Dodaj do ulubionych

Drogie mamy, wrzućcie na

25.07.06, 12:18
luz, nie doszukujcie się na siłę choroby u swoich maluchów, pozwólcie im
rozwijać się w swoim tempie, chyba jakaś moda panuje na dyslekcję, ADHD,
autyzm. Nie generalizuję bo są dzieci których powyższe choroby dotknęły ale
mam wrażenie że teraz to jakis trend, coś mi sie u mojego dziecka nie podoba
musi być chory. Trochę umiaru w tym wszystkim a już najbardziej wkurzają mnie
mamy, które po krótkim opisie ze 100% pewnością stawiają diagnozę.
Obserwuj wątek
    • martad73 Re: Drogie mamy, wrzućcie na 25.07.06, 12:35
      to nie tak... nikt na siłę nie doszukuje się u własnego dziecka choroby. Moja
      córeczka ma 3 latka i 3 m-ce i praktycznie nie mowi, może 2-3 słowa, nie chce
      pokazywać przedmiotów na obrazkach...ma problemy z koncentracją itp.,
      diagnozowana jest niestety w kierunku autyzmu:( Czy Ty myslisz, że ja tego
      chcę, że mam ochotę na prowadzenie diety, jeżdżenie z dzieckiem na różnego
      rodzaju terapie, badania... wcale nie mam na to ochoty. Być może za pół roku
      okaże się, że przesadzałam, że moje dziecko dogoni rówieśników (cały czas o to
      się modlę), ale wydaje mi się, że lepiej dmuchać na zimne, nikt diasgnozy tu
      nie stawia, od tego są lekarze a nie matki, niestety kiedy moje dziecko w wieku
      dwóch lat nie mówiło nic, pediatra mnie uspokajała, pół roku później uznała, że
      może niech ją obejrzy neurolog. Trafiłam na neurologa, który pracuje również w
      poradni dla dzieci autystycznych i... uznała, że pewne cechy u małej widzi, po
      półrocznej terapii jest lepiej, ale nie znaczy, że moje dziecko zachowuje się
      jak przeciętny 3-latek, niestety jeszcze nie. Więc nie osądzaj matek, które
      widzą problem u swojego dziecka i chcą mu pomóc.
      pozdrawiam
      Marta
    • magdalenkaaa78 Re: Drogie mamy, wrzućcie na 25.07.06, 12:36
      Tak...a potem obudzi się taka matka z reką w nocniku i z dzieckiem , u ktorego
      zaburzenia będą już daleko posunięte.
      Nie doszukuję się na siłę. Ale jestem matką - i zwracam uwagę na kazdy
      niepokojący szczegół. Niemówiące dziecko w wieku 4 lat to też rozwoj w swoim
      tempie? Lepiej zapobiegać, lepiej 5 razy zawrócić niepoprzebnie głowę lekarzowi
      niż przeoczyć pierwsze oznaki czegoś, co może być poczatkiem choroby.
      I nie oznacza to,że nalezy wertować encyklopedię i każdją jedną chorobę
      dopasowywac do dziecka. Ale nie wolno nic bagatelizować.
      I zadna z nas nie stawia diagnoz - my radzimy, bo mamy doświadczenie. Tez nie
      raz słyszę - wyluzuj. I to takie lekceważące podejscie mnie wkurza.
      • mamisio Ok, chyba nie zrozumiałyście 25.07.06, 12:47
        moich intencji. Otóż, mój synekza 3 miesiace skończy 3 lata, jeszcze miesiąc
        temu mówił mało (ok 70 słów + dźwiękonaśladowcze). Zapytałam na forum co by
        mamy podzieliły się swoimi doświadczeniami i co uzyskałam? Pełno postów z
        diagnozą: mi to wygląda na autyzm, albo ZA, ma niedosłuch...
        Sama jestem matką i obserwuję, nieprawidłowości w rozwoju syna w pierwszej
        kolejności konsultuję z pediatrą, on jest lekarzem (mam to szczęście że mam
        dobrego pediatrę prowadzącego z CZD), chodzi mi o takie łatwe wydawanie osądów,
        stwierdzeń, mierzenia dzieci ta samą miarą. Są przypadku gdzie ewidentnie
        występują zaburzenia w rozwoju ale diagnozowanie na forum kilku - miesięcznych
        maluchów to przesada.
        • magdalenkaaa78 Re: Ok, chyba nie zrozumiałyście 25.07.06, 13:00
          To jak nie potrzebne Ci nasze sugestie, to daruj sobie czytanie forum i tyle....
          Nikt Ci na siłę diagnozy nie stawiał, matki dzieliły się swoim doswiadczeniem,
          były życzliwe, chciały być pomocne.
          Nikt nie diagnozuja na autyzm dziecka kilkumiesięcznego. 24- 46 miesięczne już
          tak. pediatra autyzmu nie diagnozuje.
          A najlepiej to pytać a potem bronić się przed odpowiedziami :)
          To Ty nie rozumiesz ludzi tutaj. Szkoda.
          A ewidentne zaburzenia to nie problem rozpoznać, dramat zaczyna się, gdy
          dziecku ewidentnie coś jest a nikt nie potrafi powiedzieć co. I mnie Twoje
          dziecko by zaniepokoilo też.
          • mamisio A cóż Cię w moim dziecku zaniepokoiło 25.07.06, 13:03
            jeśli mogę wiedzieć?
            A co do reszty, poniżej jest post o 16 miesiecznych bliźniakach, mama
            podejrzewa autyzm i co? Poczytaj odpowiedzi co poniektórych.
            • mamisio Dobry pediatra 25.07.06, 13:14
              który ma do czynienia z dziećmi takimi jak np w CZD, który prowadzi towjego
              malucha od chwil narodzin jak najbardziej widzi czy rozwój dziecka jest
              prawidłowy czy też nie, czy odbiega od normy czy też nie, raz piszesz że nie ma
              jednoznaczej diagnozy innym razem że jest ale co do formy i przebiegu badań
              masz wątpliwości.
              Wypowiedzi i rady Iwpal powinny być pisane drukowanymi literami bo jest to
              chyba jedna z nielicznych osób na forum, która rzeczywiscie zna się na
              problemach dzieci żyjących w "Innym świecie".
              Z całym szacunkiem dla Ciebie i tu piszących więcej rozwagi miłe Panie i wiary
              we własne dzieci.
              Do widzenia.
              • magdalenkaaa78 Re: Dobry pediatra 25.07.06, 13:25
                Jestem szczerze zwiedziona posatwą niektórych lekarzy w CZD, nie patrz w nich
                bałwochwalczo, nikt nie jest wszechwiedzący. Poza tym diagnozę o autyzmie
                stawia psychiatra. Nie pediatra.
                Potem piszesz coś bez sensu.
                Co do diagnozy to autyzm nie jest czymś namacalnym, czymś, co widac, da się
                zmierzyć, zważyć, ująć w tabelki i wyjdzie w badanaich krwii. Dlatego diagnoza
                nawet specjalisty nie zawsze musi być trafna.
                Wypowiedzi i rady Iwpal nie mogą być pisane drukowanymi literami, jako że
                włączony caps oznacza krzyk, a to jest sprzeczne z natykietą:) I przy całym
                moim szacunku do niej, Iw nie jest psychiatrą, nie widzi danego dziecka i
                dlatego to są tylko rady a nie diagnoza i nie można polegać tylko na tym, co
                ona powie, szczególnie, ze w swojej madrości nie rzuca diagnozami :)
                Jest różnica między rozwagą ( ktorej wyobraź sobie, ze nam nie brakuje,
                jesteśmy i rozważne i romantyczne ) a głupota i lekceważeniem i nadmiernych
                chuchaniem na dziecko. Poza tym skąd przypuszcznia, że my nie wierzymy w nasze
                dzieci? Bardzo w nie wierzymy. Najbardziej na świecie.
                • mamisio Ojej nie łap mnie za słówka 25.07.06, 13:30
                  mam jednego rewelacyjnego lekarza pediatrę reszta mnie nie obchodzi. Z Iwpal i
                  drukowanymi literami to taka przenośnia, wiem co to jest caps lock.
                  • magdalenkaaa78 Re: Ojej nie łap mnie za słówka 25.07.06, 13:48
                    Wiesz, to pewnie jakaś alfa i omega, na hemorojdach też się zna? I na raku i
                    prowadzeniu ciązy?
                    reszta cie nie obchodzi. jakież to piękne , miłe, nieefoistyczne nastawienie.
                    Ty panikowałaś niepotrzebnie. Ale nie waż się powiedzieć jakieś matce, że też
                    szuka zbędnej pomocy. Bo jej dziecku akurat moze być ona potrzebna.
                    I nie mam zamiaru Cię łapać. nawet za słówka. Dziwi mnie i przeraża takie
                    podejscie: bierzecie ze mnie przykład, panikowałam bezpodstawnie, wy na pewno
                    też tak macie.
                    • mkolaczynska Re: Ojej nie łap mnie za słówka 28.07.06, 12:20
                      magdalenkaaa78 napisała:

                      Dziwi mnie i przeraża takie
                      > podejscie: bierzecie ze mnie przykład, panikowałam bezpodstawnie, wy na pewno
                      > też tak macie.

                      To jeszcze nie jest najgorsze najgorsze jest chyba to że potem jak twoje/moje
                      dziecko powie do jej syna jesteś starszny grubas ;-) to się dowiesz że masz
                      niewychowane dziecko, że ze poswięcałaś mu za mało czasu ;-) i teraz się
                      chowacie za tą diagnozą.
                      Ja wiem że to nie jestr najgorsze ale mnie to okropnie wkurza.
                      A nasze dzeci nie beda się mogły porozumieć z tymi dobrze "wychowanymi" no i z
                      ich rodzicami z tymi nikt sie nie dogada ani my ani nasze dzieci :-).
                      Wtedy też sobie mysle że może dobrze że moje dziecko było/będzie inne.
            • magdalenkaaa78 Re: A cóż Cię w moim dziecku zaniepokoiło 25.07.06, 13:19
              Nie unoś się tak, bo Ci zaszkodzi.
              sama napisałaś, ze Twoje dziecko mając ponad dwa lata mówilo tylko wyrazy
              dzwiękonaśladowcze. Ja bym się martwiła i szukała przyczyny.
              Co do autyzmu - autyzm zaczyna się w kołysce. Podobno, podobno można
              zaobserwować pewne syptomy już u bardzo małych dzieci.
              Jak wyzej - lepiej dmuchac na zimnie niż załować, że coś się pzregapiło. Matki
              większych dzieci piszą, co niepokoilo je jak ich dzieci były malutkie - problem
              w tym,ze pediatrzy ( a do nich chodzimy , prawda? ) bagatelizują nasze uwagi.
              jesli juz ma sie zdiagnozowane dziecko, to diagnoza często okupiona jest
              miesiącami życia w niepewności a jednocześnie w przekonaniu, że coś jest nie
              tak. A przecież często słyszymy właśnie takie głupiutkie, lekcewarzace: nie
              martw się, przystopuj. Tylko że zaniedbanie w naszym przypadku moze mieć
              nieprzyjemne konsekwencje. My mamy diagnozę. I dlatego przestzregamy innych :
              nie lekceważcie. Pytajcie. Diagozujcie. Warto. chociaż dla świętego spokoju.
              • mamisio Nie unoszę sie i tak jak już 25.07.06, 13:27
                pisałam, w uzasadnionych i bezapelacyjnie wiadomych przypadkach dzieci sa to
                dzieci chore, przeraża mnie natomiast chęć zwalenia np złego wychowania na karb
                choroby ADHD, albo lenistwa na karb dyslekcji. Czy uważasz że matki panikujące
                to dobre matki, takie które dopóki czegos nie znajdą to nie będa spać
                spokojnie, muszą mieć wytłumaczenie na takie czy inne zachowanie swoich dzieci.
                Podzielam opinię nt pediatrów, mój rejonowy jest kompletnie do bani i po tym
                jak nas wysłał na rehabilitację dałam sobie z nim spokój.
                Tak martwiłam się jego mową ale wiesz czasami rzeczywiście warto dać dziecku
                trochę czasu, nie lata ale miesiąc, dwa niż ciągnąć natychmiast od jednego do
                drugiego lekarza i tak jak napisała jedna tutaj mama: gdyby ona wszystko
                czytała to wynalazłaby u siebie 1/3 opisywanych chorób.
                No to na tyle, spadamy na basen:)
                • magdalenkaaa78 Re: Nie unoszę sie i tak jak już 25.07.06, 13:44
                  Chodzi mi o to, ze wielu z nas też mówiono,ze panikujemy bez podstawy, ze
                  minie, ze wyrośnie, że coś tam. Potem okazywało się, że owa "panika" była
                  jednak uzasadniona. I dlatego teraz wszędzie widzimy nie panikę a zdrowy objaw.
                  masz dziecko zdrowe? To super i oby było zdrowe całe życie. Ale w takim wypadku
                  faktycznie mozesz uważać, że panika jest niewskazana bo przecież u Ciebie
                  wszystko jest OK. Ale nie zawsze tak jest!
                • gemmavera Re: Nie unoszę sie i tak jak już 25.07.06, 13:45
                  mamisio napisała:

                  > czasami rzeczywiście warto dać dziecku
                  > trochę czasu, nie lata ale miesiąc, dwa niż ciągnąć natychmiast od jednego
                  do
                  > drugiego lekarza i tak jak napisała jedna tutaj mama: gdyby ona wszystko
                  > czytała to wynalazłaby u siebie 1/3 opisywanych chorób.

                  A to ja pisałam o tej 1/3 chorób. :) Co nie zmienia mojego stanowiska, że
                  trzeba pytać, drążyć i szukać specjalistów, jeśli coś nas niepokoi.

                  Nie przesadzajmy z tym "ciąganiem po lekarzach", to nie taki znów koszmar dla
                  dziecka, zwłaszcza jeśli jest zdrowe. :)) Moja córka pierwszą diagnozę dostała
                  po jednorazowej godzinnej wizycie u psychiatry. :)) Potem było już tylko
                  potwierdzanie jej u innych fachowców. Ale gdyby ten sam przychiatra wykluczył
                  wtedy autyzm, to bym sobie mogła odetchnąć i pewnie dałabym dziecku spokój oraz
                  czas, żeby nadgoniło. ;)

                  Czym innym jest wyszukiwanie chorób na siłę, a czym innym rzeczywiste
                  zamartwianie się. Uważam, że jeżeli matka naprawdę się martwi, nawet jeśli
                  powody są wyimaginowane, to nic nie da powiedzenie jej, że jest
                  przewrażliwiona. Trzeba starać się ją uspokoić, że wszystko z jej dzieckiem w
                  porządku, a jednocześnie próbować ją wysłać do specjalisty, który swoim
                  autorytetem to potwierdzi. Żeby mogła spać spokojnie.

                  I jeszcze chciałam dodać, że kilka razy ktoś na forum mi zarzucał, że jestem
                  przewrażliwiona oraz że "straszę autyzmem". ;)) Chociaż nigdy nikomu nie
                  napisałam, że na 100% ma dziecko autystyczne - piszę najwyżej, że zachowania
                  dziecka wyglądają niepokojąco. Ale pal licho, niech mówią, co chcą - jeśli z
                  powodu mojego rzekomego przewrażliwienia ktoś wcześnie pójdzie z dzieckiem do
                  fachowca, to tylko się cieszyć.
                  :) pozdrawiam
                  gemma
    • gemmavera Re: Drogie mamy, wrzućcie na 25.07.06, 13:35
      Nie wiem dlaczego mówisz, że dziewczyny źle odczytały Twoje intencje. O ile
      zauważyłam, w pierwszym poście piszesz tylko o nadwrażliwych matkach
      ulegających jakiejś modzie na autyzm czy ADHD. Dopiero w ostatnim zdaniu
      pojawia się opinia, że najbardziej Cię wkurzają osoby, które stawiają diagnozę
      przez net. To w końcu co Cię bardziej drażni - przewrażliwione matki czy ich
      przewrażliwieni doradcy z forów?

      Po drugie, każda opinia na forum jest wydawana na podstawie tylko tego, co jest
      napisane przez osobę szukającą porady. Jeśli z opisu zachowanie dziecka wygląda
      niepokojąco, a ktoraś z doświadczonych matek wyda swoją opinię - cóż w tym
      złego? W końcu o ile mi wiadomo, osoba poszukująca porady doskonale zdaje sobie
      sprawę z tego, że na forum nie ma fachowców (prócz Iwpal oczywiście) i że w
      związku z tym nie może oczekiwać pewnej i prawdziwej diagnozy.

      Inną kwestią jest to "stawianie diagnozy". Sorry, ale nigdy bym nie uwierzyła w
      diagnozę osoby, która nie jest fachowcem, w dodatku diagnozę wystawioną na
      odległość, bez zobaczenia dziecka! I nie sądzę, żeby matki szukające tu porady
      akceptowały takie pseudodiagnozy bez zastrzeżeń i przyjmowały je za pewnik...
      Tu chodzi raczej o zorientowanie się, czy zachowania dziecka mieszczą się
      jeszcze w jakiejś normie, nawet szeroko pojętej. Jeśli nie - z reguły doradzamy
      wizytę u specjalisty, podpowiadamy, u jakiego, gdzie itd.

      Po trzecie, uważam, że lepiej dmuchać na zimne. Zawsze lepiej sprawdzić, czy
      wszystko jest w porządku, niż potem się obudzić, jak będzie za późno.
      A nawet jeśli matka, tak jak w przywoływanym przez Ciebie przypadku
      16miesięcznych bliźniąt, jest faktycznie nieco przewrażliwiona - takie jej
      prawo. Jeśli Cię do drażni, nie czytaj po prostu. Ale nawet takiej matce lepiej
      doradzić wizytę u specjalisty - żeby to od niego usłyszała, że nie ma się czym
      martwić i żeby mogla spać spokojnie. Bo nikt się nie zadręcza dla rozrywki,
      zapewniam Cię.

      Nawet Ty, mając tak świetną, jak piszesz, opiekę pediatry, szukałaś pomocy na
      forum, bo wydawało Ci się, że Twoje dziecko ma opóźnioną mowę. Dziś dziecko
      nadgoniło (gratulacje :)), a Ty jesteś mądrzejsza o to doświadczenie. Więc
      spokojnie możesz sobie pisać o indywidualnym tempie rozwoju - bo masz ten
      problem już za sobą. Ale inne matki mają prawo się martwić i pytać na forum.
      • martwiesie Do Mamisio 26.07.06, 10:28
        Mamisio - to chyba miedzy innymi mnie tyczy sie Twoj post. To ja jestem mama
        tych 16 miesiecznych blizniakow u ktorych doszukuje sie wedlug Ciebie choroby.
        Bardzo chcialabym sie mylic i moc przyznac ci racje ze tylko sie czepialam, ze
        to zwykle opoznienie, jakies dziwactwa w zachowaniu. BARDZO.
        Myslisz ze to zle ze staram sie dowiedzie czy rzeczywiscie to, co sie dzieje z
        moim synkiem jest niepokojace? Ja sie martwie od bardzo dawna, wydaje mi sie ze
        cos jest dziwnego w jego zachowaniu???Myslisz ze poprzez forum w 100% uzyskam
        satysfakcjonujaca odpowiedz???Nie!I tak musze to sprawdzic to u specjalisty. I
        nie tylko dla swojego spokoju, tylko po to zeby wrazie czego pomoc( a
        przynajmniej probowac) mojemu dziecku!!!
        Tu szukam porady. Mysle ze znalazlam odpowiednie forum, bo tu sa rodzice ktorze
        zetkneli sie z podobnym problemem. Wiedza jakie sa niepokojace oznaki,
        zachowania. Wiedza gdzie szukac pomocy, o co pytac.
        Niestety (wedlug mnie stety)w dzisiejszych czasch rodzice sa bardziej swiadomi
        na co zwrocic uwage zeby w razie choroby pomoc dziecku. Podam ci przyklad: Moje
        blizniaki - wczesniaki z 33 tyg. ciazy byly rehabilitowane. Rehabilitantka
        zauwazyla ze synek podkurcza mocno palce u stop i postawiony na podlodze stoi
        jak baletnica. Powiedziala ze to oznaka mpd. Powiedzialam o tym mamie. Ona ze
        smiechem mi powiedziala ze to nic takiego, ze ja tez tak chodzilam. I wiesz co -
        moi rodzice nie pomysleli ze byc moze potrzebna mi jest rehabilitacja, tylko
        sie cieszyli ze bede w przyszlosci baletnica!Widzisz roznice?
        Kiedys bagatelizowana rozne niepokojace objawy, mowiono ze to minie, ze to nic
        takiego, ze wyrosnie, ze skonczy 3 latka i mu przejdzie.

        A wczesna diagnoza i podjeta rehabilitacja czy inna pomoc przynosi efekty.
    • el-loco Re: Drogie mamy, wrzućcie na 26.07.06, 12:33
      • el-loco Re: Drogie mamy, wrzućcie na 26.07.06, 12:44
        Ups coś nie poszło ;)
        A co powiecie o rodzicach,którzy n i e w i d z ą problemu choć otoczenie go
        sygnalizuje? Są ślepi i głusi na głosy rozsądku i uważają,że wszyscy się
        czepiają,bo gdy miną 3 lata to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
        wszystko wróci do normy? Jakakolwiek przesada jest zła ale z dwojga złego
        lepiej zapobiegać niż leczyć.
        Co do forum to niie zostało ono stworzone po to aby stawiać diagnozy na
        odległość bo od tego są specjaliści i nikt tego nie oczekuje i nikt tego nie
        robi!!!Raczej wymieniamy się spostrzeżeniami, uwagami, radami i chyba po to
        właśnie to forum zostało założone.
        pozdr.
        • gemmavera Re: Drogie mamy, wrzućcie na 26.07.06, 12:59
          El-loco, znam taką osobę, niestety. Syn nie mówił, więc najpierw czekała, aż
          skończy magiczne 3 lata, a kiedy okazało się, że trzecie urodziny nie
          odblokowały mowy w cudowny sposób, czekała, aż syn pójdzie do przedszkola, bo
          tam się miał rozkręcić. Niestety nie rozkręcił się zbytnio, mówi bardzo
          niewiele i niewyraźne, kleci jedynie prościutkie zdania, a ma już 4,5 roku.
          Mama tym razem czeka, aż chłopczyk "wyrośnie" - daje mu czas do szóstego roku
          życia. ;( I nie pomagają żadne sugestie czy wręcz bezpośrednie próby
          uświadomienia jej, że traci czas.
          • mkolaczynska Re: Drogie mamy, wrzućcie na 28.07.06, 12:31
            podam lepszy przykład:
            w wieku 6 miesięcy stwierdzony ubytek słuchu 80 i 90dB mamusia nie zdecydowała
            się na aparaty bo "córeczka jest taka ładna"??????
            To ja już wole mamusie co przychodziu ze swoim dzieckiem 10 razy żeby się
            upewnić ze wszystko ok bo to mu krzywdy na pewno nie zrobi a brak aparatów
            uniemożliwi porozumiewanie się mową.
            Najlepiej i najłatwiej nie dać dziecku wyboru.
    • jamniczek7 Re: Drogie mamy, wrzućcie na 10.08.06, 13:42
      jestem mamą 11 chłopca u którego właśnie zdiagnozowano zespół że jest jakiś
      problem wiedziałam praktycznie od urodzenia(strasznie głośno płakal i nie dawał
      się ukoić) do specjalisty trafił ok 3 roku życia nie postawiono mu diagnozy nie
      wiem czy pani doktor nie rozpoznała czy nie chciała szufladkować ale określiła
      deficyty zaleciła pomoc farmakologiczną i specjalistyczną ciężka praca mojego
      dziecka i moje przekonanie że jest to problem który można'"wyprostować" dały
      bardzo dobre efekty rozwojowe ale równocześnie brak diagnozy sprawiał że nie
      umiałam zaakceptować pewnych zachowań syna typowych dla tego zaburzenia co było
      bardzo frustrujące myślę że mając diagnozę łatwiej jest w kontaktach ze szkołą
      odpowiednie zalecenia w pracy z dzieckiem itp no i dla nas bo nie szukamy już
      po omacku ale trzeba pamiętać że nasze dziecko będzie musiało żyć w
      społeczeństwie i nie wolno wzbudzić w nim przekonania że wszystkie jego
      niepowodzenia lub "złe uczynki"usprawiedliwiane są chorobą poczuje się wtedy
      bezkarne co jeszcze bardziej pogłębi izolację społeczną dobrym pomysłem jest
      ustalenie jasnych zasad najlepiej na piśmie wiem to z doświadczenia można to
      zrobić w domu w szkole z nauczycielem jak i z uczniami z klasy NAJWAŻNIEJSZA
      JEST PRACA NA DEFICYTACH JUŻ OD NAJMŁODSZYCH LAT TO DAJE EFEKTY mam żywy dowód
      w domu diagnoza to sprawa drugorzędna pamiętajcie rodzice że wasze dziecko jest
      wyjątkowe i ma jak każdy swój charakter dlatego obserwujcie je nie musi mieć
      wszystkich objawów ZA.Życzę powodzenia w wychowywaniu pociech życie z
      aspergerowcem może być szczęśliwe.
    • konstruktorka1 Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesniej 16.08.06, 17:29
      Przykro ale dalabym dusze zeby ktos postwil mojemu synowi diagnoze kilka lat
      wczesniej
      Wlasnie dzieki takiej postawie "doszukiwanie sie" Wladek zaczal byc
      rehabilitowany kiedy skonczyl 4 lata
      Wszystkie typowe objawy Autyzmu byly u niego widoczne jak mial 2 lata a wlasnie
      pediatrzy i psycholodzy twierdzili ze ja sie czepiam ( a wlasciwie moja mama)
      Dlaczego wlasnie nie doszukiwac sie co zlego ze chcemy dbac o nasze dzieci
      Dzis mieszkamy w UK tutaj lekarz pediatra kieruje do specjalisty na konsutacji
      przy pierwszym lepszym podejzeniu i nie ma nic zlego w tym po prostu dzieci z
      ZA i ADHD maja lepsza pomoc

      • mkolaczynska Re: Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesn 17.08.06, 13:20
        konstruktorka1 napisała:

        > przy pierwszym lepszym podejzeniu i nie ma nic zlego w tym po prostu dzieci z
        > ZA i ADHD maja lepsza pomoc
        >
        A jak nawet nie mają tedo ZA czy ADHD tylko "leniwych" rodziców to i tak mają
        lepszą pomoc :-)))))
        • konstruktorka1 Re: Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesn 17.08.06, 16:49
          Ja nie jestem leniwa a pomocy kiedy powinna byc nie bylo
          Tak na marginesie nie wydaje ci sie dziwne ze w w Polsce dzieci niepelnosprawne
          rehabilituja rodzice a nie specjalisci
          Najczesciej ci "leniwi" staja na glowie zeby pomoc dziecku
          Ile ja sie nasluchalam powinna pani to tamto
          A Pani psycholog umiala powiedziec w jednym zdaniu kilka sprzecznych
          rzeczy:))))))))))))))))
          • mkolaczynska Re: Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesn 21.08.06, 10:04
            konstruktorka1 napisała:

            > Ja nie jestem leniwa a pomocy kiedy powinna byc nie bylo
            > Tak na marginesie nie wydaje ci sie dziwne ze w w Polsce dzieci
            niepelnosprawne
            >
            > rehabilituja rodzice a nie specjalisci
            dokładmnie!!!! odstepy pomiędzy kolejnymi wizytami u psychologa wachają się
            zwykle w granicach 2-3 miesięcy. Co można zrobić raz na 2 miesiące przez 1
            godzine???????? śmiem twierdzić ze nawet gdy ma się chęć, to niewiele. Problem
            w tym ze ja nawet chęci zwykle nie widze:-). Nam pani psycholog po pierwszej
            wizycie wręczyła ok 100 stron z rozpisanymi zajęciami z kompureta(żeby nie było-
            drukowała jak leci, żeby tylko wiek się zgadzał) a póżniej jak przychodziliśmy
            to pozwalała matowi robić co chciał i zapisywała sobie jakieś swoje obserwacje.
            Terapia????????To jest terapia? zaczynam twierdzić ze ta baba wolała sobie
            posiedzieć na krześle i "poobserwować" niż spróbować cokolwiek zrobić, czy
            spróbować zaobserwować. Nasza niania zrobiła dla naszego dziecka dużo więcej
            niż ten pożal się boże psycholog. Nie zebym chciała obrażać kogokolwiek innego.

            > Najczesciej ci "leniwi" staja na glowie zeby pomoc dziecku
            > Ile ja sie nasluchalam powinna pani to tamto
            > A Pani psycholog umiala powiedziec w jednym zdaniu kilka sprzecznych
            > rzeczy:))))))))))))))))
            • mkolaczynska Re: Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesn 21.08.06, 10:06

              zaczynam twierdzić ze ta baba wolała sobie
              > posiedzieć na krześle i "poobserwować" niż spróbować cokolwiek zrobić, czy
              > spróbować wyegzekwować.
              tak miało być sory :-)
            • konstruktorka1 Re: Chcialabym zeby ktos postwail diagnoze wczesn 21.08.06, 10:27
              Zycze powodzenia i sily
              Mi jej zabraklo dlatego wyjechalismy do Angli
              Zrobilismy krok do tylu zeby maly mial lepsza przyszlosc
              W szkole ciagle sie pytaja co zrobic dla mnie dla Wladka. (Pierwszy raz
              zaczelam ryczec) Rehabilitacja jest w szkole: logopeda 2 razy w tygodniu,
              Integracja sensoryczna ( na moja prosbe zatrudniono rehabilitanta bo wierze)
              terapia poprzez zabawe (naokraglo) na trampolinie ( Najbardziej ulubiona) PECS
              jezyk migowy a ja chodze na konferencje i szkolenia zeby moc malego zrozumiec
              • r.kruger mamisio 22.08.06, 18:37
                Miko w wieku 2,5 roku mówił nie 70 a może 5słów
                teraz dwa miesiące później kiedy zmieniłam mu dietę, rozmawiałam z logopedą
                itp. zaczyna mówić, pokazuje obrazki etc.
                Nie szukałam mu choroby, ale martwiłam się. Znalazłam na tym forum cenne
                wskazówki, rady dzięki którym łatwiej mi wychowywać syna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka