Dodaj do ulubionych

Encyklopedia w Wyborczej

13.01.05, 09:45
Miał być wczoraj pierwszy tom. Przegapiłem. Zresztą i tak chyba nie mam już
na półkach miejsca na kolejną encyklopedię. Niemniej ciekaw jestem, czy to
jest coś warte, czy coś nowego wnosi. Jak znam życie, to ktoś z Was pewno się
zabrał za kolekcjonowanie i pierwszy tom na pewno znajdzie wśród forumowiczów
niejednego recenzenta. No więc jak, jak?
Obserwuj wątek
    • jw1969 Re: Encyklopedia w Wyborczej 13.01.05, 11:32
      Pierwszy tom rozszedł się błyskawicznie, jako darmowy. Z kolejnymi za 37
      złotych juz tak pewnie nie będzie.
      Tom to za duże słowo, ot - tomik. Od A do Aykroyda, czyli nawet całe A nie
      weszło. Obejrzałem dośc pobieżnie, nie porównywałem z innymi wydawnictwami, ale
      na oko wygląda mi to stosunkowo ubogo, jesli chodzi o liczbę haseł, może za to
      niektóre opisy są rozbudowane. Zaleta będzie pewnie aktualność, uwzględnienie
      najnowszych wydarzeń. Na końcu tomu dołączono wybór artykułów z "GW" na wybrane
      tematy - ciekawa sprawa.
      Z powodów podobnych jak reptar, a trochę i finansowych, pewnie jednak się nie
      zdecyduję na kolejne tomy. Aż taka rewelacja to nie jest.
      • luxer Re: Encyklopedia w Wyborczej 13.01.05, 20:25
        Dziwię się, że tu jest tak cicho. Przez przypadek trafiłam na Forum Aktualności,
        a tam:

        tinyurl.com/59db3
        pozdr

        luxer
        • reptar Encyklopedia w Wyborczej - nowości jakieś są? 13.01.05, 21:04
          luxer napisała:

          > Dziwię się, że tu jest tak cicho. Przez przypadek trafiłam na Forum
          > Aktualności a tam:


          A tam głównie o tym, że przez "głupią akcję" nie można było normalnie kupić
          gazety w kiosku   ;-)
          Podobnie rzecz wygląda na forum Książki - tam wątek zdominowała cena. Liczę na
          to, że tu będzie trochę o zawartości.

          Wiesz, pewnie dlatego tam jest szum, a tu (na razie) jeszcze nie, że szaradziści
          generalnie encykopedię już mają, czasem nawet niejedną... Ja to w ogóle
          nie potrafię na przykład zrozumieć, jak można kupować książki tylko dlatego,
          że są dołączane do Wyborczej; ja zawsze kupuję te, które chcę przeczytać.
          Z encyklopedią dołączoną do gazety sytuacja jest trochę podobna. Nie myślałem
          o zakupie nowej encyklopedii.


          jw1969 napisał:

          > Zaleta będzie pewnie aktualność, uwzględnienie najnowszych wydarzeń.


          Też tak sobie pomyślałem, że może w tym być jakiś wkład Wyborczej. A przedział
          od A do Aykroyd to już całkiem dobry kawał encyklopedi, by się zorientować.
          Jeśli ktoś ma dostęp i ochotę, to może sprawdzi i napisze tu na forum, czy
          w tym pierwszym tomie są: Abakumow, Abbas (Mahmud), Alot, Ałganow, Aristide
          (Jean-Bertrand), Arkadius...
          • ahaba Re: Encyklopedia w Wyborczej - nowości jakieś są? 14.01.05, 00:02
            reptar napisał:
            czy w tym pierwszym tomie są: Abakumow, Abbas (Mahmud), Alot, Ałganow, Aristide
            (Jean-Bertrand), Arkadius...

            Abakumow (Wiktor) - jest
            Abbas (Mahmud) - brak (są ale inni)
            Alot - nie ma
            Ałganow - brak
            Aristide (dwojga imion) - jest
            Arkadius - brak.

            Tę encyklopedię wyróżnia bogactwo ilustracji. Niemalże jest obecna na każdej
            stronie. Prym wiodą geograficzne widoczki. Niektóre hasła są przepisane toczka
            w toczkę z innych wydawnictw PWN, natomiast są i takie, które opisano, że ho,
            ho. Przy bardziej znanych osobach podana jest dokładna data i miejsce
            urodzenia. Np. Andrycz Nina, ur. 11 XI 1915, Brześć Litewski (ob. Brześć). Co
            by tu jeszcze... Nie ma wzmianki o głogowskim Asie. Ale jest awers i rewers asa
            Kaliguli. Jest alfabet arabski.
            Ja kupię sobie tę:
            ksiegarnia.pwn.pl/4155_pozycja.html
            • luxer Re: Encyklopedia w Wyborczej - nowości jakieś są? 14.01.05, 01:27
              > Co by tu jeszcze... Nie ma wzmianki o głogowskim Asie.

              A po czorta o głogowskim Asie? Popatrz tylko dokładniej, może coś o Asiorkach -
              klubowiczkach jest nadziobane:))) Nic nie ma? hmmm, to na pewno załączą erratę!



              luxer
        • jfalek Re: Encyklopedia w Wyborczej 13.01.05, 21:30
          luxer napisała:

          > Dziwię się, że tu jest tak cicho. Przez przypadek trafiłam na Forum
          > Aktualności, a tam:........

          ...multum opinii, większość (tak mi się wydaje ganiących tą inicjatywe gazety
          ( ale też wyczuwam nutkę opiniodawców że sami nie mogli jej kupić.

          Gdyby reptar nie założył tego wątku, to pewnie bym zapomniał o tym, że już
          odbyła premiera wydawania tej encyklopedii, Reklama była doś nachalna
          wcześniej, ale jeśli chodzi o mnie od samego poczatku nic mnie to nie
          obchodziło. Nie kupuję encyklopedii i słowników wydawanych przez gazety. Od
          dziesiątków lat kupuję tego rodzaju książki wydane tylko przez PWN ,lub "Wiedza
          Powszechna". Oba te wydawnictwa mają doświadczenie i wspaniałą kadrę aby te
          książki były wydane profesjonalnie.

          Gdy zobaczyłem tą reklamę, to od razu pomyślałem, że to lipa, bo pewnie papier
          do kitu (i tak jest), a hasła opisane mało atrakcyjnie. Zadarzyło mi się jużz
          nawet kilkakrotnie wymieniać słowniki i encyklopedie na nowe wydania, co
          najmniej raz na 5-7 lat. Te najstarsze oddaję dalszej rodzinie.

          Obecnie do dwa miesiące dostaję (kupuję w abonamencie) tom "Wielkiej
          Encyklopedii PWN". Razem ma być ich 30, na razie ukazało się 25, Cena 1 tomu
          obecnie 132 zł., co czyni na miesiąc 67 zł., bo każdy tom ukazuje się co dwa
          miesiące. To niska cena w porównaniu do encyklopedii z Wyborczej, bo gdyby ta
          ukazywała się co tydzień w cenie 37 zł, to każdy sobie wyliczy jak jest.

          Osobiście uważam ta encyklopedię PWN za najlepszą z serii wydawanych przez
          PWN. Zawierać ma 140 tyś. haseł, opisy tak bogate, że trzeba to samemu
          zobaczyć.
          To encyklopedia na conajmniej 10-15 lat do przodu, To coś w rodzaju słownika
          Doroszewskiego. Całkowity koszt wyniesie ponad 4 tyś, bo dojdzie jeszcze tom 31
          (suplement), ale polecam każdemu kto chce mieć porządna ecyklopedią na półkach.
          Doceniają to nawet moje dzieci (córka, sym dostanie rekompensatę ;), i już by
          ją chciała przejąć :))
          Ale dopiero jak ojciec zapłaci za całość ;)
          I dobrze, bo jest kupowana właśnie bardziej w tym celu

          dzięki Luxer za linka, obczytałem się, że hej

          mało wpisów na foru, bi pewnie mało było chętnych z piszących tu forum na
          taki "ciekawy" interes. :)))

          Pozdrawiam wszystkim.

          Jedrzej
          • ahaba Re: Encyklopedia w Wyborczej 14.01.05, 00:06
            jfalek napisał:
            Od dziesiątków lat kupuję tego rodzaju książki wydane tylko przez PWN.

            Zauważ, że hasła do niej zostały opracowane przez PWN!
            • jfalek Re: Encyklopedia w Wyborczej 14.01.05, 10:36
              ahaba napisał:

              > jfalek napisał:
              > Od dziesiątków lat kupuję tego rodzaju książki wydane tylko przez PWN.
              >
              > Zauważ, że hasła do niej zostały opracowane przez PWN!
              =============================== ==

              A na to nie zwróciłem uwagi, widocznie tak jak pisałem od razu byłem nastawiony
              na "nie" więc umknęło to mojej uwadze. Ale co jakości papieru, itp. moje
              zastrzeżenia jednak potwierdzają inni w swoich opiniach, a to mi wystaraczy aby
              być na nie. Lubie porządne wydania.

              Dzięki za link do leksykonu. To mnie zaciekawiło, wydanie pierwsze, 120 tyś.
              haseł, cena do przełknięcia. Oraz inny zbiór haseł. Wiadomo że w encyklopedii
              jest większy nacisk na nazwiska, np. WEP na 140 tyś. haseł, ma być około 40
              tyś. nazwisk. W słownikach i leksykonach jest całkowicie inaczej. Trzeba mieć
              więc i jedno i drugie.

              Pozdrawiam

              jędrzej
              • reptar Rozszerzenie tematu: Leksykon PWN 14.01.05, 16:03
                A mnie zaciekawiło, że leksykon, do którego link podał nam Ahaba, to "Wydanie:
                Pierwsze" - sądziłem, że jest to "Nowy leksykon PWN" z roku 1998 wydany dla
                niepoznaki w innej okładce. Jeśli chodzi o jakość papieru, to tu też jest chyba
                mierna, ale to - mam nadzieję - zweryfikuje nam Totet, który ten "Leksykon PWN"
                z 2004 r. ma w swoim księgozbiorze. Totet, łap za klawiaturę i leksykon, i pisz.
                • totet Najnowsze kompendia 14.01.05, 21:42
                  > Totet, łap za klawiaturę i leksykon, i pisz.

                  Znowu do tablicy :) No to najpierw o Encyklopedii GW-PWN. Tom 1 - Coś między
                  tomem a tomikiem. Pośrodku. Poręczniejszość kosztem rozciągnięcia w tomy.
                  Nabyłem kiedyś taką podobną Encyklopedię popularną w promocji (10-tomowa PWN
                  formatu Rozrywki rozprowadzana przez Klub Świat Książki 1997-99, potem całość
                  wyprzedawana przez PWN za... 100 zł). Księgarz zachwalał oczywiście cenę, ale
                  główną jej eksponowaną przez niego zaletą była poręczność tomów i możność
                  czytania... do poduszki. Dystrybucja pierwszego tomu Encyklopedii GW
                  przypomniała jak zwykle stare czasy - poranne kolejki, reglamentacja sprzedaży
                  (możliwy zakup jednego, góra dwóch egz.), nadział na przeciętny kiosk 3-5 egz.
                  mimo nakładu 700 tys. Mocno irytujące dla stałych czytelników GW i zdecydowanych
                  do zakupu całości, którzy nie zdołali dostać I tomu. Wychodzi na to, że będziemy
                  narodem świetnie znającym "Imię róży" i hasła encyklopedyczne na A. Jakość -
                  mnie papier nie drażni tak jak jfalka - spodziewałem się dużo gorszego wydania.
                  Wystarczy porównać z USJP PWN-u w wersji 6-tomowej luksusowej czy "Leksykonem
                  PWN" 2004. No i twarda oprawa też na plus. Cena - porównanie jfalka nie wydaje
                  mi się trafne, bowiem częstość ukazywania się nie ma nic do rzeczy, poza
                  rozłożeniem kosztu w czasie. Mając zasoby zawsze można poczekać na komplet i
                  nabyć całość. Liczy się adekwatność ceny do tego, co w zamian otrzymujemy -
                  czyli merytorycznej ilości haseł. Biorąc pod uwagę właśnie format (1:2) i liczbę
                  haseł najlepszym porównaniem jest 8-tomowa Nowa Encyklopedia PWN (80 tys. haseł
                  za 700-800 zł w zależności od formy zakupu) lub ewentualnie jej 6-tomowa
                  poprzedniczka. Encyklopedia GW przypomnę - ponad 100 tys. haseł, też 700-800 zł
                  (2zł+20x(37+2zł) z gratisowym 21. tomem suplementem "Religie świata" za 15
                  zebranych kuponów). Tak więc wcale Encyklopedia GW nie odstaje od standardu. To
                  prawda, że ta 30-tomowa Wielka Encyklopedia jest pewnie najlepsza, bo właśnie
                  wielka (140 tys. haseł), ale i koszt pięciokrotnie wyższy, a więc i bardziej
                  elitarna. Dodam, że te porównania czynię dlatego, bowiem dla mnie najważniejszym
                  kryterium jest komplementarność dzieła - kompletność haseł i ich aktualność (co
                  ceni także reptar, sprawdzając co znamienitsze hasła w kolejnych wydaniach).
                  Wolę kompendium tak komplementarne niż pięknie wydane, w przystępnym formacie i
                  upstrzone rysunkami, które niekiedy oczekiwaną wiedzę zastępują. No chyba, że
                  kupuje się encyklopedię wyłącznie dla ozdoby i na półkę. Zawartość hasłowa -
                  wiele ciekawostek, ale i pewnie sporo braków - wszystko skrojone właśnie wedle
                  wielkości i zapotrzebowań odbiorcy. Do typowo szaradziarskich praktycznych
                  zastosowań polecałbym jednak bardziej wspomniany "Leksykon". W obu wydawnictwach
                  inna proporcja "pospolitości" do nazw własnych, o której już było. Ponadto
                  Leksykon 2004 jeszcze bardziej lakoniczny (nawet od Nowego Leksykonu PWN)- 120
                  tys. haseł, ale sporo wręcz jednowersowych. No i całość w jednym tomiszczu, z
                  wycięciami w stronach ułatwiającymi otwierami księgi na odpowiednich literach
                  (to akurat novum). I tyle wstępnych wrażeń. A skoro już rozszerzamy nieco wątek
                  dorzucam jeszcze jedną ciekawostkę dla skomputeryzowanych – Biblioteka
                  Multimedialna PWN (ksiegarnia.pwn.pl/3965_pozycja.html) czyli w komplecie
                  encyklopedia, cztery słowniki, atlas historyczny i atlas świata. Dostępne to w
                  całości lub częściach. Encyklopedia – 115 tys. haseł, słowniki 250 tys. Jeżeli
                  ktoś posiada, może opisze jakie to dokładnie słowniki (czyjego autorstwa) i po
                  ile haseł osobno zawierają?
    • ahaba Arafat 14.01.05, 00:14
      W encyklopedii podano imię: Jasir. Natomiast na końcu, w suplemencie, który
      ukazuje urywki z "GW" jest już Jaser.
      Ps. Jest aktualna, to fakt. Podaje, że Arafat zmarł: 11 XI 2004, Clamart pod
      Paryżem.
    • ahaba Hasła niczym zdania 14.01.05, 12:24
      Na wzór Wielkiego słownika wyrazów obcych podane są sentencje, cytaty, zwroty
      obcojęzyczne. Dwa przykłady:
      a horse! a horse! my kingdom for the horse! (to o koniu i królestwie)
      a sczastje było tak wozmożno, tak blizko (to z "Eugeniusza Oniegina")
    • reptar Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię GW? 19.01.05, 22:22
      Przeglądałem forum Książki. Jest tam nowy wątek pt. "Kto kupił dziś Gazetę
      z encyklopedią??". Pomyślałem sobie, żeby zapytać o to również w naszym gronie,
      w gronie szczególnych amatorów encyklopedii wszelakich. To jak, jest wśród nas
      ktoś, kto kupił drugi tom?
      • totet Re: Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię 20.01.05, 09:03
        Kupiłem, przedłużając... podejmowanie decyzji o zakupie całości o cały kolejny
        tydzień. Żeby było zabawniej - encyklopedia była, gazety już nie. To jak to jest
        z tą łączną sprzedażą? Jak inni kupią samą gazetę, to można potem sprzedawać
        książki bez niej czy nie?
        • reptar Re: Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię 20.01.05, 09:49
          totet napisał:

          > Kupiłem, przedłużając... podejmowanie decyzji o zakupie całości o cały kolejny
          > tydzień.

          Mnie zastanawia jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Załóżmy, że pomysł był
          chybiony i się nie przyjmie; że sprzedaż okaże się dużym dopłacaniem do
          interesu. Encyklopedia jest droga i zajmuje dużo miejsca - to nie jest zakup,
          który się robi ot tak, bo akurat sprzedają. Czy ona też na nakład jak Gazeta,
          tzn. ok. 800 tys. egzemplarzy? Czy da się sprzedać coś tak drogiego, wielkiego
          i w gruncie rzeczy niepotrzebnego - na tak dużą skalę? To nie jest kolekcja
          literatury XX wieku, z której możesz kupić wybrane pozycje. Tę encyklopedię
          kupuje się albo całą, albo wcale. Co zatem się stanie, jeśli biznes okaże się
          nieopłacalny? Przestaną wydawać? Pewnie nie, bo jak by to wyglądało. Ale może
          zaczną obniżać koszty, a więc gorszy papier, brak korekty, mniej haseł, węższe
          tomy... Jak będą wyglądały dalsze tomy w przypadku niezadowalającej sprzedaży
          tych pierwszych?

          Mam już w domu "Prywatny leksykon współczesnej polszczyzny" Barbary Magierowej
          i Antoniego Kroha - pięć zeszytów, ostatni od "doping" do "ekipa". Po piątym
          zeszycie przestano to wydawać. Ale przynajmniej mam podkładkę na "durnostojkę".


          > Żeby było zabawniej - encyklopedia była, gazety już nie. To jak to jest
          > z tą łączną sprzedażą? Jak inni kupią samą gazetę, to można potem sprzedawać
          > książki bez niej czy nie?

          To pewnie zależy od jakichś paragrafów. Jeśli do czasopisma dołącza się płytę
          lub kiełbasę (był taki przypadek też!), to jest inny podatek VAT. A przynajmniej
          kiedyś tak było, bo nie śledzę podatków i nigdy nie jestem na bieżąco. Myślę,
          że jeśli w grę wchodzą różne stawki podatkowe, to nie powinno być wolno osobno.
          • ahaba Re: Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię 20.01.05, 11:09
            Ja im podziękowałem. Nie kupuję. Interesuje mnie, Totecie, czy kupon, który
            ukazuje się na potrzeby 21 tomu (ten o religii) znalazł się w folii z
            encyklopedią? Tak było ostatnim razem.
      • jw1969 Re: Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię 20.01.05, 12:29
        Nie kupiłem. Drogo trochę to wychodzi. Jakby ktoś potrzebował pierwszego tomu,
        mogę odstąpić!
        • totet Re: Z forum Książki: Kto kupił dziś encyklopedię 21.01.05, 08:13
          W środę kupon konkursowy ukazał się na stronie 7 samej gazety, bez ograniczania
          dostępu. Ja dostałem egzemplarz encyklopedii luzem, więc foliowana chyba nie była.
      • widok22 Partia lewej ręki 23.01.05, 21:00
        Encyklopedia Gazety Wyborczej bardzo mi się podoba, i to z szaradziarskiego
        punktu widzenia.
        Po pierwsze... o tym za chwilę.
        Po drugie dla jednego z hasłowych wyrazów w drugim tomie (od ayles do bug),
        które w szóstym znaczeniu (homonim 6-krotny?) określone jest jako "partia lewej
        ręki". Co będzie jeśli takie hasło pojawi się w finale Pojedynków? Podkładka
        jak znalazł. (Przypuszczam jednak, że zaraz Totet uświadomi mi, że to i
        znacznie ciekawsze hasła już dawno znalazły się w Biblioteczce Rozrywki;)).
        A teraz wracam do "po pierwsze" - a więc po pierwsze w kwestii podkładek.
        Słychać czasami, że dopuszczamy użycie w krzyżówce jakiegoś wyrazu, o ile
        znajdzie się dla niego podkładka w słowniku lub encyklopedii.
        Tymczasem w każdym tomie Encyklopedii Gazety jest kilkadziesiąt stron wycinków
        gazetowych. Jakże wydatnie powiększył się zakres dozwolonych słów!
        Wspomniał o tym zresztą Ahaba - nie tylko Jasir jest w encyklopedii - Jaser też
        już jest! :)
        • totet Re: Encyklopedia GW 06.02.05, 18:11
          Reptar swego czasu podzielił się wątpliwościami:
          > Mnie zastanawia jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Załóżmy, że pomysł był
          chybiony i się nie przyjmie; że sprzedaż okaże się dużym dopłacaniem do
          interesu. Encyklopedia jest droga i zajmuje dużo miejsca - to nie jest zakup,
          który się robi ot tak, bo akurat sprzedają. Czy ona też na nakład jak Gazeta,
          tzn. ok. 800 tys. egzemplarzy? Czy da się sprzedać coś tak drogiego, wielkiego
          i w gruncie rzeczy niepotrzebnego - na tak dużą skalę? To nie jest kolekcja
          literatury XX wieku, z której możesz kupić wybrane pozycje. Tę encyklopedię
          kupuje się albo całą, albo wcale. Co zatem się stanie, jeśli biznes okaże się
          nieopłacalny? Przestaną wydawać? Pewnie nie, bo jak by to wyglądało. Ale może
          zaczną obniżać koszty, a więc gorszy papier, brak korekty, mniej haseł, węższe
          tomy... Jak będą wyglądały dalsze tomy w przypadku niezadowalającej sprzedaży
          tych pierwszych?

          GW w środy ma nakład ok. 460 tys. egzemplarzy, a więc wkalkulowano, że 40%
          nabywców I tomu dalszych części nie kupi. Pytanie, czy obecny nakład środowych
          gazet jest równoznaczny z nakładem encyklopedii, wszak można kupić gazetę,
          gazetę z encyklopedią, wreszcie encyklopedię przez cały tydzień.
          Co do powyższych rozterek - myślę, że gorsza jakość kolejnych tomów czy
          zaprzestanie publikacji raczej nie grozi. Co zrobić z zapasem nakładu? Oto
          pierwsza odpowiedź ze spotów reklamowych - w najbliższą środę dowiemy się, w
          jaki sposób kupić encyklopedię na raty bez oprocentowania.
    • jfalek Allegro - Encyklopedia w Wyborczej 23.01.05, 20:38
      Na portalu "Allegro"

      W dziale książki pod "encyklopedie" (775), jest chyba przynajmniej setka ofert
      sprzedaży Encyklopedi z Wyborczej. Ceny wywoławcze od 1 zł do 25 zl ;)
      (przeglądałem pobieżnie)
      Zdarzają się (rzadko) i oferty sprzedaży tomu II poniżej ceny z kiosku.

      Pozdrówka

      Jędrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka