Dodaj do ulubionych

Wspomnienia

19.02.11, 10:49
Przechodzę z opiekunką przez ulicę ciągnąc za sobą drewnianego jamnika na kółkach. Kółka zaplątały się w torach tramwajowych...Nic więcej w pamięci z tego dnia nie mam, czemu zachowało się właśnie to wspomnienie? Było z pewnością wiele ważniejszych....

Z lat najwcześniejszego dzieciństwa przechowuję wyrwane z kontekstu obrazy zdarzeń, które nie miały przecież istotnego wpływu na to, co się ze mną działo.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Wspomnienia 19.02.11, 11:01
      Z lat najwcześniejszego dzieciństwa przechowuję wyrwane z kontekstu obrazy zdarzeń, które nie miały przecież istotnego wpływu na to, co się ze mną działo.

      Nie jestem tego taka pewna, Majeczko smile Jeżeli właśnie te obrazy zachowałaś w pamięci, to właśnie one musiały być wyjątkowo ważne. A emocje z nimi związane? Moze teraz nie potrafisz ich sobie uświadomić, bo jak powiązać szczegół z tym, co być może poprzez lata z niego się rozwinęło...albo wyobrazić sobie, że być może był malutką, ale bardzo znacząca kropka nad "i"w powstaniu Twojej hierarchii wartości
      • al-szamanka Re: Wspomnienia 19.02.11, 11:30
        Zawsze litowałam się nad zwierzętami. Szczególnie gdy Brat przynosił do domu jakieś zmoknięte na deszczu, wygniecione stworzonko, wybuchałam natychmiast płaczem. Moja Mama zastanawiała się dlaczego, aż w pewnym momencie, byłam już dorosła, stanął mi przed oczami obraz z dzieciństwa. Wyglądałam przez okno, a tam mokry, zziębnięty pies wczołgiwał się z przeraźliwym skomleniem do pustej beczki. Pamiętam jak bardzo chciałam, aby Mama wpuściła go do domu. Nie wpuściła tłumacząc, że naniesie błota...stałam przy tym oknie do zapadnięcia ciemności. Zapomniałam. Ale teraz noszę w sobie ten obraz już na zawsze.
      • maja-z-podworka Re: Wspomnienia 19.02.11, 11:31
        Może masz rację. Trudno to teraz oceniać.
        Zawsze interesowało nie to, jak to jest ze wspomnieniami. Są całe lata, z których nie pamiętam (tak mi się wdaje) nic. Są osoby, kt óre pamiętam jakoś dziwnie...pamietam je, ale nie wiem jak wyglądały, choć wyraźnie potrafię przypomnieć sobie atmosferę jaką tworzyły, ich słowa...Tak jest na przykład z nauczycielką z I klasy.
        Czasem jest odwrotnie - pamietam obrazy, a nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnych słów.
        Też tak macie? pYtam oczywiście o te wczesne wspomnienia....I jeszcze trudność w rozgraniczeniu tego co sama pamietam, a tego, co mi opowiadano i "wydaje mi się", że pamiętam...
        • al-szamanka Re: Wspomnienia 19.02.11, 11:42
          Mam zupełnie tak, jak Ty, Majeczko. Doskonale pamiętam, jak wyśmiewałam mojego Brata, jak schodził ze schodów, na czworaka, głową w dół. Potem, gdy tylko wyśmiewany był przez kogokolwiek rzucałam się natychmiast w jego obronie, potrafiłam nawet uderzyć. Mam wrażenie, że moje wyrzuty sumienia zmuszały mnie do zagłuszania, w ten sposób, własnego, brzydkiego zachowania.
          • m.maska Re: Wspomnienia 19.02.11, 12:28
            No to mam podobnie jak Wy i pewnie kazdy.
            Pamietam pobyt w Dusznikach...wg tego co mowi Mama, mialam wtedy jakies 2-3 lata. Pamietam z tego czasu nadzwyczaj duzo. Pamietam domek w ktorym mieszkalismy, droge, ktora prowadzila powyzej pod lasem, skad bylo ten domek widac, kury na podworku, ktore karmilam drobinami chleba...wraz z mama zbieralam jarzebine, ktora mama nawlekala na nitke i robila mi z niej korale i kolorowe fontanny. Bylo ciemno, tato trzymal mnie na rekach, mialam lepsza widocznosc niz inni... smile to chyba najwczesniejsze wspomnienia, ktore gleboko zapadly mi w pamiec. Wydaje mi sie, ze gdybym dzisiaj stanela na tamtej drodze, bezblednie odnalazlabym ten domek...ale tylko mi sie wydaje, bo zapewne wszystko tam juz dzisiaj wyglada inaczej.
            • al-szamanka Re: Wspomnienia 19.02.11, 12:47
              Moje najstarsze wspomnienie (tak mi się wydaje) dotyczy furtki do sadu-warzywniaka. Nie mogłam mieć więcej niż dwa latka. Kusiły mnie niepomiernie grządki jeszcze bardzo małych rzodkiewek, ponoć robiłam w nich prawdziwe spustoszenie. Mama przezornie zamykała furtkę na skobelek po drugiej stronie, ale przecież nie ma to jak patyczek....można przy jego pomocy pokombinować i zamknięte otworzyćwink. Zawsze, gdy mam problem, z którego należy wyjść, widzę się przy tej furtce i uśmiecham się, i myślę....tylko trochę pokombinować, włączyć wyobraźnię i rozwiązanie się znajdzie big_grin
              • solidaruch777 Re: Wspomnienia 19.02.11, 22:53
                Jeśli będzie mi dane, też opisze swoje wspomnienia choć i tak wiele o mnie już wiecie - ze starego podwórka chociażby. O AL np wiem że owija się czerwoną wełenką i rybkę udaje marząc o tym by Czarek Ją złowił i zakonserwował np w spirytusie albo czym smile wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka