Dlaczego Kalejdoskop?
Kazdy z Nas byl kiedys dzieckiem(ale odkrywcze stwierdzenie

)... mialam jako dziecko kalejdoskop, Junior tez mial kalejdoskop - zawsze zastanawialam sie, co jest w nim takiego, fascynowaly mnie te kolorowe szkielka...piekne, barwne wzory. Szczegolnie kiedy spogladalo sie przez niego pod slonce, sam srodek byl jasno oswietlony...im dalej od centrum barwy stawaly sie ciemniejsze.
Nie pamietam juz skad mialam ten swoj pierwszy, na podworku dzieci podawaly sobie z rak do rak - bylo w nim cos z bajki, za kazdym poruszeniem, zmienial kolory i wzory, a potem sie wydoroslalo i zapomnialo o kalejdoskopie.
Skad pojawil sie kolejny w moim domu? kupilam go w Polsce, tuba oklejona jakims byle jakim kolorowym papierem... Junior mial wtedy moze ze 4 lata... pewnego dnia kalejdoskop sie rozbil i te bajeczne wzory okazaly sie zbiorem kolorowych szkielek i.... lusterek.. Smutny to byl widok, bajka rozprysla sie na kupke odpryskow tylko.
A teraz, wlasnie szukam w necie, gdzie mozna kupic kalejdoskop...i wlasnie znajduje: kalejdoskop, sferyskop, fantaskop, kombiskop albo "oko smoka"...