3promile 30.04.09, 16:38 dokładnie 1,7 kg kaszanki gryczanej w sam raz na grilla. Tylko poważne oferty. Za pobraniem nie przyjmuję. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwiaty.polskie Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:44 Nabyłam drogą kupna 1 litr Jasia Wędrowniczka w kolorze zieleni. Robimy imprezę? :-))))) Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:46 Nie przepadam za blendami. Wymień miłą mojemu sercu irlandzką nazwę na "J" lub szkockiego single malta i jezdeźwa dogadani ;) Musztardę, pieczony czosnek i sambal oelek dorzucę gratis. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:52 Zrobiłam rewizję barku.Tullamore Dew tylko jeszcze jest. Jasia napoczełam więc w autko nie wsiądę:-))) Może być? Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:56 Ujdzie. Ale sambal oelek wycofuję z oferty ;P Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:57 To akurat mam w lodówce:-))) Oprócz sambalu tylko 1 słoik pędow bambusa, 2 puszki ośmiorniczek i soloną kolendrę:-)))) Dobrze,że jest copić.Tyż kalorie. Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:01 Ja mam znośną wołowinę i basmati, więc jak już wrócę ze wsi, to możemy zmajstrować całkiem uczciwy nasi goereng, podlać to łychą i zakąsić ogórkiem małosolnym. I to dopiero kurna będzie prawdziwe fusion! Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:02 Jeszcze zrobimy karierę jako szefowie kuchni. Będziemy brać po 100000Euro za porcję. Kolejka będzie stała. Najbardziej snobistyczna knajpa świata:-))))))))))))) Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:05 A nienienie! Siedem lat w trójmiejskiej nocnej gastronomii w zupełności mi wystarczy. Może nawet na trzy pokolenia wprzód, bo noce płyną zupełnie nieliniowo... Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:07 W takim razie impreza zamknięta:-))))))))) Odpowiedz Link
damakier1 Przepraszam, mała dygresja i już mnie nie ma! 30.04.09, 17:08 kwiaty.polskie napisała: > To akurat mam w lodówce:-))) I Ty, mając taką lodówkę, i taki barek, przejmujesz się jakimiś głupimi sms-ami? Miłej imprezki! U mnie, w Szczecinie też będzie kaszanka, ale pod piwko. Chyba trzeba temu JarKaczowi jaki pomnik wdzięczności postawić albo co? Odpowiedz Link
3promile Re: Przepraszam, mała dygresja i już mnie nie ma! 30.04.09, 17:09 Trzeba jeszcze tylko opracować technologię trwałego wiązania oraz impregnacji kartofli i będzie pomnik jak ta lala... Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:10 Piwa nie mamy.Więcej kaszanki też się przyda:-)) A co do lodówki:-)))))))) Chleb może masz? Odpowiedz Link
3promile Re: Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:11 Od chleba oczka ropieją. Zapytaj, czy ma calvados. Albo lepiej absynt. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:13 Absyntowi mówię stanowcze nie! Kiedyś nadużyłam w Paryżewie i chciałam do Sekwany prosto z bulwaru. Dobrze,że mój luby wie do czego jestem zdolna i pilnuje:-)) Jakoś tak mi się prosto szło :-)))))) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:26 A profesjonalnie podawany był? W sensie łyżeczka, ogień i te sprawy:) Odpowiedz Link
3promile Re: Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:28 Jakby nie było ognia, to nie trzeba by go było gasić w nurtach Sekwany :D Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Nie znikaj.Dołącz do imprezy:-))) 30.04.09, 17:40 Bardzo profesjonalnie, na specjalne zamówwienie i nie byle gdzie:-))) www.lesdeuxmagots.fr/ Potem był długi nocny spacer, moja próba pływania itp... A rano powrót do Warszawy. Taki wieczór spełniania moich kretyńskich marzeń. :-)))))))))) Chciałam się przenieść w dawne,dobre,stare czasy... Mało nie skończyłam w Sekwanie:-))))))))))))) Odpowiedz Link
damakier1 To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 17:27 Chleb mam z najlepszej w Szczecinie i okolicy piekarni na Krzekowie, o piwku wspominałam wcześniej,jakies butelczyny w barku są, ale jak Was tu czytam,to nie konkuruję. Na wieczór mogą być pyszne domowe nalewki z borówki syberyjskiej lub z malin. No i niezaprzeczalny wdzięk i urok osobisty. Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 17:29 A ta piekarnia na Krzekowie to konkretnie w którym miejscu:)? Odpowiedz Link
taziuta Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:01 goniacy.pielegniarz napisał: > A ta piekarnia na Krzekowie to konkretnie w którym miejscu:)? Hmm, w Szczecinie najlepszy chleb to 'pasterski', z piekarni w Zdrojach :) Odpowiedz Link
3promile Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:02 Ziuuuuuta, Zdroje to taki Szczecin, jak Pruszcz to Gdańsk... Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:05 3promile napisał: > Ziuuuuuta, Zdroje to taki Szczecin, jak Pruszcz to Gdańsk... Wysiada kobieta na Dworcu Centralnym w Szczecinie. Wychodzi przed dworzec, widzi Odrę i wzdycha: - Morze! Odpowiedz Link
taziuta Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:06 3promile napisał: > Ziuuuuuta, Zdroje to taki Szczecin, jak Pruszcz to Gdańsk... Mylisz się! To taki Szczecin, jak Oliwa to Gdańsk! I chleb pasterski można kupić również w centrum, przy ul. Wyzwolenia... Odpowiedz Link
kwiaty.polskie A kotleciki masz? Zamarynowane? 30.04.09, 18:03 Nie samym chlebem człowiek... Odpowiedz Link
taziuta Re: A kotleciki masz? Zamarynowane? 30.04.09, 18:08 kwiaty.polskie napisała: > Nie samym chlebem człowiek... Nie mam. 4 lata prawie non stop, weekend w weekend, i już się trochę przejadłem... ;) Odpowiedz Link
3promile Re: A kotleciki masz? Zamarynowane? 30.04.09, 18:09 4 lata. Z czego 3 lata i 8 miesięcy dopracowywania receptury. :DDDDDD Odpowiedz Link
taziuta Re: A kotleciki masz? Zamarynowane? 30.04.09, 18:16 3promile napisał: > 4 lata. Z czego 3 lata i 8 miesięcy dopracowywania receptury. > :DDDDDD Jestem perfekcjonistą... :) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Nie wierzę. 30.04.09, 18:11 Nie uwierzę. To przecież prawie Twój znak firmowy:-) Mniam. Odpowiedz Link
taziuta Re: Nie wierzę. 30.04.09, 18:14 kwiaty.polskie napisała: > Nie uwierzę. To przecież prawie Twój znak firmowy:-) > Mniam. Teraz już tylko na wyjazdach... ;) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Nie wierzę. 30.04.09, 18:17 Czyli nic się nie zmieniło. Jak przyjedziesz do Wrocka to w knajpie kotleciki być muszą:-) Odpowiedz Link
taziuta Re: Nie wierzę. 30.04.09, 18:21 kwiaty.polskie napisała: > Czyli nic się nie zmieniło. Jak przyjedziesz do Wrocka to w > knajpie kotleciki być muszą:-) :))) Odpowiedz Link
damakier1 Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:16 goniacy.pielegniarz napisał: > A ta piekarnia na Krzekowie to konkretnie w którym miejscu:)? > Przy ulicy Szerokiej Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 18:19 damakier1 napisała: > goniacy.pielegniarz napisał: > > > A ta piekarnia na Krzekowie to konkretnie w którym miejscu:)? > > > Przy ulicy Szerokiej Szeroka to ta obok tego starego kościoła? Odpowiedz Link
3promile Re: To jak, podtrzymujecie zaproszenie? 30.04.09, 17:31 Otóż. Prawie rok mieszkałem na Krzekowie w takim obskurnym (wtedy) hoteliku niedaleko toru kolarskiego. Ale za to krupnioki na Turzynie przednie. Tudzież zupa gulaszowa w jednej suterence gdzieś przy którymś z legendarnych szczecińskich rond. ;) PS. I jeszcze filet ze schabu z brzoskwiniami na Słonecznym!. Yummy! Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Jasne! Domowa nalewka z borówki syberyjskiej? 30.04.09, 17:41 To chyba przebije wszystkie nasze sklepowe byleca:-))) Odpowiedz Link
of.woman.born A miałam nie pić... 30.04.09, 17:54 Tak dobrze mi szło. Nie powiem z czego zrobiłam sobie drinka bo mój w porównaniu z waszymi można zaliczyć do kategorii żulerskich. Kradziony,pity z wielkim poczuciem winy. Ale pi***lę, wody dolewać nie będę. Za stara jestem na to. A zresztą. Skoro już tu jestem- spirytus z plastikowej butelki przeznaczony na robienie nalewek (na oko czyli jakaś 1/6 objętości szklanki), jakieś gęste owocowe paskudztwo z czarnej porzeczki(składnik tej nalewki, która wykluje się dopiero za pół roku) kupa lodu i Ice Tea cytrynowe. Idealne. Niestety. No to sobie postałam przy alkoholowych arystokratach. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Dobre było? Mnie tam dziś wszystko jedno. 30.04.09, 17:58 Alkoholowa arystokratka jest tu tylko jedna.Damakier. Sama robi nalewki. My to zwykli kupowacze:-)) Odpowiedz Link
of.woman.born Re: Dobre było? Mnie tam dziś wszystko jedno. 30.04.09, 18:02 kwiaty.polskie napisała: > Alkoholowa arystokratka jest tu tylko jedna.Damakier. Sama robi > nalewki. > My to zwykli kupowacze:-)) Średnie. Pachnie malizną. A dolewki nie będzie. Wasza wina. Pociekła. Ale jak mogła nie pociec? To zaangażowanie, to podniecenie. Prawdziwe Dionizje....:-) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Dobre było? Mnie tam dziś wszystko jedno. 30.04.09, 18:05 Każdy coś dorzuci i jest impreza:-)) Ale żeby znowu Dionizje? To jeszcze chwila. Odpowiedz Link
damakier1 Ja nie robię, robi mój mąż. Ja tylko spijam. 30.04.09, 18:22 kwiaty.polskie napisała: > Alkoholowa arystokratka jest tu tylko jedna.Damakier. Sama robi > nalewki Odpowiedz Link
3promile Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:00 Jestem z ciebie dumny! 'Kupa lodu' całkowicie cię rozgrzesza. Moim skromnym zdaniem , jako praktyka, alkoholizm wcale nie oznacza 'byle co i byle jak'. Pić trzeba umić. 1/ Alkohol, podobnie jak kobiety, powinien być wytrawny, a nie słodki. 2/ Alkohol, w odróżnieniu od kobiet, powinien być zimny. Niniejszym pozostawiam państwa z tym pozornie sprzecznym dwuzdaniem do własnych refleksji. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:02 3promile napisał: >> 1/ Alkohol, podobnie jak faceci, powinien być wytrawny, a nie słodki. > 2/ Alkohol, w odróżnieniu od facetów, powinien być zimny.* * nie dotyczy dobrej whisky, koniaku,armaniaku.Nie chłodzić.Szlag trafia. Odpowiedz Link
3promile Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:06 Nie skumałaś. Irish whiskey straight up w temperaturze pokojowej jest wcale a wale zimna na starcie, po długości i na finiszu. kwestia treningu. PS. Koniak i inne brandy to nie alkohol wg mojej prywatnej definicji. To mikstury. Upodlić się tym to co najmniej fopa... Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:07 Może i fopa ale się da:-)))) I to nieźle:-))) Pisałam,żem babsko niegramotne jezd. Odpowiedz Link
taziuta Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:13 kwiaty.polskie napisała: > Może i fopa ale się da:-)))) I to nieźle:-))) > > Pisałam,żem babsko niegramotne jezd. To nie Ty niegramotne babsko, lecz Promil jakiś taki niedokształcony, chyba, a taki niby praktyk... Taka fopa to czysty miód w gębie! :) Odpowiedz Link
taziuta Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:19 3promile napisał: > Nooo, dupa jestem, nie alkoholik ;) Albo odwrotnie... ;) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:15 a my to zwykłe moczymordy:-)) Ostatnio uwaliłam się armaniakiem:-) Jak woda wchodził. Odpowiedz Link
sclavus Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:23 hihi To nie jest rzecz do uwalania się... :) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:26 Rzecz nie jest, owszem:-) Ale się uwaliłam. Miałam jeszcze do wyboru zielonego Jaśka ale się zlitowałam i flaszkę zostawiłam lubemu do osobistego użytku. Miałam wypić kieliszek,poszło dużo kieliszków... do dna. Ale co tam... Odpowiedz Link
sclavus Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:30 jak w Paryżu, to jesteś usprawiedliwiona... :) gdybym ja tak (przez jakiś przypadek), to tylko w Loarze mógłbym... Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:32 Za topielicę chcialam robić po absyncie.Armaniakiem urżnęlam się w kraju:-))) Odpowiedz Link
sclavus Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:35 Czy ten absynt, to anyżówka... Ricard? Przyznam, że ani jednego, ani drugiego do ust nie biorę (jeśli różne) :)) Odpowiedz Link
3promile Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:39 Łomatko, sclavus, już nigdy nie właź na wątki alkoholiczne, bo wychodzi, żeś pipa grochowa ;) Pozdroienia dla Loary i jej perwersyjnych curves Odpowiedz Link
sclavus Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:54 perwersyjne curves to ma Sekwana... A że co, że nie wiem co to absynt? Nie wiem i nie chcę wiedzieć! :) A pastisem, przez grzeczność, upiłem się 26 lat temu i nigdy więcej do ust nie wziąłem i nie wezmę... słodkawe, mydlane, anyżem cuchnie... Na moją codzienność - whisky, gin, tequila, sake, armaniac, śliwowica... i jest dobrze :) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Piołunówka z anyżem i czymś tam:-) 30.04.09, 18:39 Mocne i chyba trochę halucynogenne przy nadużyciu.Ale sama chciałam się bawić w egzystencjalizm poplątany z impresjonizmem:-)) Dostałam w nadmiarze:-)Pani mówi,pani ma.A,że pani nie zawsze wie co mówi to inna sprawa. Odpowiedz Link
taziuta Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:24 kwiaty.polskie napisała: > a my to zwykłe moczymordy:-)) Ostatnio uwaliłam się armaniakiem:-) > Jak woda wchodził. A ja dzisiaj, również drogą kupna, wszedłem w posiadanie 'Pliski'. Dodam coca-coli, lodu i cytryny, i żadna malta się nie umywa! :) Odpowiedz Link
3promile Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:27 Oj, Pliska to kawał mojego spijaniałego żywota. Podobnie jak "Sołnicznyj Briag". Ale jak cie lubię, tak ci powiem - z colą to pornografia jest! Odpowiedz Link
taziuta Re: Może on smakoszem jest 30.04.09, 18:40 3promile napisał: > Oj, Pliska to kawał mojego spijaniałego żywota. Podobnie jak "Sołnicznyj Briag" > . > Ale jak cie lubię, tak ci powiem - z colą to pornografia jest! A bez coli to zwykłe moczenie mordy! Zresztą my wszystko pijamy z colą, poza ginem... ;) Odpowiedz Link
of.woman.born Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:06 > 1/ Alkohol, podobnie jak kobiety, powinien być wytrawny, a nie słodki. Albo owocowe zagęszczone plus lód, albo samo Ice Tea bez lodu plus spirytus. Nie dało się z tego zrobić wytrawnego, w żaden sposób. Odpowiedz Link
of.woman.born Zostawili mi piwo na przynętę:-) 30.04.09, 18:16 6 mikroskopijnych butelczynek Tyskiego. To tak jakby chcieli mnie przyłapać na piciu cydru. A podobno rodzice znają swoje dzieci jak własną kieszeń: -) A może nie na przynętę, tylko się tak po prostu, po ludzku zlitowali?:-) Nawet nie wiedzą jakie dali mi alibi:-) Odpowiedz Link
sclavus Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:20 W życiu nie wezmę do ust "zimnej whisky"... :) Odpowiedz Link
3promile Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:25 Dżizas, 'zimna' to jest ino stejtofmajnd; nie wiem' jak to jest po fhansusku. Ty udajesz, żże ona jest zimna, twój żołądek chwyta ten kit i dalej już samo idzie... Odpowiedz Link
sclavus Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:28 toseneda... Jak mi kelner przez pomyłkę lód wrzuca, to go przeganiam i nową szklaneczkę musi przynieść :) A u kogoś, jak poda z lodówki, to stoiistoi aż ciepła wewnętrnego nabierze... I wszystko co piję, to "ciepło wewnętrzne" musi posiadać (wódki, 26 lat już nie piłem) BTW, ostatnio szukam lepszej grappy... :) Odpowiedz Link
3promile Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:34 No sorry, szukanie lepszej grappy brzmi jak "ja poproszę plwociny, ale te z 1867, jak już dwa lata po dżumie było. Powinny być w miarę czyste..." Odpowiedz Link
sclavus Re: A miałam nie pić... 30.04.09, 18:41 Etam... etam... Raz żem trafił na jedną, co to po pierwszym chciałem splunąć, ale... jak się takem w to wpatrzył, to ten "goût amer", który na podniepieniu osiadał, sprawiał, że się chciało jeszcze i jeszcze... Tera już wiem, że nie wszystkie grappy są takie... zupełnie jak ...aceto balsamico - nawet jak pisze, że z Modeny :) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 16:53 Laphroaig, ledwie napoczęty:) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:00 Jak Cię to napoczęcie męczy, to w ramach rekompensaty mogę jeszcze resztkę Connemary:) Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:02 Łamiesz mi serce i gnaty i w ogóle. BTW, ostatnio piłem Yamazaki 12YO i ci powiem, że jak na dżapońską podróbkie to to jest całkiem udana podróbka, IMHO. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:05 Niczego Ci nie łamie. Kusi tylko. Może na Sarepską pod soloną kolendrę chce się załapać? Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:19 3promile napisał: > Łamiesz mi serce i gnaty i w ogóle. OK, to nie będę wymieniał dalej, a po prostu postawię na stół:) > BTW, ostatnio piłem Yamazaki 12YO i ci powiem, że jak na dżapońską podróbkie t > o > to jest całkiem udana podróbka, IMHO. Japońska łycha to chyba jedyna łycha na miarę Wysp. Nie piłem Yamazaki, ale z opinii tych, którzy pili, z opinii w necie i nagród, jakie zdobywa, można chyba śmiało postawić japońską łychę na półce z klasykami. www.swiat-alkoholi.pl/site/?item=58&m_art_id=191&SID=669471d1d7c7e460988e5d192c1d0d03 www.isleofwhisky.pl/topics57/najlepsza-whisky-na-swiecie-vt193.htm Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:20 Nie piłam ale dla mnie to oksymoron:-) Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:22 Tyle że takie hajlandery, jak ty wystawiasz, to bez cohiby ani ani... Odpowiedz Link
3promile Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 17:27 Swego czasu Japończycy kupili stare linie produkcyjne od GM i Forda - zaprocentowało po latach. Zakupili również parę kadzi i rur ze szkockich castles... I niech mi ktoś powie, że cywilizacja chrześcijańska obroni się przed losem, który spotkał cywilizację sumeryjską, perską, egipską, aztecką,etruską, inkaską, celtycką, grecką, rzymską, ..., ..., ... Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 18:41 To już dawno przepowiadano. Ale gdyby tak Wałęsa tę drugą Japonię tu zrobił i my byśmy się za łychę wzięli, to z naszą fantazją... :) Odpowiedz Link
sclavus Re: Jarusiowi K. ową możliwość zawdzięczasz:-))) 30.04.09, 18:33 kużden mo swe... Sake tak - japsowego whiska, nie :)) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz No dobra! 30.04.09, 18:39 Tak się czepiliście tej japońskiej łychy, że normalnie wezme i se kupie! Muszę tylko obadać, po ile w Reichu chodzi, żeby nie przepłacać. Odpowiedz Link
3promile Re: No dobra! 30.04.09, 18:42 Ja się never nie będę czepiał gościa, chtóren ma tak, ot, na podorędziu napoczętego, zadymionego wrzosem Laphroaiga... Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: No dobra! 30.04.09, 18:47 Jak pierwszy raz wypiłem lufę, to mycie zębów nie pomagało, żeby się smaku pozbyć:) Ale chyba se zaraz naleję. Odpowiedz Link
taziuta Sake 30.04.09, 18:45 goniacy.pielegniarz napisał: > Tak się czepiliście tej japońskiej łychy, że normalnie wezme i se > kupie! Muszę tylko obadać, po ile w Reichu chodzi, żeby nie > przepłacać. Pamiętaj tylko, że prawdziwy Japończyk, lub Chińczyk z Taiwanu, jak jest zimno to pije sake ciepłą, a jak gorąco, to zimną... :))) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie A to ścierwo piliście? 30.04.09, 18:49 en.wikipedia.org/wiki/Maotai Śmierdzi się po tym przez skórę przez tydzień. Cholerstwo prawdziwe. Odpowiedz Link
3promile Re: A to ścierwo piliście? 30.04.09, 19:01 O Wielki Podczaszy! Z opisu wychodzi, żze to jakiś chamski destylat z marmajta! Trza się będzie zewrzeć w szrankach! Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: A to ścierwo piliście? 30.04.09, 19:18 Obrzydlistwo!Wyłazi przez skórę.Fuj z fuja Odpowiedz Link
zzaqq Mam w domu, chcesz spróbować? :) 30.04.09, 19:38 kwiaty.polskie napisała: > en.wikipedia.org/wiki/Maotai > Śmierdzi się po tym przez skórę przez tydzień. Cholerstwo prawdziwe. Przywiozłem kilka lat temu z Chin, kumpel skosztował i już nigdy więcej nie pojawił się u mnie. Moja to taka jaśminowa wódka 60%. Za to chińskie małpki, albo piwa są naprawdę dobre. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Nawet nie wspominaj. 30.04.09, 19:42 Wiesz przecież gdzie się wychowałam. Mój tatuś to spożywał w ilościach przekraczających normy dopuszczalne. Odpowiedz Link
zzaqq A ty zając znowu bez czapki :) 30.04.09, 19:47 i po uszach :) Dobra znikam na orędzie w ruchu imć Prezydenta. Pewnie wezwie nas Wszystkich do ogólnopolskiego grillowania. Kartofel z grilla brzmi dumniej niż kartofel z popiołu :) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Popiół i kartofel:-) 30.04.09, 19:50 Scena ze spirytusem: Jaruś zapala kieliszki Z HERBATKĄ:-) Za Dorna, Ujazdowskiego i wszystkich,którzy odeszli. Zapomniał tylko,że herbatka się nie pali. I tyle kartoflanych diamentów:-) Odpowiedz Link
taziuta Re: Sake 30.04.09, 18:51 3promile napisał: > odwrotnie! Być może, zanim wymyślono lodówki... ;) Odpowiedz Link
sclavus Re: Sake 30.04.09, 18:58 no nie wiem, raz w knajpie japońskiej, po kolacji, podali mi gorącą... spodobało mi się - miałem niejakie trudności z dojściem do hotelu... A nie było ani zimno, ani ciepło :) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie niezła impreza się szykuje:-) 30.04.09, 16:56 Poszukam jeszcze czegoś do jedzenia w lodówce.Jeżeli tam coś jest oprócz światła:-) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: niezła impreza się szykuje:-) 30.04.09, 17:02 Kaszanka pod malta i jesteśmy do przodu:) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: niezła impreza się szykuje:-) 30.04.09, 17:04 Ja mam jeszcze sambal + bambus + ośmiorniczki i soloną kolendrę, Promil dorzuca wołowinę i basmati oraz ogórki małosolne:-)) Wszystko razem do gara.Chciał to jeszcze łychą polać ale łychy mi szkoda:-))) Wolę osobno. Odpowiedz Link
3promile Re: niezła impreza się szykuje:-) 30.04.09, 17:05 Podlać, nie polać. Gardło podlać, niewiasto! Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: niezła impreza się szykuje:-) 30.04.09, 17:06 Babska są zwykle niegramotne.:-))))))))) Przynajmniej ja jestem.Jak widać na załączonym obrazku. Odpowiedz Link
zzaqq Nie zapominaj o jagnięcinie! 30.04.09, 18:06 kwiaty.polskie napisała: > Ja mam jeszcze sambal + bambus + ośmiorniczki i soloną kolendrę, > Promil dorzuca wołowinę i basmati oraz ogórki małosolne:-)) Wszystko > razem do gara.Chciał to jeszcze łychą polać ale łychy mi szkoda:-))) > Wolę osobno. To ssaki, które nie chorują na nowotwory. Ech barany. Ponoć jedzenie ich mięsa także zmniejsza zachorowalność wśród je jedzących. Kto ma jagnięcinę? U Stasia można kupić ale całą sztukę na zamówienie. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Jagnięcinę zwykł mieć Taziuta. 30.04.09, 18:10 Już go zaczepiłam o to.:-) Muszę do Stasia po wołowinę.Od kiedy w Rynku nie pracuję to nie bywam... Stasio to jedyny rzeźnik we Wrocku,który nie psuje mięsa tasakiem.:-) Odpowiedz Link
zzaqq Re: Jagnięcinę zwykł mieć Taziuta. 30.04.09, 18:20 kwiaty.polskie napisała: > Już go zaczepiłam o to.:-) > Muszę do Stasia po wołowinę.Od kiedy w Rynku nie pracuję to nie > bywam... > Stasio to jedyny rzeźnik we Wrocku,który nie psuje mięsa tasakiem.:-) A Taziuta już wie co to znaczy "macerować" ostatnio jak przyrządzał barana z marktetu, nie wiedział, że wpierw trzeba go skruszyć :) A u Stasia serio można zamówić dobrą jagnięcinę ale cała sztukę. Coś koło 200 zł wychodzi. I tego już nie trzeba tak macerować :) Odpowiedz Link
zzaqq Po co się to światło pali w tej lodówce nie wiem:) 30.04.09, 18:02 kwiaty.polskie napisała: > Poszukam jeszcze czegoś do jedzenia w lodówce.Jeżeli tam coś jest > oprócz światła:-) Ale serio w wakacje moglibyśmy się spotkać w jakimś miejscu na łonie natury np. tak na dzień, dwa. Ognisko, zabawa. Co Wy na to? Mam fajne miejsce w Czechach, kompletne odludzie. Jedyna wada, że dla wymagających prysznice są nie w domkach tylko na zewnątrz. To samo z toaletami. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Jeden dzień z zewnętrznym prysznicem przeżyję:-) 30.04.09, 18:06 Więcej się nie da.:-))))))))) Odpowiedz Link
zzaqq Dlatego pytam 30.04.09, 18:15 kwiaty.polskie napisała: > Więcej się nie da.:-))))))))) Bo ja jestem zwierzę :) kiedyś w Tatrach, siedziałem na Waksmundzkiej polanie przez dwa tygodnie. Kąpiele w strumieniu. Trzeba było widzieć miny turystów jakich mijaliśmy po drodze idąc do strumienia, by się wykąpać w spodenkach i z ręcznikami. A trzeba było iść we dwóch, bo jeszcze śnieg topniał wysoko w górach i człowiek samemu nie był w stanie wejść do wody. Raz siłą kumpla, potem on Ciebie. Detergentów nie używaliśmy. I tak tam woda jest tak miękka, że nie trzeba :) A poza tym natura. Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Dlatego pytam 30.04.09, 18:17 Ja tam wolę wannę i kąpiel w pianie:-) Odpowiedz Link
3promile Re: Dlatego pytam 30.04.09, 18:17 Taaa, a potem trzeba używać widelca, żeby zmusić jajka do powrotu spod nerek do moszny. Brrrr... Przeżyłem cóś na mniejszą skalę w Sokolikach. Odpowiedz Link
zzaqq Re: Dlatego pytam 30.04.09, 18:28 3promile napisał: > Taaa, a potem trzeba używać widelca, żeby zmusić jajka do powrotu spod nerek do > moszny. Brrrr... Przeżyłem cóś na mniejszą skalę w Sokolikach. Faktycznie, niemowlę ma wtedy większe. Ale najgorzej z głową. Wrażenie, że mózg Ci rozsadza czaszkę. Dlatego był potrzebny ten drugi za łeb i pod wodę :) Ale potem nie ma problemu, by wykąpać się 1 stycznia w Bałtyku :) Dziewczyny ubrane na brzegu i kilku gołych facetów w wodzie. Teraz już tak nie wypada :) Konwenanse :) Odpowiedz Link
sclavus Re: Nabyłem drogą kupna 30.04.09, 18:11 ... a skontaktowałeś się już z tym dzięki któremu będziesz mógł?? Jakże by tak bez tego... Odpowiedz Link
of.woman.born Nawet samo bajdurzenie 30.04.09, 18:41 o piciu i jedzeniu wyzwala tyle endorfin, że cały wątek jest na haju. Jak forum kocham-jeszcze tak nie było, żeby taki wątek (szczególnie w okolicach wiosny) nie osiągnął monstrualnych rozmiarów. Wszyscy znają opowieści Taziuty o jagnięcinie na pamięć (niektórzy podobno próbowali osobiście, innym się osobiście przejadły- ale na hasło "kotleciki jagnięce" wszystkich ogarnia niezdrowe podniecenie. Dobre czy niedobre. To nie ma znaczenia. Bez[pieczne. Nikt cię nie zaatakuje nad michą kotletów z baranka:-) Wniosek jest prosty. Jak chcesz oswoić wroga, chcesz go przeciągnąć na swoją stronę nakarm go i napój, a potem odwieź pod palmę. Wniosek numer dwa. Anorektyków i abstynentów zostaw sobie na ciężkie czasy. Jak się już ze wszystkimi napijesz i nasycisz, a pomimo to będziesz wkurwiony i musiał odreagować wtedy skup się na abstynentach. Oczywiście tych niereformowalnych. Bo nawet abstynent zasługuje na szacunek i drugą szansę:-) Była dolewka:-) Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Podobno jestem anorektyczką:-) 30.04.09, 18:47 Abstynentką nie. Mam nadzieję,że ilość kalorii się wyrówna:-) Baw się.Ja w tym wątku odreagowywuję złe emocje.Mój kumpel Jaś pomoga:-) cytując klasyków : głodnych nakarmić,spragnionych napoić... Odpowiedz Link
3promile Re: Podobno jestem anorektyczką:-) 30.04.09, 18:48 Cytatgłodnych nakarmić,spragnionych napoić... keep talking... ;) Odpowiedz Link
of.woman.born Nie mogę się już odnaleźć 30.04.09, 19:07 w tym drzewku. Właśnie zadzwoniła do mnie matka - nawalona jak szpadel. Od lat nie (widziałam, słyszałam jej w takim stanie). W tle gitara i rozochocone towarzystwo. Miejsce - Świnoujście. Obsada- Bankowcy i ich żony (i na odwrót). 19.00 a oni już na osttanich nogach. Najgorsze jest to, że powiedziałą, że mnie kocha. bleh. Mam nadzieję, że już nie zadzwoni. Acha, co to ja chciałam. Już nie mam wyrzutów sumienia że ukradłam jej pół szklanki spirytusu:D Może to się dla mnie źle skończyć..rozochocę się i w końcu będę musiała dolać wody:) Sztuczki. Pijackie sztuczki... Odpowiedz Link
3promile Re: Nie mogę się już odnaleźć 30.04.09, 19:17 Izi. Skoro w tle jest gitara, to jest topsze. Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Ok:) 30.04.09, 19:50 Tych z Bretanii nie piłem jeszcze, ale widziałem w sklepie:) Odpowiedz Link
sclavus Re: Ok:) 30.04.09, 19:53 Ja twż nie piłem i też widziałem... I nie będę pił!... tej z Bretanii! Odpowiedz Link
3promile Re: Ok:) 30.04.09, 19:58 Nie gadam z tobą! To ja się kurna obśliniam na promocyjne Glenkinchie w cholernym hipermarkecie, a ty mi w twarz takim ankh?! Normalnie cię banuję mentalnie, skubańcu! Odpowiedz Link
kwiaty.polskie Re: Ok:) 30.04.09, 20:10 Trochę daleko ale poproszę Taziutę o przesyłkę:-) Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Ok:) 30.04.09, 20:06 3promile napisał: > Chyba żartujesz? Jak zajechałem do szczecińskiego Auchan po otwarciu i zobaczyłem te ceny, to mało się nie przewróciłem. Dużo rzeczy taniej niż w hurtowniach. Nie wiem, jak oni to robią:) Poza tym sporo rzeczy z takich, których w innych marketach nie dostaniesz. Z win mają słaby wybór, ale whisky...:) Podobno szampany też w dobrych cenach, ale to opinia znajomego, bo to nie mój klimat. Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Ok:) 30.04.09, 20:11 Trzeba brać pod uwagę, że od nas do Niemiec to jak o rzut beretem, więc może to ma jakieś znaczenie. W Niemczech Whisky i wina w takich cenach, że zastanawiam się, gdzie płace są wyższe:) Laphroaiga kupiłem miesiąc temu w Reichu za 26 czy 27ojro czyli w momencie, gdzie ojro miało kosmicznie wysoki kurs, a i tak się opłacało. Odpowiedz Link
gat45 Całe orędzie ście przebalowali ? 30.04.09, 20:18 Brata Tego, któremu za grilowanie dzięki powinniścier zanosić po wsze czasy ? Odpowiedz Link
goniacy.pielegniarz Re: Całe orędzie ście przebalowali ? 30.04.09, 20:24 A o czym było? Odpowiedz Link