Dodaj do ulubionych

Odpowiedzi redakcji

31.07.04, 22:42
Wyjątki z rubryki "Odpowiedzi redakcji" dwutygodnika "Szaradzista"
nr 22 z 1987 r.:

"Kormoran" - Stargard Szczeciński: Pomysł spotkań - sympozjów szaradziarskich
nie jest nowy. Oczywiście nie podważamy sensu takich konwentykli - tyle, że
sami, jako redakcja - nie sprostalibyśmy trudom ich stałego organizowania.
Jest to zadanie, o ile wiemy, z pożytkiem realizowane przez Federację Klubów
Szaradzistów i przez Kluby, których adresy znalazły się na liście
opublikowanej w dwu numerach "Szaradzisty". Radzimy w tej sprawie "zasięgnąć
języka" korespondencyjnie.

"Lakton" - Trzcianka: Cyfry w rozetach usytuowane powinny być nie
koncentrycznie a prostopadle do podstawy poziomej. Trudno kręcić egzemplarzem
pisma przy rozwiązywaniu.

nr 5/1985
"Jasam" - Milanówek: Zatrzymujemy do wykorzystania 5, 8, 9 i 12 kalambur.
Reszta zawiera nieznośne rymy gramatyczne (umiera - odbiera, zaakceptuje -
wyląduje) lub nazbyt często eksploatowane tworzywo.

nr 4/1985
"Pinokio" - Słupsk: Prosimy o zaostrzenie samokontroli. Lepiej wysłać dwa
zgrabne kalambury zamiast trzydziestu sformułowanych pospiesznie, a w
konsekwencji pozbawionych szans przez uchybienia weryfikacyjne.

nr 23/24/1987
"Omam" - Kalisz: "Szaradzista" jest magazynem rozrywek umysłowych. Szarady
posępne w nastroju nie są przez Czytelników mile widziane. Staramy się im
zapewnić pogodny, pożyteczny relaks.

"Mały" - Prudnik: Nigdy nie uzurpowaliśmy sobie prawa do monopolizowania
działalności wydawniczej. Wydaje się, że rywalizacja jest pożyteczna, byle
by "poprzeczka" nie ustawiana była zbyt nisko. O wyborze tytułu powinien
decydować Czytelnik.

można czytać, i czytać :-)))
Obserwuj wątek
    • megalomaniac Re: Odpowiedzi redakcji 22.08.04, 14:58
      Tak było ongiś na łamach czasopisma? Nie wiedziałem! Czy wszystkim tak
      odpowiadano? Przecież do redakcji przychodzi tysiące propozycji zadań;-)
      Ja pamiętam jak Pani Maria Bisko odrzucając jakieś zadanie pisała na kartce
      pocztowej dlaczego akurat taka decyzja. Teraz widnieje tylko nr?? (nie)przyjętę.

      • reptar Re: Odpowiedzi redakcji 23.08.04, 07:54
        megalomaniac napisał:

        > Ja pamiętam jak Pani Maria Bisko odrzucając jakieś zadanie pisała na kartce
        > pocztowej dlaczego akurat taka decyzja.


        A ja tego nie pamiętam, choć otrzymywałem takie kartki dość często w tamtych
        latach. Może cieszyłeś się szczególnymi względami?   ;-)

        Dogrzebię się kiedyś do tych swoich kart pocztowych i sprawdzę, jak to było.

        Pamiętam natomiast odpowiedzi redakcji w "Szaradziście", choć gdyby nie ten
        wątek, to pewnie miałbym o nich tylko mgliste wspomnienie, np. co do szczegółów
        i stylu ("Trudno kręcić egzemplarzem pisma przy rozwiązywaniu" - cudne!).
        • lucbach Re: Odpowiedzi redakcji 23.08.04, 18:14
          reptar napisał:
          > megalomaniac napisał:
          >
          > > Ja pamiętam jak Pani Maria Bisko odrzucając jakieś zadanie pisała na kart
          > ce
          > > pocztowej dlaczego akurat taka decyzja.
          >
          >
          > A ja tego nie pamiętam, choć otrzymywałem takie kartki dość często w tamtych
          > latach. Może cieszyłeś się szczególnymi względami?   ;-)
          >
          > Dogrzebię się kiedyś do tych swoich kart pocztowych i sprawdzę, jak to było.

          Hmmm. Względy względami, ale mi się nigdy jeszcze nie zdażyło, by poinformowano
          mnie o (nie)przyjętym zadaniu formułką: "do druku zakwalifikowaliśmy (lub nie)
          zadanie nr X". Ciekaweee. Ano tak! Ja nigdy nie numeruję zadań, choć piszą,
          żeby tak robić;)
          pozdrawiam,
          lucbach

          ---
          szukał Baruch (i znalazł?)
          • megalomaniac Re: Odpowiedzi redakcji 24.08.04, 15:37
            no tak nikt już tamtych czasów nie pamięta!;-(
            kiedy reptar szuka...dopowiem co nie co...takie refleksyjne nasunięcia...
            otóż nie wiem, czy byłem uprzywilejowany (jak podsuwa reptar:-), a może jeszcze
            pisklęcie więc dlatego P. Maria B., dawała lekcje poprawności (pisane na kartce
            długopisem)...!;-)
            a jak jest teraz...
            przychodzi odpowiedź i czasem jest napisane sucho (nie)przyjęte do druku, bądź
            krótkie stwierdzenie...
            krzyżówka zawiera trudne wyrazy i tu następuję ich wymienienie, bądź taką
            propozycję już mamy (w przypadku metamorfoz), bądź rebusu, iż tą propozycję
            nadesłał nam inny autor...
            wszystko pisane maszynowo!;-)

            pozdrawiam czekających na odpowiedzi redakcji!
    • widok22 Re: Odpowiedzi redakcji 28.08.04, 18:12
      Cofamy się w czasie jeszcze dalej - do roku 1976. Rozrywka jest dwutygodnikiem
      (wtedy jeszcze nie szaradziarskim, tylko po prostu dwutygodnikiem. Na okładce
      dziewczyna: skromna, czarno-biała czterdziestolatka w golfiku, w okienku
      krzyżówki.
      Nie ma w numerze "przymrużenia oka" (jak to możliwe?) ani jolki - to znaczy
      jolka jest, ale nazywa się krzyżówka.
      W odpowiedziach redakcji zero poezji - krótko, sucho i rzeczowo. A dokładnie
      tak:

      > Wyjątki (obszerne) z rubryki "Odpowiedzi redakcji" dwutygodnika "Rozrywka"
      > nr 25 z 1976 r.:
      HZ - Żnin: Figura magiczna - nie. WAKIS - Płoty: Zatrzymujemy krzyżówkę
      trzyliterową. Sylabowa - nie. ROS - Rypin: Z logogryfów nie skorzystamy. LEW -
      Suwałki: Wśród nadesłanych ostatnio krzyżówek nie znaleźliśmy godnych druku.
      BIAŁAB: Krzyżówki jeszcze nie do druku. Diagram powinien być narysowany tuszem
      na brystolu lub na kalce technicznej. VELINO - Elbląg: Zadania 22 - 24 nie
      znalazły uznania redakcji.

      > oj, nie było łatwo:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka