Kit

09.12.13, 13:45
Masko
U Ciebie tu na forum tez jest marazm i kitujesz storczykiem
na (wypożyczonej?) serwetce.
Widzisz, powinnaś mi być wdzięczna że ja tu ze swoimi kitami jestem.
Mógłbym Ci tu przesłać kilkanaście zdjęć mojej paprotki, ale nie prześlę.
Bo, paprotki się nie powinno nigdzie przenosić a serwetek (nawet sztucznych) pod piwo nie kładę
i nie mam.

Kichonor
    • m.maska Re: Kit 09.12.13, 14:07
      kicho_nor napisał:

      > Masko
      > U Ciebie tu na forum tez jest marazm i kitujesz storczykiem
      > na (wypożyczonej?) serwetce.
      > Widzisz, powinnaś mi być wdzięczna że ja tu ze swoimi kitami jestem.
      > Mógłbym Ci tu przesłać kilkanaście zdjęć mojej paprotki, ale nie prześlę.
      > Bo, paprotki się nie powinno nigdzie przenosić a serwetek (nawet sztucznych) po
      > d piwo nie kładę
      > i nie mam.
      >
      > Kichonor

      Kiszka... wygladasz na to, ze nie masz serwetek big_grin... a biezniczek, bo to biezniczek wlasnie lezy tam sobie a zeby Ci bylo zal, to Ci jeszcze napisze, ze do kompletu w ten sam wzorek mam tez serwetke - ta lezy na stole - zeby bylo ladnie i "dostojnie" big_grin reczna robota - hardanger - ale to Ci pewnie tez nic nie powie smile
      • m.maska Re: Kit 09.12.13, 14:09
        m.maska napisała:

        > kicho_nor napisał:
        >
        > > Masko
        > > U Ciebie tu na forum tez jest marazm i kitujesz storczykiem
        > > na (wypożyczonej?) serwetce.
        > > Widzisz, powinnaś mi być wdzięczna że ja tu ze swoimi kitami jestem.
        > > Mógłbym Ci tu przesłać kilkanaście zdjęć mojej paprotki, ale nie prześlę.
        > > Bo, paprotki się nie powinno nigdzie przenosić a serwetek (nawet sztuczny
        > ch) po
        > > d piwo nie kładę
        > > i nie mam.
        > >
        > > Kichonor
        >
        > Kiszka... wygladasz na to, ze nie masz serwetek big_grin... a biezniczek, bo to biezn
        > iczek wlasnie lezy tam sobie a zeby Ci bylo zal, to Ci jeszcze napisze, ze do
        > kompletu w ten sam wzorek mam tez serwetke - ta lezy na stole - zeby bylo ladni
        > e i "dostojnie" big_grin reczna robota - hardanger - ale to Ci pewnie tez nic nie pow
        > ie smile

        Nie mylilam sie... nawet wiki w jezyku polskim, sie tym nie interesuje... ale prosze bardzo po niemniecku - sluze big_grin

        de.wikipedia.org/wiki/Hardanger-Sticktechnik
        • m.maska Re: Kit 09.12.13, 14:11
          m.maska napisała:
          >
          > Nie mylilam sie... nawet wiki w jezyku polskim, sie tym nie interesuje... ale p
          > rosze bardzo po niemniecku - sluze big_grin
          >
          > de.wikipedia.org/wiki/Hardanger-Sticktechnik

          uuuuuuuups - mi sie kliknely dwa klawisze... niemiecku oczywiscie mialo byc big_grin
    • m.maska Re: Kit 09.12.13, 14:25
      Wez cos narysuj i sie uspokoj... nic na to nie poradze, ze bylam w Japonii i takie sa fakty i moglabym niejedno opowiedziec ale daleko mi, bardzo daleko do znawstwa a juz na pewno ekspertem nie zostane, tym bardziej, ze moze nie Japonia, ale Japonczycy, bardzo sie zmienili... Malte wydeptalam na wlasnych nogach wzdluz i wszerz a to tylko mala skalka w porownaniu z Japonia i tez nie twierdze, ze znam Malte - widzialam to czy tamto i tylko tyle - niestety... Nawet nie moge powiedziec, ze znam Wroclaw - znam kilka istotnych miejsc we Wroclawiu, moge robic za przewodnika po moim miescie ale znac? nie... i co lepsze jeszcze: nie mam takich ambicji big_grin

      Jeden z moich przyjaciol(z kraju), po naszym powrocie z Wloch napisal do mnie, ze we Florencji i w Rzymie moglby robic za taksowkarza - jesli tak dobrze zna miasto, to chapeau bas... ale czy wszystko wie? wie jak sie tam zyje na co dzien? czy tylko zna je z pozycji turysty?
      • kicho_nor Re: Kit 09.12.13, 14:53
        Masko
        Ty się Japonią nie zasłaniaj
        Storczyk na tej serwetce wygląda powiatowo
        Storczyk pasuje do dżungli a widziałaś serwetkę w dżungli?
        • m.maska Re: Kit 09.12.13, 15:45
          kicho_nor napisał:

          > Masko
          > Ty się Japonią nie zasłaniaj
          > Storczyk na tej serwetce wygląda powiatowo
          > Storczyk pasuje do dżungli a widziałaś serwetkę w dżungli?

          Bo te storczyki nie stoja na serwetce, zaden z nich... one stoja na parapecie okiennym - tylko tam sie nie potrafia ustawic do zdjecia i pchaja sie na szybe...
        • m.maska Re: Kit 09.12.13, 15:47
          kicho_nor napisał:

          > Masko
          > Ty się Japonią nie zasłaniaj
          > Storczyk na tej serwetce wygląda powiatowo
          > Storczyk pasuje do dżungli a widziałaś serwetkę w dżungli?

          Widzialam storczyki w czyms na wzor dzungli... w ogrodach gdzie sie storczyki hoduje i co? one tam nawet doniczek nie maja - wisza sobie na drzewach - to mam je na lampie powiesic?
    • m.maska Re: Kit 13.12.13, 21:56
      kicho_nor napisał:

      > Masko
      > U Ciebie tu na forum tez jest marazm i kitujesz storczykiem
      > na (wypożyczonej?) serwetce.
      > Widzisz, powinnaś mi być wdzięczna że ja tu ze swoimi kitami jestem.
      > Mógłbym Ci tu przesłać kilkanaście zdjęć mojej paprotki, ale nie prześlę.
      > Bo, paprotki się nie powinno nigdzie przenosić a serwetek (nawet sztucznych) po
      > d piwo nie kładę
      > i nie mam.
      >
      > Kichonor

      I trzyma Ci sie ta paprotka? dlugo juz? i co robisz?
      Moja mama bardzo pragnela miec paprotke, po tym jak jej wieloletnia paprotka padla... udalo mi sie zakupic takowa - ale sie nie utrzymala... uncertain pokaz te swoja paprotke smile
      • kicho_nor Re: Kit 13.12.13, 22:28
        Paprotka była kupiona na placu
        Przekupka ze straganem roślinności powiedziała że to nasza paprotka
        a nie żadna holenderska, że takie padają.
        Mówiła że paproć pada jak za często podlewana. Ja prowadzę na pół sucho.

        Ponoć paproć choruje wśród ludzi chorych, to ja zabezpieczam się na wszelki
        wypadek dbając o paprotkę.
        • m.maska Re: Kit 13.12.13, 22:39
          kicho_nor napisał:

          > Paprotka była kupiona na placu
          > Przekupka ze straganem roślinności powiedziała że to nasza paprotka
          > a nie żadna holenderska, że takie padają.
          > Mówiła że paproć pada jak za często podlewana. Ja prowadzę na pół sucho.
          >
          > Ponoć paproć choruje wśród ludzi chorych, to ja zabezpieczam się na wszelki
          > wypadek dbając o paprotkę.

          Myslisz, ze jesli tam byl chory kot... zreszta juz odszedl na łono Abrachama, to moglo to paprotce zaszkodzic?... a moze ona rzeczywiscie nie byla krajowa - byla zdobyczna, bo to wcale nie takie proste dzisiaj zdobyc paprotke uncertain
        • m.maska Re: Kit 13.12.13, 22:46
          kicho_nor napisał:

          > Paprotka była kupiona na placu
          > Przekupka ze straganem roślinności powiedziała że to nasza paprotka
          > a nie żadna holenderska, że takie padają.
          > Mówiła że paproć pada jak za często podlewana. Ja prowadzę na pół sucho.
          >
          > Ponoć paproć choruje wśród ludzi chorych, to ja zabezpieczam się na wszelki
          > wypadek dbając o paprotkę.


          To ja przewrotnie życzę zdrowia Twojej paprotce big_grin
          • kicho_nor Re: Kit 13.12.13, 23:40
            Dziękuję w imieniu paprotki
            • m.maska Re: Kit 14.12.13, 00:41
              kicho_nor napisał:

              > Dziękuję w imieniu paprotki

              Wiadomo, ze jesli paprotce bedzie dobrze, to znaczy, ze Ty sie dobrze masz, bo jej nie szkodzisz wink

              Ale tak na serio... moja mama juz od lat oplakuje paprotke, którą miala dziesiatki lat... kilka lat temu kupilam jej na imieniny nowa - no to kot sie pochorowal i ta druga juz sie nie utrzymala i do dzis dnia musze sluchac o paprotce - dlatego pytam smile
    • al-szamanka Re: Kit 14.12.13, 11:13
      Paprotka mojej mamy chorowała zawsze, gdy dotknął ją obcy człowiek.
      Sprytna była.
      Gdy ja ją po raz pierwszy pogłaskałam nic jej się nie stało - pewnie wyczuła, że należę do rodziny.
      Niestety, sąsiadka ją wykończyła. Podczas dłuższej nieobecności mamy podlewała kwiaty i przy okazji zestresowała paprotkę na śmierć.
Pełna wersja