polaa27
02.06.12, 21:21
Młody ma 3 lata 9 mcy i zaczęliśmy właśnie odpieluchowywanie. I mam trochę wątpliwości. Czy nie robię coś na siłę, za szybko? Wiekowo niby już późno, ale synek jest skrajnym wcześniakiem, po wielu przejściach, kilku operacjach i długiej hospitalizacji. Cały jego rozwój jest opóźniony plus CZR.
Po 2 tygodniach po zdjęciu pieluchy i bardzo częstym wysadzaniu, połowa siku jest na WC. Synek nie mówi i bardzo słabo się komunikuje, ale zaczął łapać się za siusiaka tuż przed sikaniem, wtedy razem pędzimy na WC. Oczywiście nie za każdym razem tak robi. W czasie zabawy w ogóle sika bezwiednie. No i najgorsze, że w ogóle nie przeszkadzają mu mokre gatki. Mamy duze zaburzenia SI i czucia zarówno powierzchniowego jak i głębokiego, więc moze to jest winą. No ale z drugiej strony ciężko motywować dziecko do sikania na WC, kiedy nie przeszkadza mu obsikane ubranie.
Nasz trening opiera się na nagradzaniu bardzo mocnym (ulubiona zabawka tylko po siku w WC) oraz na nauce komunikowania potrzeb przez piktogram (zdjęcie) WC.
I nie wiem, czy w naszym przypadku, na takim etapie i z takimi problemami, czy to nie za wcześnie? Czy nie umęczę sama siebie i dziecka tym treningiem? Jak było u Was? (pytam się oczywiście mam dzieciaczków, które miały problem z odpieluchowaniem, ewentualnie z zaburzeniami SI i komunikacją)