przyglądałam się dzisiaj wszystkim powyginanym pergolom u mojej
somsiadki (dżewnianym i metalowym - ma tego trochę) i stwierdziłam, ze po prostu u nas nie da się nic zainstalować coby po pewnym czasie nie zostało wygięte albo wyrwane z ziemi.
dzisiaj wpadło mi to w ręce,

ludziska zrobili sobie wielka altanę z wierz płaczących, 4 wierzby odpowiednio przycinane a pod nimi leżaczek :) po wierzbach mogą pnąc się rożne pnące i gitara :)
seedcollector.blogspot.com/2011/12/willow-arbor-in-winter.html