klara_izydor
14.07.15, 20:46
Przypominam - Fikus,to nasz nowy,biały i głuchy kot.
Jest z nami już od dwóch tygodni.NL z trudem pogodził się,że zamiast małej słodkiej Fiki - przywlókł do domu kocurka.Tak go panie z SOR zrobiły w konia - wykąpały w szamponiku,zagroziły,że zaniosą koteczkę do schroniska...
Nadal szukam domu dla Fikusa,ale bez wielkiej nadziei.
Przyszłość tego małego palanta zależy od tego,jak długo pozostanie w domu - im dłużej,tym ma większe szanse chociaż na trzy lata życia,jak jego poprzedniczka.
Stare koty go zaakceptowały,za wyjątkiem szylkretki Irmy - ta natychmiast wyprowadziła się do swojego drugiego domu,gdzie mieszkają trzy szare kotki i Imi robi tam za gwiazdę.
Fikus jest cichutki i bardzo grzeczny.Nie włazi innym kotom w miski i w razie konfliktu interesów - przewraca się do góry dnem - pokazując miękkie podbrzusze.
To znaczy - wiem,że ty tu rządzisz,a ja uznaję twoją władzę.
Wujek Bazyl jest już gotowy do zabawy w gonito i w chowanego.
Gorzej z Rychem,ten,mimo zaawansowanego wieku - był najmłodszym /stażem/ samcem w stadzie.A teraz odczuł potrzebę zaakcentowania swojej pozycji i zaczął znaczyć teren.Tym samym podpisał na siebie wyrok...
Znowu pada,biorę więc świeżą prasę i zamykam się w sypialni.A kotom zostawiam cały parter.
Sprawca całego bałaganu przebywa,jak zwykle - na dyżurze.