Dodaj do ulubionych

Wyrazy niedorekomendowane

08.09.04, 10:04
Czy ktoś lubi takie objaśnienia?:

- stop miedzi z aluminium
- miasto w Ohio
- piosenkarka z Burundi
- Raimundo (zm. 1986), piłkarz, reprezentant Argentyny i Włoch
- Teri, aktorka amerykańska

Ja zdecydowanie nie. Kiedy coś takiego widzę, źle myślę o autorze. Że tonąc,
brzytwy się chwytał. Że wziął sobie jakieś słówka z księżyca. Że przesadził.
Usprawiedliwić autora mogą dwie okoliczności: wysoka wartość konstrukcyjna
osiągnięta dzięki takiemu słówku albo związana ze słowem ciekawostka, coś,
co oprócz nazwy pasującej do krzyżówki wyróżniałoby jeden stop lub jednego
aktora spośród olbrzymiej masy takich samych stopów i aktorów. A przy tak
sformułowanych określeniach nie wyróżnia ich nic.

Ale oto inne określenia tych samych (!) wyrazów:

- stop wykorzystywany w produkcji monet o nominałach 2 zł i 5 zł
- miasto w Ohio, miejsce podpisania porozumienia w sprawie pokoju
    w Bośni i Hercegowinie (XI 1995)
- piosenkarka z Burundi, gwiazda festiwalu w Sopocie w 1997 r.
- Raimundo (zm. 1986), piłkarz, reprezentant Argentyny i Włoch; w finale
    Mistrzostw Świata w 1934 r. strzelił Czechosłowakom wyrównującą
    bramkę (Włosi wygrali 2:1)
- Teri, amerykańska aktorka nominowana do Oscara za rolę w "Tootsie"

Trudne jest dalej, może nawet tak samo, ale...
Dla mnie jest to kolosalna różnica w odbiorze. Wiem już, że wprawdzie wciąż
nie wiem co wpisać, ale *mógłbym* wiedzieć. W takim przypadku nie będę zatem
protestował, bo nie tylko widzę uzasadnienie, ale i protestować trochę wstyd.
Nie wiem, ale - jeszcze raz to zaakcentuję - *mógłbym* wiedzieć.

Jeśli tylko potrafimy zawrzeć w określeniu trudnego słowa jego rekomendację,
jego - że tak powiem - usprawiedliwienie, to nie powinno się tego zaniedbywać!


Jest to dla mnie różnica również z punktu widzenia układacza. Miałem
rzeczywiście sytuację podbramkową, potrzebowałem czteroliterowego słowa
kończącego się na RSI. Znalazłem Orsiego, ale to nazwisko stało się dla mnie
dobrym materiałem do wykorzystania dopiero dzięki bramce strzelonej w finale
Mistrzostw Świata. Współczesnych piłkarzy to się trochę zna, ale Orsi grał,
bagatela, 70 lat temu. Gdyby jego drużyna nie doszła do finału, gdyby był
rezerwowym, gdyby *tylko* nie strzelił tej bramki - szukałbym dalej, a może
wobec braku dobrego wyrazu zmieniłbym układ diagramu albo wymienił kilka
innych słów. Ten ważny gol to była jego przepustka. Jakżeż szkoda mi było,
kiedy później okazało się, że w adiustacji ta informacja przepadła. Piłkarz,
który strzela bramkę w finale MŚ versus jakiś tam piłkarz. A potem mówią, że
czytelnicy są niezadowoleni.
Obserwuj wątek
    • sartam Re: Wyrazy niedorekomendowane 08.09.04, 10:30
      Napisałeś Reptarze:
      > ... Kiedy coś takiego widzę, źle myślę o autorze...
      A na koniec:
      > Jakżeż szkoda mi było, kiedy później okazało się, że w adiustacji ta
      informacja przepadła.

      Ano wlasnie, chyba najczesciej jest tak, że winę za takie określenia nie ponosi
      autor zadania, ale redakcja, "dzięki" której ciekawe określenia przepadają.
      Oczywiście sformułowanie: "ciekawe określenie" różnie może być rozumiane przez
      różne osoby, ale sam nieraz doświadczyłem tego na własnej skórze w kontaktach z
      Redakcją.
      Swego czasu zauważyłem, że w tytułach Rozrywki coraz mniej jest publikowanych
      moich zadań chociaż widziałem, że pojawia się wiele krzyżowek, moim zdaniem,
      gorszych niż moje :). Po kilku miesiącach takiego stanu rzeczy napisałem list
      do Redakcji z pytaniem, czy na moje zadania zostało nałożone jakieś embargo??
      Otrzymałem odpowiedź, że niewielu redaktorów sięga po nie, ponieważ wymagają
      one wiele pracy przy adiustacji... a chodziło konkretnie o to, że moje
      definicje haseł nie przypadają redaktorom do gustu. I widzę, że kiedy jakaś
      moja krzyżówka ujrzy światło dzienne, to i tak Redakcja zawsze wtrąca swoje -
      dużo więcej niż 3 grosze... W taki oto sposób nieraz piękne określenia,
      stworzone w poczcie czoła autora, kończą swój żywot.
    • reptar Efendi 15.09.04, 12:23
      Takim niedorekomendowanym słowem jest EFENDI. W krzyżówkach powtarzało się
      to często, a ja nie widziałem innego usprawiedliwienia poza tym, że autorowi
      pasowało do diagramu. No i drażnił mnie ten efendi nieziemsko.

      Któregoś razu - już nie pamiętam, czy sam na to trafiłem, czy kolega Taddy01
      zwrócił mi na to uwagę - wyczytałem to słowo w powieści "W pustyni i w puszczy",
      i to nie raz, ale wiele razy (vide hswpustyni.w.interia.pl/r4_6.htm ).
      Natychmiast zmieniłem o nim zdanie. Odwołanie się do Sienkiewicza niesamowicie
      zmiejsza dystans. Tylko że chyba mało kto z tej możliwości korzysta   :-(
    • reptar Malajalam 23.11.04, 09:53
      Jest taki język malajalam. W szaradziarstwie jego rola jest dużo większa niż
      w realu. Wpisujemy ten wyraz do diagramów dużo częściej niż rzeczowniki (ISJP!)
      "rumuński" czy "bułgarski".

      Malajalam jest szczególnie hołubiony przez miłośników palindromów, a i wielu
      panoramistom oszczędza stresu. Zawsze myślałem, że jest to jedno z tych słów
      nieznanych zwykłemu człowiekowi i że ze świecą tego szukać gdziekolwiek poza
      encyklopediami. Tymczasem okazuje się, że jest to jeden z języków, w których
      nadaje Radio Watykan: www.oecumene.radiovaticana.org/pol/diretta.asp
      A nadto jest to jeden z 62 języków, w których papież złożył (przynajmniej
      w kwietniu br.) życzenia świąteczne andrzej.kai.pl/ekai/serwis/?MID=7216
      • luxer Zadania, redakcja, adjustacja 23.11.04, 12:43
        No tak,skoro wydruk zadania zależy od wielu czynników 'wewnętrznych", to od
        czasu do czasu redakcja dla czystej, własnej ciekawości powinna przeprowadzić
        ankietę, która jasno wskazałyby, które zadania sa najczęsciej rozwiązywane (bo
        przecież nie wszyscy rozwiązują periodyki od deski do deski) i które zadania
        lubią rozwiązujący najbardziej /coś takiego jest na stronie Neptuna/.Mam przed
        sobą egzemplarz historycznego egzemplarza tygodnika "Morze". Tu stworzony jest
        dział "Nagrody autorskie" z takim wstepem: Zgodnie z ogłoszonym "Konkursem
        Autorskim" polegającym na wybraniu przez Czytelników Działu według osobistego
        "widzimisię" (...) najlepszego autora, podajemy wyniki głosowania..... i tu
        lista autorów zwycięzców.
        Może np redakcja powinna ogłosić taki konkurs, a każdy z nas, wg własnego
        widzimisię określi co lubi najbardziej, a co drażni, którego autora drukować...
        Ale głupio wymyśliłam:)))))))), co??

        luxer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka