wiktoria85 09.08.04, 20:52 Szukam studentow romanistyki UW.Zarowno czekam na obecnych jak i przyszlych.Opowiedzcie jak sie studiuje w Wa-wie,czy jest ciezko,jacy sa wykladowcy... Czekam!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nana76 Re: Romanistyka UW 10.08.04, 14:04 Ja jestem juz po. A co Cię dokładnie interesuje? Odpowiedz Link
wiktoria85 Re: Romanistyka UW 10.08.04, 20:27 Czy jest bardzo ciezko wytrwac,zwlaszcza na I roku?Jaki jest poziom francuskiego? Czy to prawda,ze atmosfera wsrod studentow jest "niezdrowa" i kazdy tylko czeka az podwinie Ci sie noga?Przynajmniej tak slyszalam o UW.Prosze powiedz,ze to tylko ploty!!! POZDRAWIAM!!! Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Romanistyka UW 11.08.04, 09:00 Ja "odpadlam od sciany" po dwoch latach, m.in ze wzgledu na chora atmosfere... Odpowiedz Link
nana76 Re: Romanistyka UW 26.08.04, 12:24 Przepraszam,ze tyle to trwało,ale juz jestem Z tego co wiem,wiele się tam zmieniło.Przede wszystkim, "kadra" poniosła duże straty.Brakuje tych,którzy potrafili zarazić miłościa do literatury, mówili pięknym francuskim, budzili respekt.Jedni odeszli na zawsze,inni wyjechali.To nie są łatwe studia,a kiedy ktoś je jeszcze dodatkowo utrudnia swoją złosliwością (żeby nie powiedziec wrednością)... Niestety są tam osoby,które nawet największym frankofilom obrzydzą wymarzona romanistykę. Najlepiej znać te nazwiska i starać się nie trafić na ich zajęcia.Za moich czasów nie było ekstremalnie chorej atmosfery,ale kilka osób nie wytrzymało psychicznie Mówię tu o klimacie stwarzanym przez niektórych wykładowców a nie o atmosferę wśród studentów.Mozliwe,ze zmienił sie program,ale u mnie pierwszy rok był o tyle trudny,ze było bardzo dużo egzaminów do zaliczenia, co dla ludzi,którzy w liceum "jechali na opinii" było trudne do pokonania.Egazminem ,który wykosił sporo ludzi był ZHJ-Zarys historii jezyka.Nic bardzo trudnego,ale wymagania egzaminatora dośc specyficzne.Dla mnie najcięższy był drugi rok,który za pierwszym podejściem zaliczyło raptem kilkanaście osób.Ze mną na drugim roku byli ludzie, którzy powtarzali go juz 2,3,4 raz i w koncu rezygnowali,bo ile można? Poza drugim rokiem (to była ciężka zima..), studia wspominam dobrze.Z perspektywy czasu wszystko wydaje się prostsze i fajniejsze.Po drugim roku było juz własciwie z górki-nie było wyczynem zrobić 4 i 5 rok razem.Najcięższe egzaminy to wspomniany już ZHJ, Historia Francji, Wiedza o kulturze Francji, no i francuski praktyczny na pierwszych dwóch latach( to jedyny przedmiot przez który się powtarza rok).Polecam zrobić blok metodyczny,przemęczyc sie i zrobic praktyki-nigdy nie wiadomo czy kiedys nie przyda sie dyplom nauczyciela (nie jest to automat po skończeniu romanistyki i trzeba to zrobić niezaleznie).Ja zrobiłam wszystkie zajecia,zdałam egzaminy ale nie chciało mi się praktykowac w liceum-dzisiaj załuję,że nie mam tego dyplomu. Piszę to z perspektywy osoby,która sie wychowała w kraju francuskojęzycznym, skoczyła tam francuską szkołę i nie miała problemów z językiem.Mozliwe,ze opinie innych byłby odmienne od mojej. pozdrawiam nana Odpowiedz Link
ami670 Re: Romanistyka UW 06.09.04, 20:23 Nana, a napiszesz których wykładowców lepiej unikać? Jestem już na 2 roku. na pierwszym chyba los mnie przed tymi złośliwymi uchronił. Ufff Pierwszy jest trudny, bo trzeba bardzo język podciągnąć i przyzwyczaić się do robienia wszystkiego po francusku. Egzaminy- w 1 semestrze 3- Historia Literatury Francuskiej (HLF), Fonetyka i Wstęp do Językoznawsta Ogólnego, w 2 semestrze- 5: wcześniej wspomniany HLF, Łacina (jeśli nie miałas w liceum), Teoria Literatury i dwa z francuskiego (PNJF): pisemny- gramatyka i compte rendu, ustny. Najgorzej wspominam językoznawstwo, bo nudne. Najwięcej osób poleciało na fonetyce i PNJFie. Najlepiej literaturę średniowieczną z dr Sobczyk, XIX wieku i teorię literatury z dr Mościcką i łacinę z mgr Poszepczyńską. Odpowiedz Link
nana76 Re: Romanistyka UW 07.09.04, 12:04 Naprawde nie wiesz o kim mówię?? )))))))))))))))))) Odpowiedz Link
tigrou Re: Romanistyka UW 10.09.04, 14:52 mgr Poszepczyńska... brrrr! Żeby zdać egzamin trzeba jej się podlizywać. Ja tego nie robiłam. W czerwcu napisałam egzamin jednym tchem. Wszystkiego byłam pewna. A nie zdałam.. Swojej pracy też nie mogłam zobaczyć.. Ciekawe. Pani Poszepczyńskiej mówię NIE! Odpowiedz Link
ami670 Re: Romanistyka UW 14.09.04, 17:25 Bzdura. Jakoś bez podlizywania zdałam na 5. Jak i wiele osób u mnie w grupie. Osoby, które nie zdały to te, które nic nie robiły i nie umiały. Odpowiedz Link
tigrou Re: Romanistyka UW 10.09.04, 15:03 Witam! Studiuję tu już 3 lata. Ale właśnie drugi raz będę powtarzać PNJF z II roku.. Nie, nie dlatego, że jestem beznadziejna. Roku temu nie zdałam, bo moje wypracowanie było "nie na temat", chociaż we wstępie zaznaczyłam mój stsounek do tematu i jak JA go interpretuję.. W tym roku szczerze mówiąc po prostu trochę olałam te zajęcia i zasłużyłam na karę.. No ale co do samych studiów. Jak każdy tutaj, na 2 roku, musiałam przejść kryzys. Codziennie rano zadawałam sobie to samo pytanie: "Co ja tutaj robię???" No ale teraz jest już lepiej. jeśli chcesz się dowiedzieć o "upierdliwe" nazwiska napisz na zuzia.zla@plusnet.pl Wolę publicznie się na ten temat nie wypowiadać.. A propos atmosfery.. Dobrze słyszałaś. Ludzie są chorobliwie ambitni. Dopiero pod koniec trzeciego roku jakoś im to mija.. Na pierwszym roku podczas długiego okienka rzuciłam hasło: "Idziemy na browara do pobliskiej Harendy!" No i poszłyśmy.. We dwie.. Znalazłam tylko jedną "normalną". Reszta spojrzała się tylko na mnie jak na degeneratkę i kompletną idiotkę.. Pozdrawiam Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Romanistyka UW 10.09.04, 15:09 Czyli nic sie nie zmienilo Pozdrawiam Cie i zycze duzo sily... Odpowiedz Link
kasja311 Re: Romanistyka UW 14.09.04, 11:27 Studiowalam w Wawie pol roku-przenioslam sie do Krakowa, ale takie byly plany od poczatku, dlatego z premedytacja nie przywiazywalam sie do zycia w stolicy. Pierwszy miesiac zaowocowal zmiana grupy, dreczyl pan z PNJF-u. Mialam przyjemnosc zdawania tylko literatury sredniowiecznej-jeden z najprzyjemniejszych egzaminow na studiach, zreszta moze cos tam jeszcze pisemnego, nie pamietam, fonetyke chyba. Przez cale studia w Krakowie ubolewalam nad poziomem samego jezyka, ktory raczej byl martwy i skostniala forma nauki, i z bolem serca wspominalam wymagajacego pana z Wawy... Odpowiedz Link
nana76 Re: Romanistyka UW 14.09.04, 17:01 Czy ten pan to moze pan J. ? Bo jeśli tak,to rozumiem Twój ból serca...w obejściu facet jest zmienny (raczej nie z tych przesympatycznych)za to poziom jego zajęć i jego znajomości francuskiego wspominać będę długo.Chodziłam na tłumaczenia na 4 roku....nikel. Odpowiedz Link
tigrou Re: Romanistyka UW 15.09.04, 13:46 moim zdaniem pan J., mimo, że miewa humory jakby miał okres, jest naprawdę G E N I A L N Y ! Odpowiedz Link