Dodaj do ulubionych

socjolog prosi Was o pomoc

06.10.04, 10:50
A właściwie przyszła socjolożka (?!). Chciałabym w ramach swoich studiów
zająć się fenomenem łamigłówek i szarad w Polsce. Bo to bardzo popularne tu
hobby (w pociągach ludzie rozwiązują krzyżówki, a nie czytają książek, jak
np. na Zachodzie, czy nawet w Rosji). Istnieją łamigłówki kultowe, jak np.
jolka w Wyborczej, czy krzyżówka "Przekroju". Ostatnio straszną popularnością
zaczęły się cieszyć obrazki logiczne...
I Wasza rola (do Was się zwracam, boście w temacie, i do tego mądrzy ludzie)
byłaby taka - pomóżcie mi. Napiszcie, jeśli coś wiecie, o jakichś
publikacjach na zbliżony temat, o stowarzyszeniach szaradziarzy, o ich
historii (albo namiarach na takie historie), o innych "kultowych", o źródłach
tej kultowości, o Waszych hipotezach na temat popularności takich rozrywek,
wreszcie o Waszych, prywatnych, subiektywnych historiach. Będę Wam szalenie
wdzięczna, a może urodzi się z tego coś ciekawego. Piszcie tu, na forum, albo
na mojego maila konikiewicz@o2.pl (gazetowe konto rzadko sprawdzam, baaaardzo
rzadko). Z góry dziękuję... i pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • uhuhu Na dobry początek polecam... 06.10.04, 11:12
      ...wywiady z różnymi bardziej lub mniej znanymi osobowościami (nt. krzyżówek i
      nie tylko), które można przejrzeć na stronie Gdańskiego Klubu Szaradzistów
      Neptun, o tutaj:
      neptun-gdansk.w.interia.pl/wywiady.html
      Na marginesie: jeju, ale bym chciał przejrzeć sobie końcowy produkt Twoich
      studiów - czyli np. pracę dyplomową nt. socjologicznego fenomenu
      szaradziarstwa! Mogę nawet być recenzentem! ;)))

      • luxer Re: Na dobry początek polecam... 06.10.04, 13:23
        .. poleciłabym kolażance, przyszłej "sojlolożce" przeprowadzenie rozmwów z
        szaradzistami na najbliższej wielkiej imprezie jaką jest "Krzyżówka Gigant". Tam
        będzie mogla dowiedzieć się o wszystkim, co warte jest podkreślenia przy pisaniu
        pracy. Wiekszośc szaradzistów nalezy do ludzi otwartych i rozmownych,więc
        udzielą jej wyczerpujących odpowiedzi.

        Uważam, że zbieranie materiału na form jest pewnym nieporozumieniem. Równie
        dobrze koleżanka "przyszła socjolożka", pokonując swój starch przed wklepaniem
        paru słów do googli /szaradziarstwo, rebus, krzyżówki/ może otrzymać mnóstwo
        materiału. Tam tego aż brzydko. Strony Neptuna z wywiadami też są zamieszczone.
        Tylko czy wówczas praca będzie ciekawa i promotor z Cambridge będzie z niej
        zadowolony? Skoro Djjack mógł przeprowadzić tyle ciekawych wywaiadów, to
        koleżanka przyszła socjolog, tym bardziej powinna to zrobić. Przeciaz to ma być
        JEJ pierwsza "samodzielna" praca naukowa podparta badaniami i jej wnioskami, a
        nie zlepkiem i to nie zawsze prawdziwych internetowych opinii.

        Dlaczego uważasz, że w Rosji /pojęcie bardzo szerokie, to tak, jakby ktoś
        napisał o Polakach, że od rana do wieczora wszyscy rozwiązują krzyzówki/nie
        rozwiązuje się krzyżówek? Wierzę, że takie wnioski wysuwasz po przeprowadzonych
        przez siebie badaniach - niestety ja jestem innego zdania.:)))))

        Wracając do "Giganta"- jeśli pani "psycholożka" wybierze się na tę imprezę tam
        dopiero szeroko otworzy oczy. Do Torunia zjeżdżają szaradzisci z całej Polski,
        aby przez parę godzin zmagać się z wstawianiem "poziomo, pionowo"
        wyrazów.Dlaczego przyjedżają? Niech spyta ich sama.

        Naszą przygode z szaradziarstwem prawie wszyscy zaczynaliśmy tak samo: od
        wypełniania kratek w autobsie,w pociągu i w oczekiwaniu na tramwaj, w szkole,w
        sklepie, w przychodni. Dlaczego sięgnęliśmy na gumki i ołówki? Może po prostu
        tak sobie z nudów.

        Zaraz pewnie zostanę zrugana za to co napisałam, ale właśnie nie tak dawno
        przepisywałam pracę magisterską o ochronie środowiska pewnego regionu. Szok,
        autorowi nawet nie chciało przerabiać się materiału skopiowanego z netu. Czarno
        widzę taką pracę, jeśli autor zaczyna zbieranie materiał od forum. Rozumiem,
        gdyby było odwrotnie, gdyby koleżanka socjolozka postawiła nam konktetne pytania
        zaczynające się od słów: ja uważam że ,,,, a wy? dlaczego? mam problem w tym i w
        tym.... itd...itd.....itd.... Nawet wykorzystując materiał zgrmadzony w
        archimum tego forum mozna napisać ciekawą pracę i to nie tylko magisterską
        /kaszka z mlaczkiem/ ale i pewnie zrobić doktorat. Jest jeden warunak, to trzeba
        chcieć!

        Pytanie do koleżanki socjolozki, czy rozwiazujesz krzyżowki, jeśli tak to jakie??

        pzdr

        luxer
        • widok22 Re: Na dobry początek polecam... 07.10.04, 06:35
          luxer napisała:

          > .. poleciłabym kolażance, przyszłej "sojlolożce" przeprowadzenie rozmwów z
          > szaradzistami na najbliższej wielkiej imprezie jaką jest "Krzyżówka Gigant".

          Właśnie, tym bardziej, że turniej jest w Toruniu, mieście - zdaje się -
          koleżance przyszłej socjolożce bliskim.

          Vesna - nie przegap! 16 października, VII Ogólnopolski Turniej
          Szaradziarski "Krzyżówka Gigant", organizatorem jest Toruński Klub
          Szaradzistów "Sfinks"!!!
    • luxer Opadły mi ręce. 06.10.04, 14:46
      vesna3 napisała:

      > o stowarzyszeniach szaradziarzy,

      Pani przyszła socjolożka napisała " stowarzyszeniach szaradziarzy" Brzydkie to
      słowo SZARADZIARZE! Szaradziści tak, ale szaradziarze? Mógłby ktos sprawdzić w
      najnowszysch wydawnictwach słownikowych, czy w ogóle takowe słowo istnieje?
      Spotkaliśmy się już z nim w relacjach z imprez szaradziarskich, ale w moich
      materiałach pomocowych jego nie ma. Może coś się zmieniło o czym ja nie wiem.

      o ich
      > historii (albo namiarach na takie historie), o innych "kultowych", o źródłach
      > tej kultowości, o Waszych hipotezach na temat popularności takich rozrywek,
      > wreszcie o Waszych, prywatnych, subiektywnych historiach. Będę Wam szalenie
      > wdzięczna, a może urodzi się z tego coś ciekawego. Piszcie tu, na forum,

      Od pewnego czasu na forum "tłuczony" jest temat o tworzeniu OPS. Reptar nawet
      strony OPS-u "zlinkował", a pani przyszła socjolog prosi o podanie jakiś
      namiarów. O co tu chodzi? Mi opadły ręce i więcej już nic nie mogę naklikać.

      pzdr

      luxer
      • widok22 szaradziarze 07.10.04, 06:44
        luxer napisała:

        Brzydkie to
        > słowo SZARADZIARZE! Szaradziści tak, ale szaradziarze?

        A mnie się wyraz szaradziarze chyba bardziej podoba niż szaradziści.

        Mamy pisarzy, malarzy, a nie pisistów i malistów, nawet szczęściarze są lepsi
        niż szczęściści. A na -istów? rekordzista, konkursista i... oczywista.
        • luxer Re: szaradziarze 07.10.04, 08:52

          Widoku22, Ty chcesz szaradzistów postawić z łapówkarzami? bo łapówkarz -
          szaradziarz,-hehehe hahaha- zdecydowanie wolę - :))) - szaradziści-finansiści.

          luxer

          ps. Kiedyś, podczas rozmowy z Mongołami spytałam jak oni słyszeli naszą mowę,
          gdy po raz pierwszy się z nią zatknęli. Odpowiedzieli, że my Polacy nie mówimy
          tylko szeleścimy.Z wypowiadanych słów wyłapywali nieszczęsne: "s", "sz", "rz".
          I jak np. taki nieszczęsny zagraniczniak powie: "szczęściarze
          szaradziarze".Zaszeleści się na amen.

          Dla odmiany ja,język mongolski rozumiałam jako jedno "trutrarutra".

          luxer
          • widok22 Re: szaradziarze 07.10.04, 09:51
            luxer napisała:
            >
            > Widoku22, Ty chcesz szaradzistów postawić z łapówkarzami?

            O, nie, to może wczasowicze szaradowicze albo czarodzieje szaradzieje? No i na
            pewno ci od szarad to nie anioły ni biskupi...
            • wiaz_szypulkowy_wspak Re: szaradziarze 07.10.04, 10:27
              :) to bawmy sie dalej :)
              a moze:

              szaradnicy -szaradnik
              szaradownicy -szaradownik
              • luxer Re: szaradziarze 07.10.04, 10:59
                Pewnie widok22 przejdzie do historii szaradziarstwa. Piękna to nazwa:
                SZARADOWICZE - prawie jak krzyżówkowicze :))

                luxer

                --
                • wiaz_szypulkowy_wspak Re: szaradziarze 07.10.04, 11:12
                  luxer napisała:

                  > Pewnie widok22 przejdzie do historii szaradziarstwa. Piękna to nazwa:
                  > SZARADOWICZE - prawie jak krzyżówkowicze :))
                  >
                  > luxer
                  :) masz racje, bo szaradnik albo krzyżówkownik :) to jak czeladnik :) daj tylko matryce i bedzie klepal :) a szaradowicz to takie bardziej wzniosłe :)
      • vesna3 Dzięki :> 07.10.04, 19:23
        W zasadzie z Waszych odpowiedzi mogłabym wysnuć wniosek głównie na temat
        charakteru miłośników krzyżówek i szarad, czyli o takich cechach jak:
        przekonanie o własnej wszechwiedzy i wyższości wobec innych (zwłaszcza tych nie
        rozwiązujących krzyżówek), poczucie elitarności, małostkowość i przemądrzałość.
        Dziękuję za odpowiedzi na mojego posta i prostuję to, co sobie sami
        dopowiedzieliście, uznaliście za prawdę i postanowiliście skrytykować. Postaram
        się także wyprostować inne niejasności i dorzucić parę dodatkowych uwag.
        1. Socjolog to nie psycholog (taki błąd wygląda dziwnie w tekście kogoś, kto
        stara się mnie skrytykować z pozycji osoby "mądrzejszej" i bardziej
        doświadczonej)
        2. To że nie napisałam, co już wiem i z jakich jeszcze źródeł korzystam i chcę
        korzystać nie znaczy, że nic poza siedzeniem na tym forum nie robię, a tym
        bardziej, że nie potrafię obsługiwać wyszukiwarek, poszperać w bibliotece i
        pogadać z ludźmi. Aż mi przykro, że muszę Wam to tłumaczyć. Po prostu myślałam,
        że pasjonaci, za jakich Was uważałam będą potrafili mi wskazać coś jeszcze, na
        co może sama bym nie wpadła. Macie rację, głupi pomysł.
        3. O toruńskich imprezach wiem sporo, po prostu pracuję w studenckim radiu i
        MUSZĘ się tym interesować. Nie ma to większego znaczenia zresztą. Znowu
        powtarzam - prosiłam Was o pomoc, a nie chwaliłam się tym, co już wiem.
        Przepraszam, że teraz zachowam się chamsko, ale jeśli ktoś z tego powodu pisze,
        że "opadają mu ręce", albo kpi sobie, że dobrej pracy z moim podejściem nie
        będzie, to uważam go za osobnika wyjątkowo nadętego i nadmiernie krytykanckiego.
        4. Praca nie jest dyplomowa, mimo to jest dla mnie ważna. nie wiem po cholee
        uwagi o Cambridge, z którym łączą mnie tylko podręczniki do angielskiego ;)
        5. Nie wiem czemu ma służyć pytanie, czy sama rozwiązuję krzyżówki. Jak nie
        rozwiązuję, to z moim intelektem coś nie tak? Ale OK. Rozwiązuję czasem
        krzyżówki w "Przekroju", ale nie jest to moją pasją. Z łamigłówek uwielbiam
        obrazki logiczne.
        6. Czepianie się użytego przeze mnie słowa jest dość jałowe. Fakt, to jakiś -
        niezręcznie zresztą użyty - neologizm. Zaplątał się tu, bo często używamy go w
        gronie znajomych. Poza tym moja "odezwa" nie miała mieć charakteru oficjalnego,
        napisałam tekst potoczny, w którym zresztą znalazł się też wyraz "socjolożka",
        które to dopiero słowo jest moim zdaniem głupie i niezręczne (uzyłam go z
        intencjami, powiedzmy, humorystycznymi).
        7. Dziękuję za uwagi merytoryczne.
        8. Wnioski wyciągam.
        • nemala Re: Dzięki :> 07.10.04, 20:35
          no cóż szardziści, tak jak wszyscy są bardzo różni
          Jedni rozwiązują bo lubią, drudzy żeby zabić czas, inni zeby się sprawdzić i
          być lepszym od innych. Jedni są mili, drudzy nie. Jak w życiu.
          Czy są bardziej wyniośli, nie sądzę. Wszystko zależy od charakteru samego
          człowieka. Problemem jest nie, to jacy są szaradziści, ale jacy są ludzie.

          ale to jest bardzo szerokie pole do dyskusji.

          Moje piewsze odczucia o szaradzistach: z dobrym poczuciem humoru (zazwyczaj).

          Bardzo chętnie podzielę się wrażeniami, ale raczej prywatnie, nie na forum.
          Sprawdź proszę skrzynke mailową na gazecie.

          M
        • uhuhu Re: Dzięki :> 07.10.04, 21:12
          Vesna, rozumiem Twój wpis, ale nie ze wszystkim się mogę zgodzić. Przede
          wszystkim - jeśli na podstawie kilku wypowiedzi w tym wątku wysnujesz
          jakikolwiek wniosek o miłośnikach krzyżówek i szarad, nie będzie to wniosek
          przekonywujący, bo trochę za mało osób się wypowiedziało, żeby można było
          właściwie cokolwiek uogólniać i rozciągać na ogół. Nie możesz się tu ze mną nie
          zgodzić! ;-)

          Szaradziarzami się nie przejmuj. Słowo "szaradziarze" często pada np. w
          gazetowych relacjach z krzyżówkowych imprez (szczególnie w mojej okolicy). To,
          że nie odnotowują tego słowniki, nie znaczy, że słowo nie istnieje (zresztą
          sama piszesz, że używacie go w gronie znajomych). Przy okazji taki wątek
          polecam:
          Szaradzista, czytelnik czy kto?


          Wracając do Twojej pracy - zapewne nie śledzisz forum od momentu jego
          powstania. Oto kilka wątków zahaczających o przyczyny rozwiązywania,
          traktujących o szaradziarstwie ogólnie itp.:

          Szaradziarstwo w genach
          Co zdecydowało, że jesteś szaradzistą?
          Czy szaradziści mają czas na czytanie książek?
          Ile czasu poświęcacie szaradziarstwu?
          Przyszłość szaradziarstwa
          Co rozwiązywaliście w dzieciństwie?

          • luxer Re: Dzięki :> 07.10.04, 23:00

            Uhuhu, chodziło mi o to, aby ta dziewczyna sama wyszukała wątków, które ją
            najbardziej interesują i napisała do nas....czy moglibyście to uzupełnić,
            dlaczego tak jest, itd. Własnie na tamtym "Cembridge" tego mnie uczyli...

            a my, jak zawsze po dwóch stronach barykady.

            pozdrówko

            luxer
        • luxer Re: Dzięki :> 07.10.04, 21:23
          vesna3 napisała:


          > przekonanie o własnej wszechwiedzy i wyższości wobec innych (zwłaszcza tych
          nie rozwiązujących krzyżówek), poczucie elitarności, małostkowość i przemądrzałość.

          Czy to będzie pierwszy wniosek, który umieścisz w pracy? Grubo się mylisz.
          Napisałam, że szaradziści są ludźmi otwartymi, miłymi, itd. Dlaczego opinię
          uogólnisz. Odpowiedź na Twoją prośbę dałam ja, luxer, a nie wszyscy szaradziści
          Inni są udzielą Ci pomocy, podając zlinkowane strony na talerz.


          > 1. Socjolog to nie psycholog (taki błąd wygląda dziwnie w tekście kogoś, kto
          > stara się mnie skrytykować z pozycji osoby "mądrzejszej" i bardziej
          > doświadczonej)

          Nie wiem gdzie bylo pisane o psychologii.Może gdzieś chodziło o wiedzę z życia
          wzięte....


          > że pasjonaci, za jakich Was uważałam będą potrafili mi wskazać coś jeszcze, na
          > co może sama bym nie wpadła. Macie rację, głupi pomysł.

          Popatrz w archiwum, popatrz na czerwone linki pod napisem szaradziarstwo.Tam
          wszysto jest o co prosiłaś.Nawet nie raczyłaś pewnie zajrzeć, wołając od progu
          pomóżcie.

          > 3. O toruńskich imprezach wiem sporo, po prostu pracuję w studenckim radiu i
          > MUSZĘ się tym interesować.

          Cieszę się,posłucham przy najbliższej okazji.

          >Nie ma to większego znaczenia zresztą.

          To po co o tym piszesz?

          >Znowu powtarzam - prosiłam Was o pomoc, a nie chwaliłam się tym, co już wiem.

          A co juz wiesz?

          > Przepraszam, że teraz zachowam się chamsko, ale jeśli ktoś z tego powodu
          pisze, że "opadają mu ręce", albo kpi sobie, że dobrej pracy z moim podejściem
          nie będzie, to uważam go za osobnika wyjątkowo nadętego i nadmiernie krytykanckiego

          Ani nadęta ani krytykancka, tylko skoro forum zapchane jest tym wszystkim o co
          pytasz, to znaczy, że niedokładnie zapoznałaś się z tematem.Uhuhu podał ci linki
          do Neptuna, ktoś inny podałby Ci namiary na OPS, który jest i tak zlinkowany.
          Podaj więc, co chciałabyś wiedzieć więcej. W archiwach forum znajdziesz
          wspomnienia. I co......?????

          > 4. Praca nie jest dyplomowa, mimo to jest dla mnie ważna. nie wiem po cholee
          uwagi o Cambridge,

          Bo to samo Cembridge kiedyś kończyłam :))) A po co ta cholera???

          > 5. Nie wiem czemu ma służyć pytanie, czy sama rozwiązuję krzyżówki.

          Z ciekawości.

          > 6. Czepianie się użytego przeze mnie słowa jest dość jałowe. Fakt, to jakiś -
          > niezręcznie zresztą użyty - neologizm. Zaplątał się tu, bo często używamy go w
          > gronie znajomych. Poza tym moja "odezwa" nie miała mieć charakteru oficjalnego,

          Masz na myśli szaradziarzy? Nie lubie tego słowa, bo kojarzę go szaradziarze-
          szmaciarze.

          > napisałam tekst potoczny, w którym zresztą znalazł się też wyraz "socjolożka",
          > które to dopiero słowo jest moim zdaniem głupie i niezręczne (uzyłam go z
          > intencjami, powiedzmy, humorystycznymi).

          i dlatego zwracałam się socjolożka.Przecież wiem, że tak mówicie w swoim gronie.

          > 7. Dziękuję za uwagi merytoryczne.

          proszę

          pzdr

          luxer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka