Dodaj do ulubionych

ZA jak pomóc

12.07.09, 03:03
W poprzednim poście pisałam że podejrzewam syna o ZA.
Mam pytanie jak z takim dzieckiem należy postępować i pomóc? Wiem że muszę być
wyrozumiała, cierpliwa, itd. ale chodzi mi to te zachowania "dziwne" np.
natręctwa w powtarzaniu jakiś czynności, mówieniu,niejedzeniu itp. czy te
zachowanie mam tolerować i uznać jako codzienność czy przeciwnie zwracać na
nie uwagę i jednocześnie starać się nie dopuszczać do nich i zmieniać?
Obserwuj wątek
    • lillyofthevally Re: ZA jak pomóc 12.07.09, 09:08
      co do powtarzania, zdań, pytań, zwrotów - u nas sprawa ma ise tak,
      ze jak syn "zaczyna" to umawiam się z nim że na taki i taki temat
      rozmawiamy jeszcze 3 razy w ciągu dnia.
      Tzn. stawiam mu granice i konsekwentnie sie tego trzymam.
      Jeżeli zaczyna muwic nt swoich fiksacji to staram się go
      przekierowyac na tor społeczny tzn. zainteresowania lotami
      kosmicznymi odnoszę do tego co dobrego ludzie mieć z tego mogą, jak
      dzięki temu rozwijąją się ich kontakty np. telefonia komórkowa.
      • gemmavera Re: ZA jak pomóc 12.07.09, 11:32
        Mnie się zdaje, że sporo zależy od samego dziecka, także od jego wieku i
        nasilenia fiksacji.
        Moja córka mając cztery czy pięć lat miała swoje ulubione zdanie (usłyszane w
        bajce), które powtarzała kilka do kilkunastu razy dziennie. Ale nie przyszło mi
        nigdy do głowy, żeby ją jakoś specjalnie stawiać do pionu, bo wiedziałam, że to
        zdanie pełniło ważną funkcję: było początkiem rozmowy, było taką próbą kontaktu.
        :) Z jakiegoś powodu córka uważała, że jeśli chce ze mną pogadać, powinna
        rozpocząć od "wiesz mamo, chciałabym mieć takiego brata jak tygrys". ;)))
        I ja to rozumiałam.
        Po pewnym czasie nauczyła się, że można zaczynać inaczej. :)
        Poza tym to zdanie w jakiś sposób ja uspokajało, było jakimś punktem odniesienia
        i wentylem bezpieczeństwa - dlaczego więc miałabym jej zabraniać go powtarzać?

        Generalnie staram się córkę traktować jak zwyczajne, normalne dziecko, czyli nie
        odpuszczam jej tylko dlatego, że ma ZA. Jeśli więc robi coś, co jest społecznie
        nieakceptowane, zwracam jej uwagę i tłumaczę, jak powinno być. A jednocześnie,
        ponieważ nie jest zwyczajnym dzieckiem, :) staram się mieć więcej zrozumienia
        dla jej dziwnych i denerwujących czasem zachowań. Co oczywiście bywa baaardzo
        trudne. :)
        Innymi słowy wymagam od córki tyle samo, co od jej brata (brat jak najbardziej
        NT), ale rozumiem, że to, co on złapie w mig, jej może zająć o wiele więcej czasu.
    • malgosia403 Re: ZA jak pomóc 12.07.09, 23:18
      To wszystko nie tak...sama sobie z tym poradzisz,nic książkowo i nic na siłę,bo
      będzie odwrotny skutek.Dzieci z czasem jedne natręctwa zastępują drugimi,albo z
      nich wyrastają.Nie możesz zabraniac,pamiętaj,nasze dzieci potrzebują miłości a
      nie zakazów,bo to nie osiągnie skutku-tylko doprowadza do agresji.Sposobem bierz
      dziecko.Z upływem lat będziesz znała swojego malucha, jak nikt inny,będziesz
      wiedziała minuta po minucie jak zareaguje na dane sytuacje,czego nie cierpi a co
      uwielbia,staniesz się NIM,wtedy będzie Twoim wspaniałym i wyjątkowym dzieckiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka