Dodaj do ulubionych

Do widzenia, Podwórko

04.12.11, 12:34
Zadowoleni z siebie. Nieskazitelni. Z niesmakiem spoglądający na chamskich idiotów. Tak siebie widzicie? ?

Masko / Marzy mi się Twój zadek /Chętnie bym Cię / Uszczypał w pośladek

Uważałbyś, Agfo, że wszystko jest w porządku, gdyby tam zamiast „Maska”, była „Czaro”? Nie zareagowałbyś na „C-K „ Ulissesie? Kosmito, jak podobałaby Ci się w tym kontekście „Żona Kosmity”?

Karen? Nie odezwałaś się? Uważasz, że uszczypnięcie w zadek przez Kichonora to zaszczyt dla kobiety? Rozbawił Cię ten wierszyk? Ciebie Czaro? C-K? Lubicie, jak ktoś podszczypuje Was w zadek? Kobiety od tego są – tak właśnie uważasz, Sorellino?

Obleśny wierszyk. Jak splunięcie w twarz w realu.

Maska….Jej wszyscy dokopują, więc można sobie pozwolić. Spłynie jak po kaczce…musi być przyzwyczajona…Po co się zastanawiać, jak jest naprawdę?
Pamiętam Agfo Twoje słowa na TVN-ie, że musi coś w tym być, skoro jest tylu nautów piszących źle na Jej temat.
No pewnie – sam Gryf potrafił tych nautów tworzyć na kopy… Twierdziłeś, że musi coś w tym być….
Wszystkim tak wierzysz?
Wiesz Agfo, co pisano o Czarodziejce? Byłeś na Gardle? Wierzysz w to?
Nie…., o Czarodziejce - nie wierzysz……Albo nie wierzysz, albo…może uważasz, że poetce wolno więcej?
A w to, co ja napisałam o Wściekłym? Wierzysz? Nie, jak widać. A czemu nie? Czy kiedyś Cię zwiodłam? Napisałam nieprawdę?
Napadnięto na Maskę zarzucając jej napisanie trollowskiego postu. Wystąpiłam w Jej obronie. Odpowiedział mi Gryf, napadając na nas. Odpowiedziałam. Obrzucił mnie błotem. Napisałam, że kończę dyskusję. Pamiętasz to? Stwierdziłeś, że co prawda rzucił „żołnierskim słowem” ale nic dziwnego, bo jak się tak ciągnie temat, to każdemu mogą nerwy puścić. Ciągnęłam temat przez jeden post. Moja wina, że obrzucono mnie błotem. …
Ale to puszczenie nerwów mogło się zdarzyć tylko Gryfowi…Masce, atakowanej przez cztery lata, nerwy puścić nie mogą.
Czemu atakowanej? Różne były powody - nie wszystkie są do udostępnienia na forum. Był taki nauta, który napisał, że Maska odbiła męża koleżance w biurze i ta koleżanka strasznie to przeżyła, a teraz wszyscy z tego biura piszą posty ujawniające podłą naturę Maski. I będą pisać do skończenia świata. Całe biuro tak się przejęło.
W to jesteś skłonny wierzyć? Nie? A przecież to był jeden z tych nautów, na których opinii się opierałeś…A może to też jednak prawda?

Czemu Maska jest trollem wedle Karen? I Was? Bo zaprotestowała, kiedy coś o Niej ujawniono?

Karen, jak spodobałoby Ci się Twoje nazwisko na forum? Nie pisz, że Ci grożę – nie znam nawet Twego nazwiska i niczym nie grożę. Pytam. Wyobraź sobie, jak byś się zachowywała…Czekałabyś spokojnie i z ufnością aż Ci, którzy są odpowiedzialni za ujawnienie danych, skasują post sami?
Nie było na Waszym forum Jej nazwiska? To prawda, ale było imię w wierszyku człowieka, który nie panuje nad tym, co pisze.
A ujawnienie domniemanego nazwiska nauty z Kalejdoskopu już mieliśmy… Maska miała czekać? Na co? Aż pojawi się nazwisko i adres?
Ochrony danych nie uważacie za istotną – pamiętam posty Krzysia ef. Jakże bawiło go to, że wymienił imię Maski…Zamiast przeprosić, snuł „dowcipne” dywagacje na ten temat. Może ujawnienie nazwiska też będzie dowcipne?

Maska grozi? Wy nie grozicie – po prostu ujawniacie. Domniemanym nazwiskiem Zorro bawiliście się w kilku postach.

Widzisz siebie w takiej sytuacji Kosmito? Agfo? Siedzielibyście wtedy cicho i spokojnie?

Nie jest Wam wstyd? Maska przyszła zaprotestować przeciwko wycieraniu sobie jej imieniem gęby przez Kichonora. To ma być dowód na jej trollowanie? To jest powód by twierdzić, że zaczęła awanturę? Może sama napisała ten wierszyk….może to Ona jest Kichonorem? Będziecie twierdzić, że to właśnie imię znalazło się tam przypadkowo?

Ciekawa jestem jak spokojnie i kulturalnie prowadzilibyście obronę mając za sobą parę lat nieustannych ataków. Przy całkowitym zrozumieniu i poparciu ludzi, którym nigdy nic złego nie zrobiliście.

Ja nie mam takiego długiego stażu jako atakowana, ale wiem jak czuje się Maska.

Od czasu przybycia Gryfa byliśmy wciągani w przedstawienie, którego był reżyserem. Oberwaliśmy wtedy bardzo. Broniliście wtedy tego teatru jak niepodległości…Potem okazało się, że jednak Wam to przeszkadza…Do Was to mówię – Hardy, Agfo, Kosmito….

Dziś mam deja vu….Może Was nie obchodzić to, co działo się na Misogino – to potrafię zrozumieć. To właśnie twierdził Ulisses jako Partita – „to nikogo nie obchodzi”. To, że Ulisses był Partitą, przyznał sam, kiedy został rozpoznany.

Was może coś nie obchodzić, ja mogę uznać sprawę za swoją. Tylko Wasze wybory są prawidłowe?

Wiecie jak się czuje ktoś, kto widzi, że każą mu wierzyć w bzdurę, a dziesiątki nautów tłumaczy mu, że ma przywidzenia? Ja wiem – od czasów Julki. Dlatego problem Klary i Zuzi był mi bliski. Tym bardziej, że jego rozwiązanie nie było skomplikowane, kiedy patrzyło się z boku.

Gryfa zgubiło IP i Julka - maturzystka…Nie potrafił do końca wejść w skórę młodej dziewczyny, nie znał zasad, wedle których zdaje się teraz maturę…Julka „zdawała” ją, jakby to było czterdzieści lat temu…

Na Misogino było wiele wpisów, które kazały wątpić, ale zawsze można się było jakoś tłumaczyć…Zostawał ten 1% wątpliwości.
Ale Wściekłego zgubił nadmiar wyobraźni – chciał by było dramatycznie. Gdyby Sonia zmarła na malarię lub jakąś prostszą chorobę – mógłby się wybronić, zostałby mu ten wątpliwy 1%, ale to było chyba za mało dramatyczne. Zmarła na gorączkę krwotoczną.
Dlatego Klara, która jest lekarzem, nie mogła się z tym pogodzić. A Wściekły i jego twory kazali Jej wierzyć, że białe jest czarne i ma przywidzenia. Tymczasem fakty medyczne są naprawdę łatwe do sprawdzenia, a Wściekły, broniąc swojej opowieści , brnął w coraz to większe bzdury.

Nie moja sprawa w co wierzycie.

Gdy rozum śpi, budzą się demony….Tyle, że demony nie są brzydkie i nie wydają się złe…Gdyby tak było, jaką miałyby szansę?

Bywałam obrzucana obelgami…najpierw przez Wyspiarzy, potem przez Gryfa et consortes - byłam głupia, stara, brzydka i przeżarta przez alkohol….
Dziś…robi to Wściekły, a Wy uważacie, że taki tekst jest cenny

Kichonor sprawia, że Wasze rozmowy nie są papką, dlatego jego wierszyki (poza tymi, które mogą stwarzać dla forum zagrożenie) pozostaną na forum. Trochę pieprzu dosypanego do mdłej potrawy z Nietschego i Camusa?

Byłam na Podwórku od samego początku. Tak długo, jak Ulisses. Trzy lata. …. Maska i Al. były prawie równie długo. Gdyby nie Maska, to forum na GW nie istniałoby…

„Maju ( coś z Podwórka - szczęśliwie poprzedniego ) „
Przeszłość została przekreślona. Dobrze, że tamto Podwórko jest minione….dopiero teraz zaczyna się to jedynie słuszne.
Przeciwko temu przekreśleniu trzech lat nikt nie zaprotestował.
Biedny Ulissesie – wydawalo Ci się, że to było ciekawe forum? No, to już masz jasność - to było tylko Podwyrko. Tekst, w którym to zostało napisane, uznałeś za ciekawy.
Nie martw się – nadszedł Wściekły Uklad. Będzie inaczej…

I pochyliły się wszystkie głowy…

Wściekłemu gratuluję. Venit. Vidit. Vicit… Vir magnus…

Nie zapomnijcie przeprosić Śmieszki i Gryfa. Może zresztą uda się ich namówić na powrót? I wreszcie Podwórko będzie we własnym mądrym, ciepłym, rodzinnym gronie. Stworzycie Nowy Wspaniały Świat…
Będę się temu przyglądała z ciekawością.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 13:01
      Majeczko, dokładnie, w pigułce pokazałaś co było i co jest. Znamienne, że pod takimi właśnie Twoimi postami podpisywali się niegdyś także Hardy i Uli, teraz stoją niejako po stronie, która do niedawna napawała ich wstrętem. Czy rzeczywiscie napawała? Nie sadzę, własnej natury nie da się oszukać, a zachowanie pozorów przychodzi coraz trudniej. Mogłabym podawać setki przykładów na potwierdzenie tegoż - nie mam archiwum, ale na forum wszystko łatwo znaleźć - ale nie widzę sensu. Może jeden charakterystyczny: na zamkniętym forum, Karen, której w grzeczny sposób zaproponowałam, aby swoje forumowe problemy załatwiała sama, zaatakowała mnie w taki sposób, że natychmiast wiedziałam, iż z takim człowiekiem nie jest mi po drodze. Powiedziała między innymi, że nazywając moich Klientów klientami, daję tym samym wyraz mojej do nich nienawiści i najbardziej podłej pogardy. Karen chciała mnie tak kopnąć, żeby zabolało. Zabolało bardzo, gdyż moi Klienci są dla mnie całym światem, dlatego pomysł przeprosin z jej strony był zupełnie niedorzeczny...nie jestem przecież w stanie przyjąć przeproszenia za to jakim jest człowiekiem.
      Przykład ten jest bardzo typowy, świadczy o niczym innym, jak o odmiennej interpretacji postaw, czy chociażby takiej często wspominanej przez niektórych dezyderaty.
      • zuza_anna Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 13:21
        Chciałabym doczekać dnia, kiedy, co niektórzy przejrzą na oczy i zobaczą to, czego nie widzą,
        bądź nie chcą widzieć, bo tak im wygodnie.
        • al-szamanka Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 13:28
          zuza_anna napisała:

          > Chciałabym doczekać dnia, kiedy, co niektórzy przejrzą na oczy i zobaczą to, cz
          > ego nie widzą,
          > bądź nie chcą widzieć, bo tak im wygodnie.



          Nie mam takich oczekiwań, bo jednak od moich rozmówców przywykłam oczekiwać bystrości, tylko to gwarantuje ciekawą rozmowę na poziomie. Tłumaczyć bez końca oczywistości nie jest zajmujące
          • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 13:46
            Chyba blogoslawienstwem byla i jest dzisiejsza awaria pradu... bateria mi siada, na szczescie moglam sie podlaczyc do mobilnego netu...ale niedlugo rzecz jasna....
            Przeczytalam Majeczko... i tak na szybko moge tylko jedno dodac...

            Karen? dostala przeciez prawie histerii dopatrujac sie w naszych postach, ze piszemy nie o jej imieniu, nazwisku czy czyms innym - mysmy pisali "wg niej" o jej zębie.... nie do wiary... o zębie osoby o ktorej istnieniu nie mielismy pojecia.... po wielu przemysleniach doszlam do wniosku, ze wina za to mozna obarczyc tylko jedna osobe, bo przeciez ktos musi byc winny - a rzeczywiscie pisalismy w tamtym czasie o bolacym zebie, ale nie Karen a Kosmity.... wiec niech On sie moze wytlumaczy, czy to byl jego zab czy moze zab Karen o ktorym pisal....i czy to On byl tym hakerem, ktory wlamal sie do komputera jej dentystki...
            • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 18:57
              dzien dobry! big_grin
              O kurcze....nie bylo mnie tydzien i widze, ze tutaj sie ....gotowalo!big_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 19:38
                No wlasnie Zorro... i nikt nie moze zwalic tego na Ciebie... fajnie, ze juz jestes smile
    • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 04.12.11, 21:13
      Majeczko... to co cytujesz - to drobiazg w porownaniu z tym co bylo w "tfurczosci" ktora zostala usunieta, na zadanie trolla - maski.
      Moze i dobrze, ze tego nie widzialas....
    • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 01:32
      maja-z-podworka napisała:

      > Będę się temu przyglądała z ciekawością.

      A ja nie... nawet przygladac sie nie zamierzam....juz nie...

      Majeczko... ja przyszlam pierwszego dnia na P. moze kilka godzin po Tobie....ale to bez znaczenia - tamto Podworko, juz nie istnieje.... chociaz nie zaluje bo dzieki temu miejscu moglam spotkac Ciebie, AL, Zuze... a teraz przyszla Klara... w koncu tez posrednio przez Podworko. smile
      • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 01:38
        eeh, no i gdyby nie tamto miejsce - nie spotkalabym tych tutaj dwoch jakze skrajnie roznych "Typow" wink Sakrala i Zorro... no i Mister - szkoda, ze tak rzadko zaglada...a teraz pewnie i tak zniknie na czas jakis... wink
        • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 02:33
          na "starym" Podworku zaczeli jakies "prochy" brac, czy jak?big_grin
          • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 07:27
            jeszcze raz przeczytalem co Majka pisze i stwierdzam....Podworko siagnelo dna. Nie, chyba juz je przebilo.cool
            • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 12:21
              ...............................................
              • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 12:33
                cool
                • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 12:35
                  Zorro - na tym watku, nie ma juz nic do dodania... Majka napisala juz WSZYSTKO.... esencja....
                • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 07:17
                  przeca tam som same mundre....big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 12:58
                    i tak byc powinno... big_grin
                  • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 13:46
                    hihi... wyraznie skrobia dno...probujac przebic sie na powierzchnie..........big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • izydor88 Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 12:52
      Nowy Wspaniały Światalbo inny New Age.
      Przepis znany od tysięcy lat:
      1.Święta Męczennica ginąca za Ideę.
      2.Prosty przekaz - "życie,życie ma sens".
      3.Ten Który Rozmawiał z Nią do końca.
      4.Zobowiązanie,że będzie kontynuował Jej Dzieło i porwie tłumy.
      5.Westalki, gotowe walczyć za Ideę i Ideologa do ostatniej kropli krwi.
      6.Ci,którzy wątpili,ale przed śmiercią się nawrócili.
      7.Kadzidełka i wiedza ezoteryczna.
      8.Legion wyznawców do walki ze "złem".
      Niestety,tym razem "zło" zwyciężyło.A wszystko przez "debili" i "podłe cyniczki szydzące ze śmierci".
      Nie upadajcie na duchu - "życie,życie ma sens"...Ciąg dalszy na pewno nastąpi.
      • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 12:56
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin..... Klaro, i juz wcale mnie nie dziwi, ze taka sympatia zapalal do Ciebie Sakral... big_grin
        jest w Tobie takie natchnienie...ze ach
        • zuza_anna Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 14:13
          I jak ja mogłam wątpić w Ciebie, chyba wtedy głupia byłam, zaślepiona. Najważniejsze, że przejrzałam na oczy, trochę późno ale zawsze...Życie, życie ma sens, ale bez nich wink
          • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 14:35
            Zuza... internet ma to do siebie... sama wczoraj umiescilas bardzo trafna fotke...
            Ja po swoich doswiadczeniach hmm.... hihi... nie mam nawet ochoty z nikim spoza tego grona wchodzic w zadne kontakty - moze sie okazac, ze gadasz na gg z facetem a to tymczasem jego zona klika, albo syn, albo corka i wszyscy maja przednia zabawe... jak to kiedys napisal do mnie pewien nauta... "Ludzie sie bawia" - to niech sie bawia, ale miedzy soba... dlatego wlasnie, ja chcialam poznac Was i nie tylko Was, w realu - no i teraz mam jasnosc...
      • al-szamanka Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 21:50
        izydor88 napisała:

        > 3.Ten Który Rozmawiał z Nią do końca.


        Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne, wspaniałe....szaleje ze śmiechu
        • al-szamanka Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 21:54
          ....i trzymał ją ze lewą rękę, bo prawą trzymał Bóg
          • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 22:36
            hihi... nie moooooooooooooge....
        • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 05.12.11, 22:36
          big_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 21:27
        izydor88 napisała:

        > Nowy Wspaniały Świat albo inny New Age.


        New Age .... piękne... i oto jest... big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 21:41
      maja-z-podworka napisała:

      „Maju ( coś z Podwórka - szczęśliwie poprzedniego ) „
      Przeszłość została przekreślona. Dobrze, że tamto Podwórko jest minione….dopiero teraz zaczyna się to jedynie słuszne.
      Przeciwko temu przekreśleniu trzech lat nikt nie zaprotestował.
      Biedny Ulissesie – wydawalo Ci się, że to było ciekawe forum?No, to już masz jasność - to było tylko Podwyrko. Tekst, w którym to zostało napisane, uznałeś za ciekawy.
      Nie martw się – nadszedł Wściekły Uklad. Będzie inaczej…


      smilesmilesmilesmile
      • al-szamanka Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 22:01
        Jest inaczej, ale taka manifestacja przegranej pozycji, bezradności i nędzy śmieszy mnie bezgranicznie.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 06.12.11, 22:12
          hihi....New Age....
        • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 07.12.11, 02:24
          No wiesz AL?.... kazdy wybiera to co jest dla niego odpowiednie, jedni Disco-Polo, inni filharmonie....
          • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 07.12.11, 07:09
            Silni, Zwarci, Gotowi.....Podworkowicze. Do.....samobója?!big_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 07.12.11, 07:17
              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 07.12.11, 07:51
          al-szamanka napisała:

          > Jest inaczej, ale taka manifestacja przegranej pozycji, bezradności i nę
          > dzy śmieszy mnie bezgranicznie.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          Zestaw kolorowych lizakow....
    • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 12:55
      Kiedy to wszystko obserwuje, przychodzi mi nieustannie na mysl pewna piosenka Agnieszki Osieckiej... i z wyjatkiem kilku tylko slow, ktore pozwole sobie tutaj zmienic(na okolicznosc)... pasuje jak ulal, na dedykacje...dla Podworka...



      Pachnie Ziemia...

      Zmieniają się czasy, zmieniają systemy, partie, ludzie, ale pewne rzeczy i słowa nadal pozostają aktualne...

      Pachną kwiaty, pachnie ziemia,
      fioletami wieczór gra
      W bramie płacze młody szczeniak,
      zaraz ktoś mu mleka da
      Do piekarza biegnie panna
      pantofelki modne ma
      W rynku wrzawa nieustanna
      czy to ktoś do ślubu gna?

      Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
      jakby w dzień zaręczyn.
      A dookoła, a dookoła
      sami dobrzy ludzie.

      Dobry mezczyzna z dobrą kobieta
      dobre dziecko w wózku pcha
      Obłok niebem płynie lekko
      a ja mam szesnaście lat
      Mama z papą dziś nie wyszli
      choć pięknieje nieba skłon
      Papa znowu się zamyślił
      a ja lubię mieszkać w Polsce

      Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
      jakby w dzień zaręczyn
      A dookoła, a dookoła
      sami dobrzy ludzie.

      "Dziś wygraliśmy wybory"
      mówi papa: w prawo patrz.
      "Dziś wygraliśmy wybory"
      mówi papa; mama w płacz.
      Pachną kwiaty, wieczór świeci,
      szkoda czasu dziś na łzy.
      Na podwórku wrzeszczą dzieci:
      "Stary niedźwiedź mocno śpi".

      Wesoły wieczór, wesoły wieczór,
      jakby w dzień zaręczyn.
      A dookoła, a dookoła
      sami dobrzy ludzie!
      • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 13:04
        Prawda rzadko jest piekna, klamstwo prawie zawsze....
        • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 13:37
          Raz, dwa, trzy...bombe odpalasz....TY!big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 13:45
            ???? a po co?... ? spokojnie Zorro - nie siedzimy na dynamicie smile
          • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 13:49
            Tam byl blad... w tych slowach... tam powinno byc
            dobry Polak z dobra Polka.... itd.... bo rymowac sie nie chce... a przeciez rymy sa najwazniejsze smile zabraklo tylko ustepu o wieszaniu flag....
            • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 16:02
              big_grincool
              • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 16:19
                Ty sie nie smiej... Podworko jest bardzo patriotyczne...
                Przeciez jest takie powiedzenie... bardziej papieski niz sam Papiez... to u nich jest tak z tym patriotyzmem....
                Kiedys kiedy istnialy budki z piwem... mozna bylo przypadkiem uslyszec takie wielkie "mowy"...
                A jakie niektore pouczajace sa...
                No bo co mozna np. zrobic z takim bazantem? mozna sie nim zachwycic, mozna go sfotografowac, obserwowac... ale mozna i "ukatrupic"(przeczytane)... tego ostatniego dokonalaby oczywiscie tylko "na wskros dobra istota"....pouczajace.... smile Na pewno ucieszy takie wyznanie Agfe....
                • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 16:34
                  A mysmy sie tak przejmowali gniazdkiem kosow....
                  • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 16:50
                    no widzisz....A tam "towarzystwo" z "grubej rury" wali!big_grinbig_grinbig_grinbig_grin:cool
                • 1zorro-bis Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 16:49
                  leb ukrecie, leb ukrecic! I do pieca....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska [...] 09.12.11, 16:56
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • m.maska Re: Do widzenia, Podwórko 09.12.11, 17:00
                    bo tam "delikatne istoty" nie jedzą... one żrą...
                    - sam tak o sobie w koncu pisza... wiec nie popelniam zadnej niestosownosci chyba... przyjmuje do wiadomosci i juz wiadomo...
                    Bo to jest tak: jak ide na kolacje, to do eleganckiej restauracji zeby cos zjesc, ale sa i tacy, ktorzy ida do knajpy zeby sie "nażreć"(przeczytane) - kazdemu wg jego statusu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka