek czarnej_idy i to co w tym wątku dalej pisały inne dziewczyny. Znam realia i wiem jak ta "zwykła praca rodzica z dzieckiem" może wyglądać.
                      Jesteś rodzicem, ale tak jak większość z nas rodzicem dziecka autystycznego, czy tylko rodzicem? (bo że jesteś nauczycielem to już wiemy). Jeśli Twoje dziecko jest zdrowe, albo wysokofunkcjonujące, to nic nie wiesz o naszych realiach. Jakim prawem osądzasz nas?

                      Jest tutaj na forum kilku nauczycieli i terapeutów, ale nie po to, by nas krytykować, lecz by nam pomagać...
                      Pomogłaś komuś? Sorry, ale albo wypisujesz bzdury niezgodne z prawdą na temat prawa oświatowego, albo piszesz jak to źle mają nauczyciele, albo nas krytykujesz.

                      Kwestia proporcji - ile ma nauczyć nauczyciel, ile rodzic.
                      Ja i tak mam łatwiej, bo wiem jak pracować z dzieckiem. Nie każda mama wie, jak dziecku sensownie i efektywnie wytłumaczyć to, czego nie potrafiła wytłumaczyć nauczycielka. I nie chodzi tu bynajmniej o zwykłą pomoc w odrabianiu lekcji tylko.

                      Tu chodzi też jeszcze o coś innego - nasze dzieci spędzają w szkole i na terapiach wiele godzin. Kiedy jeszcze rodzic ma "pracować z dzieckiem" i kiedy jeszcze dziecko ma mieć czas na normalne życie? Nam i naszym dzieciom na spacery, kino, basen i zabawę przeważnie już nie starcza czasu, a przynajmniej jest tego czasu zdecydowanie zbyt mało. W dużej mierze zawdzieczamy to właśnie nauczycielom.

                      Co do pracowitości, wiedzy kompetencji i dobrych chęci nauczycieli - niestety mam wiele złych doświadczeń. Są oczywiście perełki - np. obecna nauczycielka mojego syna, czy niektórzy nauczyciele mojej córki, jednak to tylko nieliczne perełki.
                  • brolek Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 22:32
                    iwek33 napisała:
                    > Nie wiem, czy przeczytałam ten sam wątek, co Ty. Odniosłam się do tej wypowiedz
                    > i:
                    > "Jak poradzic sobie ze szlaczkami, pisaniem, i pomocą w rozumieniu polecen, zad
                    > an?
                    > Moze ktoras podpowie patent, zeby mamusia nie byla, nerwowa na poczatku i potem
                    > dziecko..
                    > Zeby bezbolesnie odrabiac lekcje.."

                    A czytałaś dalej?

                    >
                    > Zrozumiałam, że chodzi o odrabianie zadania domowego, szlaczki itp. Absolutnie
                    > nie uważam, że rodzic ma realizować program szkolny, chciałam tylko pokazać pro
                    > blem od drugiej strony: skoro rodzic poznaje swoje dziecko kilka lat ( piszemy
                    > o dziecku o specjalnych potrzebach) i też ma trudności, żeby czasem dotrzeć do
                    > niego, to jak ma to bezbłędnie zrobić obca osoba, która zna dziecko ok 60 dni?

                    Każdy nauczyciel kończy studia pedagogiczne. Rodzic nie.

                    > i oprócz tego jednego dziecka około dwudziestki innych maluchów-do każdego musi
                    > dotrzeć i wiedzieć jak to zrobić, ale musi najpierw te WSZYSTKIE dzieci lepiej
                    > poznać.

                    Dwa miesiące to jedna piąta roku szkolnego, a nawet trochę więcej, jeśli odliczymy wszystkie wolne dni.



                    > Natomiast roszczeniowy rodzic stwierdza, że nauczyciel beznadziejny, b
                    > o moje dziecko w domu nie chce szlaczków rysowac. No niestety, praca z dzieckie
                    > m z autyzmem, ZA, porażeniem mózgowym ...jest ciężka i dla rodzica i dla nauczy
                    > ciela,

                    Kwestia czy nie chce, czy nie potrafi. I bynajmniej nie tylko o szlaczki tu chodzi.

                    > najlepiej jest wówczas, gdy obie strony często i gęsto się kontaktują i
                    > wzajemnie sobie z życzliwością pomagają. ( mówiąc o pomocy rodzica mam na myśli
                    > przekazanie infromacji o codziennym funkcjonowaniu dziecka, sposobach na radze
                    > nie sobie z agresją dziecka, nie o realizowaniu programu szkolnego.)

                    Skąd wiesz co czarna_ida, czy ja robimy w tym zakresie i jakimi jesteśmy rodzicami?
                    >

                    Nie będę się tłumaczyć i wypisywać ile robię ja , ile przez poprzednie dwa lata robiły nauczycielki - nie mam sobie nic do zarzucenia.
                    Kto tu ma być dla kogo wsparciem i fachową pomocą?
                    • iwek33 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 23:31
                      brolek napisała:

                      >
                      > > najlepiej jest wówczas, gdy obie strony często i gęsto się kontaktują i
                      > > wzajemnie sobie z życzliwością pomagają. ( mówiąc o pomocy rodzica mam na
                      > myśli
                      > > przekazanie infromacji o codziennym funkcjonowaniu dziecka, sposobach na
                      > radze
                      > > nie sobie z agresją dziecka, nie o realizowaniu programu szkolnego.)
                      >
                      > Skąd wiesz co czarna_ida, czy ja robimy w tym zakresie i jakimi jesteśmy rodzic
                      > ami?...

                      brolek- nie rozumiem Twojego ataku. Może faktycznie inaczej odczytałam wątek Idy,( skupiłam się na Jej słowach, a nie na wnioskach płynących z wypowiedzi wszystkich innych osób w tym wątku) ale nie miałam zamiaru kogokolwiek krytykować ( nie śmiałabym) -Ty z kolei zupełnie źle odczytujesz moje wpisy. Zupełnie! . Nigdzie nie napisałam, że ktokolwiek jest złym rodzicem, a to mi zarzucasz. Przyznam, że jak czytam Twoje odpowiedzi to nie mogę pojąć, dlaczego odbierasz je jako atak - nie miałam takich intencji.
                      No i jeszcze dla wyjaśnienia:znam realia pracy z dziećmi z ZA, wiem ile pracy i czasu kosztuje rodzica "inne" wytłumaczenie dziecku zagadnienia, odkrycie nowej drogi, sposobu, ile czasu zabiera terapia, jak wygląda dzień.
                      Nie krytykuję nikogo, ani nikogo nie bronię.
                      Pozdrawiam ciepło.




          • kasi-kasz Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 10:28
            Dziękuję za podpowiedzi , tylko ja nie mam dwóch lat , bo panie z którymi ma SUO (pracują w szkole specjalnej ) doradzają mi żebym już od września dała go do zerówki w specjalnej , jako 5-latka . Dlatego tak mi zależy na waszym zdaniu . Młody co prawda nie mówi zdaniami , ale w ciągu paru miesięcy zaczyna wszystko mówić , więc serce mi podpowiada żeby poszedł do masowej integracyjnej klasy . I dlatego już muszę decydować , bo utworzenie klasy integracyjnej też potrwa ( klasy zerówki ) Albo zdecydować o odroczeniu na rok , i zostawić go jeszcze na następny rok przedszkolny , i wtedy za dwa lata by poszedł do zerówki . Nie wiem co będzie lepsze . Od tej decyzji zależy przyszłość mojego dziecka , ależ to ważna i chyba najtrudniejsza w moim życiu decyzja ...
            • gemmavera Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 24.10.11, 23:13
              kasi-kasz napisała:

              > Dziękuję za podpowiedzi , tylko ja nie mam dwóch lat , bo panie z którymi ma S
              > UO (pracują w szkole specjalnej ) doradzają mi żebym już od września dała go do
              > zerówki w specjalnej , jako 5-latka .

              Hm, ale po co się tak spieszyć???
              Niech syn pochodzi po prostu do grupy przedszkolnej i po prostu nauczy się być w grupie - dla autysty to i tak niełatwe zadanie.
              Na zerówkę ma czas, moim zdaniem.

              Nie musisz dziecka odraczać, po prostu poślesz go do szkoły (zerówki) później - nie w wieku 5 lat.
              • edysz Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 25.10.11, 09:48
                No właśnie dzieci z 2007 r., bo w tym wieku jest syn kasi-kasz (jesli się nie mylę) i moja córka, niestety nie mają wyjścia... Jako 5-latki robią zerówkę (czy szkolną czy też przedszkolną), a od 2013 idą do 1 klasy. Chyba, ze coś się ostatnio zmieniło z reformą, bo czasem nie nadążam za pomysłami ministerstwa...
                Więc albo w przyszłym roku zerówka albo odroczenie, bo dzieci z 2007 r. już nie mają wyboru :(
                • ania-pat1 Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 25.10.11, 10:54
                  Skoro serce podpowiada - masowa, dałabym do masowej (znasz dziecko - Ty , a nie Panie z suo) i obserwowała. Nie da sobie rady - pójdzie jako 6 latek też do zerówki - specjalnej (przecież nie uwierzę, że go nie odroczą!) - a może wystarczy powtórzyć zerówkę. Ja posłałam do małej masowej (nakreśliłam lekko problem) i poprosiłam, że głównie chcę by dziecko uczyło się interakcji w grupie. Dlatego powiedziałam Paniom, że zaakceptuję słabsze postępy w "nauce" zerówkowej (bo i tak zakładam odroczenie) - ten rok jest po to, żeby się uspołeczniać i uczyć w grupie wykonać zadanie (nawet jeśli będzie wykonane gorzej). Panie to zaakceptowały tzn. powiedziały, że gdyby pracować z córką w osobnej sali 1:1 na tym samym materiale - byłaby w stanie zrobić zadania lepiej niż reszta grupy - w sali siada jej koncentracja i robi np. do połowy, albo psuje wycinankę (zagapia się i przecina kartkę na pół zamiast do połowy..) - ale widzi efekty tego, ze się zagapiła, widzi też że widzą to inni. Może ją to stresuje - ale jak jedna z poprzedniczek napisała - później w pracy nie będzie taryfy ulgowej. Tu najlepiej uczy się też jak jej zachowania są odbierane przez innych (panie tłumaczą np. Kasia odeszła i nie chce dalej się z tobą bawić, bo dotykałaś jej zegarka - nikt tego nie lubi; wśród "takich samych" spotkałaby się wyłącznie z tłumaczeniem na sucho) - nie twierdzę, że jest łatwo, ale jeśli odizoluję ją teraz potem może się nie udać.... Dzięki temu wiem, że chociaż moje dziecko ma problem z zabawą w grupie i utrzymaniu uwagi podczas jej trwania - to najlepiej i z największą "wyobraźnią" jest w stanie takie zabawy wymyślać (wymyśla wszyscy zaczynają się bawić - ona "odpada" (sama) po 5 minutach oni ciągną zabawę jeszcze godzinę) co więcej zabawy nie są powtarzalne (choć odtwórcze - z filmów i bajek).
                • kasi-kasz Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 25.10.11, 12:21
                  edysz napisała:

                  > No właśnie dzieci z 2007 r., bo w tym wieku jest syn kasi-kasz (jesli się nie m
                  > ylę) i moja córka, niestety nie mają wyjścia... Jako 5-latki robią zerówkę (czy
                  > szkolną czy też przedszkolną), a od 2013 idą do 1 klasy. Chyba, ze coś się ost
                  > atnio zmieniło z reformą, bo czasem nie nadążam za pomysłami ministerstwa...
                  > Więc albo w przyszłym roku zerówka albo odroczenie, bo dzieci z 2007 r. już nie
                  > mają wyboru :(

                  Tak właśnie, ja też słyszałam :( mój synek jest co prawda z grudnia 2007 , więc rocznikiem się do tej reformy załapuje .

                  • edysz Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 25.10.11, 14:11
                    Moja córka tez grudniowa 2007 ;)
            • myszewa Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 09.11.11, 21:10
              mój też 2007...funkcjonuje chyba podobnie, ja mam taki plan, żeby w przedszkolu byl najdlużej jak się da - szkola nie ucieknie, a tu naprawde korzysta - dzieciaki go lubią i nie zauważają jego inności, grupy male, panie fajne i otwarte, terapi i dodatkowych zajęć sporo, maly się rozwija, ma bezpieczna przystan, której dlugo szukalismy... nie wiem czy integracyjna czy specjalna, a może indywidualne - naprawdę tego nie wiem... ale skoro rozwija się i korzysta tam gdzie jest to po co to teraz na sile zmieniac? rozmawialm ostatnio z mama wysokofunkcjonującego gimnazjalisty - najlepszy uczeń w klasie, choc też z dużymi problemami spoleczno-emocjonalnymi, poszedl do szkoly mając lat 8, ona mi powiedziala, że w szkole już nie ma czasu na socjalizację, integracje, tam już zaczyna się wyścig szczurów, najlepszy czas i warunki na uspoecznianie dziecka to przedszkole. inna rzecz to to,że mam poważne wątpliwości czy bym zdrowego 4,5 latka do zerówki poslala...
    • agaduch Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 12.11.11, 23:33
      Posłałam syna - wysokofunkcjonującego autystę do szkoły specjalnej, do 3 osobowej klasy dla autystów z normą intelektualną. Jeden z poważnych kłopotów w edukacji autysty to taki, że nie "słyszą" rzeczy mówionych "do wszystkich". Wychowawczyni w klasie ma możliwość zwracania się do każdego indywidualnie.
      Szkoła podstawowa to podstawy edukacji na których wszystko potem będzie budowane czyli nauka pisania, czytania, liczenia - jak na tym etapie pojawią się braki to trudno to będzie wyłapać, a Panie w klasach integracyjnych, w których jest kilkoro dzieci z różnymi kłopotami nie są w stanie poradzić sobie z wszystkimi.
      Nasza szkoła specjalna przypomina raczej elegancki ośrodek do rehabilitacji niż "umieralnię".
      Mam też kontakt z rodzicami innych autystów, którzy posłali dzieci do integracji - powiem tak z ich opinii dramatu nie ma ale cieszę się z podjętej decyzji.
    • 3-mamuska Re: help !!! szkoła specjalna czy klasa integracy 21.11.11, 01:18
      kasi-kasz napisała:

      > Synek ma prawie 4 lata , jest radosnym , mądrym i bystrym dzieckiem z diagnozą
      > autyzm ( choć nie wygląda to na typowy autyzm ) Niedługo będę musiała zdecydowa
      > ć . Wiele osób mi odradza szkołę specjalną , gdyż tam będzie wśród dzieci które
      > nie będą mówiły ( większość autystów ) a jak wiadomo w otoczeniu z dziećmi zdr
      > owymi większe ma szanse się rozwinąć . chodzi teraz do małej 13 osobowej grupki
      > przedszkolnej i zaczyna mówić dane słowa odpowiednie do danej sytuacji .Bardzo
      > szybko się tam za klimatyzował , lubią go dzieci i dużo od nich się uczy . Czy
      > li terapia i przedszkole działają . Nie wiem tylko czy odnalazł by się w szkole
      > masowej w klasie integracyjnej , boję się że będą się dziećmi śmiać z tej jego
      > inności . Z drugiej jednak strony w szkole specjalnej miał by wszelkie terapie
      > na miejscu ( SI , dogoterapie , taktylną itp.) . Nie wiem czemu każdy unika s
      > zkoły specjalnej , ja nie mam wyboru , gdyż w naszym małym miasteczku nie ma sz
      > kół i przedszkoli integracyjnych . Proszę doradźcie gdzie posłać wysoko funkcjo
      > nującego autystę .


      Mam taki sam problem,musze zdecydowac bo syn w grudniu konczy 4-latka ,a we wrzesniu 2012 idzie do zerowki szkolnej i nie wie co wybrac.
      Mama taki metlik w glowie... sama juz nie wiem co mam zrobic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka