ahaba
30.03.04, 09:40
Przypomniała mi się taka rzecz.
Otóż parę lat temu, na jednej z biesiad szaradziarskich, kolega Jazd wymyślił
taki oto przydomek dla jednego z jej uczestników - biesiadak. Nietrudno
odgadnąć, że chodzi o Jerzego Siadaka.
Dwa lata temu - też na biesiadzie - ukułem przezwisko dla Wiola (Witolda
Olszewskiego): piwiol. A to z tej racji, że cały czas widziałem tego gościa z
piwem.