marigold222
16.01.14, 09:47
witam,
moja córka ma 6.5 roku. Diagnozujemy się już prawie 3 w kierunku spektrum autyzmu. Podejrzewano ZA- ale ostatecznie wykluczono, pozostają zaburzenia ze spektrum, ale podobno zbyt mało, byśmy dostali zaświadczenie o autyzmie. Córka chodzi do masowego przedszkola, które prowadzi dla niej WWR, przedszkole bardzo się stara i współpracuje, chodzimy regularnie do psychologa dziecięcego, na zajęcia z integracji sensorycznej. Ostatnio robiono jej testy badajace inteligencję (bardzo wysoka wg opisu). Zdarzają się jej histerie z wyciem, rzucaniem się na podłogę i udawaniem drgawek- nie przypadkowe, ale zdecydowanie niewspółmierne do bodźca- np nie wyjdzie cos lepionego z plasteliny i mamy 20-30 minutowa akcję. W domu jestem w stanie to dość szybko uciąć, im większa publika, tym jest gorzej- najgorzej jest w miejscach publicznych. Przedszkole przez 4 lata nauczylo sie sobie radzić. Przed nami szkoła- rejonowa ma klasy integracyjne i tam ja poślę, ale na pewno nie będzie miała orzeczenia o niepełnosprawnośći, jakiś kwit z PPP dostanę, ale nie wiem jeszcze co, bo jak młoda chce, o w pracy 1:1 bywa rewelacyjna i póki sie jej podoba to śladu zaburzeń nie widać. Przez kilka kolejnych spotkań w PPP patrzyli na mnie jak na matkę-wariatkę, z niedowierzaniem czytali opisy z przedszkola, aż w końcu dała popis, wysłali panią na obserwację do przedszkola i była w grupie przez pół dnia- po tym dali nam opinię na postawie której przedszkole stworzyło zespól terapeutyczny dla Młodej. Nie musiało, bo to nie było orzeczenie. Spotkanie kolejne w PPP mam w kwietniu ale pewnie znów będzie opinia tylko. Od pewnego czasu wrzaski i histerie mamy znów częściej niż były, córka coraz starsza i większa, trudniej to opanować w publicznych miejscach- jest juz na tyle ciężka, że jak ze mną walczy to jej nie wyniosę. Nie chcę rezygnować z bywania w publicznych miejscach, bo czasem jest zupełnie dobrze. Konsekwentnie NIGDY nie dostaje tego o co robi wrzaski. Chyba, że jej celem jest zrobienie show i zwrócenie na siebie uwagi- wtedy tak, jej cel zostaje osiągnięty. Mam coraz mniej cierpliwości i siły.
Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na histerię?
Chcę poinformować szkołę o "trudnym dziecku" jakie do nich trafi, ale czy w ten sposób nie wzbudzę od razu niechęci do niej i zaszufladkowania jako kłopotliwego, z którym nie warto pracować?