moyyra 19.05.09, 22:00 jak się spelniają w roli starszego/młodszego brata?, czy potrafią zgrac sie ze sobą, mają swoje wzloty i upadki potrafia ze sobą się bawic ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
joanna9920 Re: ZA w roli brata/siostry 20.05.09, 06:16 starszy ZA,młodszy zdrowy-nie ma sprawy,super związek obaj ZA-nie mogą byc cały dzień ze sobą,porazka ale z przerwami jak najbardziej sie dogadują Odpowiedz Link
gnpolec Re: ZA w roli brata/siostry 20.05.09, 08:48 chłopcy - 8L ZA+ 4L bez super związek, nie mogą bez siebie dnia wytrzymać, sprzeczki są ale wynikające z rózncy wieku nie z ZA młodemu zdarza się wyręczać mamę w przyprowadzaniu do porządku starszego starszy za to kreuje arcyciekawy świat dla małego Odpowiedz Link
jan.kran Re: ZA w roli brata/siostry 20.05.09, 18:12 Aspie lat 19 , młoda 23. Wiele lat mieli sredni kontakt , żyli trochę obok siebie. Lepiej zaczęło być kiedy zostaliśmy we troje , dzieci miały wtedy 16 i 12 lat. Ja byłam zajęta i Młoda się wzięła za wychowanie ∆uniora. Ich związek doznał nagłego przyspieszenia i polepszenia kiedy J. dostał diagnozę , 2,5 temu. Mloda bardzo mi pomogła w odpowiedzi na milion pytań które zostały mi przesłane przez net bo diagnoza byla w DE a ja w Norwegii. Od czasu kiedy córka zrozumiała że ma Brata z innej planety posiadającego liliowe komórki zamiast szarych;) jest super. Ma do Niego najświętszą cierpliwość. Młoda mieszka w Monachium a Junior w Osla ale córka jest kilka razy do roku w Norwegii , niekiedy kilka tygodni. Świetnie rozumie Juniora i umie Mu wiele rzeczy wytłumaczyć lepiej niż ja a na pewno ma więcej cierpliwości. Razem pracujemy nad polepszeniem kontaktów socjalnych, nauczyłyśmy Go używać telefonu albo ćwiczymy sytuacje społeczne ze skutkiem różnym ale czasem coś Junior zrozumie. Martwię się że córka ma tak dużą odpowiedzialność ale oni się bardzo kochają i rozumieją. Moim celem jest wychowanie Juniora na w miarę samodzielnego czlowieka tak żeby mógł na ile to możliwe sam funkcjonować albo przy pomocy innej niż Młoda. Kran Odpowiedz Link
pirania211 Re: ZA w roli brata/siostry 21.05.09, 10:31 U nas Kuba z ZA (lat 6) ze starszym bratem (lat11) dogaduje się średnio. Pewnie to nasza wina bo Kubuś jak był mały to był bardzo płaczliwy i krzyczący i cięzko było się z nim bawić więc Dominik miał swoje sprawy i nie angażowalismy go w opiekę i zabawę z bratem. Teraz to się powoli zmienia i zaczynają się chłopaki dogadywać. Natomiast z młodszą Majeczką (2 lata) Kuba ma kontakt od poczatku, lubi się z nią bawić, bardzo sie cieszy jak uda mu się ją rozśmieszyć. Jeśli pójdę z Mają po niego do przedszkola to jest szczęśliwy, przedstawia ją kolegom i pokazuje jej wszystko. Oczywiście zdarza się że jej nie zauważa, wpada na nią lub próbuje przejść po niej gdy spi na łóżku. Odpowiedz Link
jola7117 Re: ZA w roli brata/siostry 21.05.09, 23:22 Starszy (11 lat)ZA młodszy (10 lat) bez ZA. Młodszy opiekował się od zawsze starszym. Od 2 m-cy wie dlaczego. Widzę, że mu jest czasami ciężko- unika wspólnych wypraw na plac zabaw. Po diagnozie wiadomo już czemu. W domu jako tako się dogadują. W przypadku jakiegoś nieszczęścia brata bardzo cierpią ( choroba, szpital, pogubienie się w kościele). W domu różnie. U młodszego wychodzi często zazdrość, rywalizacja, porównywanie. W szkole staje za nim niemalże murem, przejmuje się jego problemami z kolegami. Obaj najmłodszą (roczną) siostrę ubóstwiają- ze wzajemnością. Jednak starszy (z ZA) ma u niej specjalne względy. Odpowiedz Link
agnjan Re: ZA w roli brata/siostry 26.05.09, 10:49 Szymek 5,5 ma troje rodzeństwa i jest bratem młodszym dla dwójki nastolatków oraz starszym dla półtora roku młodszej siostry. Z siostrą do niedawna miał związek niemal symbiotyczny, co trochę normalizowaliśmy innymi zajęciami, innymi grupami w przedszkolu, etc. Młodsza siostra często jest jego pełnomocnikiem wobec reszty świata, albo wypowiada się po królewsku "my" :-) - chcielibyśmy cukierki, pić, jeszcze się pobawić, etc. Rodzeństwo jest dla Szymka najlepszą i darmową :-) terapią i treningiem umiejętności społecznych - co prawda starsze rodzeństwo mu trochę "odpuszcza", ale młodsza siostra nigdy :-) on dla całej reszty póki co jest wspaniałym kompanem zabaw - tyle, że bawi się nieco inaczej, krócej, po swojemu; Odpowiedz Link
wolu555 Re: ZA w roli brata/siostry 28.05.09, 15:51 Syn lat 12 z ZA świetnie dogaduje się z siostrą lat 20. Czasami odnoszę wrażenie, że jego wszelkie postępy czy to w nauce, czy w kontaktach z rówieśnikami jej zawdzięcza. Siostra chwilami dla niego jest surowa i mnie mityguje, zebym nie rozpieszczała syna, podkreslając: dla jego dobra. Traktuje go jak normalnego członka rodziny, bez ulg. To nieraz powoduje kłótnie, ale nie pamiętam, by rodzeństwo gniewało się na siebie dłużej niż 5 min. Osobą, która proponuje zgodę i przeprasza jest syn. Siostra zabiera brata do kina, na bowling, na basen - idąc razem z przyjaciółmi. Koleżeństwo akceptuje brata. Czasami myślę, że gdyby syn nie miał problemów związanych z ZA nie byłoby tak dobrze. Mam wrażenie, że bez siostry syn nie mógłby żyć. Wdzięczna jestem losowi, że mam takie dzieci. Odpowiedz Link
jan.kran Re: ZA w roli brata/siostry 28.05.09, 17:31 *** Traktuje go jak normalnego członka rodziny, bez ulg. -------> Mogę się podpisać pod tym co napisałas. Czasem mam wyrzuty sumienia ze za dużo zrzucam na Młodą , na tatusia nie mają co liczyć , sam ma nierozpoznane ZA. Wolu , u nas jest tak jak u Ciebie. Junior koleguje się z przyjaciółką Młodej sporo starszą od niego , Młoda kiedy się u nas pojawia podejmuje rózne akcje z Juniorem. Od dwóch lat Junior odwiedza Ją w Monachium , dwa , trzy tygodnie latem i wtedy spędzaja dobry i intensywny czas. Młoda która skończyla norweską szkołę i o wiele lepiej wie ode mnie jak ona funkcjonuje goni i poucza Juniora jak ma zaliczyć kolejne przedmioty. Bardzo Mu pomaga ale też kochają się i rozumieją , mają wspólne zainteresowania , wspólny język < rozmawiają po niemiecku choć ze mną oboje po polsku >. Mam wrażenie że wygrałam los na loterii:) Każde z nich korzysta z tego co drugie mu daje . Odpowiedz Link