backwoodsman
01.04.12, 14:11
Napisałem ten post na innym forum, ale ponieważ z "innym światem" czuje się równie mocno związany, umieszczę go również tutaj. I zapewniam, że nie jest to forma promowania siebie. Po prostu, chcę tą moją refleksją podzielić się również z wami. A teraz do rzeczy:
jutro 2 kwietnia, dziś w dzień dobry tvn widziałem rozmowę z odtwórcą głównej roli w filmie "Bokser" jaki niebawem wejdzie na ekrany, a ukazującym życie czy/i dokonania Przemysława Salety. Podkreślano jak to cala Polska podziwiała go i żyła faktem, że oddał swemu dziecku nerkę. Ja nie próbuję umniejszać tej decyzji, ale naprawdę, chciałbym doczekać chwili, gdy ktoś zrealizuje choćby dokument o rodzicach, takich jak my (mówiąc "my" mam na mysli ogół), pokaże trud, zwycięstwa i porażki, chwile załamania i nadziei, pokonywania barier edukacyjnych, finansowych, stereotypów, stan wypalenia, konieczność szukania pomocy psychiatrycznej, umożliwiającej uniesienie tego ciężaru bycia rodzicem autystycznego dziecka. Jutro na niebiesko zaświeci się tu i ówdzie jakiś budynek, my, rodzice zaakcentujemy ten dzień podobnie, w tym czy innym medium ukaże się pięcio, czy dziesięcio-minutowa rozmowa i na tym koniec... Stąd moje pytanie, brutalne, ale jakże prawdziwe: któż nie zdecydowałby się być dawcą nerki dla swego dziecka? Czy to bohaterstwo? Czy Saleta (przy calej mojej do niego sympatii) jest jedynym który to zrobił? Z pewnością nie. Ale jest celebrytą i jego się ukaże całej Polsce, jako bohatera.
Czyż nie większym bohaterstwem jest wychowywanie takich dzieci jak nasze? Doprowadzenie po latach, długich latach trudów i wyrzeczeń, walki z samym sobą i przeciwieństwami do dobrego funkcjonowania? Kto się pochyli nad tym tematem???
Zapewne nikt, bo to niewdzięczny temat i żaden celebryta nie przyciągnie widzów. A przecież najważniejsza jest oglądalność