odkrywcalive
28.06.09, 10:09
Witam ciepło forumowiczow. Mam do was pytanie...
mój mąż kilka lat temu miał jeden, jedyny epizod f20.
Wszystko jest ok, bierze profilaktcznie mała dawkę zolafrenu.
Jedyne, co mnie wkuurza, to mówienie przez sen. Jak cos tam
zamamrocze, to ja go pytam, o co chodzi, wtedy on mi odpowidada coś
bez sensu. To ja go budzę i on wtedy przez minutę kontynuuje wątek
ze snu, po czym sie orientuje, że przecież spokojnie sobie leży w
łóżku, i dalej idzie spac. Rano jak najbardziej pamieta, ze ta
sytuacja była.
Czy mam to ewentualnie wiążać z problemem f20? bo to sie po porostu
tak na przestrzeni czasu dzieje i poza tym nic innego. moze tak byc,
ze o o prostu mowi przez sen i taka jego uroda?
Bede bardzo wdzieczna za info, uspokoi mnie to.
Pozdrawiam.