net.stalin 01.10.12, 13:23 Czy ktoś robił diagnozę u dziecka na ul. Koszykowej? Czy o tej placówce ktoś może napisać coś dobrego, na przykład na temat pracującej tam kadry i prowadzonych zajęć? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annw5 Re: diagnoza na Koszykowej 04.10.12, 21:12 Robiliśmy tam latem rediagnoze. Samo przeprowadzanie diagnozy to 6 spotkań godzinnych w tym 3 psychologiczne i 3 z psychiatrą. Kamil w Scolarze miał 1,5 roku temu zdiagnozowany ZA, na Koszykowej podważyli, tzn. cechy ZA i cechy nadpobudliowości są, pytanie ile to dziedzczone (po tacie) a ile kwestia wychowania. W każdym bądź razie zaproponowali nam terapię grupową raz w tygodniu 2 godziny. Mąż poszedł z małym i to była porażka. Kamil od diagnozy chodzi już ponad rok do Synergisu, wiec mamy porównanie. W każdym bądź razie na Koszykowej było tak: 10 dzieci, każde z rodzicem, 3 terapeutki i do tego mała sala. Jednym słowem u nas efekt był odwrotny, zamiast się wyciszyć Kamil się niesamowicie podbudził, płakał, denerwował się. On jest bardzo sprawny i wszystkie zadania wykonywał szybko, natmiast w tak dużej grupie między dziećmi była zbyt wielka rozbieżnośc jeśli chodzi o rozwój. Kamilek bardzo się niecierpliwił, terapeutki nie miały czasu żeby kazdemu dziecku poświęcić wystarczającą ilośc uwagi. No ale wiadomo, to jest za darmo i to jest plus. Niemniej jednak nasze wrażenia nie są najlepsze i w sumie chyba z tego zrezygnujemy, ktoś może ma lepsze doświadczenia. Wszystko zlaeży od dziecka i oczekiwań. Odpowiedz Link
triss21 Re: diagnoza na Koszykowej 04.10.12, 22:14 Zaczęliśmy tam rediagnozę 2 lata temu, jak jeszcze pracowała tam doktor Kozielec, pomiędzy spotkaniami dr odeszła, a nam zaproponowano powtórzenie obserwacji, bo nawet nie miał kto "pociągnąć" tematu. Więc i ja to "olałam" i zrobiłam wszystko prywatnie. Z tym, że tak naprawdę to po prostu potrzebowaliśmy kwit do orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego (na Narbutta), pierwszą diagnozę robiliśmy jak Młody miał 3 lata. Odpowiedz Link
net.stalin Re: diagnoza na Koszykowej 05.10.12, 10:58 My też chcąc uczestniczyć w darmowej terapii robiliśmy tam rediagnozę i pani dr Matelska podważyła diagnozę lekarza z INiP dotyczącą ZA i stwierdziła, że dziecko jest źle wychowywane, świadomie złośliwe a poza tym to ona nie wie jakie problemy ja widzę dziecka w szkole. Według niej dziecko inteligentne nie ma problemów z nauką, więc według niej nie ma problemu. Zleciła mi iść na terapię rodziną i podsumowując - straciłam czas i urlop na 6 spotkań. Co do terapeutek to nie za bardzo mam dobre zdanie (w porównaniu z podejściem z prywatnych placówek) - panie nie umiały nawiązać kontaktu z dzieckiem i wołały mnie, abym ja powiedziała "coś" dziecku. Odpowiedz Link