marta75b
04.06.16, 17:06
Czy wasze dzieci tez tak mają? Ja jednego dnia mysle sobie, ze moj syn jest tylko lekko musniety aspergerem, innego dnia mysle - to sie zle skonczy, bedzie szkoła specjalna. Rok temu syn nie bawił sie w przedszkolu, niesmiały, lekliwy, wycofany. W wakacje zrobiłam mu "tus" w piaskownicy, wyniki samą mnie zaskoczyły. Bardzo ładnie bawił sie z dziecmi, zaprzyjaznił z chłopczykiem, stał rozmowny. Pomysłam- diagnoza na wyrost. Do zimy w przedszkolu było dobrze, nie słyszałam skarg, myslałam - wszystko zmierza w dobrym kierunku. A teraz - masakra. Zrobił sie buc, do dzieci nieprzyjazny, a w przedszkolu robi z siebie idiotę nad idiotów, utrudnia prowadzenie zajęć, sam nie bierze w nich udziału. Ostatnio tak przeszkadzał podczas próby - wrzeszczal, skakł, wygłupiał sie, ze pani nagrała go telefonem. Gdy mu pokazała nagranie - płacz, bo zobaczył, jak wygląda na tle innych dzieci, a myslał, ze jest taki zabawny.
Jednego dnia pieknie sie bawi z dziecmi na placu zabaw, zagaduje i to całkiem adekwatnie, przyjacielski, miły, zainteresowany zabawą innych. Innego dnia, lub nawet godziny, biega bez celu dookoła placu, gada do siebie, prawie bez kontaktu. Najbardziej mnie irytują te jego wygłupy i chamskie odzywki, syn mysli, ze jest zabawny, grozny czy diabli wiedza co, a robi z siebie posmiewisko.
Czy ktos tez tak miał? Mam wrazenie, ze syn mi zdurniał w przedszkolu, nauczył sie niepoprawnych zachowan, które, w jego mniemaniu, mają mu zapewnic sukces towarzyski.
Martwi mnie tez jego bieganie w koło. Czasem woli biegac sam, niz sie bawic z kolega. Mówi, ze wtedy mysli. Ja to rozumiem, sama jestem asperger, lubie sobie pomyslec, odciac sie, odpoczac od swiata. Ale czy musi w tym czasie biegac? To bardzo głupio wyglada, przeszkadza innym. Wolałabym, zeby sie zagapiał, to przynajmniej mniej sie rzuca w oczy. Boje sie, ze go w koncu dzieci calkiem odrzuca, chocby przez te nienormalne bieganie własnie.
jeszcze jedno - syn chodzi niemal wyłacznie na palcach, jak baletnica. czy ma ktos jakis pomysł, jak go oduczyc (oprócz zajec si, odpowiednich butów, trampoliny - skakania, bo to nie działa)