Anonimowość

19.01.04, 13:33
Ruszyło nam głosowanie na ulubionego autora i w związku z tym pojawiły się
nieuniknione pytania o dobór osób na liście. Częścią odpowiedzi niech stanie
się ten wątek o anonimowości, choć chciałbym, abyśmy ten temat rozpracowali
nie tylko w kontekście rankingu!

W różnych czasopismach nieszaradziarskich istnieją sobie lepsze i gorsze
krzyżówki. Niektóre z nich, jak na przykład jolka z "Dużego Formatu", są
nawet dostrzegane jako coś szczególnego, i ich autorzy mogliby się pojawić
w głosowaniu. Podejrzewam, że gdyby na liście pojawiła się pozycja "autor
jolki z Dużego Formatu", to niejeden głosujący kliknąłby w takiego kandydata.
Czy to jednak w ogóle jest ktoś? Może diagram generuje komputer, a określenia
układa zespół redakcyjny metodą burzy mózgów? A może autor rzeczonego zadania
już figuruje na liście, tylko nikt nie wie, że robi tę jolkę? (miałby wtedy
być rywlaem samego siebie???). Ja tego wszystkiego nie wiem i Wy zapewne też
nie wiecie, bo jolka z Dużego Formatu formalnie autora... nie ma. A może ktoś
z Gazety, wpadłszy na nasze forum, zechce nam uchylić rąbka tajemnicy?

Albo "Przekrój". Jolka jest podpisana, a krzyżówka nie. W efekcie autor jolki
bywa zaczepiany o krzyżówkę tak, jak by to on był autorem jednego i drugiego.
Sam myślałem, że krzyżówkę tworzy zespół redakcyjny. Dopiero ostatnio całkiem
przypadkowo dowiedziałem się, że i ta krzyżówka ma autora - a jest to nazwisko
znane, tzn. przynajmniej ja je kojarzę, bo jeden z kolegów spytał mnie "a kto
to?". I co z takim autorem zrobić, skoro on sam nie dba o to, by dać nam
szansę go poznać, docenić?

I tak zastanawiam się, dlaczego niektórzy autorzy wolą pozostawać anonimowi.
Jak to w ogóle jest - publikować zadania, nie podpisując ich? Może ktoś z Was
ma jakieś pomysły?
    • megalomaniac Re: Anonimowość 19.01.04, 14:24
      ciekawe pytania postawiles reptarze...przedstawię swój punkt widzenia...
      co do podpisu a tym samym ujawnienia autorstwa...to jestem za tym aby pod
      kazdym zadaniem szaradziarskim, szachowym, napisanym wierszem, listem do
      redakcji, artykulem...byl podpis imię i nazwisko, pseudo lub po prostu
      napis "stworzone przez redakcję"...
      pamietam jak przegladalem stare roczniki miesiecznika "Szachy" gdzie było
      zadanie ulozone przez Karola Wojtyłę...juz wtedy papieża!!!...i co podpis
      widniał...anonimy wyrzuca sie do kosza wiec jak traktowac rzeczy
      niepodpisane...nie czytac, nie rozwiazywac, wyrzucac do kosza??...na razie nie
      mam na to sformulowanego pogladu...
      co do Twego dylematu odnośnie doboru autorów do tego rankingu...to myślę idąc
      tym tropem myślowym z Twojego wpisu...powinienes umieścić na liście wszystkich
      autorów zadań z Rozrywki + inne czasopisma szaradziarskie + no i inne gazety
      gdzie pojawiaja sie krzyzowki lub inne zadania rozumiane jako szaradziarskie-
      bylbys wtedy spokojny i nieposadzony o nic...ale wiem ze wtedy lista rozrosła
      by sie do niewyobrazalnych rozmiarow!...wiem to dobrze...ale tak...co moze za
      to ten kto w rankingu TT byl np.34?...a co do Asów z rękawa...mozesz znowu byc
      posadzony o cos innego...!
      podobnie jak w Przkroju ma sie rzecz w "Angorze" jolkę tworzy tam znany AS a
      reszte krzyzówek kto? moze autor juz z rankingu Neptuna? albo autor ktory tam
      sie nieznalazł! a wtedy czy ranking jest pełnym obrazem tego swiata
      szardziarskiego...juz wątpię!

      na koniec 2 luźne refleksje:
      1. nie lubię rzadnych rankingow typu najsympatyczniejsza pani woźna, ulubiony
      nauczyciel czy prawdomowny polityk...ale przeciez mam do tego prawo!
      2. zagłosowałem tylko raz! choć tym samym zaprzeczyłem sobie...juz wiecej tego
      niezrobie!:-)

      pozdrawiam zimowo
    • widok22 Re: Anonimowość 20.01.04, 07:12
      reptar napisał:

      > Albo "Przekrój". Jolka jest podpisana, a krzyżówka nie. W efekcie autor jolki
      > bywa zaczepiany o krzyżówkę tak, jak by to on był autorem jednego i drugiego.
      > Sam myślałem, że krzyżówkę tworzy zespół redakcyjny. Dopiero ostatnio całkiem
      > przypadkowo dowiedziałem się, że i ta krzyżówka ma autora -

      W takim razie autor jolki powinien namówić tegoż autora na ujawnienie się. Bo
      błędy autora krzyżówek (w P z 18 stycznia hasło TATA KOPCIUSZKA - do wpisania
      WDOWIEC) mogą być niezasłużenie przypisane autorowi jolek!
      >
      > I tak zastanawiam się, dlaczego niektórzy autorzy wolą pozostawać anonimowi.
      > Jak to w ogóle jest - publikować zadania, nie podpisując ich? Może ktoś z Was
      > ma jakieś pomysły?

      Jeszcze na płycie lotniska pasażerowie samolotu mogą usłyszeć imię i nazwisko
      pilota. I dobrze, bo wiele osób boi się latać, a tak czują się bezpieczniej.
      Ale gdy w pociągu słyszało się "kierownik pociągu taki to a taki z załogą...",
      to był obciach.
      Przyjęło się w R podpisywanie zadań. Ale już podpisywanie Informatora
      sygnaturką autora jest nieporozumieniem (to jest materiał redakcyjny, a nie
      autorski). Wyobrażasz sobie podpisanie listy rozwiązań na s. 46 nazwiskiem
      osoby, która tę listę opracowała?
      • megalomaniac Re: Anonimowość 20.01.04, 11:29
        widok22 napisał:


        > Jeszcze na płycie lotniska pasażerowie samolotu mogą usłyszeć imię i nazwisko
        > pilota. I dobrze, bo wiele osób boi się latać, a tak czują się bezpieczniej.
        > Ale gdy w pociągu słyszało się "kierownik pociągu taki to a taki z
        załogą...",
        > to był obciach.
        > Przyjęło się w R podpisywanie zadań. Ale już podpisywanie Informatora
        > sygnaturką autora jest nieporozumieniem (to jest materiał redakcyjny, a nie
        > autorski). Wyobrażasz sobie podpisanie listy rozwiązań na s. 46 nazwiskiem
        > osoby, która tę listę opracowała?

        ciekawe spostrzezenia poczynione przez widok22...gdyby anonimowośc to napewno
        nie wiedzialbym kto jest autorem artykulu filozoficznego w grudniowym
        numerze "Więzi"...a jest nim zwiazany z krakowski klubem szaradzistow...(jesli
        nie to popraw mnie reptar) szaradzista-kaplan ... Kazimierz Mikucki...!
        • jw1969 Re: Anonimowość 20.01.04, 14:12
          A mi sie przypomniały czasy, kiedy to w periodykach szaradziarskich większość
          zadań podpisywana była psudonimami. Celował w tym "Szaradzista", w "Rozrywce"
          widywało się więcej nazwisk. Dziś już mało kto sygnuje zadanie pseudonimem,
          chociaż o wielu autorach wiadomo, jakich pseudonimów niegdyś używali. Ale
          młodsi stażem nie dorobili się takowych.
          Kiedys w odpowiedzi na list czytelnika redakcja "Dużego Formatu" napisała, że
          autor jolki woli pozostać anonimowy. Podobnie zresztą jak Probierczyk z
          rubryki "Czytelnicy do pióra!". Czy chodzi o to, żeby nie być nagabywanym przez
          wielicieli, krytyków, czy osoby opszukujące rozwiązania za wszelką cenę? Czy
          raczej ktoś uważa to zajęcie za niepoważne, nie licujące z jakimś stanowiskiem?
          Czy to może jakiś konflikt interesów (podpisany "cyrograf" z inna redakcją?)?
          Pozostaje nam snucie domysłów.
Pełna wersja