Dodaj do ulubionych

mam 10-latka prawdopodobnie zdjagnozowanego-marcel

26.06.06, 16:24

Obserwuj wątek
    • agnes967 Re: mam 10-latka prawdopodobnie zdjagnozowanego-m 29.09.06, 10:19
      Witaj.

      Mój 10 letni syn także o imieniu marcel został zdiagnozowany jako ZA.
      Wczesniej miał diagnozę ADHD jednak po kilku latach stwierdzili ze to cos
      znacznie powazniejszego ZA.
      Czy udalo Ci się znalesc jakis dobrych specjalistów ja korzystam aktualnie z
      centrum CBT w warszawie choc jestem z Gdańska
      czy próbowałaś wystąpic orzeczenie o niepełnosprawności

      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • nadja11 Re: mam 10-latka prawdopodobnie zdjagnozowanego-m 29.09.06, 10:31
        Zastanawia mnie jak to mozliwe ze takie diagnozy padają tak pozno, przeciez
        chyba musiało sie cos dziac w okresiee wczesnego dziecinstwa ?jak do tej pory
        funkcjonowało dziecko ze nikt nie wpadl na to ze nalezałoby udac sie do
        specjalisty ?
        • roseanne pozne diagnozy 29.09.06, 15:03
          powiedzmy szczerze- ktora z nas poszla do pediatry z jakims zastrzezeniem i nie
          dostala odpowiedzi - ma czas, wyrosnie, prosze sie nie martwic
          ktora z nas nie slyszala od najblizszych ,ze jest przewrazliwiona, i szuka
          dziury w calym
          z reka na sercu - no ktora czegos takiego nie doswiadczyla?!

          i tu jest pies pogrzebany, czesto nasza intulcja podpowiada, ze cos jest nie
          tak, jak powinno, szuka , bywa splawiana
          a potem dziecie idzie do szkoly, zaczyna miec coraz wiecej klopotow, coraz
          bardziej odstaje od rowiesnikow

          i dopiero wtedy zaczyna sie doglebne szykanie, czasami dostajemy diagnoze,
          czasami tylko komentarz, ze jestesmy zlymi rodzicami i nie wiemy jak wychowac
          nasze dzieci
          • konkubinka Re: pozne diagnozy 03.10.06, 18:00
            nie wiem czy u Bartka zdiagnozuja Aspergera ale ja widze swiatełko w tunelu.Nie
            dlatego aby chce by byl na cos chory ale po to bym wreszcie sama dostała jakies
            wsparcie.Przez to ze nie radze sobie z pewnymi jego problemami czuje jak sie
            oddalam sie od Dziecka , z ktorym łaczy mnie od urodzenia więź , dla mnie
            wyjatkowa.Jest tak dlatego , bo obserwuje inne matki w otoczeniu ale i sama
            siebie od dziecinstwa.Zawsze chcialam aby moja wiez z synem byla
            lepsza.Mocniejsza niz te kontakty dzieci z matka , ktore obserwowowalam na
            codzien.
            Wiem, że szukając wyjscia z trudnych sytuacji zafundowałam mu wiele trudów w
            zyciu ale mam nadzieje , że otrzymamy jeszcze szansę by to odbudować , aby
            ludzie naokoło zaczeli nas rozumiec.
            Ja odwiedzilam kilku psychologow i neurologow.Wydawalo mi sie ze jestem
            kobieta światłą ale gdyby nie Iwpal z forum nigdy albo jeszcze dlugo nie
            wpadlabym na to , że istnieje Asperger.
            Powtarzam - nie chce i nie zycze dziecku choroby ale jesli to ma byc droga do
            profesjonalnej pomocy - niech tak bedzie.
            Jest jeszcze duzo czynnikow, ktore wplywaja na nasze zycie , duzo osob.Jednak
            widze mimo tego , że od dawna moj syn jest inny i nie mam omu o tym powiedziec.
            Ciesze sie ze jest to forum- a pisze w tym watku , bo moj syn ma juz 9 lati
            coraz wiecej problemow.
            • mamimonika Re: pozne diagnozy 04.10.06, 09:47

              • konkubinka Re: pozne diagnozy 04.10.06, 13:04
                Pięknie to napisałaś, dziękuję:)
                Jutro mam pierwsze spotkanie w SCOLAR.
                Co do szkoły tez jestem przeciwna izolowaniu.Rozważałam zmiane szkoły w zeszłym
                roku ale to byłaby ucieczka od problemów.Długo pracowałam z synkiem na to ,
                żeby klasa go akceptowała.Teraz widze , że dzieci go lubią.Tylko ta jego
                naiwność....
                • agnes967 Re: pozne diagnozy 20.10.06, 10:49
                  Mój syn Marcel - 10 lat był od srugiego roku diagnozowany jako ADHD
                  Jednak gdy jego nadruchliwosć z wiekiem zaczęła się wyciszać okazało sie ze
                  jest potocznie mówiąc "dziwakiem" Jest mało elastyczny, wszystkiego się boi,
                  nie rozumie zasad codziennego życia, nie ma kolegów w klasie
                  Zgłosiłam sie do centrum CBT w Warszawie o zweryfikowanie diagnozy i okazało
                  sie jak wczesnie przypuszczałam ZA ale na szczęsie o niewielkim stopniu
                  nasilenia
                  Mam nadzieje ze nie zabraknie mi sił aby przeprowadzic go przez życie bo póki
                  co jest nam bardzo cięzko
                  • konkubinka mój Bartuś 24.10.06, 10:52
                    Witam ponownie
                    Postanowiłam podzielic się z Wami na jakim jestesmy etapie.
                    Jestesmy po kilku obserwacjach w SCOLAR oraz po wywiadzie oczywiscie.Wczoraj
                    syn był na obserwacji z Pania pedagog (wczesniej było zawsze pare Pań-
                    wymiennie psycholog, pedagog, psychiatra) a ja byłam na testach i rozmowie z
                    psychiatrą.
                    No i na dzien dzisiejszy jest tak:Lekarz powiedziała , że po pierwszym
                    zapoznaniu sie ze sprawa zgodnie uznały , że syn mój ma ZA.Jednak na kolejnej
                    wizycie zaczęły sie wachac , bo w rozmowie radzil sobie nienajgorzej Jednak
                    powiedziała , że może byc to tez wynik tego , że juz dobrze sie tam czul (w
                    ogole Bartkowi bardzo sie tam podoba poza tym on lubi towarzystwo dorosłych)
                    Zaproponowała wstrzymanie sie z diagnozą i zapisanie go do grupy na trening
                    umiejetności społecznych , na którym jeszcze go poobserwuja.Jednoczesnie
                    powiedziała, że dla Bartka koniecznościa jest integracja sensoryczna.

                    Gdyby nie finanse poczułabym sie lżej , bo wreszcie ktos widzi to co ja.Ale
                    finansowo sie wykoncze , oczywiscie stane na głowie ale jakos wydawało mi sie ,
                    że zamkne się do 1000 zł.Trening to 40 zł za godzinę a jeszcze integracja
                    pewnie drugie tyle co SCOLAR do tej pory.
                    Na dodatek rodzina niezbyt nas wspiera-mama moja twierdzi , ze robie z niego
                    wariata i daje zarobic psychologom a ojciec Bartka niebardzo rozumie w czym
                    rzecz.Mój partner rowniez nie toleruje pewnych spraw i mialam nadzieje, ze
                    papier od lekarza tu cos zmieni.Nasza młodsza córka jest bystrzejsza od brata i
                    to sie wydaje nienormalne.To samo z wychowawczynia-dalej raz w tygodniu jest
                    jakas wieksza afera a co drugi dzien malutka.

                    Chyba potrzebuję wsparcia:((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka