Dodaj do ulubionych

4.10.2012...już niedługo

04.10.12, 07:12
Bardzo niedługo, w moim przypadku jeszcze jedna noc do spania, bo następną spędzę częściowo w pociągu...i ruszamy!!!
Dzisiaj natomiast, prawie zaraz, ruszam na dokształt...

Dobrego dnia smile
Obserwuj wątek
    • zuza_anna Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 08:49
      Dzień dobry Wszystkim! Dziś Światowy Dzień Zwierząt, koty Klary mają święto...wszystkie
      zwierzaczki świętują. Żeby bezdomne zwierzęta znalazły, swój dom smile Niezapomnianego dnia. Pozdrawiam smile
      • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 11:33
        Dzien Dobry.... u mnie pada leje... sad a jeszcze wczoraj bylo tak ladnie....ale nadal nasza wyprawa wyglada optymistycznie - pierwszy przystanek w Reims, pokazuje 18°, bez deszczu a w koncu to jest wazne...
        Mam dzisiaj kilka spraw do zalatwienia - wiec sie pojawiam i znikam... smile
        Milego....
        • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 16:09
          Lalo jakby rozpadalo sie na kilka dni... w miedzyczasie byly juz chwile pieknego slonca, nawrot ulewy a teraz znowu slonce swieci a od jutra ma znowu byc powrot ladnej pogody, a wieje z zachodu - wiec nie jest zle smile
    • al-szamanka Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 18:34
      Z dokształtu wrocilam i już się prawie spakowałam....bo jutro czasu wiele nie będzie.
      Trochę mi ulżyło, że jednak ze wszystkim zdążyłam
      • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:04
        Jestes wielka... ja jestem jeszcze w rozsypce.... sad
        • leziox Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:19
          Komu dobrze temu dobrze uncertain
          • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:22
            Lezio.... i jak Cie tu pocieszyc?... smile nie krzyw sie, bo jeszcze Ci tak zostanie... przyjdzie wiosna, pojedziemy do Europa Park i bedziesz mogl pojezdzic ekstra na loopingu, na tym najwiekszym big_grin
            • al-szamanka Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:38
              m.maska napisała:

              > Lezio.... i jak Cie tu pocieszyc?... smile nie krzyw sie, bo jeszcze Ci tak zostan
              > ie..

              A jak zostanie, to się dzieci będą Ciebie bały big_grin
              • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:45
                Ale za to bedzie mial na Halloween jak znalazl... wink
            • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 20:38
              O tak sobie pojezdzisz....

              https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-170-42ff.jpg
              • al-szamanka Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:08
                m.maska napisała:

                > O tak sobie pojezdzisz....
                >
                > https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-170-42ff.jpg


                Straszne, nawet na obrazek popatrzeć nie jestem w stanie, a cóż dopiero tym pojechać. Nie widzę tez przyjemności w wiszeniu głową do dołu, jak nietoperz
                • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:15
                  No nie, jesli juz zdecyduje sie na wyjazd do Europa Park i zaplace za ten wstep tych 40€ to juz i pojade... pewnie na trzezwo mi sie to nie uda, ale na jakichs prochach - czemu nie?...

                  Ale ten looping, to ma byc pociecha dla Lezia, za to, ze nie moze teraz jechac z nami... big_grin zeby sie juz nie krzywil big_grin
    • al-szamanka Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:31
      No dobra, to ja już lecę pod prysznic, a potem do łóżka.
      Chyba wypiję pół butelki waleriany, bo przecież muszę jakoś pospać przed jutrzejszą, podróżną nocą big_grin
      • leziox Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:47
        Prawdziwa pociecha to bedzie dla mnie wtedy,kiedy uda mi sie Zamaskowana podstepnie przykuc kajdankami do siedzenia loopingu tak ze nie bedzie mogla wyskoczyc i bedzie musiala ze mna przejechac sie te dwa razy big_grin
        AL daruje bo ona dobry czlowiek jest smile
        • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:51
          pod warunkiem, ze na prochach, bez prochow nie bedziesz mial szans na przykucie, bo nie zblizam sie wtedy do takich urzadzen... big_grin
          • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 21:54
            a poza tym, kiedy ujrzysz przerazenie w moich oczach, to nie bedziesz mial sumienia... wierze, ze Ty tez dobry czlowiek jestes... koty lubisz...
      • m.maska Re: 4.10.2012...już niedługo 04.10.12, 23:03
        Ja takze powiem teraz Dobranoc Kalejdoskop... jutro mam jeszcze sporo do zrobienia - a przede wszystkim musze sie spakowac... smile
        • al-szamanka 5.10.2012...wyjazdowo, odjazdowo 05.10.12, 07:07
          Ufff, w biegu jestem, prawie jak przez płotki, albo z przeszkodami.
          A dzień upchany, aż trzeszczy.
          Na razie dokształt czeka

          Słonecznego dnia smile
          • m.maska Re: 5.10.2012...wyjazdowo, odjazdowo 05.10.12, 07:17
            No widzisz AL... ja tez juz wstalam... smile uwazam, ze jestem bardzo sumienna i pochwala mi sie nalezy smile tylko, ze wcale jeszcze nie jestem spakowana, wcale a wcale smile

            A Tobie wytchnienia na doksztalcie... dobrze, ze ja nie mam czegos takiego, pewnie bym przysnela smile
    • m.maska 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 07:06
      PIERWSZA.... obiecalam, ze wczesniej wstane? Jestem....
      • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 07:14
        Wlasnie siedze i popijam kawe...jaka to niechrzescijanska pora jest, za oknem ciemno, to jak ja sobie to wykombinowalam, ze przyjedziemy tam o 7:30 i juz bedzie jasno? pory roku mi sie pomieszaly...a tam dokad zmierzamy bedzie jeszcze ciemniej....eeeh....
        Dlatego zawsze kiedy wyruszalam w jakas podroz, wybieralam najdluzsze dni, najlepiej pod tym wzgledem wypadla Lizbona Madeira, koniec czerwca, dzien dlugi, jasno do bylo do 22...
        • zuza_anna Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 08:12
          Nasz nocny marek już na nogach, nie do wiary wink Dzień dobry Wszystkim! W nocy wiało i
          padało. Zimno jest. Ciepłego dnia. Pozdrawiam smile
          • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 08:39
            Malo, ze na nogach... bylam juz w banku, ups... w bankomacie, bo przeciez zapomnialam wziac wczoraj forsy - wprawdzie na ogol operuje karta, ale w portmonetce mialam tylko 15€ gotowki a niech sie okaze, ze gdzies tam przy kasie nie zechca karty... wtedy bede miala problem z lataniem i szukaniem bankomatu - to ja juz wole miec przy sobie...

            Byl czas, ze nie majac w portmonetce minimum 200DM balam sie wyjsc z domu - teraz w czasach karty, niekiedy nie mam nawet tych 15€ przy sobie - wygoda?
            Doszlam do wniosku, ze po powrocie, kaze sobie jednak zrobic karte kredytowa z fotka - to juz tez pewnego rodzaju zabezpieczenie. Tyle razy mnie juz o to pytali, zwykle nie mialam fotki pod reka - teraz, podczas pobytu we Wrocku, musialam zrobic, do dowodu osobistego, wiec mam ich w nadmiarze...
            • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 08:55
              hihi... nie, w bankomacie nie bylam... przy bankomacie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin wyraznie jestem niedospana, bredze cokolwiek....
              • zuza_anna Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 09:03
                To tylko małe przejęzyczenie. Mądry zrozumie, a .... wink
                • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 10:00
                  No bo to takie bledy sie robi bezmyslnie...jeszcze pol biedy, jesli to jest "spadam na chate"...bo spasc do chaty, to jakos tak nie tak - ale jesli sie zastanowic logicznie, to jak mozna "isc na film, albo na seans, czy spektakl" a jednak to jest poprawnie, ja tam nie zazdroszcza obcokrajowcom, ktorzy ambitnie podejmuja sie nauki naszego jezyka, podczas gdy niektorzy Polacy maja z tym problemy...
                  Z tym "w bankomacie" wyszlo tak guuuupio, bo w banku jest oddzielne pomieszczenie w ktorym stoi bankomat tzn. taki przedsionek przed samym wejsciem do banku, czynny 24 godziny, w sumie to poprawnie byloby "poszlam do banku, do bankomatu" albo "bylam w banku przy automacie" - hihi.....ale mam problem... gorzej, ze jak sie juz palnie, to tkwi to gdzies pod kokardka i stwarza problemy...
                • izydor88 Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 10:08
                  Projekcja marzeń - wejść do bankomatu i wyleźć z kartonikiem banknotów wink
                  Życzę Wam dużo słońca i dobrych humorów.
                  A sobie - sprawozdań z wycieczki.Żebym sobie palcem po Internecie mogła pojeździć smile
                  • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 10:32
                    Klaro.... piekne smile wejsc do bankomatu..... smile

                    Dzieki... byle pogoda byla... i jakos tak pozno sie ten dzien zaczyna, a juz myslalam, ze przyjechac na miejsce o 7:30 zanim otworza bazylike i obejrzec ja z zewnatrz - mowy nie ma, u mnie o tej porze jeszcze mocno szarawo jest, a tam kompletnie ciemno...chyba przetasuje obiekty...a poza tym, jesli otworza mi ja o 8 rano, to zapewne jakas msza sie od razu odbedzie...trudno w takim czasie lazic po kosciele...
                    • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 10:40
                      Mam... wschod Slonca jutro w Reims o godzinie 7:46...no ok...nie jest zle...
                      • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 14:51
                        Wooooooow... wlasnie zajrzalam do banku i... za ubiegly rok mam spora nadplate za prad - ale maja timing, zeby mi akurat dzisiaj wrzucic to na konto - prawie jak prezent pod choinke, w sam raz wystarczy na wycieczke.
                        I oczywiscie, co sie z tym od razu laczy, obliczyli mi potracenia na kolejny rok, duzo nizsze - to ja tak nie chce... a jak zuzyje wiecej to bede doplacac - oczywiscie zmienilam to szybciutko - wole niech sobie co miesiac wezma troche wiecej, a na koniec niech mi oddadza co za duzo
                        • al-szamanka Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 17:51
                          Uff, uff, uff, jak ja nie lubię przygotowań przedwyjezdnych, zawsze coś mnie w dołku ściska. Wszystko mam jednak spakowane, chyba nic nie zapomniałam smile
                          Pozostało mi wymyć zęby i poprawić makijaż...i jaaazzzzda big_grin
                          • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 17:57
                            Noooo... to ja w takim razie ide spac.... smile Ty w droge, a ja do poduszki... smile
                            • al-szamanka Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 18:03
                              A ja jeszcze te parę rzeczy, za 40min muszę wyjść z domu.
                              Paaaaaaaaaaaaaaa.....
                              • m.maska Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 18:26
                                Spokojnej podrozy AL... oczka przymknij troche smile
                                • zuza_anna Re: 5.10.2012... odliczam Countdown 05.10.12, 19:33
                                  AL, niech Ci podróż minie miło i spokojnie. Trzymaj się smile
    • zuza_anna 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 09:06
      Nasze Dziewczyny w podróży. Miłego podróżowania, i zwiedzania, i spotkania.
      Dzień dobry Wszystkim! Pochmurno i zimno, dobrze, że już grzeją. Udanego dnia. Pozdrawiam smile
      • art.usa Re: 6.10.2012...weekend. Dla kogo? 06.10.12, 09:44
        zuza_anna napisała:

        > Nasze Dziewczyny w podróży. Miłego podróżowania, i zwiedzania, i spotkania.
        > Dzień dobry Wszystkim! Pochmurno i zimno, dobrze, że już grzeją. Udanego dnia.
        > Pozdrawiam smile

        Nie rozumiem że niektórych ciągle ciągnie w świat?
        Przecie w świecie nic nowego.

        Pozdrawiam śliczne księżniczki.

        Artur
        • zuza_anna Re: 6.10.2012...weekend. Dla kogo? 06.10.12, 17:02
          Witam dawno niewidzianego Artura smile

          art.usa napisał:

          > Nie rozumiem że niektórych ciągle ciągnie w świat?
          > Przecie w świecie nic nowego.
          >
          > Pozdrawiam śliczne księżniczki.
          >
          > Artur

          Tak jak wilka ciągnie do lasu, tak i ludzi ciągnie do poznawania nowych zakątków w świecie.
          Niech się bawią do póki mogą. Pozdrawiam Miłego Artura smile
          • art.usa Re: 6.10.2012...weekend. Dla kogo? 06.10.12, 19:22
            zuza_anna napisała:

            > Witam dawno niewidzianego Artura smile
            >
            > art.usa napisał:
            >
            > > Nie rozumiem że niektórych ciągle ciągnie w świat?
            > > Przecie w świecie nic nowego.
            > >
            > > Pozdrawiam śliczne księżniczki.
            > >
            > > Artur
            >
            > Tak jak wilka ciągnie do lasu, tak i ludzi ciągnie do poznawania nowych zakątkó
            > w w świecie.
            > Niech się bawią do póki mogą. Pozdrawiam Miłego Artura smile

            Dziękuję.

            Masz z pewnością rację.
            I ja pozdrawiam również wasz.
        • al-szamanka Re: 6.10.2012...weekend. Dla kogo? 06.10.12, 19:13
          art.usa napisał:
          >
          > Nie rozumiem że niektórych ciągle ciągnie w świat?
          > Przecie w świecie nic nowego.
          >
          > Pozdrawiam śliczne księżniczki.
          >
          > Artur
          >


          Dziękuję za odwiedziny Arturze kiss Teraz to już nic a nic się nie martwię wink
          • art.usa Re: 6.10.2012...weekend. Dla kogo? 06.10.12, 19:25
            al-szamanka napisała:

            > art.usa napisał:
            > >
            > > Nie rozumiem że niektórych ciągle ciągnie w świat?
            > > Przecie w świecie nic nowego.
            > >
            > > Pozdrawiam śliczne księżniczki.
            > >
            > > Artur
            > >
            >
            >
            > Dziękuję za odwiedziny Arturze kiss Teraz to już nic a nic się nie martwię wink

            Halo Schamańciu!
            Dlaczego się martwiłaś, nie rozumiem?
            Przecie rocznie znikam na kilka miesięcy.
      • m.maska Re: 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 18:52
        750km i jeszcze troche... a teraz padamy tak troche na nosy... gdyby nie to, ze w Etretat leje - zapewne polecialybysmy jeszcze pochodzic po klifach, ale stwierdzilysmy, ze kataru nie bylo w programie...
        Pozdrawiamy z deszczowej Normandii

        http://s7.directupload.net/images/121006/rhphw7yz.jpg
        • al-szamanka Re: 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 19:08
          Podziwiam Maseczke, za tak niesamowita kondycje, no i podziwiam siebie za to samo, z tym, że ja nie prowadziłam, miałam tylko nieprzespana noc i 7 godzin w pociągu,
          Oglądamy, co się da, a nawet jeszcze więcej. Wnętrze bazyliki w Reims cudne, a przecież mówi się tylko o katedrze.
          Pozdrawiam, nie tylko padając na nos, ale już ledwo się czołgając wink
          • art.usa Re: 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 19:34
            al-szamanka napisała:

            > Podziwiam Maseczke, za tak niesamowita kondycje, no i podziwiam siebie za to sa
            > mo, z tym, że ja nie prowadziłam, miałam tylko nieprzespana noc i 7 godzin w po
            > ciągu,
            > Oglądamy, co się da, a nawet jeszcze więcej. Wnętrze bazyliki w Reims cudne, a
            > przecież mówi się tylko o katedrze.
            > Pozdrawiam, nie tylko padając na nos, ale już ledwo się czołgając wink

            No i masz, mniał być odpoczynek a jakoś wygląda na męki piekielne.

            Wenn man glücklich ist, soll man nicht noch glückliche sein wollen.
            Theodor Fontane
            • art.usa Re: 6.10.2012, oj już pół do ósmej, 06.10.12, 19:39
              Jestem głodny nic tylko w drogę do spiżarni.
              Owoców dziś po wichurze nazbierałem.
              Pozdrawiam wasz,
              i życzę sobie smacznego.

              Ach dziękuje ci Artur,
              będzie na pewno smakowało.
              • zuza_anna Re: 6.10.2012, oj już pół do ósmej, 07.10.12, 09:42
                Narobiłeś mi Arturze, smaku na jabłecznik, jabłka mam, to chyba upiekę smile
                • art.usa O już blisko 11nasta, który dziś? muszę wypisać, 07.10.12, 10:50

                  przelewy podatkowe, oj boże bożeczku, wszędzie po troszeczku.

                  zuza_anna napisała:

                  > Narobiłeś mi Arturze, smaku na jabłecznik, jabłka mam, to chyba upiekę smile

                  Zuzanno, jabłecznik!
                  To nie to go jeść, ale ten zapach w całym domu za jabłkami czy,
                  śliwą, zmiękcza każdego twardziela mężczyznę.

                  życzę smacznego.
                  • zuza_anna Re: O już blisko 11nasta, który dziś? muszę wypis 07.10.12, 16:31
                    Mogę Cię wirtualnie poczęstować Arturze wink



                    https://desmond.imageshack.us/Himg842/scaled.php?server=842&filename=szarlotkag.jpg&res=landing
                    • art.usa Re: O już blisko 11nasta, który dziś? muszę wypis 07.10.12, 16:38
                      zuza_anna napisała:

                      > Mogę Cię wirtualnie poczęstować Arturze wink
                      >
                      >
                      >
                      > https://desmond.imageshack.us/Himg842/scaled.php?server=842&filename=szarlo
> tkag.jpg&res=landing

                      Niech mnie licho.
                      Wygląda pięknie.
                      Jest jeszcze ciepły?
                      Najlepiej lubię, ukraść kucharzowi kawałek nim postawi na stole.
                      życzę smacznego Zuzanno
                      • zuza_anna Re: O już blisko 11nasta, który dziś? muszę wypis 07.10.12, 16:53
                        Nie wiesz Arturze, że ciepły szkodzi na żołądek? Ale, jak ktoś lubi wink
                        Syn się dorwał i połowę już zjadł. smile
                        • art.usa Re: O już blisko 11nasta, który dziś? muszę wypis 07.10.12, 17:14
                          zuza_anna napisała:

                          > Nie wiesz Arturze, że ciepły szkodzi na żołądek? Ale, jak ktoś lubi wink
                          > Syn się dorwał i połowę już zjadł. smile
                          >
                          Pewno też lubi świeży jeszcze ciepły?
                          Tacy jesteśmy.
        • art.usa Re: 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 19:28
          m.maska napisała:

          > 750km i jeszcze troche... a teraz padamy tak troche na nosy... gdyby nie to, ze
          > w Etretat leje - zapewne polecialybysmy jeszcze pochodzic po klifach, ale stwi
          > erdzilysmy, ze kataru nie bylo w programie...
          > Pozdrawiamy z deszczowej Normandii
          >
          > http://s7.directupload.net/images/121006/rhphw7yz.jpg

          Ha, ha.
          Tak to jest w życiu, pogody nie można wybrać,
          ona jest jaka jest i najczęściej na przekór,
          niby złośliwy partner.
          • izydor88 Re: 6.10.2012...weekend... 06.10.12, 21:03
            Witam nasze wspaniałe Wędrowniczki i Ciebie Arturze też smile
            U nas też leje...
            A zapowiadało się pięknie,więc wybraliśmy się na działkę po jabłka.
            Uzbieraliśmy cały plecak i ruszyliśmy dalej - na najstarszy poznański cmentarz.
            Bo Babcia NL ma niedługo imieniny.A leży na tym pięknym starym cmentarzu z własną babcią,czyli NL praprababcią,która urodziła się w 1852 roku...
            Odwiedziliśmy też niemieckich pradziadków...wszyscy spoczywają w spokoju i pokoju.
            A potem...gwar w Starym Browarze - Włosi,Niemcy,Japończycy.
            I jeszcze...Po drodze do Poznania obiad w Puszczykowie - w knajpce "Lokomotywa" w miejscu starego dworca,
            Przyszła mama z dwojgiem dzieci - jedno w nosidełku ok.pół roku,drugie ok. 3-4 lat.Młoda mama pyta,czy nie będzie przeszkadzać,bo zajmą duużo miejsca.
            - To pses tę małą kluseckę - powiedział synek smile
            Było bardzo miło,leciał jazzik,przejeżdżały pociągi,jedzonko dobre...
            Lać zaczęło w drodze powrotnej.
            • zuza_anna Re: 6.10.2012...weekend... 07.10.12, 09:39
              Dzień dobry! Nasze podróżniczki pewnie już w drodze...Dziewczyny, oszczędzajcie nogi,
              zwłaszcza AL, po ostatniej kontuzji. Miłego zwiedzania, i dobrego dnia. Pozdrawiam smile
              • zuza_anna Re: 6.10.2012...weekend... 07.10.12, 09:43
                PS. Mam nadzieję, że macie ładną pogodę. smile
                • m.maska Re: 6.10.2012...weekend... 10.10.12, 19:23
                  zuza_anna napisała:

                  > PS. Mam nadzieję, że macie ładną pogodę. smile
                  >

                  Dzieki Zuza... niedziela byla ladna i na szczescie, chodzenie po Le Mont Saint Michel z parasolem odebraloby 90% uroku temu obiektowi, ktory oglada sie nieustannie zadzierajac glowe w gore smile
              • izydor88 Re: 6.10.2012...weekend... 07.10.12, 09:54
                Dobrze masz Zuza,że u Ciebie palą.
                U mnie oszczyndność i ogrzewanie naturalne - kotami smile
                • zuza_anna Re: 6.10.2012...weekend... 07.10.12, 10:00
                  Cześć Klaro! Ogrzewania jeszcze nie włączałam, dwie rurki od ogrzewania, tylko grzeją.
                  A także, słońce dogrzewa, gdy świeci wink
                  • zuza_anna Re: 6.10.2012...weekend... 07.10.12, 10:07
                    PS. U mnie są liczniki, to też muszę trochę oszczędzać, żeby potem nie dopłacać, a i okna
                    nie mogę otwierać, gdy ogrzewanie włączone, bo potem więcej licznik nabija.
                    • art.usa 11 nasta, praca czeka. 07.10.12, 10:58
                      zuza_anna napisała:

                      > PS. U mnie są liczniki, to też muszę trochę oszczędzać, żeby potem nie dopłacać
                      > , a i okna
                      > nie mogę otwierać, gdy ogrzewanie włączone, bo potem więcej licznik nabija.

                      Ha tak oszczędność to pierwszy stopień do bogactwa.
                      życzę wam wszystkim ślicznej niedzieli.


                      Was man vergisst, hat man im Grunde nicht erlebt.
                      Ernst R. Hauschka
                      • zuza_anna Re: 11 nasta, praca czeka. 07.10.12, 16:32
                        Witaj Arturze! Lepiej jak zwrócą za oszczędność nadpłatę, niż im dopłacać wink
                        • art.usa Re: 11 nasta, praca czeka. 07.10.12, 16:40
                          zuza_anna napisała:

                          > Witaj Arturze! Lepiej jak zwrócą za oszczędność nadpłatę, niż im dopłacać wink
                          >
                          To mafija (nie dosłownie) ile im zapłacisz zawsze mało,
                          i trzeba dopłacać.

                          Jak długo jeszcze na kieliszek chleba wystarczy,
                          niech tam.
                          • zuza_anna Re: 11 nasta, praca czeka. 07.10.12, 16:54
                            Te liczniki mnie wkurzają, bo nie można wietrzyć mieszkania, jak zawory są otwarte!
                            • art.usa Re: 11 nasta, praca czeka. 07.10.12, 17:12
                              zuza_anna napisała:

                              > Te liczniki mnie wkurzają, bo nie można wietrzyć mieszkania, jak zawory są otwa
                              > rte!
                              >
                              Czyli chcesz powiedzieć, że za Świerze powietrze trzeba płacić? (Taki niby podatek)
                              Zawory trzeba zamykać, każdy z nas ma odpowiedzialność za siebie,
                              i gdzieś za swe wydatki. (Chociaż częściowo)
                              • ubiquitousghost88 [...] 07.10.12, 17:33
                                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                                • art.usa Witajcie nasi nowe goście, stare przyja-ciele. 07.10.12, 18:58
                                  ubiquitousghost88 napisał:

                                  > Odpal im jedną kózkę, to zapomną o istnieniu świeżego powietrza i zawory będzie
                                  > można zaspawać na głucho...

                                  Czworo nożną chętnie, ba nawet kozła dołożę gratis,
                                  i to razem oddam ci nawet w promocji.
                                  Jeżeli z nią chcesz obcować, to twoja sprawa,
                                  jeżeli nie będzie beczeć za głośno,
                                  nie będzie protestów z związku ochrony zwierząt.
                                  • art.usa Re: Witajcie nasi staży goście, nowy przyja-cielu 07.10.12, 20:23
                                    Ha, ha chciałem zrobić mądrą wypowiedź na nowego gościa,
                                    ale wszystko jakoś nie taki miało dźwięk.
                                    Jak ja już zacznę myśleć.
                                    Myślę że nikogo nie obraziłem?

                                    Ty możesz tak szybko spadać,
                                    że myślisz że fruwasz.
                                    M. v. Ebner Eschenbach


                                    art.usa napisał:

                                    > ubiquitousghost88 napisał:
                                    >
                                    > > Odpal im jedną kózkę, to zapomną o istnieniu świeżego powietrza i zawory
                                    > będzie
                                    > > można zaspawać na głucho...
                                    >
                                    > Czworo nożną chętnie, ba nawet kozła dołożę gratis,
                                    > i to razem oddam ci nawet w promocji.
                                    > Jeżeli z nią chcesz obcować, to twoja sprawa,
                                    > jeżeli nie będzie beczeć za głośno,
                                    > nie będzie protestów z związku ochrony zwierząt.
                                    • ubiquitousghost88 [...] 07.10.12, 22:28
                                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                                • zuza_anna Re: 11 nasta, praca czeka. 08.10.12, 08:43
                                  ubiquitousghost88 napisał:

                                  > Odpal im jedną kózkę, to zapomną o istnieniu świeżego powietrza i zawory będzie
                                  > można zaspawać na głucho...

                                  Witaj! A skąd ja wezmę kózkę?
                                  • ubiquitousghost88 [...] 08.10.12, 09:44
                                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                                  • art.usa Oj, oj zdaje się was rozgniewałem, niewiem dlaczego ? 08.10.12, 18:43
                                    Gdzieś u was w mą nieobecność przepadł Sakral i Zoro?
                                    Pewno verschleiss towarzyski.
                                    Serdecznie pozdrawiam was.

                                    Pamiętaj nic niejest wiecznością.
                                    czas wieczny wędrowiec, zmienia dziennie twe życie,
                                    choć tego nie widzisz i nie czujesz.
                                    • 1zorro-bis Re: Oj, oj zdaje się was rozgniewałem, niewiem dl 09.10.12, 22:01
                                      Artur.....Sakral vel Mirekms sie sp.......odworczyl i zlozowil.....big_grin
                                      A Zorro zyje i ma sie dobrze. Tylko nie ma choty sie wiecej na forum z podwyrkowa wsciekla rogacizna spotykac.......big_grinbig_grinbig_grinsmirky
                                      • art.usa Re: Oj, oj zdaje się was rozgniewałem, niewiem dl 09.10.12, 22:17
                                        1zorro-bis napisał:

                                        > Artur.....Sakral vel Mirekms sie sp.......odworczyl i zlozowil.....big_grin
                                        > A Zorro zyje i ma sie dobrze. Tylko nie ma choty sie wiecej na forum z podwyrko
                                        > wa wsciekla rogacizna spotykac.......big_grinbig_grinbig_grinsmirky

                                        Ha,ha Zorro, prawdziwa przyjaźń ma swe głębię i wysokości,
                                        ale nigdy nie przepada w nic.
                                        Jeżeli się dwie osoby nie rozumieją, to za ten stan są obje strony odpowiedzialne,
                                        nigdy jedna.
                                        życzę wam znów wzajemnego zrozumienia, bez wielu słów,
                                        i zauważycie że ta nowa przyjaźń będzie jeszcze bardziej związana,
                                        bo ma skarp największy i najdroższy, czyli doświadczenie.

                                        Polak mądry po szkodzie, tyle że nie bogatszy.

                                        PS. Zorro, kto z rana pije straci wszystko,
                                        bo raz że nic nie zarobi, to jeszcze wszystko co ma,
                                        w marzenia iluzji wydaje.
    • m.maska 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 07.10.12, 22:11
      Dotarlysmy juz w region zamkow nad Loara... przez dwa dnie zywilysmy sie o tak:

      http://s14.directupload.net/images/121007/fik3yo2q.jpg

      Na wiecej nie bylo czasu... za to dzisiaj wieczorem, byla prawdziwa uczta... i jak to ze mna bywa, zawsze znjadzie sie ktos, kto potrafi zjesc wiecej niz ja... tym razem AL, rzucila sie na ziemniaka w podpalanej skroce, ktorego ja juz zjesc nie moglam... a teraz to mi sie juz straaaaaaaasznie w glowie miesza - bo ta kolacja, byla jeszcze podlewana winem, jak na Francje przystalo... O!....
      A wrazenia?... to juz zupelnie inna sprawa - jest ich tyle, ze trudno opisac w krotkim poscie...
      • al-szamanka Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 07.10.12, 22:25
        Jeśli jest ktoś ciekawy, to tłumaczę: w moim bucie stoi słoiczek pasty z czarnych oliwek - smaruje nią kawałki bagietki i popijam aperolem prosto z butelki. Maseczka popijała wczoraj bagietkę z kozim serem cappuccino o smaku toblerone....czyli jak widzicie, z nami wszystko jak zawsze i w porządku. Jestem tak padnięta i winem kolacyjnym zamroczona, że natychmiast rzucam się w łoże. prysznic mam już za sobą, nawet pidżamę nałożyłam zupełnie przyzwoicie.
        Dobranocne paaaaaa...jest fajnie wesoło i zwiedzania na 30 osób, ale my dwie radzimy sobie z tym na 102%
        Jutro zamki big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • art.usa Re: 7.10.2012.... wrażeń tyle, ze.... 08.10.12, 00:18
          al-szamanka napisała:

          > Jeśli jest ktoś ciekawy, to tłumaczę: w moim bucie stoi słoiczek pasty z czarny
          > ch oliwek - smaruje nią kawałki bagietki i popijam aperolem prosto z butelki.
          > Maseczka popijała wczoraj bagietkę z kozim serem cappuccino o smaku toblerone..
          > ..czyli jak widzicie, z nami wszystko jak zawsze i w porządku. Jestem tak padni
          > ęta i winem kolacyjnym zamroczona, że natychmiast rzucam się w łoże. prysznic m
          > am już za sobą, nawet pidżamę nałożyłam zupełnie przyzwoicie.
          > Dobranocne paaaaaa...jest fajnie wesoło i zwiedzania na 30 osób, ale my dwie ra
          > dzimy sobie z tym na 102%
          > Jutro zamki big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          łoi, łoi cieszy, jeżeli innych cieszy.
          Niewiem dlaczego tu znów chętnie zaglądam.
          Jaka to może być przyczyna?
        • ubiquitousghost88 [...] 08.10.12, 09:53
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • ubiquitousghost88 [...] 08.10.12, 09:54
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • art.usa Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 08.10.12, 00:09
        m.maska napisała:

        > Dotarlysmy juz w region zamkow nad Loara... przez dwa dnie zywilysmy sie o tak:
        >
        >
        > http://s14.directupload.net/images/121007/fik3yo2q.jpg
        >
        Oj nie widzieliśmy się w samolocie?
        Ten facet z laską z kijka to ja.
        Jestem prawie przekonany.
        No bo wiesz po imprezie, gość przewalił mi ławkę na nogę wstając.

        > Na wiecej nie bylo czasu... za to dzisiaj wieczorem, byla prawdziwa uczta... i
        > jak to ze mna bywa, zawsze znjadzie sie ktos, kto potrafi zjesc wiecej niz ja..
        > . tym razem AL, rzucila sie na ziemniaka w podpalanej skroce, ktorego ja juz zj
        > esc nie moglam... a teraz to mi sie juz straaaaaaaasznie w glowie miesza - bo t
        > a kolacja, byla jeszcze podlewana winem, jak na Francje przystalo... O!....
        > A wrazenia?... to juz zupelnie inna sprawa - jest ich tyle, ze trudno opisac w
        > krotkim poscie...
        • izydor88 Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 08.10.12, 08:13
          Lubię klimatyczne knajpki.Tu widzimy - klimatyczne miejsce spożycia posiłku smile
          Pasta oliwkowa z buta i aperol z gwinta...tego by nawet NL nie wymyślił...
          • zuza_anna Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 08.10.12, 08:35
            Dzień dobry! Widać, że Nasze Panie dobrze się bawią i dobrze. Czekam na relacje i zdjęcia.
            Dobrego dnia, i pięknej pogody życzę. Pozdrawiam smile
        • ubiquitousghost88 [...] 08.10.12, 09:58
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • m.maska Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 10.10.12, 19:32
        m.maska napisała:

        > Dotarlysmy juz w region zamkow nad Loara... przez dwa dnie zywilysmy sie o tak:
        >
        >
        > http://s14.directupload.net/images/121007/fik3yo2q.jpg
        >
        > Na wiecej nie bylo czasu... za to dzisiaj wieczorem, byla prawdziwa uczta... i
        > jak to ze mna bywa, zawsze znjadzie sie ktos, kto potrafi zjesc wiecej niz ja..
        > . tym razem AL, rzucila sie na ziemniaka w podpalanej skroce, ktorego ja juz zj
        > esc nie moglam... a teraz to mi sie juz straaaaaaaasznie w glowie miesza - bo t
        > a kolacja, byla jeszcze podlewana winem, jak na Francje przystalo... O!....
        > A wrazenia?... to juz zupelnie inna sprawa - jest ich tyle, ze trudno opisac w
        > krotkim poscie...

        Ups... no ladnie, literowki i juz troche poplatana bylam - ale prawde mowiac, sama sie sobie nie dziwie, przy tym morderczym tempie... tych kilka dni, troche ekstremalne byly smile
        • m.maska Re: 7.10.2012.... wrazen tyle, ze.... 10.10.12, 19:47
          Widac tego kleksa ponizej buta? napaprala mi... to wytarla, za to w samochodzie, jeszcze nigdy nie bylo tak nakruszone przed siedzeniem pasazera... chipsy jedzone w nocy, rwana na kawalki bagietka... chodniki juz wytrzepalam - przy okazji musialam pozbierac nasiona, ktore wysypaly sie z tylu z kieszeni kurtki AL, ktora je pracowicie zbierala, zeby rownie szybko o nich zapomniec, rzucajac podczas deszczu kurtke na tylne siedzenie... ale je mam, zapakuje w koperte i jej to wysle - znalazlam tez czesc od okularow, ktorej na prozno szukala podczas jazdy w ciemnosciach... wprawdzie znalazla, srubke od okularow, ktora jej wypadla, ale nie znalazla tej czesci, ktora ta "wielka" srubka trzymala...a to byla ta, ktora zaklada sie na ucho big_grin
    • al-szamanka 8.10.2012...francuski poniedzialek.... 08.10.12, 20:59
      ...czyli więcej chodzenia niż jeżdżenia. Schody dały nam dzisiaj w kość, w nogi i kręgosłupy. Jesteśmy strasznie zmęczone, tym bardziej, że wstajemy o 5-ej rano i do wieczora jesteśmy w intensywnym ruchu, a wrażenia sypia nam się takim potokiem na głowy, że potrzebujemy tygodni, aby to wszystko przetrawić.
      Dzień zakończyłyśmy kolacją u Chińczyków, już jestem po prysznicu i popijam aperol z gorzką lemonką....Maseczka robi właśnie niesamowity hałas pod prysznicem
      • m.maska Re: 8.10.2012...francuski poniedzialek.... 08.10.12, 21:43
        Jassssne.... ale o tym, ze juz w Cheverny chodzilam w portkach podwinietych do polowy lydek, bo tak nabraly deszczu, ze nie chcialam, zeby jeszcze bardziej nasiakly, to nie wsomniala... to wrazenia dodatkowe smile niezapomniane zreszta smile w Chambord zlalo nas solidnie - a mimo to warto bylo... za to Chenoncaeu wynagrodzilo nas piekna pogoda - chyba nie na dlugo smile
        • m.maska Re: 8.10.2012...francuski poniedzialek.... 08.10.12, 21:46
          A teraz to ja Wszystkim zycze Dobrej Nocy i grzecznie idziemy spac... jutro kolejny dzien przed nami... a na koniec powrot do Niemiec... wiec mimo, ze dzisiaj przejechalysmy zaledwie 160kn, jutro czeka nas ponad 800....

          Dobranoc Kalejdoskop smile
          • zuza_anna Re: 8.10.2012...francuski poniedzialek.... 09.10.12, 09:19
            Dzień dobry! 800 km za kółkiem, to będziesz zmęczona jak diabli. Dobrze, że jedziecie razem,
            to podróż minie szybciej. Dobrej pogody życzę i miłego zwiedzania. Pozdrawiam smile
            • art.usa Kto milczy, ma kaskadę słów na końcu języka. 10.10.12, 04:25
              Oj Zorro, brałeś jakieś prochy?
              Wszystkie wojny wybuchają z błahostek,
              ale to powinieneś wiedzieć, bo jak wiem już dano,
              dawno, dawno, daaa.. nie masz 16 lat.

              Czyli nim coś się głośno powie, należało by przedtem pomyśleć.
              Jamer, później to najczęściej za póżno.

              Wer Reue zeigt, den solltman nicht an seine früheren Sünden erinnern.
              (Jüdisches Sprichwort)

              A te mądre słowa z góry, nie są domeną każdego.

              Pozdrawiam wasz kochani.

              (Interesujący dramat Szekspir się chowa, ha, ha.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka