Dodaj do ulubionych

leczenie nerwicy natręctw

10.10.08, 20:28
jeżeli ktoś ma doświadczenia w leczeniu nerwicy natręctw u dzieci z
autyzmem, to bardzo proszę o podzielenie się informacjami.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: leczenie nerwicy natręctw 10.10.08, 22:04
      Oj , ja bym też poprosiła o informacje.
      Albo chociaż o terapie dla rodzicow aspie którzy maja zachowawania anankastyczne.
      Czasem mam wrażenie że ne zdzierżę i Juniora gołymi rękoma uduszę:PPPP
      Kran
      • nieszki Re: leczenie nerwicy natręctw 11.10.08, 21:35
        No i ja tez mam ten problem. Mój syn ma natręctwa. póki co bierze leki na to.
        Terapia polega na ekspozycji, czyli z dzieckiem jest terapeuta, który monitoruje
        natręctwo i dziecko jest nagradzane za powstrzymywanie sie od wykonywania
        czynności natrętnych. My to na obozie przerabialismy, pół godziny dziennie. I
        dumny był z siebie, że dawał raDę, ale jak sam mówił o tych czynnościach myślał,
        nie wykonywał fizycznie, ale myślał o nich. Długa to jest praca i mozolna, ale
        ponoc daje efekty. I ja osobiście jestem na dobrej drodze, żeby zacząć takaą
        terapię.
        • iwpal Re: leczenie nerwicy natręctw 12.10.08, 09:41
          Jezeli uświadomimy sobie, ze u podłoża nerwicy natręctw lezą
          utrwalone zaburzenia sensoryczne, utrwalone przez przetrwały (w
          formie zniekształconej) odruch Moro, to desensytyzacja (czyli typowe
          podejście behawioralne) lub opracowanie poznawczo-behawioralne
          trochę sie mija (aczkolwiek, nie przeczę, że może przynieśc pewne
          efekty). Za chwile okaze sie, że pojawiają sie nowe obiekty do
          odwrażliwienia ;-)
          Od jakiegoś czasu wykorzystuję pracę z odruchem Moro (nie ruszamy
          przy tym w ogóle obiektu natręctwa) u dzieci i młodzieży z
          natręctwami - z tak dobrymi efektami, że mozemy powoli schodzić z
          leków psychiatrycznych.
      • jan.kran Re: leczenie nerwicy natręctw 12.10.08, 16:29
        Nie wiem czy u Juniora można stwierdzić nerwicę natręctw jako jednostkę
        chorobową. Ma zachowania anankastyczne , rytuały ,
        obsesje , powtarzalność ale to wszystko łączy się w całościowy obraz ZA.
        Lekarstw bym nie podała a co do terapii mam wątpliwości , zreszta nie wiem jakby
        to wygladało w Norwegii.
        Na razie psycholog szkolna i Jej team probowali znależć ∆uniorowi psychiatrę
        zajmującym się ZA i bez rezultatu.
        Ja działam po omacku , rozmawiam , tłumaczę , ignoruję , proszę.
        Powoli wypracowuję jakieś strategie przeżycia dla mnie mieszkając pod jednym
        dachem z Obcym;)

        Kran
        • iwpal Re: leczenie nerwicy natręctw 12.10.08, 18:19
          jan.kran napisała:
          Ma zachowania anankastyczne , rytuały ,> obsesje , powtarzalność ale
          to wszystko łączy się w całościowy obraz ZA.<<<

          No właśnie - etykiety typu ZA, autyzm, ADHD i inne podobne maja
          swoje oczywiste korzyści (przede wszystkim otwierają drzwi do
          dalszej diagnozy), sa jednakze rozpoznaniami objawowymi, nie
          przyczynowymi i zawsze jest ryzyko wpadnięcia w schemat "te dzieci
          tak maja".
          Dla mnie "te dzieci tak nie mają", bo ty zbyt ogólne, biorę za to
          pod lupę konkretne potzreby i zachowania, bo tylko w ten sposób
          można pomóc.
          • jan.kran Re: leczenie nerwicy natręctw 12.10.08, 19:46
            Junior ma diagnoze ZA , nawet dwie niezależne wiec raczej Mu etykiety nie
            przyczepiam. I dla mnie diagnoza mojego syna nie ma żadnej korzyści bo zarowno
            On jak i ja mamy utrudnione życie z powodu Jego zaburzenia.
            Do końca tak nie jest bo posiadanie dziecka inego , niezwykłego bardzo zmieniło
            moje życie i je wzbogaciło.
            Ale to temat na osobną dyskusję ..
            Ja staram sie zrozumiec jak On działa , w ciągu ostatnich dwóch lat przeczytalam
            sporo na temat ZA , ciągle odkrywam cos nowego.
            Faktem jest że większość aspie ma zaburzenia obsesyjno-kompulsywne
            i osobowość anankastyczną .
            Kran
            • iwpal Re: leczenie nerwicy natręctw 12.10.08, 19:50
              Samo rozpoznanie ZA, autyzm i ADHD to sa "etykiety objawowe" (nie
              myślałam o etykietach, czyli łatkach w rozumieniu potocznym).
              Pewne opisy ww. sa dość stare, a dotego dochodzą nowe odkrycia czy
              możliwości terapii, o których wcześniej nie było mowy - terapia
              odruchów, integracja sensoryczna, treningi słuchowe, biofeedback itp.
              • katerina8 Re: leczenie nerwicy natręctw 13.10.08, 08:15
                Iwona, czy terapia odruchów to odrębna terapia poza SI? Rozumiałam
                ten aspekt jako jeden z kluczowych elementów SI.
                Jeśli jest to pogłębiona praca nad odruchami, może napisz, na czym
                polega owa terapia?
                Pozdrawiam :-)


                • iwpal Re: leczenie nerwicy natręctw 13.10.08, 20:02
                  Terapia odruchów (wg Sally Goddard-Blythe) to odrębna terapia,
                  niezależna od SI, chociaż w koncepcji SI A.J.Ayres również mówiła o
                  wpływie Tonicznych Odruchów Szyjnych i Tonicznych Odruchów
                  Błędnikowych. Sally Goddard zwraca dużą uwage na odruch Moro
                  (kluczowy dla problemów emocjonalnych), którym SI sie w ogóle nie
                  zajmuje. W terapii odruchów są opracowane specjalne cwiczenia,
                  których Sally nie zaleca łączyć z innymi rodzajami terapii
                  neurorozwojowych(np. SI), co z moich ostatnich doświadczeń wydaje
                  sie nawet sensowne - aby nie przeciążyć układu nerwowego.
                  Katerina, napiszę do Ciebie na priva.
                  • katerina8 Re: leczenie nerwicy natręctw 14.10.08, 08:13
                    Dzięki, w takim razie czekam na informację.
                    Wg posiadanej przeze mnie wiedzy w tym temacie u K. przetrwał odruch
                    Moro.
                    • gemmavera Re: leczenie nerwicy natręctw 16.10.08, 09:05
                      katerina8 napisała:

                      > Wg posiadanej przeze mnie wiedzy w tym temacie u K. przetrwał odruch
                      > Moro.

                      A jak można to stwierdzić?
                  • nieszki Re: leczenie nerwicy natręctw 15.10.08, 22:23
                    Iwpal, mój syn ma zaburzone te odruchy o których piszesz, ale nigdy nie
                    słyszałam o tego typu ćwiczeniach i zależności natręctw od właśnie tych
                    odruchów.Bardzo bym CIę prosiła o więcej informacji na ten temat. Mój adres
                    nieszki@adhd.org.pl
                    • iwpal Re: leczenie nerwicy natręctw 15.10.08, 23:04
                      Nieszki, polecam literaturę
                      Sally Goddard-Blythe "Harmonijny rozwój dziecka" i "Odruchy,
                      uczenie, zachowanie"
                      w styczniu w UK ma wyjść jeszcze jedna ksiażka, nie wiem kiedy
                      bedzie polskie tłumaczenie
                      www.inpp.org.uk
                      www.inpp.org.pl
                      • katerina8 Re: leczenie nerwicy natręctw 16.10.08, 09:20
                        Gemma, to, że u K. przetrwał odruch Moro, stwierdziła znana
                        specjalistka od terapii metodą Dennisona. Po badaniu, na którym
                        niestety nie byłam obecna (odbyło się na terenie szkoły, w czasie
                        lekcji), terapeutka powiedziała mi, że do ćwiczeń wg Dennisona K.
                        się nie nadaje (jedynie kilka może wykonywać)właśnie ze względu na
                        niewygaszony odruch Moro. Zaleciła natomiast zajęcia z SI. Potem
                        niestety ta pani zniknęła z naszego horyzontu :-), a odruchem Moro u
                        K. nikt się jak dotąd nie zajmował.
    • kukane Re: leczenie nerwicy natręctw 19.10.08, 23:23
      Natręctwa oraz tiki u mojego 9 letniego synka z ZA przerabiamy od ok
      3 lat. Bardzo pomogły mi sugestie z tego forum. Niestety od kilku
      miesięcy wszystkie objawy się nasiliły, a dotychczasowe sposoby
      zaczęły okazywać się nieskuteczne.Przez zupełny przypadek zaczęliśmy
      stosować EEG Biofeedback. Tiki zaczynają się wycofywać, a pierwszym
      objawem widocznego działania było spokojniejsze zasypianie. Jesteśmy
      jeszcze w trakcie terapii, ale jest już lepiej. Seanse terapeutyczne
      były oczywiście poprzedzone konsultacją u psychiatry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka