Dodaj do ulubionych

Nietu, nieteraz...

14.12.14, 19:10
Kiszka, moze cos zrozumiesz, obojetnosc karlutki wobec tych, ktore wygryzla, bo pojawila sie na P. i zaczela sie panoszyc jak szara ges, oczywiscie nie na pokaz, tylko probowala nas sobie podporzadkowywac na ukrytym forum... tak wiec jej obojetnosc wobec nas polega na tym, ze potrafi pisac o nas uzywajac wyjatkowo wulgarnego jezyka i obrzucac nas fekaliami... tak tak, wyjatkowo lubi wykorzystywac do tego fekalia... to wlasnie objaw jej obojetnosci... hipokrytka, a Uli? nie byloby tego watku, gdybym ja go do tego nie zmusila i gdybym ja go nie zamiescila tam, w rewanzu dosyc czesto dowiaduje sie jak dennie glupia jestem, az mu wspolczuje, ze setki godzin ze mna przegadal na prive... biedak, no ale wiadomo przynajmniej, ze mial w tym swoj interes - to i sie poswiecil...
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 19:45
      m.maska napisała:

      > Kiszka, moze cos zrozumiesz, obojetnosc karlutki wobec tych, ktore wygryzla, bo
      > pojawila sie na P. i zaczela sie panoszyc jak szara ges, oczywiscie nie na pok
      > az, tylko probowala nas sobie podporzadkowywac na ukrytym forum... tak wiec jej
      > obojetnosc wobec nas polega na tym, ze potrafi pisac o nas uzywajac wyjatkowo
      > wulgarnego jezyka i obrzucac nas fekaliami...
      tak tak, wyjatkowo lubi wykorzyst
      > ywac do tego fekalia... to wlasnie objaw jej obojetnosci... hipokrytka, a Uli?
      > nie byloby tego watku, gdybym ja go do tego nie zmusila i gdybym ja go nie zami
      > escila tam, w rewanzu dosyc czesto dowiaduje sie jak dennie glupia jestem, az m
      > u wspolczuje, ze setki godzin ze mna przegadal na prive... biedak, no ale wiado
      > mo przynajmniej, ze mial w tym swoj interes - to i sie poswiecil...
      >

      No tak fekalie jej nie obce i dlatego z tej obojętności najczęściej nazywa nas szambonurkami.
      A jeśli chodzi o interes ulego... hmm, od razu wiedziałam w jakim celu mdleje i udaje umierającego... ale nie uwierzyłaś, bo ciągle myślałaś, że to przyjaciel, a przyjaciołom należy pomagać - za tę pomoc jesteś teraz opluwana.
      • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 19:52
        al-szamanka napisała:

        > No tak fekalie jej nie obce i dlatego z tej obojętności najczęściej nazywa nas
        > szambonurkami.
        > A jeśli chodzi o interes ulego... hmm, od razu wiedziałam w jakim celu mdleje i
        > udaje umierającego... ale nie uwierzyłaś, bo ciągle myślałaś, że to przyjaciel
        > , a przyjaciołom należy pomagać - za tę pomoc jesteś teraz opluwana.

        eee... no mial racje, ze durna bylam... najlepszym tego dowodem bylo to ze dalam sie zlapac na litosc...
        • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 19:55
          ...w odwecie wyciagnal na forum moje wyksztalcenie - to bylo w ramach "wdziecznosci" i procentow... to tak na poczatek bylo, potem rozwinal skrzydla... a karlutka dostala pozwolenie na bluzgi na P., to co bylo za naszych czasow nie do pomyslenia... no coz, czasy sie zmieniaja a z ludzi wylazi to co gleboko ukrywali...
          • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 20:07
            m.maska napisała:

            > ...w odwecie wyciagnal na forum moje wyksztalcenie - to bylo w ramach "wdzieczn
            > osci" i procentow... to tak na poczatek bylo, potem rozwinal skrzydla... a karl
            > utka dostala pozwolenie na bluzgi na P., to co bylo za naszych czasow nie do po
            > myslenia..
            . no coz, czasy sie zmieniaja a z ludzi wylazi to co gleboko ukrywali
            > ...

            Za naszych czasów powstawały właśnie wątki typu Nietu, nieteraz - czego inicjatorką zresztą Ty byłaś... jak i prawdziwą założycielką Podwórka na gazecie pl.
            • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 20:27
              Daj spokoj AL, ja to zalozylam Kalejdoskop i dobrze mi tu. Pamietam jeszcze cyrki jakie Uli urzadzal i jak C-K podnioslo sie cisnienie bo podpytywalam niejaka Anusewich, ktorej nick byl juz trollowski, a teraz prosze bardzo, karlutka rozsiewa fetor fekalii i nikomu cisnienie nawet nie drgnie... big_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 20:31
                a przeciez nigdy nie uzywalam nawet zblizonego do niej slownictwa, ktore najbardziej przypomina "Orla cien", slownictwo, ktore ich kiedys tak oburzalo, ale to pewnie dlatego, ze bylo skierowane do nich, kiedy sami pisza takim jezykiem to juz im nie przeszkadza... smile
                • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 11:13
                  m.maska napisała:

                  > a przeciez nigdy nie uzywalam nawet zblizonego do niej slownictwa, ktore najbar
                  > dziej przypomina "Orla cien", slownictwo, ktore ich kiedys tak oburzalo, ale to
                  > pewnie dlatego, ze bylo skierowane do nich, kiedy sami pisza takim jezykiem to
                  > juz im nie przeszkadza... smile

                  hahaha... ta sama karlutka, ktora byla zgorszona forum Lezioxa i chciala tam porzadki zaprowadzac, jednak byla i jest pewna roznica, Leziox nigdy nikogo nie obrazal personalnie w przeciwienstwie do niej, "ojca zalozyciela" i wscieknietego - drobna roznica acz zasadnicza. Powielaja niekiedy forum "Orla cien".
              • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 08:57
                m.maska napisała:

                > Daj spokoj AL, ja to zalozylam Kalejdoskop i dobrze mi tu.
                Pamietam jeszcze cyr
                > ki jakie Uli urzadzal i jak C-K podnioslo sie cisnienie bo podpytywalam niejaka
                > Anusewich, ktorej nick byl juz trollowski, a teraz prosze bardzo, karlutka roz
                > siewa fetor fekalii i nikomu cisnienie nawet nie drgnie... big_grinbig_grinbig_grin

                Owszem, Ty, ale miejsce pod Podwórko na gazecie Ty znalazłaś, Ty wpisałaś jako założyciela ulego, a potem minął ponad tydzień zanim raczył się pojawić z pierwszym wpisem na przygotowanym gruncie, bo przecież ciągle jeszcze z hardym u boku stali na straży na forum w tvn i czekali na cud.
                • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 09:02
                  ... ha, zerwał mi się wczoraj net, szkoda, porozmawiałybyśmy więcej na ten ciekawy temat.
                  W każdym bądź razie, gdyby nie Ty, Podwórka dzisiaj by nie było, bo jakoś nikt się nie kwapił z ciągnięciem tevaunowskiego forum... a najmniej sam "ojciec założyciel" z Twojej łaski.
                • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 21:51
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Daj spokoj AL, ja to zalozylam Kalejdoskop i dobrze mi tu.
                  Pamietam j
                  > eszcze cyr
                  > > ki jakie Uli urzadzal i jak C-K podnioslo sie cisnienie bo podpytywalam n
                  > iejaka
                  > > Anusewich, ktorej nick byl juz trollowski, a teraz prosze bardzo, karlut
                  > ka roz
                  > > siewa fetor fekalii i nikomu cisnienie nawet nie drgnie... big_grinbig_grinbig_grin
                  >
                  > Owszem, Ty, ale miejsce pod Podwórko na gazecie Ty znalazłaś,
                  > Ty
                  wpisałaś jako założyciela ulego, a potem minął ponad tydzień zanim raczy
                  > ł się pojawić z pierwszym wpisem na przygotowanym gruncie, bo przecież ciągle j
                  > eszcze z hardym u boku stali na straży na forum w tvn i czekali na cud.

                  ... oni stali na mostku kapitanskim big_grinbig_grinbig_grin
                  • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 21:55
                    m.maska napisała:

                    > > Owszem, Ty, ale miejsce pod Podwórko na gazecie Ty znalazła
                    > ś,
                    > > Ty
                    wpisałaś jako założyciela ulego, a potem minął ponad tydzień zanim
                    > raczy
                    > > ł się pojawić z pierwszym wpisem na przygotowanym gruncie, bo przecież ci
                    > ągle j
                    > > eszcze z hardym u boku stali na straży na forum w tvn i czekali na cud
                    >
                    .
                    >
                    > ... oni stali na mostku kapitanskim big_grinbig_grinbig_grin

                    A tak, bo achaj-Buda tak się wczuł w rolę kapitana tego wymyślonego (na wypadek wygranej w lotka) rejsu big_grin
        • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 19:56
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > No tak fekalie jej nie obce i dlatego z tej obojętności najczęściej nazyw
          > a nas
          > > szambonurkami.
          > > A jeśli chodzi o interes ulego... hmm, od razu wiedziałam w jakim celu md
          > leje i
          > > udaje umierającego... ale nie uwierzyłaś, bo ciągle myślałaś, że to przy
          > jaciel
          > > , a przyjaciołom należy pomagać - za tę pomoc jesteś teraz opluwana.
          >
          > eee... no mial racje, ze durna bylam... najlepszym tego dowodem bylo to ze dala
          > m sie zlapac na litosc...


          Ale jeżeli ktoś wie, że można Cię złapać na litość, to dla mnie jest równoznaczne z tym, że doskonale wiedział jakim człowiekiem jesteś, jaką wartością jest dla Ciebie przyjaźń... i pięknie to wykorzystał.
          • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 20:00
            ... w takiej sytuacji, plus panoszenie się karlutki, nie wspominając o ataku na prive na mnie, że nienawidzę i gardzę moimi Klientami, zrozumiałe jest, że opuściłyśmy tę gromadkę "prawdziwych przyjaciół". Dobrze, że przejrzałyśmy.
            • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 14.12.14, 20:32
              al-szamanka napisała:

              > ... w takiej sytuacji, plus panoszenie się karlutki, nie wspominając o ataku na
              > prive na mnie, że nienawidzę i gardzę moimi Klientami, zrozumiałe jest, że opu
              > ściłyśmy tę gromadkę "prawdziwych przyjaciół". Dobrze, że przejrzałyśmy.

              I za kazdym kolejnym bluzgotem upewniamy sie, ze nie pomylilysmy sie.
    • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 12:49
      m.maska napisała:

      > Kiszka, moze cos zrozumiesz, obojetnosc karlutki wobec tych, ktore wygryzla, bo
      > pojawila sie na P. i zaczela sie panoszyc jak szara ges, oczywiscie nie na pok
      > az, tylko probowala nas sobie podporzadkowywac na ukrytym forum... tak wiec jej
      > obojetnosc wobec nas polega na tym, ze potrafi pisac o nas uzywajac wyjatkowo
      > wulgarnego jezyka i obrzucac nas fekaliami... tak tak, wyjatkowo lubi wykorzyst
      > ywac do tego fekalia... to wlasnie objaw jej obojetnosci... hipokrytka, a Uli?
      > nie byloby tego watku, gdybym ja go do tego nie zmusila i gdybym ja go nie zami
      > escila tam, w rewanzu dosyc czesto dowiaduje sie jak dennie glupia jestem, az m
      > u wspolczuje, ze setki godzin ze mna przegadal na prive... biedak, no ale wiado
      > mo przynajmniej, ze mial w tym swoj interes - to i sie poswiecil...
      >

      A wiesz AL, tam czesciowo posty zostaly skasowane, ja przed odejsciem skasowalam swoje wszystkie, zostaly otworzone na powrot, chociaz nie wszystkie... big_grin tam jest post w ktorym piszesz o moim wschodzie Slonca - ale tam zadnego wschodu Slonca nie ma, wniosek? byl? ale zostal wykreslony big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 12:55
      Autor: vidavil-125 15.12.14, 11:51

      No co Ty Ulissesie, Ty i czułości?

      Jesteś jak Budda.
      Jesteś biorcą a nie dawcą czułości.

      A chcesz przykłady:

      Re: NIETU, NIETERAZ

      al-szamanka 09.01.10, 15:31
      ULISSESIE, zapytam Ciebie tak, ja Ty kiedyś mnie; Czy kiedykolwiek nosił
      już ktoś Ciebie na rękach???, chociaż prawdę powiedziawszy mnie przydałby się
      teraz ktoś do noszenia, gdyż po przeczytaniu Twojego tekstu rozdygotałam się
      emocjonalnie i.... niebotycznie.
      I dlugo sie od tego nie uwolnię...Ty wiesz

      (Ulissesie, ale Ci kurna zazdroszczę.)

      I czego tu Kiszka zazdroscic? ze AL sobie jaja robila? big_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 14:21
        m.maska napisała:

        > Autor: vidavil-125 15.12.14, 11:51
        >
        > No co Ty Ulissesie, Ty i czułości?
        >
        > Jesteś jak Budda.
        > Jesteś biorcą a nie dawcą czułości.
        >
        > A chcesz przykłady:
        >
        > Re: NIETU, NIETERAZ
        >
        > al-szamanka 09.01.10, 15:31
        > ULISSESIE, zapytam Ciebie tak, ja Ty kiedyś mnie; Czy kiedykolwiek nosił
        > już ktoś Ciebie na rękach???, chociaż prawdę powiedziawszy mnie przydałby się
        > teraz ktoś do noszenia, gdyż po przeczytaniu Twojego tekstu rozdygotałam się
        > emocjonalnie i.... niebotycznie.
        I dlugo sie od tego nie uwolnię...Ty wiesz
        >
        > (Ulissesie, ale Ci kurna zazdroszczę.)
        >
        > I czego tu Kiszka zazdroscic? ze AL sobie jaja robila
        ? big_grinbig_grinbig_grin


        Ha, bo już o wiele wcześniej wiedziałam to, co i kiszka właśnie zauważył... że ojciec założyciel był i jest biorcą. Zachłanność potrafi zepsuć wszystko.
        • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 15:00
          al-szamanka napisała:

          > Ha, bo już o wiele wcześniej wiedziałam to, co i kiszka właśnie zauważył... że
          > ojciec założyciel był i jest biorcą. Zachłanność potrafi zepsuć wszystko.

          big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 15.12.14, 18:47
            > Autor: vidavil-125 15.12.14, 11:51
            >
            > No co Ty Ulissesie, Ty i czułości?
            >
            > Jesteś jak Budda.
            > Jesteś biorcą a nie dawcą czułości.

            hahaha... dobre okreslenie big_grin
      • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 11:58
        m.maska napisała:

        > Autor: vidavil-125 15.12.14, 11:51
        >
        > No co Ty Ulissesie, Ty i czułości?
        >
        > Jesteś jak Budda.
        > Jesteś biorcą a nie dawcą czułości.
        >
        > A chcesz przykłady:
        >
        > Re: NIETU, NIETERAZ
        >
        > al-szamanka 09.01.10, 15:31
        > ULISSESIE, zapytam Ciebie tak, ja Ty kiedyś mnie; Czy kiedykolwiek nosił
        > już ktoś Ciebie na rękach???, chociaż prawdę powiedziawszy mnie przydałby się
        > teraz ktoś do noszenia, gdyż po przeczytaniu Twojego tekstu rozdygotałam się
        > emocjonalnie i.... niebotycznie.
        I dlugo sie od tego nie uwolnię...Ty wiesz
        >
        > (Ulissesie, ale Ci kurna zazdroszczę.)
        >
        > I czego tu Kiszka zazdroscic? ze AL sobie jaja robila? big_grinbig_grinbig_grin

        hahaha.... a bo to bylo do tego, ze Uli chcial AL na rekach nosic smilesmilesmile

        picasaweb.google.com/115567710270426817301/PODWORKOWYKULTURYSTA#5320817146340643586
        • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 12:15
          m.maska napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Autor: vidavil-125 15.12.14, 11:51
          > >
          > > No co Ty Ulissesie, Ty i czułości?
          > >
          > > Jesteś jak Budda.
          > > Jesteś biorcą a nie dawcą czułości.
          > >
          > > A chcesz przykłady:
          > >
          > > Re: NIETU, NIETERAZ
          > >
          > > al-szamanka 09.01.10, 15:31
          > > ULISSESIE, zapytam Ciebie tak, ja Ty kiedyś mnie; Czy kiedykolwiek nosił
          > > już ktoś Ciebie na rękach???, chociaż prawdę powiedziawszy mnie przydałby
          > się
          > > teraz ktoś do noszenia, gdyż po przeczytaniu Twojego tekstu rozdygotał
          > am się
          > > emocjonalnie i.... niebotycznie.
          I dlugo sie od tego nie uwolnię...Ty
          > wiesz
          > >
          > > (Ulissesie, ale Ci kurna zazdroszczę.)
          > >
          > > I czego tu Kiszka zazdroscic? ze AL sobie jaja robila? big_grinbig_grinbig_grin
          >
          > hahaha.... a bo to bylo do tego, ze Uli chcial AL na rekach nosic smilesmilesmile
          >
          > picasaweb.google.com/115567710270426817301/PODWORKOWYKULTURYSTA#5320817146340643586


          A co, on chciał mnie nosić na rękach, to postanowiłam mu się nieco zrewanżować big_grin
          Tylko teraz trochę mnie niepokoi fakt podobieństwa do Buddy... bo jeszcze udawanie Pudzianowskiego mogłam sobie wyobrazić, ale Budda przerasta mnie z kretesem.
          Chociaż jak sobie pomyślę... achaj-Budda syn Laertesa, to aż prycham niczym kot z ubawienia.
          • izydor88 Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 18:30
            Słodkiesmile))
            • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 18:44
              Klaro, Ty nawet sobie nie wyobrazasz jak slodkie... bo ja dobrze pamietam, ze tam bylo wiecej moich postow i wiecej postow samego U., ktore zostaly pozamykane z "roznych" przyczyn big_grinbig_grinbig_grin i to jest nie tylko slodkie ale przede wszystkim smieszne, ze niektore moje pootwierano, ktore sama skasowalam, ale wykasowano posty Ulissesa big_grinbig_grinbig_grin hahaha.... no coz, przeciez wiadomo kto tam "sprzata" big_grinbig_grinbig_grin
              • izydor88 Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 18:55
                To nie jest moja bajka,ja w niej nie występowałam.
                Ale komentarze dziwnie znajome : miłość nienawiść lustro smile
                Lubię facetów,którzy potrafią mnie rozśmieszyć,to o Kichonorze jak zwyklewink
                • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:10
                  izydor88 napisała:

                  > To nie jest moja bajka,ja w niej nie występowałam.
                  > Ale komentarze dziwnie znajome : miłość nienawiść lustro smile
                  > Lubię facetów,którzy potrafią mnie rozśmieszyć,to o Kichonorze jak zwyklewink
                  >
                  >
                  Tylko wiesz, Klaro, kiszka nie ma najmniejszego pojęcia o co tam chodziło, czyli celuje w ciemno i strzela nawet nie w jedynkę a w zero big_grin
                  Wtedy Podwórko już się sypało. Postanowiłyśmy ruszyć bractwo na lepsze tory i Maseczka wywarła presję na achaja-Buddę (hospody pomyłujte big_grin), aby rozpoczął ten wątek, aby chociaż raz wykazał się jako "założyciel"
                  • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:26
                    Hehehe... ja wprawdzie nie mam archiwum, ale mam doskonala pamiec i wiem, ze tam wiele brakuje big_grin
                    • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:28
                      m.maska napisała:

                      > Hehehe... ja wprawdzie nie mam archiwum, ale mam doskonala pamiec i wiem, ze ta
                      > m wiele brakuje
                      big_grin

                      ... bo tak, co tam sprząta poszatkowała całość wg swojego widzimisię
                      • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:32
                        tyle, ze jesli sie chce to przeczytac w calosci to sa miejsca gdzie sensu brakuje big_grin
                        • izydor88 Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:42
                          Masko,AL - ja rozumiem,że wątek wyjściowy został przycięty zgodnie z gustem,ale Kichonor wyciągnął pojedyncze puzzle.
                          To + komentarze stworzyły nową ,bardzo zabawną całośćsmile
                          • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 19:58
                            izydor88 napisała:

                            > Masko,AL - ja rozumiem,że wątek wyjściowy został przycięty [i]zgodnie z gustem[
                            > /i],ale Kichonor wyciągnął pojedyncze puzzle.
                            > To + komentarze stworzyły nową ,bardzo zabawną całośćsmile


                            Aaaa, to prawda, szczególnie ta z nowym odkryciem reinkarnacji Buddy przypadła mi do gustu... bo naprawdę słodka big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:04
                            izydor88 napisała:

                            > Masko,AL - ja rozumiem,że wątek wyjściowy został przycięty [i]zgodnie z gustem[
                            > /i],ale Kichonor wyciągnął pojedyncze puzzle.
                            > To + komentarze stworzyły nową ,bardzo zabawną całośćsmile

                            ...a mnie zachwycila "rozdygotana" AL, zupelnie o tym zapomnialam smile a do tego niebotycznie rozdygotana big_grin
                            • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:07
                              m.maska napisała:

                              > izydor88 napisała:
                              >
                              > > Masko,AL - ja rozumiem,że wątek wyjściowy został przycięty [i]zgodnie z g
                              > ustem[
                              > > /i],ale Kichonor wyciągnął pojedyncze puzzle.
                              > > To + komentarze stworzyły nową ,bardzo zabawną całośćsmile
                              >
                              > ...a mnie zachwycila "rozdygotana" AL, zupelnie o tym zapomnialam smile a do tego
                              > niebotycznie rozdygotana big_grin


                              I taka rozdygotana chciałam nosić big_grinbig_grinbig_grin, kurcze, Buddę mogłam uronić przez nieuwagę big_grin
                              • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:10
                                al-szamanka napisała:

                                >
                                > I taka rozdygotana chciałam nosić big_grinbig_grinbig_grin, kurcze, Buddę mogłam uronić przez nie
                                > uwagę big_grin

                                Moment, ale Budda nie byl synem Laertesa, wprawdzie tez to krolewskie dziecie bylo, ale tatus chyba jednak inaczej sie zwal wink
                                • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:14
                                  m.maska napisała:

                                  > al-szamanka napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > I taka rozdygotana chciałam nosić big_grinbig_grinbig_grin, kurcze, Buddę mogłam uronić prz
                                  > ez nie
                                  > > uwagę big_grin
                                  >
                                  > Moment, ale Budda nie byl synem Laertesa, wprawdzie tez to krolewskie dziecie b
                                  > ylo, ale tatus chyba jednak inaczej sie zwal wink


                                  Tak, inaczej - Suddhodana Gotama.
                                  Ale przyjmijmy, że byli kuzynami ponadprzestrzennoczasowymi.
                                  • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:16
                                    al-szamanka napisała:

                                    > m.maska napisała:

                                    > > Moment, ale Budda nie byl synem Laertesa, wprawdzie tez to krolewskie dzi
                                    > ecie b
                                    > > ylo, ale tatus chyba jednak inaczej sie zwal wink
                                    >
                                    >
                                    > Tak, inaczej - Suddhodana Gotama.
                                    > Ale przyjmijmy, że byli kuzynami ponadprzestrzennoczasowymi.

                                    Jakby nie patrzec, to Uli jednak jest wyjatkowa osoba, przed takimi korzeniami nalezy jednak sie pochylic smile
                                    • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:19
                                      m.maska napisała:

                                      > al-szamanka napisała:
                                      >
                                      > > m.maska napisała:
                                      >
                                      > > > Moment, ale Budda nie byl synem Laertesa, wprawdzie tez to krolewsk
                                      > ie dzi
                                      > > ecie b
                                      > > > ylo, ale tatus chyba jednak inaczej sie zwal wink
                                      > >
                                      > >
                                      > > Tak, inaczej - Suddhodana Gotama.
                                      > > Ale przyjmijmy, że byli kuzynami ponadprzestrzennoczasowymi.
                                      >
                                      > Jakby nie patrzec, to Uli jednak jest wyjatkowa osoba, przed takimi korzeniami
                                      > nalezy jednak sie pochylic smile


                                      Tak, korzeń, jaki by nie był, zawsze był ważny.
                                      Ale to nie my nad nim się pochylamy, w końcu jest tam karlutka.
                                      • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:22
                                        al-szamanka napisała:

                                        > m.maska napisała:
                                        >
                                        > > Jakby nie patrzec, to Uli jednak jest wyjatkowa osoba, przed takimi korze
                                        > niami
                                        > > nalezy jednak sie pochylic smile
                                        >
                                        >
                                        > Tak, korzeń, jaki by nie był, zawsze był ważny.
                                        > Ale to nie my nad nim się pochylamy, w końcu jest tam karlutka.

                                        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                        • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 20:23
                                          Ale Uli lubi byc glownym bohaterem, wiec mysle, ze jest co najmniej usatysfakcjonowany - powinien sie znowu pokazac smile
                                          • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 21:01
                                            m.maska napisała:

                                            > Ale Uli lubi byc glownym bohaterem, wiec mysle, ze jest co najmniej usatysfakcj
                                            > onowany - powinien sie znowu pokazac smile

                                            Jak zwykle na Twój rozkaz big_grin
                                            • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 21:40
                                              achaj tak ma
                                              że dużo biega
                                              raz skoczy w bok
                                              bo taki skok
                                              podparty korzeniem
                                              i starym imieniem
                                              rozedrga niebiosa
                                              aż spadnie z nich rosa
                                              co Buddę poświęci
                                              do pisania zachęci
                                              ... być może
                                            • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 22:09
                                              al-szamanka napisała:

                                              > m.maska napisała:
                                              >
                                              > > Ale Uli lubi byc glownym bohaterem, wiec mysle, ze jest co najmniej usaty
                                              > sfakcj
                                              > > onowany - powinien sie znowu pokazac smile
                                              >
                                              > Jak zwykle na Twój rozkaz big_grin

                                              No! i tak ma byc big_grin
                                              • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 16.12.14, 22:10
                                                m.maska napisała:

                                                > al-szamanka napisała:
                                                >
                                                > > m.maska napisała:
                                                > >
                                                > > > Ale Uli lubi byc glownym bohaterem, wiec mysle, ze jest co najmniej
                                                > usaty
                                                > > sfakcj
                                                > > > onowany - powinien sie znowu pokazac smile
                                                > >
                                                > > Jak zwykle na Twój rozkaz big_grin
                                                >
                                                > No! i tak ma byc big_grin

                                                I jest! big_grin
                                                • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... kiszkowato 16.12.14, 22:20
                                                  a jakież tam trudy
                                                  w noszeniu Budy
                                                  nawet gdy Pudziana udaje
                                                  lub kaszanki się naje
                                                  i tak za ciężar robią tylko korzenie
                                                  co niejasne mają pochodzenie
                                                  • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... kiszkowato 16.12.14, 22:27
                                                    a pasikoniki piskają
                                                    gdy na Budę siadają
                                                    bo to nie motyle
                                                    co przysiadłszy na chwilę
                                                    zrobiły co zrobiły
                                                    achaja zawstydziły

                                                    aż po herbatę w termosie
                    • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 17.12.14, 18:31
                      m.maska napisała:

                      > Hehehe... ja wprawdzie nie mam archiwum, ale mam doskonala pamiec i wiem, ze ta
                      > m wiele brakuje big_grin

                      ... ale jest jeszcze cos takiego jak "klasyka podworka"... O! jak widze Uli obiecal i slowa dotrzymal, ale skasowal Twoja wypowiedz AL, nie dlatego zebys napisala cos zdroznego, gdziez tam... nie lubi Cie i tyle, mnie jeszcze jakos tam moze zdzierzyc a Ciebie juz zupelnie nie big_grin taki niewinny post i WEG!!!!
                      • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 17.12.14, 18:48
                        m.maska napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Hehehe... ja wprawdzie nie mam archiwum, ale mam doskonala pamiec
                        > i wiem, ze ta
                        > > m wiele brakuje big_grin
                        >
                        > ... ale jest jeszcze cos takiego jak "klasyka podworka"... O! jak widze Uli obi
                        > ecal i slowa dotrzymal, ale skasowal Twoja wypowiedz AL, nie dlatego zebys napi
                        > sala cos zdroznego, gdziez tam... nie lubi Cie i tyle, mnie jeszcze jakos tam m
                        > oze zdzierzyc a Ciebie juz zupelnie nie big_grin taki niewinny post i WEG!!!!

                        Nie luuuuuubi mnie, buuuuu, i to po tym jak przyniosłam mu w Łodzi kartkę z pozdrowieniami z Łodzi big_grin
                        Ha, zajrzałam na te stare dzieje i o dziwo, jest dowód na plagiatorską naturę wściekłego... wierszyk-podczepka pod moją Julenkę.
                        • m.maska Re: Nietu, nieteraz... 18.12.14, 11:01
                          al-szamanka napisała:

                          > Nie luuuuuubi mnie, buuuuu, i to po tym jak przyniosłam mu w Łodzi kartkę z poz
                          > drowieniami z Łodzi big_grin

                          > Ha, zajrzałam na te stare dzieje i o dziwo, jest dowód na plagiatorską naturę w
                          > ściekłego... wierszyk-podczepka pod moją Julenkę.

                          Widzisz? trzeba bylo nakleic znaczek i wyslac, nie bylabys teraz na cenzurowanym, a tak masz - takie "oszczednosci" na znaczku sie nie oplacaja wink

                          A wsciekly? niczego nigdy sam nie wymyslil, o tym wiemy od lat. Hehehe... bedzie kolejna "Wena" - myslisz, ze znowu sprobuje kogos "przerabiac"? big_grin
                          • izydor88 Re: Nietu, nieteraz... 18.12.14, 17:18
                            m.maska napisała:
                            > A wsciekly? niczego nigdy sam nie wymyslil, o tym wiemy od lat. Hehehe... bedzi
                            > e kolejna "Wena" - myslisz, ze znowu sprobuje kogos "przerabiac"? big_grin
                            I znowu fragment rozmowy z psycholożką Krystyną Skarżyńską:
                            "To może być fragment osobowości narcystycznej.Osoby przesadnie zainteresowane własnym wizerunkiem i przekonane o własnej nadzwyczajności są agresywne,gdy czują się niedocenione lub są krytykowane (....) Poczucie wyższości często wiąże się z odmawianiem ludzkich emocji,dehumanizacją.Polskie badania nad mową nienawiści pokazują,że akceptacja hierarchiczności - tego ,że "lepsi" mają prawo dominować nad "gorszymi" - silnie sprzyja akceptacji mowy nienawiści wobec różnych grup społecznych".
                            Albo wobec innych uczestników forum...
                          • al-szamanka Re: Nietu, nieteraz... 18.12.14, 17:31
                            m.maska napisała:

                            > al-szamanka napisała:
                            >
                            > > Nie luuuuuubi mnie, buuuuu, i to po tym jak przyniosłam mu w Łodzi kar
                            > tkę z poz
                            > > drowieniami z Łodzi big_grin

                            > > Ha, zajrzałam na te stare dzieje i o dziwo, jest dowód na plagiatorską na
                            > turę w
                            > > ściekłego... wierszyk-podczepka pod moją Julenkę.
                            >
                            > Widzisz? trzeba bylo nakleic znaczek i wyslac, nie bylabys teraz na cenzurowany
                            > m, a tak masz - takie "oszczednosci" na znaczku sie nie oplacaja wink
                            >
                            > A wsciekly? niczego nigdy sam nie wymyslil, o tym wiemy od lat. Hehehe... bedzi
                            > e kolejna "Wena" - myslisz, ze znowu sprobuje kogos "przerabiac"?
                            big_grin


                            Nie sądzę, aby Przychodzi wena... przyjęła jakikolwiek tekst tak spalonego "literata", w końcu swoim plagiatorskim czynem wręcz ośmieszył i zdeptał szczytne ideały inicjatora tego konkursu.
                            Poza tym dałoby się to porównać z dyrektorem banku, który świadomie przyjmuje do pracy zawodowego włamywacza.
                            • izydor88 Re: Nietu, nieteraz... 18.12.14, 18:21
                              al-szamanka napisała:


                              > Nie sądzę, aby Przychodzi wena... przyjęła jakikolwiek tekst tak spalone
                              > go "literata", w końcu swoim plagiatorskim czynem wręcz ośmieszył i zdeptał szc
                              > zytne ideały inicjatora tego konkursu.
                              > Poza tym dałoby się to porównać z dyrektorem banku, który świadomie przyjmuje d
                              > o pracy zawodowego włamywacza.
                              Bez przesady.Zawsze pisałam - i to nie tylko z czystej złośliwości,że "Przychodzi wena do lekarza" to pomysł krakowskiego miesięcznika Medycyna Praktyczna.
                              Krakusy zjeżdżają do Warszawy i grzeją się w ciepełku prof.Szczeklika - przy okazji promując "Internę Szczeklika".
                              Od piszących lekarzy wymaga się ckliwych opowiastek w rodzaju "Małego księcia" i "Calineczki"
                              Tak,żeby Anna Dymna mogła odczytać fragmenty łamiącym się ze wzruszenia głosem.
                              I zgarnąć coś dla swojej fundacji.
                              Wiem,jestem cyniczna.
    • m.maska Uli... 16.12.14, 22:13
      Buddo - tu poklon... to dlaczego zostaly tam skasowane Twoje posty, skoro nie zaprzeczasz tamtym slowm?
    • m.maska Odysejada 17.12.14, 12:01
      A tu oto dopelnienie tej historii... powstala duzo wczesniej gdy juz zaczynalo sie klarowac who is who, przy aktywnym udziale niektorych obecnych uzytkownikow P....
      Eneasz... z historii nie wynika by taka estyma dazyl Odysa... slowa Delfinka wink - prorocze big_grin

      picasaweb.google.com/115567710270426817301/OdysejadaAntycznaOpowiescIlustrowanaObrazemIDzwiekiem#
      AL, to rzeczywiscie byl bardzo fajny watek smile
      • al-szamanka Re: Odysejada 17.12.14, 18:42
        m.maska napisała:

        > A tu oto dopelnienie tej historii... powstala duzo wczesniej gdy juz zaczynalo
        > sie klarowac who is who, przy aktywnym udziale niektorych obecnych uzytkownikow
        > P....
        > Eneasz... z historii nie wynika by taka estyma dazyl Odysa... slowa Delfinka wink
        > - prorocze big_grin
        >
        > picasaweb.google.com/115567710270426817301/OdysejadaAntycznaOpowiescIlustrowanaObrazemIDzwiekiem#
        > AL, to rzeczywiscie byl bardzo fajny watek smile

        I świetnie się bawiłyśmy. A postać Dupeusza... wypisz wymaluj, rzeczywiście big_grinbig_grinbig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka