al-szamanka 15.10.12, 05:13 a ja już wstałam i do pracy muszę. Eeeeech przydałby się urlop, ale ten dostanę dopiero pod koniec listopada Dobrego dnia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuza_anna Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 09:53 Dzień dobry Wszystkim! AL, dopiero co Byłaś na urlopie, chyba ten urlop Cię zmęczył, ale co zwiedziłaś w miłym towarzystwie, to Twoje Miłego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 11:34 I wstawala jeszcze wczesniej i dni byly bardziej wyczerpujace... tylko to pewna roznica - wiadomo wtedy, ze trwa to kilka dni tylko a te wypelnione sa po brzegi wrazeniami... nadal nie moge tych wrazen poukladac... Odpowiedz Link
csok Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 11:50 Witam i serdecznie pozdrawiam, dziękuję za kartkę. Miłego dnia Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 11:59 Witaj Csok... kiedy wysylalas mnie do Amiens, nic nie wspomnialas, ze Amiens, to taka francuska Wenecja... Odpowiedz Link
csok Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 12:50 Przy okazji wymienimy spostrzeżenia Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 13:23 Niewiele ich... podziemny parking, stromy jak diabli... w poblizu Katedry, droga do Katedry i Katedra - ogladana spod parasola Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 13:23 tzn. na zewnatrz ogladana spod parasola Odpowiedz Link
csok Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 13:26 W tym roku, to i ja niewiele zobaczyłam, cały czas wiał silny wiatr, padał deszcz i było zimno, mam nadzieję, że jak pojadę następnym razem, to zobaczę więcej. Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 14:40 No na szczescie nie bylo zimno i popadywalo tak sobie...oczywiscie chcialoby sie miec piekna sloneczna pogode... ale nie mozna miec wszystkiego zwlaszcza w pazdzierniku...tak wiec w Amiens zobaczylysmy tylko wysepke, na ktorej znajduje sie Katedra i Katedre - wiecej nie bylo w planie Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 21:53 No to idę do łoża, aby jutro znowu w ciemnościach się obudzić. Dobranoc Odpowiedz Link
m.maska Re: 15.10.2012....taaakie ciemności 15.10.12, 22:30 Pogodz sie, ze teraz juz tak bedzie kolejnych kilka miesiecy... AL dopadl bakcyl... nie minal jeszcze tydzien jakzesmy wrocily a juz przebakuje o planach na wiosne... a mnie czeka jeszcze w listopadzie chyba wyjazd do Kolonii... a gdyby tak, byla ladna pogoda, to z przyjemnoscia zahacze o Brühl... bylam tam juz, ale chetnie wroce... Odpowiedz Link
al-szamanka 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 05:09 ....a do tego leje, zimno się zrobiło, ponoć w górach spadł śnieg, ale jeszcze tego nie widzę. Tak, Maseczko, znowu trzeba planować. Holandia jest niewielka, a ja tam nigdy nie byłam Spokojnego dnia Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 09:16 Dzień dobry Wszystkim! Ranek zimny i deszczowy. Ciepłego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 11:29 Dnia Dobrego Wam zycze... Holandia, jakos mnie nie bardzo ciagnela, ale to zwykle jest do czasu... zasieje ktos ziarenko i to zaczyna kielkowac... w takim razie ok... po drodze moze byc wlasnie palac w Brühl, Kolonia, Aachen - trase da sie wypelnic po brzegi - zeby tylko Wasze wolne dni sie zlozyly tak, zeby mozna bylo to zrealizowac... Odpowiedz Link
izydor88 Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 18:57 Witajcie po bardzo pracowitym dniu. Holandia - zdecydowanie tak.Wybierzemy się tam w porze,gdy kwitną tulipany. Amsterdam bardzo mi się podobał,bo jest podobny do Gdańska i Torunia. To zdecydowanie moje klimaty... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 19:20 Ha, moje dni są po prostu przeładowane, a dzisiejszy, no, to już katastrofa. Nie dość, że na 6:30, to po ośmiu godzinach miałam jeszcze zastępstwo na mediacji w fabryce czekolady, tej od Mozartkugeln. O Holandii myślałam bardzo niewiele, ale po ostatniej wyprawie zaczęło mnie korcić aby szybko poczynić następną Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 19:54 Witajcie Wstaję, gdy ciemno, jadę do pracy- ciemno, wracam - ciemno... Można wpaść w melancholię. Czlowiek źle reaguje na brak światła, to jest prawda, widzę po sobie. Coraz częściej, z coraz wiekszą tęsknotą myślę o jakimś urlopie Może w lutym się uda? Góry...tęsknię do zaśnieżonych gór... Może się uda...? Jak widać dołączyłam do tych, co planują Tyle, że nie ma mowy o dalekim wyjeździe. Tym bardziej czekać będę na Wasze opowieści. Nie mogę zresztą powiedzieć, że bardzo żałuję bo urlop w Polsce uwielbiam również - Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 20:06 maja-z-podworka napisała: > Wstaję, gdy ciemno, jadę do pracy- ciemno, wracam - ciemno... > Można wpaść w melancholię. Czlowiek źle reaguje na brak światła, to jest prawda Majeczko, mam to samo. Wydaje mi się, że coraz bardziej przybieram postawę węszącego psa, a to dlatego, że nos coraz bardziej mi na kwintę opada Dzisiaj dziewiętnasty dzień z rzędu na pełnych obrotach, niedospana i obolała, dwa dni jeszcze przede mną. Przetrwam!!! Odpowiedz Link
izydor88 Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 19:56 Mediacja w fabryce czekolady,to brzmi...kusząco Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 16.10.2012....ciemności nie mniejsze 16.10.12, 20:25 izydor88 napisała: > Mediacja w fabryce czekolady,to brzmi...kusząco Kusząco? Jak dla kogo. Przed laty miałam już tam jedną mediację. Oprócz czeku chcieli mi coś jeszcze podarować, poprosiłam o nadzienie ich specjału, bo czekolada mi nie podchodziła. Dali mi ponad kilogram nugatowo-marcepanowo-pistacjowej masy, a ja, jako niepohamowany łakomczuch, zjadłam to w dwa dni. Ot tej pory nie tykam sławnych na cały świat Mozartkugeln Odpowiedz Link
al-szamanka 17.10.2012....ma być słonecznie... 17.10.12, 05:15 a temperatury na weekend nawet do 25 stopni, co jest pocieszające, bo sobotę i niedzielę będę miała wolne!!!!! Nareszcie Dobrego, świetlistego dnia Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 17.10.2012....ma być słonecznie... 17.10.12, 08:56 Dzień dobry Wszystkim! Jak słońce świeci, to chce się żyć. Wczoraj była paskudna pogoda, w Warszawie tak lało, że odwołali mecz Polska - Anglia. Odbędzie się dziś, o 17:00. Udanego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 17.10.2012....ma być słonecznie... 17.10.12, 09:36 Hej, hej... podjelam twarde postanowienia... na ile uda mi sie je zrealizowac - to sie okaze nie, nie dotycza wczesnego wstawania - to robie tylko jesli naprawde musze... a musze kiedy wplywaja na mnie czynniki zewnetrzne albo kiedy jestem na "wycieczce".... Odpowiedz Link
al-szamanka Tak wyglądało dzisiaj niebo.... 17.10.12, 19:10 ....ponad dachami mojego miasta, krótko przed siódmą rano. Czyż nie cudowne???? Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 18.10.2012...mamy piękny dzień... 18.10.12, 09:15 Dzień dobry Wszystkim! Wczoraj oglądałam mecz, Polska - Anglia, muszę przyznać, że Nasi grali bardzo dobrze. Oby tak dalej, to może zajdziemy wyżej? Udanego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 18.10.2012...mamy piękny dzień... 18.10.12, 09:38 Tak, piękny dzień, a ja, po trzech tygodniach działania na najwyższych obrotach, mogłam się nareszcie wyspać (9godz)....bo mam na popołudnie do pracy. Oczywiście wolne przedpołudnie nie takie jest wolne jakbym chciała. Gotowa już jestem i za parę minut jadę sprawy załatwiać, które od miesiąca się spiętrzyły. Dobrego dnia i do wieczora Odpowiedz Link
m.maska Re: 18.10.2012...mamy piękny dzień... 18.10.12, 11:14 Dzien Dobry...pogoda piekna - taka jesien moze jeszcze trwac W nocy po scianie lazil pajak, probowalam go zlapac, ale zwial, widac wiedzial, ze szykuje mu wyslanie za okno... bardzo nie lubie kiedy wiem, ze gdzies czai sie cos takiego i moze zawedrowac pod moja kolderke... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 18.10.2012...mamy piękny dzień... 18.10.12, 21:57 A mnie popracnie głowa boli. Rzadko mi się to zdarza, ale jak już, to nic nie pomaga Odpowiedz Link
al-szamanka 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 09:33 A ja wyspałam się i jadę wykorzystać wolny dzień. Chyba zaczynam dochodzić do siebie po tych 21 dniach akcji na najwyższych obrotach Ślicznego dnia Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 10:07 Dzień dobry Wszystkim! Cudowny dzień mamy, u mnie ma być 18 stopni. W tamtym roku, nie było tak pięknej słonecznej jesieni, jak w tym roku. Może zima, nie będzie taka mroźna? Lubie ciepełko. Cudownego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
izydor88 Re: 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 11:05 U mnie też pięknie.Koty się opalają,gdzie który może. Jeżeli pogoda się utrzyma na pewno jutro NL zaproponuje jesienne zdobywanie Ostrzycy Odpowiedz Link
m.maska Re: 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 14:13 Dzien Dobry Wam... obejrzalam film na ten dzien dobry - wciaga... wszystkim doradzam - nie moglam sie oprzec, zeby nie zalozyc w zwiazku z tym watku... chociaz prawde mowiac, to co obejrzalam nie zaskoczylo mnie pod zadnym wzgledem.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 16:59 Nie do wiary a jednak... u mnie bylo dzisiaj 26° i wlasnie wrocilam przewiazana w pasie wdziankiem, ktore zalozylam na siebie w przewidywaniu, ze to jesien juz.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 19.10.2012...jak lato 19.10.12, 18:58 Ach, czy dzień wolny od pracy musi zawsze być taki krótki? Tak krótki, że mieści się w nim o wiele mniej niż zaplanowane? Może wspólnie poszukamy straconego czasu? Odpowiedz Link
zuza_anna 20.10.2012...jak lato... 20.10.12, 09:30 Dzień dobry Wszystkim! Czas leci jak zwariowany, i znów mamy weekend. A pogoda, cudna. Niezapomnianego dnia życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 20.10.2012...jak lato... 20.10.12, 12:54 Lato, lato... naprawde wczoraj mialam wrazenie, ze wiosna powraca...i dlaczego mysmy nie mogly miec takiej pieknej pogody we Francji, zwlaszcza w ten pierwszy dzien, ktory zakonczyl sie okropna ulewa.... Poki co, trzeba sie cieszyc, ze jest wlasnie tak..... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 20.10.2012...jak lato... 20.10.12, 14:44 No to trochę się pocieszyłam. Najpierw byłam za pobliską granicą na zakupach, potem na spacerze nad rzeką, a teraz sobie nieco odpoczywam przed następnym wyjsciem Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 20.10.2012...szaro, buro... 21.10.12, 10:23 Mgła jest tak gęsta, że prawie nic nie widać, ale słońce próbuję się przez nią przedostać. Dzień dobry Wszystkim w niedzielny poranek. Udanego dnia Wam życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 20.10.2012...szaro, buro... 21.10.12, 11:19 U mnie mgły już się rozwiały i świeci cudowne słonce, ale w nocy, gdy wracałam do domu były takie geste, że zaledwie światła latarni można było dojrzeć. Zmęczona tez byłam i od razu w łoże padłam. Spałam do 10-ej. Chyba nareszcie odespałam minione trzy tygodnie. Dobrego dnia Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 20.10.2012...szaro, buro... 21.10.12, 12:37 Miałam zamiar przeleniuchować całą niedzielę, ale tak cudnie jesieni się na świecie, że budzi się we mnie ochota przechadzki Odpowiedz Link
m.maska Re: 20.10.2012...szaro, buro... 21.10.12, 12:44 A mnie rozebralo na dobre...za oknami piekna jesien a mnie dopadlo przeziebienie - chyba napiecie calej wyprawy daje o sobie znac.... Odpowiedz Link
al-szamanka 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 05:12 A ja znowu dwa dni na 6:30 do pracy. Nie lubię tak wczesnego wstawania, ale muszę Dobrego dnia Odpowiedz Link
m.maska Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 09:20 Dzien Dobry.... przemoczone portki podczas wycieczki mnie nie zmogly, ale te nagle upaly potem a jakze... w piatek na zakupy pojechalam w narzuconym na podkoszulke "misiu", bylo tak upalnie, ze przed sklepem sciagnelam go i zawiesilam sobie na biodrach - kiedy przechodzilam juz w srodku obok lodowek, tak mnie jakos lekki chlodek zawial - czyzbym teraz ponosila tego konsekwencje? Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 13:03 Pogoda jest zdradliwa Maseczko, bo nie wiadomo jak się ubrać. A u mnie od wczoraj, mgły nie ustępują, i jest zimno. Dzień dobry Wszystkim. Nich ten nowy tydzień, będzie spokojny i ciepły. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 20:24 Uwielbiam mgłę, bo jest w niej tyle tajemnic. Lubię jej miękki dotyk i to, jak rozprasza się w niej światło Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 20:53 Czas na wczesne spanie, bo jutro znowu wczesne wstawanie. Dobranoc Odpowiedz Link
m.maska Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 21:11 Dobranoc AL... ja przekimalam pol dnia, czesc na jawie, czesc we snie - no i jak to bywa, wieczorem budze sie do zycia Odpowiedz Link
m.maska Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 21:12 i o dziwo snila mi sie nasza wedrowka po Le Mont Saint Michel.... Wattenmeer... jak to jest po polsku? Odpowiedz Link
m.maska Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 21:15 Nie ma na to polskiego okreslenia, zostalo przejete ze starofryzyjskiego... widac poniewaz te plywy w Polsce nie powoduja powstawania wattu, to i okreslenia na to nie ma... zerzniete z wiki Watt – pochodzące z języka starofryzyjskiego (wad = płytko) określenie szerokiej równi pływowej odsłanianej w czasie odpływu morza. Występują w strefie pływów, gdzie są sukcesywnie zamulane i zarastane przez roślinność bagienną. Watty o dużych powierzchniach znajdują się wzdłuż holenderskich, niemieckich i duńskich wybrzeży Morza Północnego, rozciągając się między stałym lądem a Wyspami Fryzyjskimi. Obszar ten, o szerokości do kilkunastu kilometrów, nosi nazwę Morza Wattowego. Odpowiedz Link
m.maska Re: 22.10.2012...wczesnonocnie 22.10.12, 21:10 al-szamanka napisała: > Uwielbiam mgłę, bo jest w niej tyle tajemnic. Lubię jej miękki dotyk i to, jak > rozprasza się w niej światło Tez lubie mgle, ale najchetniej te letnio-wiosenna, ciepla... chociaz ta jesienna z zapachem butwiejacych lisci tez ma swoj urok Odpowiedz Link
al-szamanka 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 05:13 ...a właściwie środek nocy jeszcze Chyba się przyzwyczajam do tak wczesnego wstawania Dobrego dnia Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 09:59 Dzień dobry Wszystkim! Tak mam za oknem, kolorową piękną jesień, żeby tylko zimno nie było, byłoby fajnie. Ale, jednak wolę wiosnę, gdy wszystko budzi się do życia. Kolorowego dnia życzę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 11:36 Zuza - wg mnie kolorystycznie to jesien jest najpiekniejsza - na wiosne drzewa sa zielone i tylko te kwitnace obsypuja sie kwiatami ale o tej porze roku kiedy jedzie sie nawet po mdlej i nijakiej zwykle autostradzie, zolci sie, czewieni i zieleni do tego, jest kolorowo... a od kiedy poczytalam nt. fizyki jesieni wiem tez dlaczego tak jest... pieknie sobie to natura wymyslila Odpowiedz Link
m.maska Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 11:32 al-szamanka napisała: > Chyba się przyzwyczajam do tak wczesnego wstawania > Jak to sie przyzwyczajasz? przeciez na wyjezdzie tez musialas wczesnie wstawac? nawet jeszcze wczesniej - albo po prostu mialas nieprzuespana noc... to co jest lepsze? Odpowiedz Link
m.maska Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 11:49 A tak w ogole to Dzien Dobry Wam Odpowiedz Link
777.czarek Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 23.10.12, 12:56 A ja coś Wam powiem, o jesieni. Z racji wczorajszego wypadu do Kampinosu. Jak mówiłem grzybów jak na lekarstwo za to......satysfakcja jaka cisza, wielka cisza w Puszczy ,ani ptaka kwilenia tylko cisza i majestat - szykowanie się do zimowego odpoczynku. Dumny las a my w nim jako goście, tak się czułem. Porządni goście. Bo śmiecia nie zostawiliśmy a ja nawet do paru pięknych drzew się przytuliłem co Janeczka uznała za dziwactwo dobrze że o zdradę nie oskarżyła piękna jest jesień, cudowna i kochana - majestatycznie piękna. Wypiłem ćwiartkę podczas i przegryzłem schabowym siedząc na pieńku i patrząc w las. Las na zakończenie nawet do widzenia mi nie powiedział - dlaczego ? bo wie że do Niego wrócę że na kolanach przypełzam miłego dnia. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 12:48 777.czarek napisał(a): > A ja coś Wam powiem, o jesieni. Z racji wczorajszego wypadu do Kampinosu. Jak m > ówiłem grzybów jak na lekarstwo za to......satysfakcja jaka cisza, wielka c > isza w Puszczy ,ani ptaka kwilenia tylko cisza i majestat - szykowanie się do z > imowego odpoczynku. Dumny las a my w nim jako goście, tak się czułem. Porządni > goście. Bo śmiecia nie zostawiliśmy a ja nawet do paru pięknych drzew się przyt > uliłem. Piękna jest jesień, cudowna i kochana - majestatycznie piękna. Siedząc na >pieńku,spogladalem w las,nawet do widzenia mi nie powiedział - dlaczego ? Bo wie że do >Niego wrócę że na kolanach przypełzam Pozwoliłam sobie, Czarku, wyciąć z Twojego wpisu poezję. Lubiłabym, abyś zawsze tak pisał Odpowiedz Link
m.maska Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 14:21 no no... czytalam to wczoraj - Czarek poeta, tylko "niekiedy" glowa nie ta ale kiedy pisze prosto z duszy, bez zlosci - to potrafi przekazac to co czuje Odpowiedz Link
1.kolczatka Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 15:04 bo ja jestem Czaruś Martuniu m.maska napisała: > no no... czytalam to wczoraj - Czarek poeta, tylko "niekiedy" glowa nie ta a > le kiedy pisze prosto z duszy, bez zlosci - to potrafi przekazac to co czuje Odpowiedz Link
777.czarek Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 15:07 No i spaliłem się dupa tam. 1.kolczatka napisał(a): > bo ja jestem Czaruś Martuniu > m.maska napisała: > > > no no... czytalam to wczoraj - Czarek poeta, tylko "niekiedy" glowa nie t > a a > > le kiedy pisze prosto z duszy, bez zlosci - to potrafi przekazac to co cz > uje Odpowiedz Link
777.czarek Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 14:34 Będę się starał Aluniu Las - moja druga Matka. Odkąd sięgam pamięcią to las. Jako pacholę byłem zawożony pod Płock, do Babuni /Babcia Stanisława, bardzo ale to bardzo kochana/. W około był las, sosnowy i dębina, także parowy i cieki wodne. Babcia nauczyła mnie kochać las i w ogóle - szanować przyrodę i nie śmiecić w nim. Nigdy Jej tego nie zapomnę. Prócz tego że wciąż bardzo Ją kocham Lesie ach lesie i wody ukochane Jakie Wy jesteście kochane, jakie Boskie Z Wami życie tak piękne, takie beztroskie Nigdy Was nie zdradzę póki życia starczy Z Wami kochani będę aż po grób Tak mi dopomóż Bóg Odpowiedz Link
m.maska Re: 23.10.2012...rozgwieżdżony poranek... 24.10.12, 19:18 Jak to bylo Czarek? nie bylo nas byl las nie bedzie nas bedzie las... Odpowiedz Link
zuza_anna 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 09:43 Dzień dobry Wszystkim, i życzę udanego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 10:21 Cześć, Zuzanko, ranny ptaszku Ja sobie dzisiaj pozwoliłam pobyć pod kołdrą, na zapas Zresztą jest tak szaro na świecie, że na nic innego nie ma się ochoty Ciepłego dnia Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 12:10 Dzein Dobry Wam... jeszcze mnie troche trzyma, ale sie nie daje... co mi tak jakis katar bedzie dyktowal jak mam zyc?... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 12:40 Mnie dzisiaj praca podyktowała jak mam żyć, od rana telefony tam i z powrotem, a przecież pracuję dopiero od 17-ej. Świeżo umyte włosy jeżą mi się na głowie, mam nadzieję, że do wyjścia jednak wyschną...i jutrzejszego ranka jakoś przetrwają. Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 14:23 No tak a ja jakas przymulona jestem...niby mi to juz przeszlo, ale tylko niby, jeszcze jakies echo odzywa sie od czasu do czasu.... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 15:20 Choroba chyba zdycha. Takie echa to pogrobowe są ,pomruki tego co odchodzi będziesz długo żyć Masko Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....juz po kolacji... 24.10.12, 19:04 Od kiedy dopadlo mnie przeziebienie przestalam jadac kolacje, ale dzisiaj...zajadalam i usmiechalam sie do siebie - bo jakaz ja oszczedna jestem... skonsumowalam ogromna porcje prawdziwkow...O! kiedys jeden taki opisywal jak ja to skromnie zyje - jassssssssne, klopsikow nie smaze i nie zamierzam - nie lubie, mdle to jest... za to KM pojdzie do lasu i nazbiera mi prawdziwkow i to jest prawdziwa oszczednosc a przy tym jaka smaczna... W sobote moj brat pojechal do kraju, po raz pierwszy autobusem - odechcialo mu sie po ostatnich przygodach z wylamanymi lusterkami jazdy samochodem - chcialam mu dac swiezo zebrane grzyby, dla Mamy, ktorej juz sie grzyby marzyly... taka oszczedna potrawa, a sa i tacy, ktorym sie marzy - niech je ktos swieze sprobuje tutaj kupic - to szybko sie przekona jak "tanie" sa... no nie chcial ich zabrac, tlumaczac mi, ze pol doby beda w drodze a kiedy przyjedzie na miejsce, tez nikt sie nie rzuci natychmiast do robienia grzybow...stwierdzil, ze kupi Mamie grzyby w kraju... no i kupil, wczoraj, wprawdzie nie prawdziwki, bo tych nie bylo, tylko kozaki...50zl kilo... ile jedzenia jest z takiego kilograma po przerobieniu grzybow? nie tak znowu duzo...a ja mam tego pol zamrazalnika... Halo! rozdajemy te prawdziwki - Basia swiadkiem - tylko przez to moje przeziebienie nie moglam do tej pory podrzucic Basi tego grzesznie drogiego produktu - noo.... a moze powinnam isc nimi zahandlowac mialabym wtedy na "dostatniejsze zycie"... Aaaaa i jeszcze doczytalam, ze Sakral vel mirekms vel cos tam jeszcze twierdzi, ze znam adres Finanzamtu - ma racje, kazdy kto tutaj pracuje, zarabia i nie pobiera zasilku zna adres Finanzamtu... to tylko ci, ktorzy sa na zapomogach nie musze sie rozliczac bo nie maja z czego.... Ile to bylo tego na miesiac dla trzech osob, czego mirekms nafantazjowal?...500€ na zycie? kiepski ksiegowy, jak trzeba to potrafie w 4 dni tyle wziac na rozkurz....vide ostatnia wycieczka... Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....juz po kolacji... 24.10.12, 19:06 zgodnie z sugestia Mirka, byc moze powinnam rozliczyc ten wyjazd z socjalem - on by pewnie wiedzial jak to zalatwic....jest doskonale zorientowany co sie komu na socjalu nalezy... Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 19:17 Moj la ptok ma juz...ups...4 lata z okladem - nazbieralo sie na nim sporo badziewia - nie moge sie z nim rozstac - podczas calego tego czasu nie robilam z tego powodu nowej instalacji systemu a przydaloby sie i to bardzo...ale co z tymi "skarbami" zgromadzonymi na dyskach?... Mam oczywiscie 2 zewnetrzne dyski - pierwszy, taki jeszcze z epoki poprzedniego la ptoka . na 150GB wielkosci cegly z wlasnym zasilaniem... drugi, nieduzy, 12cm...232GB(teoretycznie 250GB)... ale kazdy z nich juz tam cos w sobie ma.. od kilku tygodni nosilam sie z zamiarem kupna nowego, wiekszego... zeby moc przeniesc na niego to co wazne i moc w koncu zrobic nowa instalacje - a tego waznego jest sporo na tych dwoch dyskach... Nosilam sie z zamiarem i ilekroc zaczynalam poszukiwania, mialam dylemat, wybor jest ogromny, pojemnosc, design, kolor - wczoraj rozmawialam na gg z moja przyjaciolka, ktory w koncu mnie do tego zmobilizowala - kupuj i nie czekaj... no dobrze ale jaka pojemnosc? 1TB czy moze od razu 2TB... bierz dwa, bedziesz miala spokoj na dluzej - wzielam 3TB, wielkosc? 8,9cm... ale gdyby jeszcze znalazl sie ktos kto to wszystko ladnie i zgrabnie uporzadkuje - to byloby juz naprawde cudownie...i wtedy fruuuu.... czyszcze la ptoka... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 19:27 Ja czyściłem poprzedniego i fruuuuu, wymiękł na ful - straciłem m.in wszystkie zdjęcia a miałem ich setki. Po prostu niebieskie pole i nawet synuś komputerowiec nie zaradził dlaczego tak się stało ? wyrywałem wtyczkę gdy się zawieszał. Chłopak ostrzegał bym tego nie robił ale nie posłuchałem. I stało się. Pierdut i dwójka w plecy bo tyle zapłaciłem za nowy Odpowiedz Link
m.maska Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 19:52 Ale stracone, skasowane, mozna odzyskac...... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 24.10.2012....jesień, jesień już... 24.10.12, 20:01 Już po ptakach. Dwa lata mija a dysk w proszku już pewnie Odpowiedz Link
zuza_anna Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 10:12 Dzień dobry Wszystkim. Podpisuję listę, i szykuję się na kolejną wizytę do lekarza. Nie chce mi się iść, ale muszę. Udanego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 10:27 Zdrowia Zuzia coś Ci opowiem, jak nam zdrowie 'napędzano' gdy my jeszcze leszcze byli mycie w zimnej wodzie i pumeks zamiast mydła a kto kwękał to w japę na wakacjach u Babci też. Piąta rano za łeb i do lasu na grzyby bo przyjeżdżało nas full, bardzo dużo kuzynostwa miałem. Jeść każdy chciał a lekko nie było. Ale grzybów wtedy to było nie to co teraz i lasy też były. Pochodziło się z godzinę dwie i grzybów skolko godno. Ciocia szybciutko przyszykowała i były śniadanka. Jajecznica z grzybami z boczkiem i cebulką na śniadanie. Odpowiedz Link
m.maska Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 11:15 ale Ci sie Czarek marzy... to byly inne czasy, teraz dostaniesz genetycznie zmanipulowanego pomidorka, jajko od kury, ktora nigdy podworka nie widziala, boczek? no nie wiem skad boczek, bo swinie sloniny juz nie maja... nawet szczypiorek jakis taki nie taki jest.... Odpowiedz Link
m.maska Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 11:17 A tak w ogole to Dzien Dobry Wam... Jesiennie i mglisto sie porobilo na tym swiecie... hihi, chcialo mi sie dodac cos jeszcze, nie dodam Milego Wam a AL powodzenia w zalatwianiu "trudnych" spraw - kiedy sie powioda, mijemy nadzieje, ze podzieli sie wrazeniami Odpowiedz Link
m.maska Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 11:17 ups... sorry: miejmy oczywiscie.... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 11:35 Masz rację Masko teraz wszystko na chemii nie to co kiedyś. Pamiętam jeszcze jak z Dziadkiem chodziliśmy zbierać stonkę z naci ziemniaków - nie sypać azotoksem ale zbierać stonkę i palić w ogniu !! Dziadek miał inną metodę do której ja nie mogłem się przekonać, ja zbierałem do słoika po ogórkach. Po prostu brał stonkę i rozgniatał ją w palcach jabłka też były z robakami bo nie pryskane chodziło się w nocy watahą i jadło nie widząc czy z robalami czy nie ale wtedy o te parę miliardów było ludzi mniej. Dużo mniej żarcia wystarczało w dodatku nikt nie grymasił tylko cieszył się że ma co jeść. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 14:19 Jestem, ale jakby mnie nie było...koniecznie muszę się przespać: nocny dyżur, a potem załatwianie spraw samochodowych z moim splajtowanym Autoitalia - horror, od którego rozsadza mi głowę Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 16:39 Wytrzymiesz AL, dasz radę jesteś bardzo dzielną dziewczyną, jesteś skautką. Maska też jest skautką bo dajecie sobie radę. Odpowiedz Link
m.maska Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:09 Ja tam nigdy nie nalezalam do zadnego harcerstwa... moja babcia nalezala przed wojna i kiedy zobaczyla co stalo sie po wojnie z harcerstwem - twierdzila, ze harcerzy chciano przerobic na pionierow... Moze rzeczywiscie AL i mnie blizej do skautow... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:17 Dlatego napisałem że jesteście skautkami też byłem krótko w harcerstwie /w podstawówce/ ale szybko się wycofałem. Nie odpowiadała mi nachalna indoktrynacja. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:21 Tez nie byłam harcerką, nie chciałam. Śmieszyły mnie mundurki i finki za pasem, jakieś wciąganie na słupek chorągiewki i przyjaźń z polskim wojskiem. Moje dwie koleżanki były w tej organizacji. Dały się skusić grochówką z kiełbasą, którą dostawali tylko harcerze na spotkaniach z wyżej wspomnianym wojskiem. Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:28 Nie chciałaś dać się zaszufladkować też taki byłem. Nawet z lekcji religii z kościoła uciekałem taki byłem niepokorny na przymus Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:38 Hm, do pierwszej komunii Babcia mnie jeszcze zaciągnęła, ale już do bierzmowania się nie dałam Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 19:50 Ciekawa rzecz, wiara. Moja jest ortodoksem a jest bardzo uczciwym człowiekiem, odkąd Ją znam. Oddała by Ci ostatni kawałek chleba tak postrzega przykazania. Ale to wcale nie znaczy że ktoś o innym światopoglądzie jest kimś gorszym. Bywa że przeciwnie. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 21:18 Ja jestem zupełnie niereligijna, ale zaraz w łóżeczku westchnę sobie do mojego Anioła Stróża. Ma na imię Patrick, znamy się od pierwszej sekundy mojego pobytu na tym świecie, był niezastąpionym towarzyszem zabaw, a i teraz cały czas ma na mnie baczenie, bo dobrze wie jaka impulsywna jestem i nieostrożna. Dobranoc Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 25.10.12, 21:51 Czyli jednak w coś wierzysz chyba chodzi o Twojego zmarłego Brata jak mniemam. Mi gdy chorował i umierał syn miałem straszną załamkę co do wiary. Żona nie. Jeździła do Częstochowy i Lichenia by wymodlić łaski o uzdrowienie syna a ja Ją po wszystkim pytałem. Nie wysłuchał Twoich modłów ? tyle poświęcenia i na nic. Wszyscy kiedyś umrzemy odpowiadała, wieczność się liczy. Pamiętasz co pisałem o moim kuzynie gdy zmarł ? wciąż to pamiętam. A wiara mi wróciła. Gdy mam dołek to oglądam 'Pasję' Gibsona i wierzę. Bardzo głęboko. Odpowiedz Link
m.maska Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 00:19 Czarek cos pomieszales - AL ma brata... Odpowiedz Link
777.czarek Re: 25.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 07:55 Straszna gafa z mojej strony ,przepraszam ale to znaczy będzie długo żył. Ten Anioł Stróż mnie zmylił. Miłego udanego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
zuza_anna 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 09:38 Dzień dobry Wszystkim! Zimno, ale ranek słoneczny, o ósmej u mnie wyglądało, tak... Ten tydzień, zleciał jak z bicza strzelił, i znów weekend. Ciepłego dnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
m.maska Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 10:21 heeeej....i mnie wywialo spod cieplej kolderki - przeziebienie mnie trzyma a juz wygladalo, ze po trzech dniach odpuszczalo... Odpowiedz Link
al-szamanka Święto narodowe 26.10.12, 15:32 W Austrii ważny dzisiaj dzień. Równo 57 lat temu Figl wypowiedział pamiętne słowa: Österreich ist frei! Tego dnia powstało nowe, demokratyczne państwo austriackie. Wczoraj zawiesiłam na balkonie chorągiew. Dzisiaj byłam złożyć kwiaty pod pomnikiem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Święto narodowe 26.10.12, 15:50 możesz nie wierzyć faktem jest, że lojalna ze mnie obywatelka Odpowiedz Link
m.maska Re: Święto narodowe 26.10.12, 16:09 no powiedzmy, ze to prawda... ide o zaklad, ze nawet flagi nie posiadasz... Odpowiedz Link
m.maska Re: Święto narodowe 26.10.12, 16:11 a tak w ogole to w Niemczech w dniu swieta narodowego nikt zadnych flag nie wiesza... oni to robia jak gra ich druzyna w pilke w miedzynarodowym meczu, wtedy strasznie patriotyczni sa nagle... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Święto narodowe 26.10.12, 16:16 Ooooo, to tutaj trochę poważniej się dzieje. Szczególnie socjaliści świętują hucznie, odbywają jakieś pochody, a nawet śpiewają Międzynarodówkę Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Święto narodowe 26.10.12, 19:28 Po niespokojnej drzemce, chyba dlatego niespokojnej, bo chorągiew za oknem dokuczliwie łopocze, postanowiłam podelektować się moim ulubionym winem - czerwonym Zinfandel. No i popijam z wolna.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 19:30 Maseczko, pięknie kasztanowy bannerek dzisiaj zamieściłaś Odpowiedz Link
m.maska Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 20:01 A tak mi sie przypomnialo... W drodze z Le Mont Saint Michel do Chartres, pewna "turystka" poszla zbierac kasztany... marony... ktore niestety okazaly sie niedojrzale... tam w dali po lewej, wracala ze zbiorami ktore tutaj dumnie zaprezentowala... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 20:10 m.maska napisała: > A tak mi sie przypomnialo... > W drodze z Le Mont Saint Michel do Chartres, pewna "turystka" poszla zbierac k > asztany... marony... ktore niestety okazaly sie niedojrzale... > > > > tam w dali po lewej, wracala ze zbiorami > > > > ktore tutaj dumnie zaprezentowala... Wychodzę z tego rowu jak topielica. A kasztany pokłuły mi ręce. Odpowiedz Link
m.maska Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 20:31 i po co to wszystko bylo?.... na nic... bo niedojrzale byly Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 26.10.2012....jesień, jesień już... 26.10.12, 20:53 chciałam się przekonać. Poza tym ciekawie tak. W innych krajach rosną wzdłuż dróg olchy, iglaki, akacje czy dęby. We Francji natomiast jadalne kasztany - u mnie mówią na nie maroni Odpowiedz Link