Dodaj do ulubionych

Wiersze - Poezja Śpiewana...

28.01.11, 18:59
Otwieram wątek poetyczny. Poznaliście mnie na tyle, że już doskonale wiecie, że
uwielbiam poezję. Jeśli macie ochotę, to proszę wklejać swoje ulubione wiersze.

Zacznę od pięknego wiersza, Kazimierza Przerwy-Tetmajera - Kocham cię, światło...

Kocham cię, światło! Na moje źrenice
Zlewasz się falą; nurzam się w niej, tonę,
Oczy ku tobie wznoszę roztęsknione,
Na twej jasności promienną mgławicę.

Kocham cię, jasna! Patrzę na twe lice,
Oczu szafiry rzęsą ozłocone,
Na krasę twoich ust - patrzę i płonę,
Tym więcej pragnąc, im więcej się sycę...

Kiedy mię światło falą opromienia,
Zda mi się, czuję twoje uściśnienia,
A gdy w ramiona ciebie, jasna, chwytam,

Całą mi światła płonie świat ozdobą
I sam już nie wiem, i sam siebie pytam:
Czyś ty jest światłem? Czy światło jest tobą ?
Obserwuj wątek
    • zuza_anna [...] 28.01.11, 19:01
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • m.maska Re: Wiersze - Poezja Śpiewana... 28.01.11, 19:07
        Anna Treter...Obiecales, ze zatanczysz

        Gdy kiedyś staniesz gdzieś na brzegu oceanu
        Mały jak kamyk zaciśnięty w twojej dłoni
        Bóg cię zapyta czy ukrywasz tam coś więcej
        Wolimy takich którzy mają puste ręce

        Zapyta skąd ten strach i czemuś taki głodny
        Ty powiesz cicho tu złapałem właśnie oddech
        Zawsze chciałem takiej ciszy jej tu tyle
        I poprosisz by zatrzymał świat na chwilę

        Świat na chwilę .....
        Tylko tyle .....

        Gdy kiedyś schodząc z gór natrafisz na polanę
        I puste dłonie mu pokażesz i nic więcej
        Powie że pytał o ten kamyk dla zabawy
        Lecz chciałby pomóc ci rozwikłać pewne sprawy

        Brama czy furtka jasny dom czy ciemny hotel
        Zwyczajny dzień czy niepokoje krótkich nocy
        Powiedz ucisz moje myśli daj odpocząć
        Tylko zostaw we mnie żaru garstkę złotą

        Daj odpocząć ......
        Garstkę złotą ......

        Gdy kiedyś staniesz gdzieś na brzegu oceanu
        Mały jak kamyk zaciśnięty w twojej dłoni
        Zamknij oczy tylko cisza żadnej walki
        Nie zapomnij obiecałeś że zatańczysz

        Nie wiem czy ktos z Was to pamieta, ale mnie utkwily w pamieci te wlasnie slowa:
        ...powiesz cicho tu złapałem właśnie oddech
        Zawsze chciałem takiej ciszy jej tu tyle
        I poprosisz by zatrzymał świat na chwilę


        to bylo po moim powrocie z Izmiru w 2008 roku w listopadzie lub grudniu, umiescilam wtedy w galerii fotke z Bazyliki Sw. Jana i wlasnie tam Petroniusz umiescil te slowa - nie wiedzialam skad pochodza...ale kiedy uslyszalam te piosenke, wiedzialam....
        • zuza_anna Beata Osytek - Znam kilka prawd 28.01.11, 19:09

          Pytasz dlaczego kryję wzrok, gdy ktoś przyjazny widzi ślad,
          zawsze unikam prostych dróg, w podciętych skrzydłach czuję wiatr,
          szeptem wypowiesz, że to znasz, że w inną stronę pognał świat, lecz nie ja.

          Znam kilka prawd, bez których nie ma, nie ma istnienia, nas samych w nas,
          nie dam się zwieść, wielka nadzieja, strzeże spełnienia, mnie w moim ja.

          Dość już tych pytań przyszła noc, wnet obojętność wyrwie z nas
          żalem wypełni dawny los, że odszedł ktoś, czegoś brak
          na cóż mi teraz dawny czas, niezłomna siła rośnie w nas, dalej gna...

          Znam kilka prawd, bez których nie ma, nie ma istnienia, nas samych w nas,
          nie dam się zwieść, wielka nadzieja, strzeże spełnienia, mnie w moim ja.
    • al-szamanka Re: Wiersze - Poezja Śpiewana... 28.01.11, 19:04
      Do tego wiersza mam wyjątkowy sentyment, może dlatego, że zawsze kojarzy mi się z moimi najpiękniejszymi, młodymi latami smile

      Między nami nic nie było
      Między nami nic nie było!
      Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
      Nic nas z sobą nie łączyło
      Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
      Prócz tych woni, barw i blasków
      Unoszących się w przestrzeni,
      Prócz szumiących śpiewem lasków
      I tej świeżej łąk zieleni;
      Prócz tych kaskad i potoków
      Zraszających każdy parów,
      Prócz girlandy tęcz, obłoków, Prócz natury słodkich czarów;
      Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
      Z których serce zachwyt piło,
      Prócz pierwiosnków i powojów
      Między nami nic nie było!


      Adam Asnyk
      • al-szamanka Re: Wiersze - Poezja Śpiewana... 28.01.11, 19:10
        no i ten, Jana Zycha, niezapomniany w wykonaniu Marka Grechuty

        Gdziekolwiek

        Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
        będą miejsca w książkach i miejsca przy stole,
        kasztan, kiedy kwitnie lub owoc otwiera,
        będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła,
        ktoś do drzwi zapuka i pamięć przyniesie
        z kwiatem, z godziną, z kolorem,
        wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty
        prawdziwe jak powietrze ode mnie do ciebie,
        gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie.

        GDZIEKOLWIEK kwiat
      • zuza_anna tytuł wiersza i autora 28.01.11, 19:15
        Przepraszam, nie napisałam na początku, dobrze będzie gdy będziemy pisać tytuł
        wiersza i autora w temacie. Dziękuję wink smile
    • zuza_anna Charles Baudelaire - OBCY 28.01.11, 19:49
      Charles Baudelaire - OBCY

      Kogo kochasz najbardziej, zagadkowy człowieku? Powiedz: ojca, matkę, siostrę czy brata?
      - Nie mam ani ojca, ani matki, ani siostry, ani brata.
      - Przyjaciół?
      - Znaczenie tego słowa do dzisiaj pozostaje dla mnie nieznane.
      - Ojczyznę?
      - Nie wiem, pod jakim niebem leży.
      - Piękno?
      - Chciałbym je kochać, boskie i nieśmiertelne.
      - Złoto?
      - Nienawidzę go tak, jak wy nienawidzicie Boga.
      - Hm! Cóż zatem kochasz, dziwny cudzoziemcze?
      - Kocham obłoki...uciekające obłoki...tam...tam... tamte cudowne obłoki!

      przełożył: Ryszard Engelking
      • zuza_anna Antoni Lange - Zima 29.01.11, 10:00
        https://img502.imageshack.us/img502/9789/50693261.jpg



        Niby potoki łez zamarzniętych,
        Po niebie lila jasno - bladem,
        Na srebrnych żaglach rozwiniętych,
        Maleńkie chmurki płyną stadem.

        Lodowym blaskiem gwiazd promienie
        Skrzą się nad pola śnieżno-białe
        I rozlewają w krąg milczenie
        Melancholijne, oniemiałe.

        I jakiś pokój dziwnie błogi
        Ogarnął śnieżne mgły srebrzyste;
        Na senne chaty, pola, drogi
        Milczenie padło uroczyste.

        I zamilkł wiatr, ucichły szumy
        Korony topól szkieletowej;
        Marzenia pełne i zadumy
        W błękity patrzą nieme sowy.

        I tylko z dala niespokojne
        Słychać huczenie, śmig wiatraka;
        I duch ze sobą toczy wojnę
        I w nim, śród ciszy, wrzawa taka.
    • zuza_anna [...] 29.01.11, 09:50
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • zuza_anna Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho... 29.01.11, 11:12
      Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho...

      Komar, niewielkie licho, lecz bardzo czupurne,
      Wyciągnąwszy różeczki i skrzydła poczwórne,
      I żądełko krwi chciwe, latał ponad śpiącym
      I " Krwi, krwi, krwi, krwi! " wołał głosem bzykającym.

      " Drżyj, człowieku, wybiła ostatnia godzina,
      Jestem Marat owadów, lotna gilotyna ".
      Aż przebudził się człowiek, czatował po głosie
      I za pierwszym ukłuciem pac, zabił na nosie.

      Szedł z nieboszczykiem w okno, nie mógł znaleźć śladów
      Tej lotnej gilotyny, Marata owadów,
      Człowiek, gniotąc go w palcach: " Nie budź śpiących, bracie,
      Atomie terroryzmu, owadów Maracie

      Kiedyś tak małe licho, nie rób tyle krzyku,
      A kiedy chcesz ukąsić, kąsajże bez bzyku.
      Jeśli ci krwi potrzeba, gdzie chcesz nos mi wtykaj,
      Tylko, kiedyś tak mały, kąsaj, a nie bzykaj ".
      • m.maska Re: Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho... 29.01.11, 17:26
        No popatrz, nie wiedzialam ze Mickiewicz popelnil takie cos... big_grinbig_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho... 29.01.11, 17:45
          no, sorry, ale tutaj musze pasowac...O poezji to mam takie pojecie jak kura o strusich jajach...:cool.
          • 1zorro-bis [...] 29.01.11, 17:47
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • m.maska Re: Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho... 29.01.11, 17:49
            Nie wiem, no w koncu o jajach to ta kura, jakies tam pojecie ma... gdybys napisal jak kangur...no to znaczy, ze Ty juz zupelnie NIC, a tak, nie jest tak zupelnie beznadziejnie... big_grin
            • 1zorro-bis Re: Mickiewicz Adam - Komar, niewielkie licho... 29.01.11, 18:14
              "Litwo, Ojczyzno moja,
              Ty jestes jak zdrowie,
              ten kto cie utracil, tego sie dowie....
              Czy jakos tak? big_grin
              Tylo to mi w lepetynie zostalo....
              A moj profesor sadysta to nas meczyl jeszcze Antygona na pamiec....:cool.
    • zuza_anna Michał Zabłocki - Psyche 01.02.11, 10:12
      Michał Zabłocki - Psyche

      Są tacy chociaż już w mniejszości którzy sądzą że człowiek to fizis
      Dla nich psyche jest tylko dodatkiem do fizis niejako jego funkcją
      Są też tacy dzisiaj akurat w większości którzy sądzą że człowiek to psyche
      Dla nich fizis to tylko pretekst do zaistnienia psyche niestety konieczny
      Ale są też tacy aczkolwiek bardzo nieliczni którzy wierzą w pneumę
      Coś jakby nieco wyżej od fizis i psyche co nadaje sens im obu
      Jak psyche jest związana z naszą fizis tak pneuma jest związana z inną fizis
      Tamta inna fizis ma się tak do naszej jak pneuma do psyche
      Jest nieruchoma lekko uśmiechnięta i patrzy zawsze prosto w oczy...
    • zuza_anna Anna Wojdecka - Jak odnaleść szczęście ? 09.02.11, 07:56
      Anna Wojdecka - Jak odnaleść szczęście ?

      Zmierzyć życia nie podobna
      tyle miejsc.. i tyle dat..
      a każdy żyje z osobna
      tworząc swój maleńki świat...

      własną przestrzeń, własny obszar
      jak pająk na sieci
      zagarniając to do kosza
      co na pajęczynę wleci...

      a co może najciekawsze
      wciąż głodny.. pazerny..
      i nie tylko swoim zawsze
      ideałom wierny...

      Żeby zdobyć odrobinę
      aż na głowie staje,
      zdolny poświęcić rodzinę..
      że kimś lepszym jest udaje..

      wciąż stosuje te wybiegi..
      choć po drodze innych rani..
      Wypełniona sieć po brzegi,
      bo zachłanność nie ma granic.

      Potyka się coraz częściej
      o tą całą górę śmieci
      .. i, jak ma odnaleźć szczęście
      zaplątany w własne sieci...???
    • zuza_anna Tuwim Julian - Przedwiośnie 07.03.11, 09:44
      Tuwim Julian - Przedwiośnie

      Pora szara, niewesoła,
      Mży prążkami przedmrok siny,
      Ty po skwerku dookoła
      Krążysz smutny od godziny.

      Chodzisz cieniem i niesobą,
      Urzeczony przykrą ciszą.
      O, nadziejo! o, żałobo!
      Na gałęziach wróble wiszą.

      Kwilą szybko, gorączkowo,
      Recytują jak najęte
      Swoje ptasie to i owo,
      Jakieś wieści niepojęte.

      O czym? O tym: żeś tak ciekaw
      Baśni wiecznej, wróblej waśni,
      Że tak krążysz, że tak czekasz...
      Na co? Na to. Wiesz już? Właśnie.
    • zuza_anna Ćwierk Konstanty - Przedwiośnie 07.03.11, 10:48
      Ćwierk Konstanty - Przedwiośnie

      Nim ptaki zanucą,
      A dzień się rozrośnie,
      Na tym bożym świecie
      Panuje przedwiośnie.

      Jeszcze się nie cieszę
      Z zielonych gałęzi
      I już się nie smucę,
      Bo lód rzeki więzi.

      Słońce się nie kryje
      Za mgłami szaremi,
      Lecz kwiatów daremnie
      Szukam na tej ziemi.

      Nim ludzkości serca
      Zabiją radośnie
      Wprzód w piersi tysiąca
      Panuje przedwiośnie.

      Chociaż wicher mroźny
      Jeszcze w nas uderzy,
      Przecież w lepsze jutro
      Duch narodu wierzy.

      Nie masz takiej zimy,
      Ni takiej zawiei,
      W której by dla szczęścia
      Zabrakło nadziei.

      Jeszcze chłód... i promień
      Słońca mknie ukośnie,
      Lecz trwajmy w pokoju,
      Bo to już przedwiośnie.
    • zuza_anna Julian Tuwim - Wszystko... 08.03.11, 09:54
      Julian Tuwim - Wszystko...

      Oddać ci wszystko: każdy sen i drgnienie,
      Każdy nerw ciała, każdy ruch i krok!
      Przeszłość - to tylko o tobie wspomnienie,
      Przyszłość - to tylko twój najświętszy wzrok!

      Oddać ci wszystko, każde pulsu tętno
      I grosz ostatni, i ostatek sił,
      Trwonić dla ciebie swą młodość namiętną
      Znaczyć ci drogę - krwią serdeczną z żył!

      Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować!
      Żwir na twej drodze w miękki piasek gryźć!
      Natchnioną wiarą zakrzyczeć: "Ach prowadź!"
      Gdy mi na własną zgubę każesz iść!

      A potem - oddać ci ostatnie tchnienie
      Skonać spokojnie, wiernie u twych nóg
      I wstecz spojrzawszy wierzyć niewzruszenie,
      Że tak - za Ciebiem tylko umrzeć mógł.
    • zuza_anna Julian Tuwim - To było tak... 31.03.11, 10:06
      Julian Tuwim - To było tak


      To było tak: w ciemności nocy
      Z gałązki wylazł żywy pączek.
      Rozklejał się, ptakami kwiląc;
      O świcie - westchnął. To był początek.

      Godzinę blisko się dokwiecał,
      Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
      Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
      Kwieciste ptaki coraz głośniej.

      Godzinę blisko się upierzał,
      Barw upatrując po ogrodzie.
      Wyciągał go z zawięzi miękkiej
      Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

      O, patrz, jak biją się o ciebie,
      Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
      Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
      Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

      Bezimiennego cię rozdwaja
      W dwa cudy jedna twórcza siła,
      I drży pod tobą niespokojna
      Gałązka, która się powiła.

      Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem.
      Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
      I rozpaczliwy strach istnienia,
      W struchlałym sercu świata wzbiera.

      Wtedy zerwałem go z gałęzi
      Jak pierworodny owoc z drzewa:
      I bardzo słodką wonią dyszy,
      I bardzo smutne wiersze śpiewa.



      • czarek_777 Re: Julian Tuwim - To było tak... 01.04.11, 17:55
        To i ja coś dorzucę jeśli pozwolisz Zuza smile big_grin

        WIOSNA
        Najpiękniejsza pora roku to wiosna. Jest od innych bardziej radosna. Po długiej zimie budzi się życie, Budzą się uczucia chowane czasem skrycie. Larwy przeobrażają się w piękne motyle. Zakochani przeżywają miłosne chwile. Drzewa w pąki i kwiaty są obsypane, Dziewczyny chodzą piękne zakochane. Pszczoły kwiaty zapylają, Wszyscy do pracy nowej werwy dostają. Bociany przyleciały w stare gniazda, Owce wypędził na hale gazda. Swoje szafy przeglądamy, Zimowe ubrania chowamy. Z utęsknieniem wyglądamy lata, Choć pogoda czasem figle płata. O zimowych dniach szybko zapominamy. Z myślą o plaży już się odchudzamy. Szczęścia i miłości szukamy I nieważne ile lat mamy ani jak wyglądamy smile big_grin big_grin
        • zuza_anna Re: Julian Tuwim - To było tak... 01.04.11, 19:00
          Dziękuję! Tak na marginesie, Ty jesteś autorem powyższego wiersza?

          Na górze, pisz autora i tytuł wiersza, tak jak ja to robię, ok?
          • czarek_777 Re: Julian Tuwim - To było tak... 01.04.11, 19:28
            Aż takiego talentu do wierszowania to ja nie mam smile znalazłem go u jednej ze znajomych, na Jej na profilu jest i pozwoliłem sobie go 'zwinąć' big_grin ale autor wiersza nie był podany - może i Ona go napisała ale krępuje się zapytać smile ale wiersz bardzo fajny.
    • zuza_anna Autor: Ula W. - Wiosna 01.04.11, 19:40
      Wiosna.

      Najpiękniejsza pora roku to wiosna.
      Jest od innych bardziej radosna.
      Po długiej zimie budzi się życie,
      Budzą się uczucia chowane czasem skrycie.

      Larwy przeobrażają się w piękne motyle.
      Zakochani przeżywają miłosne chwile.
      Drzewa w pąki i kwiaty są obsypane,
      Dziewczyny chodzą piękne zakochane.

      Pszczoły kwiaty zapylają,
      Wszyscy do pracy nowej werwy dostają.
      Bociany przyleciały w stare gniazda,
      Owce wypędził na hale gazda.

      Swoje szafy przeglądamy,
      Zimowe ubrania chowamy.
      Z utęsknieniem wyglądamy lata,
      Choć pogoda czasem figle płata.

      O zimowych dniach szybko zapominamy.
      Z myślą o plaży już się odchudzamy.
      Szczęścia i miłości szukamy
      I nieważne ile lat mamy.

      Autor:Ula W.
      \wierszula651.bloog.pl/id,1399261,title,Wiersz-pt-Wiosna,index.html

      Jak się chce to autora się znajdzie Czarku wink
      Wkleiłam jeszcze raz, bo ...
      • czarek_777 Re: Autor: Ula W. - Wiosna 01.04.11, 19:44
        Tak myślałem ale byłby cyrk gdyby to była właśnie Ona smile
    • zuza_anna Ćwiek Konstanty - Wiosna. 14.04.11, 21:29
      Wiosna

      Słońce zakreśla kręgi coraz szersze
      I świeci w górze, że aż serce rośnie,
      O czymże przeto można pisać wiersze,

      Jak nie o wiośnie.

      Sztubak - żółtodziób i stuletni zrzęda
      Uciekł od stęchłych domowych pieleszy
      I po ulicach dzień się cały szwenda,

      Słońcem się cieszy.

      Wtulony w puchy półzimowych szatek,
      Długi, bez końca, niby klucz żurawi,
      Sznur dzieci w wózkach, nianiek, bon i matek

      W słońcu się pławi.

      Uśmiech rozkoszy spływa z warg purpury,
      Gdy ktoś miłości szepce pieśń radosną
      I patrzy w oczu cudowne lazury.

      Hej, wiosno, wiosno!

      Wszystkich, o wiosno, do marzeń kolebie
      Światło promieni u twego powicia.
      Lecz najszczęśliwszy ten, co ma prócz ciebie

      I wiosnę życia.
      • zuza_anna Re: Ćwiek Konstanty - Bzy kwitną... 14.04.11, 21:31
        Ćwiek Konstanty - Bzy kwitną...

        Bzy już zakwitły, lecz nie w mem ogrodzie,
        co legł samotny na wysokiej skale.
        Kwiat się nie rodzi hen, gdzieś w górskim chłodzie
        gdzie całun śnieżny rozrósł się wspaniale.

        Pono w nizinach wiosna jest królową:
        Ziemię pokryła szmaragdowa chusta...
        Gdzieś, ktoś miłości szepce cudne słowo
        i uśmiech stroi purpurowe usta.

        Pono tam słońce co dnia kąpie ziemię
        w potoku blasków tęczowych nadziei,
        pono z serc spadło łez niestartych brzemię
        i nie masz grzmotów ni śnieżnych zawiei

        Pono bzy kwitną pachnące, wspaniałe...
        Czemuż nie rosną hen, w podniebnym chłodzie?!
        Ja jednak kocham swą odludną skałę,
        chociaż bzy kwitną nie w moim ogrodzie.
    • zuza_anna Ćwierk Konstanty - Wiersz pesymistyczny... 20.04.11, 12:12
      Ćwierk Konstanty - Wiersz pesymistyczny

      Choć słońce ziemi płaci zwykłą grzywnę
      Bogactwem wiosny czyniąc w sercach zamęt,
      Są myśli nasze w tym roku przedziwne,
      Okrutnie czarne, prawie jak atrament.

      Niejeden ma już na ramieniu ducha,
      Innemu zaś się we wnętrznościach pali
      I śni jakowaś dzika zawierucha,
      A jeszcze inny pyta wciąż: - Co dalej?

      Zło jest, panowie, nie ulega kwestii,
      I nie czas teraz jest na myśli płoche,
      Lecz kto się ludzkiej zbyt nie lęka bestii,
      Niech się wraz ze mną uśmiechnie choć trochę.

      Więc czyś jest głodny, czy też całkiem syty,
      Odrzucaj myśli zbyt czarne w noc i dzień,
      i niech pocieszy cię ten fakt niezbity,
      Że dziś jest lepiej, niż będzie za tydzień.
      • dzikus0099 Re: Ćwierk Konstanty - Wiersz pesymistyczny... 20.04.11, 20:44
        ja tam jestem dzikus ,wiec nic nie bede wklejal,ale poczytac lubie i widze ze cie kreci ta no-Poezja,wiec tak trzymaj i rob to co lubisz!!!!!!!!!!!!
    • zuza_anna Adam Ziemianin - Ilu ludzi nasz świat uniesie... 29.05.11, 09:39
      Adam Ziemianin * * * ( Ilu ludzi nasz świat uniesie... )

      Ilu ludzi nasz świat uniesie
      Aby wciąż jeszcze się kręcić
      Ilu trzeba dzisiaj poetów
      By choć wiersz pozostał w pamięci

      Jak nazwać co jeszcze nie nazwane
      I co jeszcze może czekać człowieka
      Jaką tajemnicę dźwiga każdy kamień
      Że nie wie o niej nawet rzeka

      Czy po to tutaj tylko jesteśmy
      By przed nocą bardziej się zmęczyć
      Czy liść z Twego wielkiego drzewa
      Jest zaledwie letnim kaprysem gałęzi

      Zostawiłeś nam ślady swych stóp
      Na nieba niebieskiej korze
      Tak mało ich i tak bardzo wiele
      Bo przecież Ty wszystko możesz
    • zuza_anna Iwan Bunin - Spokojne oczy, to spojrzenie... 29.05.11, 09:46
      Iwan Bunin - Spokojne oczy, to spojrzenie

      Spokojne oczy, to spojrzenie sarnie
      I wszystko, co tak czule w nim kochałem,
      Niedawno jeszcze dobrze pamiętałem,
      Lecz teraz obraz twój już mgła ogarnia.

      A przyjdzie czas - przeminie także żal,
      I zaniebieszczy się ten sen wspomnienia,
      Gdzie nie ma już ni szczęścia, ni cierpienia,
      Lecz tylko wszechogarniająca dal.

      Przełożyła: Maria Leśniewska
    • zuza_anna Leopold Staff - Odys 13.08.11, 12:07
      Leopold Staff - Odys

      Niech cię nie niepokoją
      Cierpienia twe i błędy.
      Wszędy są drogi proste
      Lecz i manowce wszędy.

      O to chodzi jedynie,
      By naprzód wciąż iść śmiało,
      Bo zawsze się dochodzi
      Gdzie indziej, niż się chciało.

      Zostanie kamień z napisem:
      Tu leży taki i taki.
      Każdy z nas jest Odysem,
      Co wraca do swej Itaki.
      • 1zorro-bis Re: Leopold Staff - Odys 13.08.11, 12:27
        to ja tutaj musze pasowac. dla ,mnie to jest TOTALNIE obde "terytorium"....big_grin
    • zuza_anna [...] 04.12.11, 13:38
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • zuza_anna ks. Jan Twardowski - Obiecanki Cacanki... 04.12.11, 13:43
      Dedykuję tym, co obiecują
      i słowa nie dotrzymują
      bo cały czas jęzorem paplają,
      któregoś dnia...
      sami w tej papce się upaplają...


      ks. J. Twardowski - Obiecanki cacanki

      Będę mądry obiecuje
      lecz w zeszycie przyniósł dwóje
      nie chce plotek obiecuje
      znowu wujka obgaduje
      być rozsądnym obiecuje
      łyka lody i choruje
      ciocie kochać obiecuje
      znów jej jęzor pokazuje
      być porządnym obiecuje
      lecz skarpetek nie ceruje
      jeść najpiękniej obiecuje
      krem z talerza wylizuje
      być na piątkę obiecuje
      lecz z piątego pietra pluje
      być aniołem obiecuje
      wszedł na stołek i wariuje,
      będę grzeczny obiecuje
      lecz mamusi swej pyskuje
      będę wdzięczny obiecuje
      lecz dziadkowi życie truje
      kochać ludzi obiecuje
      koleżance nie daruje
      piękne drzewa deklamuje
      lecz gałęzią wymachuje
      reperować obiecuje
      czego dotknie to popsuje
      być dentystą obiecuje
      zęby lalkom wyłamuje.
    • al-szamanka Re: Wiersze - Poezja Śpiewana... 04.12.11, 13:51
      To ja wklejam, co ostatnio pisał Krystek, chyba pasuj

      Autor: krystek.fabuloso 02.12.11, 16:26

      Czy poczułeś
      kwaśny oddech piwnicy,
      co od swego powstania
      między beczkami
      kiszonych ogórków się snuje
      i często gęsto
      Zefirem się mianuje?
      Czy widziałaś
      pośród kwiatów osty kłujące,
      szyderczo napuszone,
      wściekłe,
      łapczywie wilgoć
      z życiodajnej gleby ssące?
      Czy zauważyliście, że to,
      co mistrzem w pełzaniu
      ciągle marzy o lataniu?,
      lecz wznieść się nie może.
    • m.maska Jan Zych - Gdziekolwiek 12.12.11, 04:09
      Gdziekolwiek

      Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
      będą miejsca w książkach i miejsca przy stole,
      kasztan, kiedy kwitnie lub owoc otwiera,
      będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła,
      ktoś do drzwi zapuka i pamięć przyniesie
      z kwiatem, z godziną, z kolorem,
      wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty
      prawdziwe jak powietrze ode mnie do ciebie,
      gdziekowiek będę, cokolwiek się stanie.
    • zuza_anna Wisława Szymborska - " Jak ja się czuję " 07.02.12, 10:00
      Wisława Szymborska - " Jak ja się czuję "

      Kiedy ktoś się spyta jak ja się dziś czuję,
      grzecznie mu odpowiem,że "dobrze dziękuję"
      To,że mam artretyzm,to jeszcze nie wszystko,
      astma ,serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
      puls słaby,krew moja w cholesterol bogata...
      lecz dobrze sie czuje jak na moje lata.

      Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
      choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
      W nocy przez bezsenność bardzo sie morduję
      ale przyjdzie ranek...znowu dobrze sie czuję.
      Mam zawroty głowy,pamięć "figle" płata,
      lecz dobrze się czuje jak na swoje lata.

      Z wierszyka mojego ten sens sie wywodzi,
      że kiedy starość i niemoc przychodzi,
      to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
      i nie opowiadać o swej starości.
      Zaciskając zęby z tym losem sie pogódź
      i wszystkich w koło chorobami nie nudź.

      Powiadają starość okresem jest złotym
      kiedy spać się kładę,zawsze myślę o tym..
      "uszy" mam w pudełku,zęby w wodzie studzę
      "oczy" na stoliku,zanim się obudzę..
      Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
      "Czy to wszystkie części,które się wyjmuje?"

      Za czasów młodości (mówię bez przesady)
      Łatwe były biegi,skłony i przysiady.
      W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
      żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
      A teraz na starość czasy się zmieniły,
      spacerkiem do sklepu,z powrotem bez siły.

      Dobra rada dla tych którzy się starzeją:
      Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
      Kiedy wstaną rano,"części" pozbierają,
      Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają,
      Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
      to znaczy,że ZDROWI i DOBRZE SIĘ CZUJĄ.
    • zuza_anna Julian Tuwim - To było tak 21.03.12, 09:10
      Julian Tuwim - To było tak


      To było tak: w ciemności nocy
      Z gałązki wylazł żywy pączek.
      Rozklejał się, ptakami kwiląc;
      O świcie - westchnął. To był początek.

      Godzinę blisko się dokwiecał,
      Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
      Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
      Kwieciste ptaki coraz głośniej.

      Godzinę blisko się upierzał,
      Barw upatrując po ogrodzie.
      Wyciągał go z zawięzi miękkiej
      Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

      O, patrz, jak biją się o ciebie,
      Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
      Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
      Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

      Bezimiennego cię rozdwaja
      W dwa cudy jedna twórcza siła,
      I drży pod tobą niespokojna
      Gałązka, która się powiła.

      Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem.
      Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
      I rozpaczliwy strach istnienia,
      W struchlałym sercu świata wzbiera.

      Wtedy zerwałem go z gałęzi
      Jak pierworodny owoc z drzewa:
      I bardzo słodką wonią dyszy,
      I bardzo smutne wiersze śpiewa.
      • zuza_anna Konstanty Maria Górski - Spokojność 21.03.12, 09:13
        Konstanty Maria Górski - Spokojność


        Zbudzić się, zerwać, uchylić firanek,
        Wyjrzeć w kwietniowy, błękitny poranek,
        Gdzie tylko wierzby kwitnące się złocą
        I tylko brzozy białym pniem migocą -
        A na toń niebios, wiosenną i bladą,
        Fijoletową sieć gałązek kładą...

        Obejść kasztany, których pąki, lśniące
        Nowymi soki, łowią chciwie słońce
        I główki śmiało w przestrzeń prą błękitną,
        Czując, że jutro w śnieżną kiść zakwitną...

        Chodzić po słońcu - powoli - jak we śnie,
        Wokoło sadu, gdzie kwitną czereśnie,
        U węgła domu przystanąć - posłuchać,
        Bo już gołębie zaczynają gruchać
        I wilga gwiżdże w południe nad sadem,
        Gdy owad w trawie goni się z owadem.
        A w wieczór, kiedy gwiazdy wyjdą z toni
        Błękitnej, słowik pieśń swą ślubną dzwoni,
        Dziwiąc się wielkiej księżycowej łodzi,
        Co z białym żaglem na Ocean wschodzi.
        Słuchać tej pieśni, która pierś rozpiera
        Ogromnej ziemi i w niebie zamiera,
        Ginąć w tej woni sadów i błękicie.
        Pić to wokoło budzące się życie
        I czuć z wszechświatem, nie pragnąc dla siebie
        Serca na ziemi ni gwiazdy na niebie
        Nic nie zamarzyć, nie kochać, nie żądać.
        W przeszłość się tęsknym okiem nie oglądać
        Ani nie czekać, czy z tą nową wiosną
        Z mogił zaklęsłych niezabudki wzrosną...
        I wierzyć tylko, że gdy płomyk zgaśnie,
        Serce na wieczność - jak na zimę - zaśnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka