Dodaj do ulubionych

będę w Łodzi...

15.03.16, 20:20
... za około 3 tygodnie.
Sorelciu, a może spotkajmy się, aby wyjaśnić pewne sprawy?
Możesz śmiało tutaj odpowiedzieć, nie masz bana smile
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: będę w Łodzi... 15.03.16, 20:24
      AL ale tym razem to juz moze lepiej nie oszczedzaj na znaczku i jesli przyjdzie Ci do glowy wysylanie kartek, to nie zamieniaj sie w listonosza wink
      • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 15.03.16, 20:35
        m.maska napisała:

        > AL ale tym razem to juz moze lepiej nie oszczedzaj na znaczku i jesli przyjdzie
        > Ci do glowy wysylanie kartek, to nie zamieniaj sie w listonosza wink
        >

        No nie, jedyny raz w życiu byłam listonoszem, gdyż chciałam wiedzieć jak to jest i co, okazuje sie, że listonosz w Polsce zrównywany jest z menelem. To ja nadal wolę być motylem.
        • m.maska Re: będę w Łodzi... 15.03.16, 20:36
          hehehe... jakbys byla dozorczynia pewnie zaprosilby Ciebie na pokoje... big_grin
    • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 16.03.16, 10:51
      al-szamanka napisała:

      > ... za około 3 tygodnie.
      > Sorelciu, a może spotkajmy się, aby wyjaśnić pewne sprawy?
      > Możesz śmiało tutaj odpowiedzieć, nie masz bana smile

      Ja rozumiem, że możesz sie bać takiego spotkania, ale... do odważnych świat należy!
      A ja jestem naprawdę sympatyczna osoba smile
      • super.halusia Re: będę w Łodzi... 16.03.16, 11:03
        Ja o tym wiemsmirk
        • m.maska Re: będę w Łodzi... 16.03.16, 13:57
          Hahaha... ja tez smile
          • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 16.03.16, 22:13
            m.maska napisała:

            > Hahaha... ja tez smile
            >

            No wiadomo, ze Ty tez jestes szalenie sympatyczna, z niesympatyczna nie znioslabym ani jednego dnia podrozy. Ciekawe czy Sorellina jest prywatnie tez sympatyczna... jakos nie kwapi sie aby mi sie z tej strony pokazac smile
            • m.maska Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 11:07
              Hehehehe, Sorelina jak uslyszala, ze bedziesz w Lodzi, spakowala manatki i wyjezdza na Wyspy big_grinbig_grinbig_grin chce ponoc odpoczac od "kpin z prawa" - hmmm... swoich wlasnych tez? ja jestem ciekawa czy ona bedzie miala na tyle cywilnej odwagi, zeby kiedy zapadnie wyrok w sprawie "obrazu" przyjsc tutaj i przeprosic, ze roznosila to twierdzac, ze powstrzyma ja przed tym dopiero prawomocny wyrok... juz niedlugo Sorelino bedziesz go miala - niestety adwokat tfurcy leniwy jest a i pewnie olewajtus bo cztery tygodnie nie wystarczylo mu zeby przygotowac odpowiedz na pozew, poprosil o kolejne cztery - a mnie to pasuje nawet, najpierw pojade do Polski a potem do Wloch... no i mysle, ze wtedy sprawa juz sie zakonczy.

              p.s. ale prawomocny wyrok bedzie dowodzil wylacznie jednego, ze zlamalas prawo, bezmyslnie, glupio, nieswiadomie... wiec nie bedziesz miala, mam nadzieje potem czelnosci twierdzic, ze wiesz cos o prawie - tutaj z kimkolwiek rozmawiam w temacie tego "obrazu" , nikt nie ma nawet cienia watpliwosci jak to sie skonczy - tak mysla ludzie w demokratycznym spoleczenstwie swiadomym swoich praw i obowiazkow... powtorze sie moze ale dla przypomnienia, tu nie ma kwestii czy zapadnie wyrok na moja korzysc, tu jest wylacznie kwestia kiedy i ile...
              • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 11:49
                m.maska napisała:

                > Hehehehe, Sorelina jak uslyszala, ze bedziesz w Lodzi, spakowala manatki i wyje
                > zdza na Wyspy

                No ale przecież trzech tygodni nie będzie tam siedziała.
                • super.halusia Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 11:55
                  Tylko w Łodzibig_grin
                • m.maska Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 17:00
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Hehehehe, Sorelina jak uslyszala, ze bedziesz w Lodzi, spakowala manatki
                  > i wyje
                  > > zdza na Wyspy
                  >
                  > No ale przecież trzech tygodni nie będzie tam siedziała.

                  ...nawet miesiace... pewnie obawia sie, ze moglabys sie znowu zamienic w listonosza... jednego nie biora pod uwage, ze my nie powtarzamy zgranych pomyslow... dobry zart jest tylko raz zabawny - niestety nie wszyscy to potrafia i sadza innych wg siebie...
                  Wezmy np. powtarzanie tysiac piecset razy oczywistych klamstw pod tytulem "one podrozuja tylko palcem po mapie" - rzyg... wszyscy doskonale wiedza, ze to nieprawda, ale do znudzenia bedzie bredzil, nawet jesli juz nikomu nie chce sie na to reagowac byle tylko ujrzec swojego nicka pod kolejnym belkotem... albo wsciekniety, ktory przypisuje mi jakies oceny hoteli - widac ze to czlowiek ktory niewielkie ma pojecie - nie wiem o jaki hotel chodzi ale dla ulatwienia "inteligentnemu" wyjasnie - oceny hotelu moze dokonac wylacznie ktos kto dokonal w tym hotelu rezerwacji i... bo to za malo, zarejstrowal sie w tym hotelu i nocowal w nim - nie ma takiej opcji zeby przypadkowa osoba mogla oceniac hotel w ktorym sie nie zameldowala - wiec raczej przestan fantazjowac... bo swiadczy to wylacznie o tym, ze nie masz zielonego pojecia jak to funkcjonuje big_grinbig_grinbig_grin
                  • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 18:27
                    m.maska napisała:

                    > > No ale przecież trzech tygodni nie będzie tam siedziała.
                    >
                    > ...nawet miesiace... pewnie obawia sie, ze moglabys sie znowu zamienic w liston
                    > osza... jednego nie biora pod uwage, ze my nie powtarzamy zgranych pomyslow...
                    > dobry zart jest tylko raz zabawny - niestety nie wszyscy to potrafia i sadza in
                    > nych wg siebie...
                    > Wezmy np. powtarzanie tysiac piecset razy oczywistych klamstw pod tytulem "one
                    > podrozuja tylko palcem po mapie" - rzyg... wszyscy doskonale wiedza, ze to niep
                    > rawda, ale do znudzenia bedzie bredzil, nawet jesli juz nikomu nie chce sie na
                    > to reagowac byle tylko ujrzec swojego nicka pod kolejnym belkotem...
                    albo wscie
                    > kniety, ktory przypisuje mi jakies oceny hoteli - widac ze to czlowiek ktory ni
                    > ewielkie ma pojecie - nie wiem o jaki hotel chodzi ale dla ulatwienia "intelige
                    > ntnemu" wyjasnie - oceny hotelu moze dokonac wylacznie ktos kto dokonal w tym h
                    > otelu rezerwacji i... bo to za malo, zarejstrowal sie w tym hotelu i nocowal w
                    > nim - nie ma takiej opcji zeby przypadkowa osoba mogla oceniac hotel w ktorym s
                    > ie nie zameldowala - wiec raczej przestan fantazjowac... bo swiadczy to wylaczn
                    > ie o tym, ze nie masz zielonego pojecia jak to funkcjonuje big_grinbig_grinbig_grin

                    Bo Art Director ma to do siebie, że nie dość, że bredzi, to nie ma najmniejszego pojęcia o prawie autorskim... a powinien!
                    • m.maska Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 18:33
                      hahahaha... tak jak hrabia B.Komorowski - wydawalo mu sie, ze wystarczy powiedziec, ze jest hrabia i juz... a tu wylazlo, ze samo powiedziec to troche malo, z przynaleznoscia do arystokracji wiaze sie cos "wiecej" - podobnie tutaj, ekran jest cierpliwy i wszystko przyjmie... ale jak to brzmi big_grinbig_grinbig_grin
                      • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 17.03.16, 18:39
                        m.maska napisała:

                        > hahahaha... tak jak hrabia B.Komorowski - wydawalo mu sie, ze wystarczy powiedz
                        > iec, ze jest hrabia i juz... a tu wylazlo, ze samo powiedziec to troche malo, z
                        > przynaleznoscia do arystokracji wiaze sie cos "wiecej" - podobnie tutaj, ekran
                        > jest cierpliwy i wszystko przyjmie... ale jak to brzmi big_grinbig_grinbig_grin
                        >
                        Albo jak Art Director hurtowni... big_grinbig_grinbig_grin
                        • al-szamanka zwalone od Sorelliny 17.03.16, 18:55
                          Ostatnie przemówienie dyktatora do Narodu (tłumaczenie z arabskiego: Mariusz Agnosiewicz)
                          Wszelkie podobieństwa do osób, zdarzeń i sytuacji są przypadkowe.

                          Mu'ammar Kaddafi, 17 kwietnia 2011

                          Zrobiłem wszystko, co mogłem, by pomóc ludziom zrozumieć ideę prawdziwej demokracji, w której komitety ludowe prowadziły nasz kraj. Stale jednak było to za mało, jak niektórzy mówili, nawet ludzie, którzy posiadali dziesięciopokojowe mieszkania, nowe ciuchy i meble, nigdy nie byli usatysfakcjonowani, i w swojej chciwości chcieli więcej. Oni to powiedzieli Amerykanom i innym, że potrzebują „demokracji” i „wolności”, nigdy nie zdając sobie sprawy z tego, że proszą o morderczy system, w którym wielcy pożerają małych. Byli oczarowani amerykańskim hasłami, nie zdając sobie sprawy, że w Ameryce nie ma darmowych lekarstw, szpitali, mieszkań, edukacji czy żywności, a jedyne darmowe rzeczy to te, które uda się wyżebrać na ulicy lub miska zupy wystana w długiej kolejce.

                          Nie liczyło się to, co zrobiłem – dla niektórych to zawsze było mało. Dla innych jednak byłem synem Gamala Abdela Nassera, jedynego prawdziwego Araba i przywódcy muzułmańskiego, jakiego mieliśmy od Saladyna, który Kanał Sueski proklamował własnością swojego ludu, tak jak i ja, idąc jego śladami, proklamowałem Libię własnością mojego ludu, starając się uczynić mój lud wolnym od dominacji kolonialnej — od tych złodziei, którzy chcieli nas grabić.

                          Mój afrykański brat, Barack Obama, chce mnie zabić, by odebrać wolność mojemu krajowi, by zabrać nam nasze darmowe mieszkania, darmową służbę zdrowia, darmową edukację i darmową żywność, zastępując to amerykańskim systemem grabieży, zwanym „kapitalizmem”.

                          My wszyscy w Trzecim Świecie wiemy dobrze, co to oznacza — przyjdą tu korporacje, które już kierują światem, które odpowiadają za cierpienie ludzi.
                          (...)
                          Kiedy inni budowali pałace, ja mieszkałem w skromnym domu. Nigdy nie zapomniałem swojej młodości w Syrcie, nie przepuściłem bezmyślnie naszych narodowych bogactw, i tak jak Saladyn, nasz wielki muzułmański przywódca, który odzyskał Jerozolimę dla islamu, niewiele brałem dla siebie…

                          Na Zachodzie niektórzy nazywają mnie „szalonym” i „dzikim”, kłamią choć znają prawdę, wiedzą, że nasze ziemie są niezależne i wolne od kolonialnego ucisku. To moja wizja, moja ścieżka. Ona zawsze była jasna dla Was, moich przyjaciół. Moich ludzi. Będę za Was walczył do ostatniego tchu.

                          Niechaj potężny Allach pomoże nam pozostać wiernymi i wolnymi!



                          Patrząc na to, jak starają sie obalić Assada, który zapewnił Syryjczykom to samo co Kaddafi, wierzę w szczerość tego przemówienia.
                          Podobnie dzieje się w Polsce - tych co wreszcie wygrali wybory i chcą wolności i niezależności od światowej finansjery wyśmiewa się, w odrażający sposób zdradzając własny kraj (patrz: Schetyna, Kijowski, Petru)
                          • al-szamanka Re: zwalone od Sorelliny 17.03.16, 19:04
                            O, widzisz, Sorellino, mogłybyśmy nawet o Kaddafim porozmawiać... oczywiście od warunkiem, że by to Ciebie interesowało, bo i bez tego miałybyśmy przecież tematów mnóstwo, nieprawdaż?
                            • al-szamanka Re: zwalone od Sorelliny 17.03.16, 19:07
                              al-szamanka napisała:

                              > O, widzisz, Sorellino, mogłybyśmy nawet o Kaddafim porozmawiać... oczywiście o
                              > d warunkiem, że by to Ciebie interesowało, bo i bez tego miałybyśmy przecież te
                              > matów mnóstwo, nieprawdaż?

                              Przy wielkim kawałku najlepszego tortu i pysznej kawie dobrze by nam się gaworzyło.
                              Fundnęłabym smile
                              • al-szamanka jeżeli Sorellina poleciała... 17.03.16, 19:32
                                ... to może wściekły się odważy na ten kawał tortu i kawę...
                                Kto wie co w człowieku drzemie.
                                • al-szamanka Re: jeżeli Sorellina poleciała... 17.03.16, 19:32
                                  al-szamanka napisała:

                                  > ... to może wściekły się odważy na ten kawał tortu i kawę...
                                  > Kto wie co w człowieku drzemie.

                                  Moglibyśmy sobie wzajemnie wiersze poczytać...
                                  • al-szamanka Re: jeżeli Sorellina poleciała... 17.03.16, 19:36
                                    al-szamanka napisała:

                                    > al-szamanka napisała:
                                    >
                                    > > ... to może wściekły się odważy na ten kawał tortu i kawę...
                                    > > Kto wie co w człowieku drzemie.
                                    >
                                    > Moglibyśmy sobie wzajemnie wiersze poczytać...

                                    I przysięgam, że zjawiłabym się bez aparatu fotograficznego. Bo i po co, znamy się przecież tak dobrze.
                                    • al-szamanka Re: jeżeli Sorellina poleciała... 17.03.16, 20:06
                                      al-szamanka napisała:

                                      > al-szamanka napisała:
                                      >
                                      > > al-szamanka napisała:
                                      > >
                                      > > > ... to może wściekły się odważy na ten kawał tortu i kawę...
                                      > > > Kto wie co w człowieku drzemie.
                                      > >
                                      > > Moglibyśmy sobie wzajemnie wiersze poczytać...
                                      >
                                      > I przysięgam, że zjawiłabym się bez aparatu fotograficznego. Bo i po co, znamy
                                      > się przecież tak dobrze.

                                      I myślę, że wściekły przyszedłby bez pistoletu smile
                                      • m.maska AL... a co SANEPID 17.03.16, 21:23
                                        na Twoj wyjazd?.... big_grinbig_grinbig_grin
                                        • al-szamanka Re: AL... a co SANEPID 17.03.16, 21:26
                                          m.maska napisała:

                                          > na Twoj wyjazd?.... big_grinbig_grinbig_grin

                                          Nie wiem big_grin nigdy się nie interesowałam, gdzie w Salzburgu jest Sanepid.
                                          • m.maska Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 14:35
                                            No to wrocilas i cooooooo? masz jakies wiadomosci z SANEPiD-u?
                                            • al-szamanka Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:06
                                              m.maska napisała:

                                              > No to wrocilas i cooooooo? masz jakies wiadomosci z SANEPiD-u?
                                              >

                                              No tak, sterta listów z różnych instytucji, ale wśród nich ten najważniejszy z SANEPiDU. Pytają mnie w nim czy poczuwam się do stwarzania sytuacji, w których moi Klienci narażeni są na zaraźliwy kontakt z netem.
                                              Oddzwoniłam dzisiaj z pracy, mówiąc im dobitnie, że się nie poczuwam... zobaczymy co z tego będzie.
                                              • m.maska Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:27
                                                Ach tak? powaznie? shock
                                                • m.maska Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:35
                                                  I to tak telefonicznie sobie odhaczylas? tak po prostu? i tak potraktowalas Ministerstwo Sprawiedliwosci? no no...
                                                • al-szamanka Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:35
                                                  m.maska napisała:

                                                  > Ach tak? powaznie? shock
                                                  >

                                                  Prosili abym się pisemnie ustosunkowała do tematu, dali mi na to 10 dni.
                                                  • m.maska Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:47
                                                    Ale Ty wiesz, ze numer z prima aprilisem to sie ciut spoznilas - to inny watek big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • al-szamanka Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 19:51
                                                    m.maska napisała:

                                                    > Ale Ty wiesz, ze numer z prima aprilisem to sie ciut spoznilas - to inny watek
                                                    > big_grinbig_grinbig_grin
                                                    >

                                                    To fakt, że pierwszego kwietnia byłam w Polsce, ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego... bo pismo przyszło do Salzburga.
                                                  • m.maska Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 20:41
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > m.maska napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale Ty wiesz, ze numer z prima aprilisem to sie ciut spoznilas - to inny
                                                    > watek
                                                    > > big_grinbig_grinbig_grin
                                                    > >
                                                    >
                                                    > To fakt, że pierwszego kwietnia byłam w Polsce, ale jedno z drugim nie ma nic w
                                                    > spólnego... bo pismo przyszło do Salzburga.

                                                    Czy juz drżysz? big_grin
                                                  • al-szamanka Re: AL... a co SANEPID 11.04.16, 20:53
                                                    m.maska napisała:

                                                    > al-szamanka napisała:
                                                    >
                                                    > > m.maska napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ale Ty wiesz, ze numer z prima aprilisem to sie ciut spoznilas - to
                                                    > inny
                                                    > > watek
                                                    > > > big_grinbig_grinbig_grin
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > To fakt, że pierwszego kwietnia byłam w Polsce, ale jedno z drugim nie ma
                                                    > nic w
                                                    > > spólnego... bo pismo przyszło do Salzburga.
                                                    >
                                                    > Czy juz drżysz? big_grin

                                                    Atam, przecież potrafię składnie pisać.
                                                  • m.maska a co z Magistratem? 11.04.16, 21:23
                                                    MAGISTRAT tez juz sie odezwal? czy maja gdzies takie bzdety?
                                                  • al-szamanka Re: a co z Magistratem? 11.04.16, 21:43
                                                    m.maska napisała:

                                                    > MAGISTRAT tez juz sie odezwal? czy maja gdzies takie bzdety?

                                                    Ponoć cały MAGISTRAT przedłużył sobie święta wielkanocne, więc muszę jeszcze poczekać. Ale mam powiadomienie przesyłki z Zieleni Miejskiej, jutro odbiorę z poczty... może w sprawie. A może kwiatek ślą.
                                                  • m.maska Re: a co z Magistratem? 11.04.16, 22:55
                                                    A Zarząd Mostów i Kładek na Salzachu, nie pisał?
                                                  • al-szamanka Re: a co z Magistratem? 12.04.16, 04:58
                                                    m.maska napisała:

                                                    > A Zarząd Mostów i Kładek na Salzachu, nie pisał?
                                                    >

                                                    No popatrz, nie pisał!
                                                    Dziwne.
                                                  • m.maska Re: a co z Magistratem? 12.04.16, 13:39
                                                    Tam na pewno jest jeszcze kilka urzedow z ktorych mozesz sie spodziewac pism... kosztami za skladanie falszywych oskarzen powinno obciazac sie osoby dokonujace takich oskarzen... ale nic straconego - pewne informacje przydadza sie tez mojemu adwokatowi.
                                                  • al-szamanka Re: a co z Magistratem? 12.04.16, 20:00
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > m.maska napisała:
                                                    >
                                                    > > MAGISTRAT tez juz sie odezwal? czy maja gdzies takie bzdety?
                                                    >
                                                    > Ponoć cały MAGISTRAT przedłużył sobie święta wielkanocne, więc muszę jeszcze po
                                                    > czekać. Ale mam powiadomienie przesyłki z Zieleni Miejskiej, jutro odbiorę z po
                                                    > czty... może w sprawie. A może kwiatek ślą.

                                                    Pomyłka. To nie Zieleń Miejska a Zrzeszenie Wyrobników Kafelkowców. Jakiś pisał do nich, powołując się na znajomość ze mną, i oferował odnawianie płytek chodnikowych na placu Mozarta.
                                                  • m.maska Re: a co z Magistratem? 12.04.16, 20:25
                                                    al-szamanka napisała:


                                                    > Pomyłka. To nie Zieleń Miejska a Zrzeszenie Wyrobników Kafelkowców. Jakiś pisał
                                                    > do nich, powołując się na znajomość ze mną, i oferował odnawianie płytek chodn
                                                    > ikowych na placu Mozarta.

                                                    Łeeee.... gdyby chodzilo o te piekne szyldy wiszace na Getreidegasse, to rozumiem a tak, co Ciebie moga obchodzic jakies kafelki... sie odzegnaj od takich znajomosci.
                                                  • al-szamanka Re: a co z Magistratem? 12.04.16, 20:37
                                                    m.maska napisała:

                                                    > al-szamanka napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Pomyłka. To nie Zieleń Miejska a Zrzeszenie Wyrobników Kafelkowców. Jakiś
                                                    > pisał
                                                    > > do nich, powołując się na znajomość ze mną, i oferował odnawianie płytek
                                                    > chodn
                                                    > > ikowych na placu Mozarta.
                                                    >
                                                    > Łeeee.... gdyby chodzilo o te piekne szyldy wiszace na Getreidegasse, to rozumi
                                                    > em a tak, co Ciebie moga obchodzic jakies kafelki... sie odzegnaj od takich zna
                                                    > jomosci.


                                                    Toż zadzwoniłam do nich i powiedziałam, że wypraszam sobie insynuacje takich znajomości. Bardzo przepraszali!
                  • m.maska Re: będę w Łodzi... 18.03.16, 11:07
                    m.maska napisała:

                    albo wscie
                    > kniety, ktory przypisuje mi jakies oceny hoteli - widac ze to czlowiek ktory ni
                    > ewielkie ma pojecie - nie wiem o jaki hotel chodzi ale dla ulatwienia "intelige
                    > ntnemu" wyjasnie - oceny hotelu moze dokonac wylacznie ktos kto dokonal w tym h
                    > otelu rezerwacji i... bo to za malo, zarejstrowal sie w tym hotelu i nocowal w
                    > nim - nie ma takiej opcji zeby przypadkowa osoba mogla oceniac hotel w ktorym s
                    > ie nie zameldowala - wiec raczej przestan fantazjowac... bo swiadczy to wylaczn
                    > ie o tym, ze nie masz zielonego pojecia jak to funkcjonuje big_grinbig_grinbig_grin

                    Fontanno inteligencji i blyskotliwosci, sama umiejetnosc wklepywania tysiecy i setek tysiecy slow w klawiature niestety nie sprawily, ze poznales tajniki internetu... a szkoda... ale bez wzgledu na to bedziesz nadal wysuwal idiotyczne twierdzenia - dzisiaj mnie juz nic nie zdziwi, cala ta formacja jest zepsuta do cna, zaklamana i nie dziwi mnie, ze pragna starego, bo zycie w klamstwie i w oszczerstwach to ich zywiol...
                    Oceny hotelu moze tylko dokonac ten kto dokonal rezerwacji i zameldowal sie w hotelu i jezeli ja dokonuje rezerwacji, AL nie ma mozliwosci oceny hotelu nawet jesli byla tam ze mna, bo na moj adres mailowy z ktorego dokonalam rezerwacji przychodzi link pod ktorym tej oceny moge dokonac... ja wiem, ze to moze byc dla ciebie zbyt skomplikowane, ale w takim razie nie snuj domyslow w sprawach, ktore ciebie przerastaja, bo wtedy wychodzi jak zawsze niestety.
                    • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 18.03.16, 19:13
                      m.maska napisała:


                      > Fontanno inteligencji i blyskotliwosci, sama umiejetnosc wklepywania tysiecy i
                      > setek tysiecy slow w klawiature niestety nie sprawily, ze poznales tajniki inte
                      > rnetu...
                      a szkoda... ale bez wzgledu na to bedziesz nadal wysuwal idiotyczne tw
                      > ierdzenia - dzisiaj mnie juz nic nie zdziwi, cala ta formacja jest zepsuta do c
                      > na, zaklamana i nie dziwi mnie, ze pragna starego, bo zycie w klamstwie i w osz
                      > czerstwach to ich zywiol...
                      > Oceny hotelu moze tylko dokonac ten kto dokonal rezerwacji i zameldowal sie w h
                      > otelu i jezeli ja dokonuje rezerwacji, AL nie ma mozliwosci oceny hotelu nawet
                      > jesli byla tam ze mna, bo na moj adres mailowy z ktorego dokonalam rezerwacji p
                      > rzychodzi link pod ktorym tej oceny moge dokonac
                      ... ja wiem, ze to moze byc dla
                      > ciebie zbyt skomplikowane
                      , ale w takim razie nie snuj domyslow w sprawach, kto
                      > re ciebie przerastaja, bo wtedy wychodzi jak zawsze niestety.

                      "ja wiem, ze to moze byc dla ciebie zbyt skomplikowane"
                      Dlatego chętnie bym sie z nim spotkała w miejsce Sorelliny... taki prosty, nieskomplikowany, wprost maskotka do przytulenia.
                      • m.maska Re: będę w Łodzi... 18.03.16, 20:07
                        al-szamanka napisała:

                        > "ja wiem, ze to moze byc dla ciebie zbyt skomplikowane"
                        > Dlatego chętnie bym sie z nim spotkała w miejsce Sorelliny... taki prosty, nies
                        > komplikowany, wprost maskotka do przytulenia.

                        shock ? bleeeeeeeeeeee
                        • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 18.03.16, 20:42
                          m.maska napisała:

                          > al-szamanka napisała:
                          >
                          > > "ja wiem, ze to moze byc dla ciebie zbyt skomplikowane"
                          > > Dlatego chętnie bym sie z nim spotkała w miejsce Sorelliny... taki prosty
                          > , nies
                          > > komplikowany, wprost maskotka do przytulenia.
                          >
                          > shock ? bleeeeeeeeeeee

                          A tam beeeee, skąd wiesz, może nawet ładnie pachnie moim ulubionym YSL dla panów smile
                          • m.maska Re: będę w Łodzi... 19.03.16, 11:07
                            HAHAHAHAHAHA..... oboje opuscili Lodz - ale zeby z takim wyprzedzeniem? i wsciekniety-beton wciaz bredzi - no ale coz, taki jak sie juz zafiksuje, ze jest kims wiecej niz malym wscieknietym insektem, to wydaje mu sie, ze ktokolwiek poza nim moze byc zainteresowany jego poczynaniami - jesli jest mu to potrzebne do zycia, zreszta nie jemu jednemu to niech sie nakreca....
                            • al-szamanka Re: będę w Łodzi... 19.03.16, 11:32
                              m.maska napisała:

                              > HAHAHAHAHAHA..... oboje opuscili Lodz - ale zeby z takim wyprzedzeniem? i wscie
                              > kniety-beton wciaz bredzi - no ale coz, taki jak sie juz zafiksuje, ze jest kim
                              > s wiecej niz malym wscieknietym insektem, to wydaje mu sie, ze ktokolwiek poza
                              > nim moze byc zainteresowany jego poczynaniami - jesli jest mu to potrzebne do z
                              > ycia, zreszta nie jemu jednemu to niech sie nakreca....
                              >

                              I nadal nie rozumie, ze nie mozna napisac oceny hotelu bez poprzedniej rezerwacji i mieszkania w nim.
                              A ja nie rozumiem dlaczego on mnie/nas tak sie boi... przeciez to nie on namalowal tego obrazkowego szmatlawca i nic ale to NIC od niego nie chcemy, wrecz przeciwnie - ja z luboscia poglaskalabym go po glowce, porymowalamy tak oko w oko i oddech w oddech, pomilczalabym romantycznie smile
                              • m.maska Re: będę w Łodzi... 19.03.16, 11:39
                                al-szamanka napisała:

                                > I nadal nie rozumie, ze nie mozna napisac oceny hotelu bez poprzedniej rezerwac
                                > ji i mieszkania w nim.
                                > A ja nie rozumiem dlaczego on mnie/nas tak sie boi... przeciez to nie on namalo
                                > wal tego obrazkowego szmatlawca i nic ale to NIC od niego nie chcemy, wrecz prz
                                > eciwnie - ja z luboscia poglaskalabym go po glowce, porymowalamy tak oko w oko
                                > i oddech w oddech, pomilczalabym romantycznie smile

                                Bo rozumienie i czytanie ze zrozumieniem jest dla niektorych bariera, ktorej nigdy nie pokonaja dlatego niestety juz nie przyszla zadna "wena" - przylapany na plagiacie zostal wykluczony raz na amen... no i na specjalizacje tez zdolnosci zabraklo... a jesli chodzi o szmatlawca, no coz autor pisze, ze jestesmy nieobliczalne - byc moze, wazne zeby on byl na koniec "obliczalny" bo kiedy obie sprawy sie skoncza, karna i cywilna, to on tez stanie sie "nieobliczalny"...
                                • m.maska Re: będę w Łodzi... 19.03.16, 13:59
                                  A mnie wciaz zadziwia jak ludzie sadza innych wg siebie - o tym ze wsciekniety wypisuje donosy wiemy - bo nie dosc, ze ludzie nam o tym mowia, to sam sie do tego przyznal - co wyprawial na forum lodzkim tez nie umknelo naszej uwadze, ale musze go rozczarowac - po pierwsze to nie moj zywiol, po drugie brzydze sie takimi metodami, po trzecie to jest taki maly pikus, ze mi zwisa co ona robi i gdzie sie podziewa... a po czwarte, ze jest tak malo zorientowany jak dziala internetowa ocena hoteli, ze az zalosc bierze...
                                  Od lat korzystam z booking,com robilam w miedzyczasie dziesiatki rezerwacji hoteli ale nigdy mi sie nie zdarzylo, zebym dostala prosbe o ocene hotelu w ktorym nie bylam albo ktory stornowalam... a podobno taaaaki madry jest a nie kapuje tak prostych zaleznosci.
    • rena-ta49 Re: będę w Łodzi... 18.03.16, 15:48
      al-szamanka napisała:

      > ... za około 3 tygodnie.
      > Sorelciu, a może spotkajmy się, aby wyjaśnić pewne sprawy?
      > Możesz śmiało tutaj odpowiedzieć, nie masz bana smile


      Szkoda ,że nie w Katowicachsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka