Dodaj do ulubionych

przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz

15.07.13, 04:06
www.zdrowa-zywnosc.get.net.pl/to_co_najprostsze_jest_najgenial.htm
Bardzo polecam!! Pewnie nie dla kazdego jest sam witarianizm, ale warto z pewnoscia przeczytac ten art chociazby przed planowana operacja wyciecia migdalkow czy woreczka zolciowego... Ogolnie ciekawe spojrzenia na medycyne alopatyczna.
Obserwuj wątek
    • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 09:26
      Nihil novi, jeśli chodzi o kwestie zdrowego odżywiania. Dużo teorii bez podparcia tego jakimikolwiek konkretami i dowodami. Stwierdzenie, że przez wycięcie migdałka jakaś tam kobieta dostała później raka wątroby - potężne nadużycie.

      Zalecenie jedzenia surowicy w naszym kontekście, czyli dzieci z wybiórczością pokarmową - praktycznie nie do zrealizowania, chyba że akurat któreś konkretne dziecko ma wybiórczość taką, że je tylko surowiznę.

      A mój syn po wycięciu migdałka przestał mieć bezdechy i wreszcie może oddychać nosem - i co, może zamiast tego miałabym wpychać w niego jabłko (jedyna niepryskana surowizna, jaką jestem w stanie w tym kraju dostać przez cały rok, a którą on zje) i czekać aż się udusi?
      • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 09:48
        > Zalecenie jedzenia surowicy w naszym kontekście, czyli dzieci z wybiórczością p
        > okarmową - praktycznie nie do zrealizowania, chyba że akurat któreś konkretne d
        > ziecko ma wybiórczość taką, że je tylko surowiznę.

        Wybiorczosc to trudna i ciezka sprawa...
        Na anglojezycznym internecie jes masa mam, ktore opisuja postepy swoich autystycznych dzieci na surowej diecie. Powiem tylko tak - spektakularne, azz sie sserce raduje jak sie to czyta..

        > A mój syn po wycięciu migdałka przestał mieć bezdechy i wreszcie może oddychać
        > nosem - i co,

        A moj homeopata kazda mame, ktora przyprowadza do niego dzecko z wycietymi migdalkami najpierw porzadnie opie.dala. To sie naprawde swietnie leczy np. homeopatycznie, naprawde nie trzeba dziecka okaleczac..
        • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 10:13
          A mnie też na początku laryngolog w CZD opieprzyła (bo przyszłam ze skierowaniem od innego lekarza), że chcę ciąć dziecko bez potrzeby, a potem zleciła fiberoskopię - i jak zobaczyła ten migdał, to stwierdziła, że jest za duży na leczenie farmakologiczne. A moja obserwacja była taka - dziecko mi się praktycznie dusiło, nie miało możliwości oddychania nosem, i coraz częstsze i dłuższe bezdechy w trakcie snu.

          Opierdalanie migdałka nie leczy, jak widać na moim przykładzie.
          • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 10:22
            Ciezko mi twoj przypadek skometowac, bo nie mam wyksztalcenia medycznego , ale juz troche latek mam i generalnie alopatycznych laryngologow omijam szerokim lukiem.
            Kult bialego fartucha i bezgraniczne im ufanie mnie kompletnie nie dotyczy....
            Z tego sie zrobil jedynie biznes i tyle.
            • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 10:27
              Jeśli nie siedziałeś nocami przy duszącym się dziecku, żeby je w razie czego obudzić, to naprawdę radzę ci nie wyskakiwać ze złotymi radami typu homeopata, bo mnie aż świerzbi, żeby ci w ucho (wirtualnie) przyłożyć za tę naiwną wiarę, że homeopatia wszystko załatwi, a białe fartuchy są be.
              • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 10:35
                ha ha.. ja poprostu widzialam co potrafi dobry homoepta. W Szwajcarii leczenie homeopatyczne jest na kase chorych, a w Polsce homeopatia kojarzy sie wiekszosci z sila nieczysta i okultyzmem ha ha
                > mnie aż świerzbi, żeby ci w ucho (wirtualnie) przyłożyć za tę naiwną wiarę
                tez mnie swiezbisz..., wiec juz sie nie bede odzywac ?@:L
                • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 10:50
                  Ja wiem, co to jest homeopatia i co potrafi - ćwierć wieku temu homeopata wyleczył mojej matce gronkowca złocistego, którego żadne leki się nie imały. I dalej twierdzę, że homeopatia nie jest lekiem na całe zło lekarskie tego świata. W pewnych sprawach ma przewagę, w pewnych nie. Nie ma przewagi tam, gdzie trzeba interweniować szybko, bo z natury rzeczy homeopatia potrzebuje czasu, aby zadziałać.
                • pinkdot Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 16:09
                  W Szwajcarii leczenie
                  > homeopatyczne jest na kase chorych, a w Polsce homeopatia kojarzy sie wiekszosc
                  > i z sila nieczysta i okultyzmem ha ha


                  Bogaty kraj, stac ich na finansowanie "leczenia" za pomoca placebo w postaci kulek cukrowych.
        • marion24 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 27.11.13, 17:12
          Nie jestem wprawdzie już od dawna dzieckiem, trafiłam na to forum przez przypadek, ale jeśli ktoś ma informacje jak homeopatycznie leczy się gronkowca w gardle, będę wdzięczna. Od dawna mam to cholerstwo w migdałkach i żaden laryngolog mi nie pomógł jak dotąd. Wielokrotnie za to proponowano mi usunięcie migdałków. Nie zgodziłam się, ale z czasem ich stan się pogarsza. Nie powinnam chodzić z migdałkami pełnymi ropy, bo to na pewno osłabia mój system odpornościowy (mam diagnozę SM).
          Byłabym wdzięczna za konkretne nazwy leków homeopatycznych oraz ich dawkowanie.
          Z góry bardzo dziękuję.
          • marychna31 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 27.11.13, 17:59
            Marion, zgodnie z informacją na etykiecie "leków" homeopatycznych ich skład to woda z cukrem. Jak woda z cukrem miałaby pomóc na gronkowca?

            Przykro mi, że nie trafiłaś na specjalistę, który by pomógł ale może szukaj dalej? Z jakiej miejscowości jesteś? Może ktoś podpowie odpowiednie nazwisko.
          • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 27.11.13, 18:09
            Musisz sie przejsc do homeopaty (znajdz dobrego), bo potrzebny jest wywiad homeopatyczny, aby skutecznie dobrac lek.

            NB A do tej od cukru i wody - w Niemczech homeopatia wykladana jest na akademiach medycznych. Znalezc pediatre, ktory nie jest homeopata jest raczej ciezko (podobnie jest w Szwajcarii). Ale ty taka "madra" i postepowa jestes, wiec moze napisz do nich i ich oswiec.
            • marychna31 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 27.11.13, 21:50
              Wiodzę, ze homeopatia co prawda niczego nie leczy ale na kulturę osobistą bardzo szkodzi.
              • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 28.11.13, 06:57
                Czy ty potrafisz merytorycznie a nie ad persona? Bo patrzac na twoje wpisy mam wrazenie, ze przychodyisz tutaj jedynie spuscic z siebie troche powietrza...
                Sio w takim razie z mojego watku.
          • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 28.11.13, 10:00
            To nie były gotowe leki, tylko wyciągi z roślin przygotowywane przez homeopatę (a raczej: zielarza, dla odróżnienia od tego, co obecnie uważa się za homeopatię) specjalnie dla mojej mamy. Pamiętam przynajmniej pięć różnych ekstraktów, jeden chyba nazywał się Rubria, ale zaznaczam, że to było 25 lat temu a ja byłam smarkulą i mogę źle pamiętać. Homeopata, Dr Badetko, był wtedy już po 70-ce, więc nawet jeśli jeszcze żyje, to wątpię, czy praktykuje. Może szukaj jego uczniów.
          • halogen75 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 28.11.13, 11:34
            marion, współczuję choroby ale jakie podanie nazw i dawek? Gdzie? Tu? Na forum? Słońce, od tego są lekarze i specjaliści.
    • halogen75 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 11:15
      speedy,
      masz prawo do własnych teorii, masz prawo do wiary lub niewiary w różne medyczne założenia ale przystopuj z tymi "cudownymi" dietami, które są "złotym" środkiem na każdą sytuację, w której ktoś pierdnie. Kto by co nie napisał, masz zawsze jedną i tą samą odpowiedź. Wierzysz w słuszność artykułu, ok, ale nie każdy musi wierzyć i nie każdy musi stosować, tym bardziej, że artykuł jest raczej nędzny jeśli chodzi o jakiekolwiek potwierdzenia. Takich artykułów to ja ci milion z neta wyciągnę i będziemy się przekomarzać ruski rok, a i tak nic z tego mądrego nie wyniknie. Bywasz napastliwa w swoich przekonaniach. Najpierw szanowałam cię za to, że masz swoje zdanie ale im tego więcej, trąca już o fanatyzm, a nie ludzkie przekonania. Moja tolerancja jest naprawdę duża i szeroka jeśli chodzi o różne poglądy ale względem ciebie powoli się kończy, bo w każdym wątku jesteś jedną wielką chodzącą dietą i nic poza tym nie masz innego do powiedzenia. Wsiąkłaś w to po pachy, w porządku, ale daj innym ludziom dokonywać własnych wyborów. Nie istnieje tylko twój wybór jako słuszny na tym świecie.
      • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 11:35
        ja jestem na raw food, wiec nie pisze tego z kapelusza.. Moze i traci to fanatyzm, who cares... Ja raczej jestem bardzo sceptyczna wobec wszystkiego. W sumie do homeopaty pierwszy raz trafilalm tylko dlatego, ze nie moglam znalezc dobrego naturopaty w Polsce..

        Ale mam doslownie identyczne spostrzezenia odnosnie witarianizmu co pani doktor (ktora juz niestety nie zyje). I to cale raw food to dla mnie nie dieta (te raczej kojarza sie z utrata masy ciala), a sposob leczenia. Zreszta moj homeopata twierdzi, ze raw food jest tak samo skuteczne jak homeopatia. Ten homeopata publikuje naukowo, glabem nie jest...

        Nikogo nie namawiam, tyle sie tutaj na forum pisze o syntetycznej medycynie (ktora z kazdym rokiem coraz bardziej nastawia sie na zarabianie, a nie na leczenie), ze chociazby dla rownowagi wkleilam linka do czegos naturalnego, co znam z autopsji.
        Sposobow na odzyskanie zdrowia jest multum.

        • tijgertje Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 13:24
          speedy_gonzo napisała:

          > ja jestem na raw food, wiec nie pisze tego z kapelusza.. Moze i traci to fanaty
          > zm, who cares...

          We care!

          Co innego podzielic sie opinia, co innego fanatycznie wmawiac ludzim szukajacym pomocy, ze to jedyna sluszna droga.
          Jesli interesujesz sie homeopatia, to nazwisko Tinus Smits zapewne jest ci znane, zwlaszcza w kontekscie "leczenia" autyzmu. Tyle tylko, ze trzebadoooobrze pogrzebac i znac niderlandzki, zeby dokopac sie do informacji, ze mimo, iz jednym z glownych kierunkow jego dzialalnosci bylo leczenie glownie dieta raka (dieta zwlaszcza jako prewencja raka), to sam zmarl na raka. I to nie ot tak, po wieloletniej walce. Nie, do lekarza zglosil sie juz z tak licznymi przerzutami, ze nie bylo czego ratowac i zmarl 2 czy 3 miesiace pozniej. W holandii zapadl prawomocny wyrok skazujacy homeopatke na kare pozbaqwienia wolnosci za "nieumyslne" spowodowanie smierci. Spraw byla kilka lat temu glosna, bo leczyla znana aktorke, ZABRANIAJAC jej oferowanej przez lekarza chemioterapii, bo medycyna konwencjonalna to samo zlo. OBIECYWALA, ze homeopatiajest w stanie ja wyleczyc. W jej przypadku, gdy pacjentka zaczela miec watpliwosci rowniez bylo za pozno, bo rak byl juz w koncowym stadium. Rodzina oskarzyla homeopatke o oszustwo i smierc kobiety i proces wygrala. Ale tego zaden homeopata oczywiscie ci nie powie. Namawiasz do stosowania diety raw food, ale chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy, ze przy wielu chorobach przejscie na taka diete moze zabic?
          Zdrowa dieta tak, ale fanatyzm jeszcze nikogo nie uzdrowil.
          • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 13:51
            >W jej przypadku, gdy pacjentka zaczela miec watpliwosci rowniez bylo za pozno, bo rak >byl juz w koncowym stadium. Rodzina oskarzyla homeopatke o oszustwo i smierc kobiety i >proces wygrala. Ale tego zaden homeopata oczywiscie ci nie powie

            Dlatego lekarza nalezy szukac bardzo starannie. Nie powierza sie najwiekszego skarbu - zdrowia pierwszemu z rzedu konowalowi..
            NB Na homeopatie, raw food najczescie jest za pozno w ostatnich stadiach rakach. Nic wtedy najczesciej nie maja do zaoferowania.

            Alopatyczna niby wtedy leczy, z "duzym" ale... Szokujace sa satystyki przezywalnosci raka powyzej 5 lat, jesli do tego dorzucimy samopoczucie osob po chemio i radio- to sa to zwyli oszusci, ktorzy zeruja na najbardziej chorych, przedluzajac tylko ich agonie. Maskuja objawy, nic wiecej nie potrafia.. ok sprawdzaja sie jeszcze moze w leczeniu stanow ostrych, ale juz w przewleklych legna na calej lini...

            >ale chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy,
            > ze przy wielu chorobach przejscie na taka diete mo ze zabic?

            Wymien prosze te choroby (nie moge sie doczekac..) i od razu wymien prosze zrodlo informacji (bedzie szybciej..)
            • tijgertje Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 14:12
              Surowe produkty sa zabronione u wielu pacjentow zproblemami jelitowymi, np choroba Hirschsprunga. Znajoma ma usunieta czesc jelita grubego i rowniez restrykcyjna diete, przy ktorej musi uwazac na surowe produkty. Dlaczego? bo znacznie dluzej sa trawione, co moze oznaczac nieprzyswajanie przez organizm wystarczajacej ilosciskladnikow odzywczych. Paradoksalnie to, co powinno pomoc, moze baaaardzo zaszkodzic, ale co ja ci bede tlumaczyc, i tak wiesz lepiej.

              Ps. Migdalow pozbylam sie majac 34 lata. Zaluje jedynie, ze nie wczesniej, zapewne bylabym znacznie zdrowsza.
              • speedy_gonzo Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 14:18
                Przy resekcji jelita - nie wiem.... Ciezko cokolwiek madrego doradzic w tym stanie..
                Osobiscie nie polecam raw food osobom z mocno okaleczonym operacyjnie ukladem pokarmowym, wszystkim innym jak najbardziej....

                > Ps. Migdalow pozbylam sie majac 34 lata.

                To chyba nie tak dawno?
                • marychna31 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 16.07.13, 19:35
                  > > Ps. Migdalow pozbylam sie majac 34 lata.
                  >
                  > To chyba nie tak dawno?
                  rozumiem, że twoja homeopatka wyznaczyła, w związku z tym, datę smierci tigertije na troche później?
                • hankam Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 28.11.13, 23:50
                  Ale mam doslownie identyczne spostrzezenia odnosnie witarianizmu co pani doktor (ktora juz niestety nie zyje).

                  Fajne zdanie. ;)
    • niunia_mamunia Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 15:13
      Zawsze tak jest, że każda dieta, nowa metoda leczenia czy terapii ma swoich zwolenników i przeciwników, a nie da sie wszystkiego przetestować na sobie.
      Racja jest, że dzieci z wybiorczością pokarmową są trudnymi "partnerami" do takich eksperymentów. Mój syn ma dietę bezcukrową (m.in), więc całkowita eliminacja owoców i części warzyw. Te które może jeść nie chce, a mając zaburzenia czucia głodu, prędzej by padł, niż zjadł to czego nie lubi. Wiec nawet gdybym chciała, to u nas ta dieta (na chwilę obecną) jest niemożliwa do zrealizowania.
    • halogen75 Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 15.07.13, 16:44
      W każdej metodzie, w każdym sposobie, w każdym kroku warto zawsze wypośrodkować. Nie ma takich samych chorób z identycznym przebiegiem, nie ma takich samych ludzi i przypadków, są różne organizmy, różne przyczyny i różne skutki więc przypisywanie każdej indywidualnej jednostce jednego schemaciku, bo dla kogoś okazał się być zbawiennym jest absurdalne, a nawet rzekłabym niebezpieczne. Chorób, dolegliwości, schorzeń, w których surowizna nie jest wskazana, a wręcz odwrotnie jest multum i wcale nie trzeba tutaj wielkiego poszukiwania uskuteczniać, by po prostu to wiedzieć. Nawet jeśli podejmujemy się jakiejkolwiek diety czy terapii to doskonale wiemy, że założenia pierwotne często mogą zostać obalone lub zmodyfikowane przez wiele czynników zupełnie od nas samych niezależnych. Zatem umiarkowanie, dystans, rozwaga są cennymi cechami przy wszelkich zalecaniach i wszyscy to wiemy, nawet jeśli nasza wiara w coś jest najgłębsza z najgłębszych. Nie na wszystko mamy bezpośredni wpływ i nie wszystko możemy ukierunkować mimo własnych chęci. Czasem ktoś lub coś za nas weryfikuje scenariusz mimo cudownych treści płynących już z samej teorii i założenia.
    • backwoodsman Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 21.07.13, 22:05
      speedy, wiesz ty z takim zapalem propagujesz tu jedynie zdrowy tryb życia, oraz homeopatyczne panaceum na wszystko, że aż momentami staje się to monotematyczne i nużące, by nie rzec irytujące szczególnie, że... no właśnie. Przyznam, że nie bardzo rozumiem z czego leczy cię twój wybitny, wspanialy homeopata skoro tak zdrowo się odżywiasz. Witarianizm to wszak już creme de la creme spośród zdrowych diet. Rozumiem, że leczone przez twego homeopatę dolegliwości są pozostałością normalnej diety jaką stosuje większość populacji.
      Można by domniemywać, że homeopatia + witarianizm = gwarancja zdrowia, czemu przeczy jakby twój przypadek. Ot taki paradoks. Mnie nic do twego sposobu na życie. Są tysiące ludzi, którzy bezkrytycznie przyjmują największe kretyństwa zupełnie bezkrytycznie, jeśli pochodzą zza oceanu. A przeczytalem jakiś czas temu wypowiedź witarianki twierdzącej, że witarianizm robi furorę w US i UK, a u nas dopiero raczkuje... Rozumiem, że ty chcesz być na czasie, cool i czerpać garściami z american way of life... so good luck.
      A tak btw wyluzuj kobieto, nie traktuj swoich przekonań jako posłannictwa, bo można odnieść wrażenie, że jesteś apostołką poslaną by nieść między pogan nową wiarę w homeopatię i witarianizm, bo w twoją wiarę, że są one gwarancją zbawienia nie wątpię
      Pozdrawiam
    • emka_waw Re: przemyslenia dr Ewy Hodakiewicz 22.07.13, 09:33
      Pod rozwagę:

      sałata i szpinak powodują zatrucia pokarmowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka