09.08.14, 17:13
Jak byscie przetlumaczyli ten fragment piosenki Brassens'a( zachowujac
zarowno liryzm, jak i humor)

Vénus se fait vielle souvent
elle perd son latin devant
La lèchefrite
A aucun prix, moi je ne veux
Effeuiller dans le pot-au-feu
La marguerite.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: Pytanie 09.08.14, 20:01
      I może jeszcze z zachowaniem rytmu i rymu, żeby się dało śpiewać ?
      W każdym razie - uważam Brassensa za prawdziwego poetę i za wysokie to progi na moje nogi. Wystarczy, że rozumiem niuanse i odnośniki i byłabym w stanie je wytłumaczyć. Ale przekład to co innego.

      Kilka tekstów Brassensa dobrze przetłumaczono na polski, a jeden został mi w pamięci jako naprawdę świetny :
      "Kwiat przecudowny, wcielony w cielę
      Cielę prześliczne wcielone w kwiat"
      na
      "Une jolie fleur dans une peau de vache,
      Une jolie vache déguisée en fleur"

      No ale to zdaje się był Jeremi Przybora.

      A jak chcecie tłumaczenia Brassensa w sposób prawie genialny, to mogę wskazać tylko tłumaczenia rosyjskie. Z palmą pierwszeństwa dla "Mourir pour des idées". Jeżeli ktoś zna na tyle rosyjski, żeby to docenić, to mogę podesłać link.

      • felinecaline Re: Pytanie 09.08.14, 21:10
        Prosze, przeslij.
        Ten fragment Brassensa chyba nieprzetlumaczalny wg tych kryteriow. Kilka innych perelek tlumaczylam z niezlym skutkiem, ale sa chyba za "ostre" jak na forum.
        Ale, ze lubie sie "borykac" odkladam to na noc, kiedy przzychodzi mi to najlatwiej smile.
        • felinecaline Re: Pytanie 09.08.14, 21:38
          "Podkrecona" tym zaganieniem wrzucilam wujkowi Googlowi czuly bilecik: "effeuiller dans un pot au feu la margueritte" a wujek bynajmniej "sans perdre son latin" odeslal mi takie wskazowki:
          Résultats de recherche

          ANALYSE BRASSENS : La non-demande en mariage ...
          www.analysebrassens.com/?page=texte&id=100
          La marguerite dans le pot-au-feu. La même idée est exprimée dans Pénélope, mais vue "côté jardin", dans l'expression "mettre la marguerite au jardin potager ...
          ANALYSE BRASSENS : Pénélope (Georges Brassens)
          www.analysebrassens.com/?page=texte&id=65&analyser=7...
          ... mais vue, cette fois, de l'intérieur : Ne mettons pas la marguerite dans le pot-au-feu ..... La marguerite est une fleur que l'on effeuille par jeu : "je t'aime, un peu, ...
          La non demande en mariage - Brassens - Bac de français
          bacdefrancais.net/nondem.php
          Elle perd son latin devant. La lèchefrite. A aucun prix, moi je ne veux. Effeuiller dans le pot-au-feu. La marguerite. J'ai l'honneur de ne pas te demander ta main

          ...i jeszcze sporo innych.
          Wynika z nich, ze Brassensowi jego ukubiony kwiatek "nie rymowal sie" z funkcja przyprawy kuchennej a stan malzenski z miloscia. Coraz bardziej watpie w mozliwosc przetlumaczenia wg podanych kryteriow.
          • gat45 Re: Pytanie 10.08.14, 06:58
            Nawet nie wiemy, czy "marguerite" to jego ulubiony kwiatek, bo i w Penelopie, i tutaj figuruje jako odwołanie do jego funkcji przyrządu do mierzenia temperatury uczuć.
            W innym tekście (Le Passéiste) Brassens sam twierdzi, że jego ulubieniec wśród kwiatów to niezapominajka, ale tam także występuje ona w mniej oczywistej (jak na język francuski) funkcji znaczeniowej właśnie niezapominajki. Oczywistej w polszczyźnie, a u Brassensa o tyle, że w późnym Le Passéiste autor z pewnością liczy na znajomość u słuchacza jego wczesnego, mocno pacyfistycznego tekstu Les deux Oncles, który tak się kończy :

            O vous qui prenez aujourd'hui la clé des cieux
            Vous, les heureux coquins qui, ce soir, verrez Dieu
            Quand vous rencontrerez mes deux oncles là-bas
            Offrez-leur de ma part ces « Ne m'oubliez pas».

            ces deux myosotis fleuris dans mon jardin:
            Un petit forget-me-not pour mon oncle Martin,
            Un petit vergiss-mein-nicht pour mon oncle Gaston,
            Pauvre ami des Tommies, pauvre ami des Teutons...
              • gat45 Re: Pytanie 10.08.14, 07:25
                www.youtube.com/watch?v=e-0tp92p5Tk
                chyba teraz zadziałasmile

                Radzę słuchać z tekstem francuskim przed oczyma i przygotować sobie słownik rosyjski smile
            • felinecaline Re: Pytanie 10.08.14, 10:20
              Wlasnie, ze wiemy, przynajmniej przeczytawszy podane przez wujka Google'a opracowania. tak, wlasnie byla jego ulubionym kwiatkiem. Zzreszta maja Francuzi racje uzywajac jej do tej wrozby, jednak ma wiecej platkow niz niezapominajka wiec i nadziei daje wiecej.
              • stefan4 Re: Pytanie 10.08.14, 12:14
                felinecaline:
                > Zzreszta maja Francuzi racje uzywajac jej do tej wrozby, jednak ma wiecej
                > platkow niz niezapominajka wiec i nadziei daje wiecej.

                Na przykład tu więcej nadziei?

                On effeuilla vingt fois la marguerite,
                Elle tomba vingt fois sur "pas du tout".
                Et notre pauvre idylle a fait faillite


                (TU kiepskie tłumaczenie na polski)

                W Polsce wróży się raczej z liści akacji, a nie z płatków astrów...

                - Stefan
                • felinecaline Re: Odpowiedz. 10.08.14, 12:56
                  Przede wszystkim: tlumaczenie calkiel fajne.Gratuluje, skromnosci rowniez smile
                  Nadzieja to cos takiego, ze nawet 25 nieudana proba jej nie unicestwia smile
                  Rzeczywiscie, dlugo i bezskutecznie zastanawialam sie, z czego sie wrozy w Polsce - dziekuje za podpowiedz, zpomniane te czasy a przeciez sama praktykowalam akacjowe "effeuillage" .
              • gat45 NIE, nie była 10.08.14, 23:02
                felinecaline napisała:

                > Wlasnie, ze wiemy, przynajmniej przeczytawszy podane przez wujka Google'a oprac
                > owania. tak, wlasnie byla jego ulubionym kwiatkiem.

                Ty się opierasz na wujku G., a ja na własnych słowach autora :

                Quitte à froisser la marguerite,
                Faut que je dise
                Que tu es ma fleur favorite,
                Myosotis.


                Chyba wyraźniej już nie można rozstrzygnąć tej kwietnej rywalizacji smile
                I to jest tekst z końcówki życia, więc obowiązujący jako testament
    • kordula22 Re: Pytanie 10.08.14, 13:11
      Venus czesto sie starzeje
      i jej IQ co raz mniej sie liczy
      w miare gdy stoi przy frytkownicy

      Za nic ja nie chce ocenic
      maszej milosci weny
      wrzucajac do zupy platki
      kwiatu margarytki

      Powiecie, ze nieudolne, ze ani rym, ani rytm, ale ODWAGa jest! smile
              • felinecaline Re: essai deux 10.08.14, 23:36
                Oh, ne te fais pas des soucis pour mon latin, d'ailleurs je suis d'avis qu'il n'est jamais trop tard pour apprendre et qu'il faut apprendre de toutes les sources possibles.
                • kordula22 Re: essai deux 11.08.14, 00:11
                  Mais non! Je vais éclater de rire! Quel quiproquo!
                  Il s'agit de ma blague à propos de la traduction de ton superbe texte!
                  Ton "perdre mon latin" s'y rapporte.
                  Et d'autre part, pour quoi es-tu si serieuse ?????
                  • felinecaline Re: Difficile de savoir 11.08.14, 10:38
                    qu'il s'agissait seulement du texte (merci pour le "superbe") tongue_out - des fois le guillement s'imposent ainsi d'ailleurs que les emoticonestongue_out pour savoir s'il faut (vaut bien) garder son serieux.Bonne journée.
                    ....
                    Qu'est qu'on se mettra à traduire maintenant?
                      • viprk Re: Difficile de savoir 11.08.14, 11:15
                        Ja mam pytanie, a nawet cos wiecej: czy mozecie swoje wprawki poetycko-translatorskie zamieszczac tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/f,250699,Parlez_vous_fran_ais_.html???
                        Prosze traktowac to pytanie jako oficjalne zaproszenie smile
                        • aqua48 Na szybko.. 12.08.14, 22:44
                          Wenus nad rondlem zagubiona
                          w kuchni straciła młodość wszelką
                          ja nigdy bym tak nie zrobiła
                          wróżb z płatków w rosół nie można wetknąć.
                          • gat45 Re: Na szybko.. 13.08.14, 06:04
                            Oj, nie .........
                            Podmiot liryczny jest samcem i w tym akurat tekście ten detal jest dość ważny. A już na pewno to, że odniesienie do Wenus i do jej tracenia z upływem czasem wdzięku i polotu w oczach partnera dotyczy adresatki przesłania, a nie autora.

                            Przy każdym tłumaczeniu tego typu należy zadać sobie pytanie, które szczegóły, niuanse i inne tam takie mają "znaczenie znaczeniowe", a które tylko ozdobne. I z jakiej części ozdobnych jesteśmy w stanie zrezygnować. Tu wybór wydaje mi się nie za dobry.

                            Od kiedy po raz pierwszy usłyszałam La non-demande en mariage, chodzi mi po głowie Onieginowski tekst
                            Я, сколько ни любил бы вас,
                            Привыкнув, разлюблю тотчас;
                            [...]
                            Судите ж вы, какие розы
                            Нам заготовит Гименей
                            И, может быть, на много дней.

                            i tak zrośnięte mi zostały w głowie

                            • kordula22 Re: Na szybko.. 13.08.14, 09:51
                              Oczywiscie masz racje, ze jako tlumaczenie tekst nie jest w porzadku.
                              Mnie natomiast spodobal sie szybki, maly wierszyk w ktorym kobieta mowi ze nie chce ani utracic wdziekow, ani liczyc sily milosci nad garami. Mozna to ocenic jako inspiracje Brassensem, ale nie jako tlumaczenie, jak slusznie zauwazasz.
                              • gat45 Re: Na szybko.. 13.08.14, 11:44
                                Acha.
                                Ale jeżeli ma to być tekst poetycki, to brakuje mu melodyki. Szczególnie ostatni wers - wychodzi sylabowo daleko poza ramy zakreślone przez trzy pierwsze i sylaby mu się potykają jedna o drugą. Wierszyk powinno się chyba móc przeczytać płynnie ? Czy to za duże i zbyt staroświeckie wymaganie ?
                                • kordula22 Re: Na szybko.. 13.08.14, 12:21
                                  Nie, wymagania sa sluszne... Ale wiesz, wspolczesna sztuka daleko odchodzi od kanonow poprawnosci; ba, czesto chodzi o szokowanie.
                                  To moze tak potraktujmy ostatni wers i moze wierszyk urosnie do rangi nowoczesnego dziela ?
                                  • gat45 Re: Na szybko.. 13.08.14, 12:30
                                    A niech sobie rośnie do dowolnej rangi, ja mu źle nie życzę, wprost przeciwnie smile
                                    Tylko że sama nie dam się przekonać do lubienia utworów słownych, które ranią mi ucho.
                                      • gat45 Re: Na szybko.. 13.08.14, 14:53
                                        Nie budzi we mnie zachwytu (eufemizm). Szczególnie wyrwane z kontekstu, bo ani toto głębokie, ani oryginalne, ani ładnie powiedziane. Może w szerszym ujęciu.... (daję autorowi szansę) smile
                                    • aqua48 Re: Na szybko.. 13.08.14, 14:40
                                      Gat, generalnie masz rację z podmiotem lirycznym, że powinien to być samiec, ale.. w piosenkach zależy od tego kto śpiewa, jestem w stanie sobie wyobrazić kobiecą wersje Brassensa, tak jak istnieją wersje innych piosenek męskie i żeńskie. Wenus zajmuje się obiema płciami bez wyjątkusmile Co do sporów o długość wersów, to poprawnie należałoby je dopasować do muzyki i jej akcentów, a nie do poprzednich wersów. Zwracając uwagę na tytuł mojego postu "na szybko" była to właśnie szybka inspiracja tekstem, a nie fachowe tłumaczenie ostateczne. Wyrywka fragmentaryczna miałaby mało sensu bez tłumaczenia całego tekstu. Przykro mi natomiast, że zraniłam Twe ucho.
                                      • gat45 Re: Na szybko.. 13.08.14, 14:49
                                        aqua48 napisała:

                                        [...]
                                        Przykro mi natomi
                                        > ast, że zraniłam Twe ucho. [...]

                                        Bardzo proszę, nie bierz tego osobiście. Ja raczej pisałam o swoich własnych ograniczeniach percepcji. Mam więc taki feler, że melodyka mowy jest dla mnie tak ważna, że często-gęsto przeszkadza mi w docenieniu samej treści.
    • missfrancoise Re: Pytanie 17.08.14, 19:08
      wybaczcie, ze sie wtrace...
      taka sobie oto prosta wersje wydedukowalam, zabawa przednia! dzieki za inspiracje! smile

      Wenus często traci
      urok młodej panny
      język gubi nawet
      w pobliżu brytfanny

      ja za żadna cenę
      sobie nie pozwolę
      wrożyc miłość z liści
      w jej rosole

      --

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka