m.maska
29.11.11, 17:02
Nie widze powodu dla ktorego mialabym milczec w sprawie, ktora dotyczy kazdego z NAS...
Agfo, nie wiesz gdzie to sie zaczelo, nie wiesz dlaczego sie zaczelo i kto nieustannie atmosfere podkrecal... Nie wiesz, bo musialbys byc uczestnikiem i obserwatorem co najmniej kilku for a i to byloby wciaz malo... bo jeszcze pozostaja kontakty prywatne, ktore zaowocowaly wlasnie takimi efektami... „zrob komus przysluge a staniesz sie jego najwiekszym wrogiem”... Nie radze nikomu wyskakiwac kiedykolwiek przed szereg i ofiarowac sie z jakakolwiek pomoca, vide Smieszka i .... no wlasnie – moge to spokojnie zrownac.
Ale... mozna by pominac to co lezalo u zrodel? w koncu dlaczego mam milczec? NIKT z Was tam obecnych nie zrobil dla Podworka tyle ile zrobilam JA, wlasnie JA – bo dzieki mnie mogla ta grupa w ogole przetrwac, NIKT nie kiwnal palcem zeby stworzyc miejsce alternatywne, przychodzilo sie na gotowe i wlasnie JA, zawsze obrywalam, bo oczywiscie nie ma nic za nic – nie mozna miec cudownie czystego nieskalanego nicka, jesli trzeba sie opierac... Moze sobie przypominasz kiedy sam zwrociles mi uwage, ze wyslalam do tvn-u swoje dane osobowe – narazalam sie? Owszem – z procesem ze strony tego koncernu wlacznie – dla Kogo? Warto bylo? Dzisiaj wiem wiecej... NIE WARTO... dla niektorych ludzi NIE WARTO....
Uli.... Uli tygodniami nie zagladal na Podworko, jego wola – ale ostatnie co za Naszego tam pobytu zrobil, to bylo sprowokowanie dyskusji w taki sposob, zeby mogl wywalic Zorro... Zorro? A coz Ty o nim wiesz? Jesli sie kogos nieustannie prowokuje, to w koncu tez maja prawo puscic mu hamulce....
Poczytaj teksty Kichonora do mnie (pelna kultura)– czy ja tego faceta w ogole wspominalam, mialam z nim jakis konflikt, obluzgalam go? Nigdy – to wlasnie on, tak jak znienacka zaatakowal AL, tak samo przychodzil nieustannie do nas i opluwal z niewiadomych przyczyn mnie – az dziwi mnie ze tego nikt nie widzial – to dziala zgodnie z zasada „moj wrog jest Twoim wrogiem i niewazne czy u ciebie sobie zasluzyl”...
Skad sie wzielo przedstawienie AL jako kopulujacego na nodze psa? Mnie jako krowy(zupelnie jakbym przezywala deja vu, „Orla cien” sie klania).... czy ktos za to przeprosil? Alez skadze.... Hardy chylil czola w uznaniu, talentu autora.... tzn. pochyli sie w zachwycie, ze Jokker „zgnoil” kobiete... za co? Ano za to, ze na trzecim forum odwazyla sie miec inne zdanie niz On... zasluzyla sobie – PRAWDA AGFO????
Nie, no oczywiscie, powinnysmy na to wg tego co piszesz posypac glowe popiolem i przeprosic, upasc na kleczki i prosic pokornie o wybaczenie....
A slyszales moze o takim twierdzeniu, ze ci wstretni emigranci to w stanie wojennym wysylali paczki do kraju, zeby siebie dowartosciowac... oczywiscie, ze tak – wchodzilismy do sklepow, bralismy co nam sie podobalo(bo tu wszystko lezy, za darmo, mozna brac ile sie chce) i wysylalismy i w zamian chodzilismy w nimbie dobroczyncow.... to tez powinnismy przemilczec....bo nam to tutaj tylko manna....
AL – damskie bydle – no pieknie, bo AL naprawde ponosi w pelni wine, za to, ze Kichonor nie potrafi czytac ze zrozumieniem.... biedna AL, napisala zbyt trudny tekst i sie narobilo... a Wsciekly...jaki "dobry czlowiek", no po prostu Judym we wlasnej osobie, ktorego wg jego opisu nawiedzaja pacjenci, ktorych porownuje do zwierzat, "zdziczenie pacjentow" - slyszales o tym? czy wyobrazasz sobie leczenie sie u lekarza, ktory tak mysli o tych, ktorzy wchodza do jego gabinetu - ja nie(ale pewnie tez powinnysmy milczec, byloby ladnie i czysciutko), Wsciekly ktory wcale tego „damskiego bydlecia” nie pominal, a jakze, wykorzystal do wlasnych celow...
No i Uli... trolujacy po mistrzowsku, a to jako Lopez – ktory w ciagu jednego wieczoru na Kalejdoskopie zalozyl sobie 7 nickow, a to jako Partita, ktora trolowala na forum Hauera...a ostatnio na trzecim z kolei forum i czwartym nawet, gdzie nie mial zadnego interesu – zablysnal jako „gwiazdy w szafie”... – gratulacje Uli, w trolowaniu jestes mistrzem...a szlifow dorobiles sie juz zapewne na tvn-ie – bo to umiejetnosc, ktora nie kazdy posiadl.
Nie Agfo – Twoja opinia na moj temat jest mi znana... niestety, nigdy nie bawilam sie wazelina – nie jestem ani Smieszka, ktora nadskakiwala Ci ze wszystkich stron, ani Karen, ktora nas tez na poczatku oblepila wazelina, po to tylko, zeby nagle walnac w AL, wlasnie w AL, ktorej wczesniej wyplakiwala sie nieustannie, z grubej rury – bo nie mnie... tylko jakos tak juz mam, ze kiedy widze falsz i oblude wobec Kogos kto w zadnym wypadku na to nie zasluzyl, to nie stoje i nie przygladam sie bezczynnie i do takich osob takze odwracam sie plecami....Ma byc ladnie, elegancko, dostojnie, to nic, ze to tylko pozory a pod spodem jest falsz, obluda, zaklamanie - najwazniejsze, ze sie wszyscy usmiechaja - ze neprawdziwie? to tylko internet...
Prawda nie zawsze jest piekna – klamstwo prawie zawsze....