Dodaj do ulubionych

Andaluzja 2002 - 2016

23.10.16, 12:30
Właśnie przejrzałam nasze foty z 2002 roku, w końcu przynajmniej częściowo była ta podróż, dla mnie, trochę powrotem do miejsc w których już byłam.
Co daje się zauważyć na pierwszy rzut oka - Hiszpanie niemal całkowicie zlikwidowali drukowanie "ładnych" biletów - obecnie dostaje się kwitek z kasy fiskalnej od razu na dwie osoby i tyle. Wtedy w 2002 roku były jeszcze bilety z prawdziwego zdarzenia, mimo, że ceny w międzyczasie pogalopowały w górę...
Boooosz znalazłam bilet do krypty Królów Katolickich w Granadzie, a więc musiałam tam być i to na własną rękę - właśnie fakt, że nie można było robić tam zdjęć i nie zachowuje się żadnego wizualnego wspomnienie sprawia, że umykają tam takie miejsca z pamięci.
Od tej pory odwiedziłam tyle różnych miejsc, że po prostu o tym zapomniałam a widok grobowców Isabelli i Ferdynanda tyle razy pojawiał się w necie, że utrwalił się jako znajomy.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Andaluzja 2002 - 2016 23.10.16, 14:20
      Wtedy byliśmy na takim typowym plażowym urlopie, upały panowały niesamowite, a jednak nie siedzieliśmy na miejscu, poza zorganizowanymi wycieczkami, które można było wykupić i które, co tu dużo mówić, mogą co najwyżej wywołać apetyt na "więcej" podejmowaliśmy także wypady na własną rękę. Wtedy też wypożyczyłam samochód i ruszyliśmy do Rondy, bez systemu nawigacyjnego, po prostu z mapą, która dali nam w firmie z której braliśmy samochód... dzisiaj spoglądam na te same miejsca... w międzyczasie Ronda stała się niesłychanie modna - wtedy nie było takich tłumów jakie przewalają się po Puente Nuevo dzisiaj do godziny 16-17 kiedy to jednodniowi turyści opuszczają miasteczko, które znowu do następnego rana staje się spokojnym małym miasteczkiem - my zostałyśmy teraz w Rondzie na noc i miałyśmy ten luksus żeby spacerować po pustych ulicach Starego Miasta Rondy.

      https://fs5.directupload.net/images/user/161023/cibuim5x.jpg
      • m.maska Re: Andaluzja 2002 - 2016 23.10.16, 15:27
        W 2002 roku kupiłam podczas pobytu w Andaluzji książkę pt. Opowieści z Alhambry, której autorem był Washington Irving - w języku niemieckim, teraz przed wyjazdem do Hiszpanii powróciłam do tej lektury. Kupiłam też wydanie w języku polskim i jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to co przyszło w języku polskim to po prostu forma "Baśni z 1000 i jednej nocy", nie mająca kompletnie nic wspólnego z tym co wydano w Hiszpanii w języku niemieckim. Autor ten sam, tytuł ten sam tylko treść zupełnie inna. Co ciekawe, na rynku niemieckim ta książka nigdy się nie ukazała.
        Nad wejściem do pomieszczeń, które zamieszkiwał Washington Irving podczas swego pobytu w Alhambrze, umieszczono pamiątkową tablicę.

        https://fs5.directupload.net/images/user/161023/yumudxj7.jpg
      • m.maska Re: Andaluzja 2002 - 2016 23.10.16, 15:40
        m.maska napisała:

        > https://fs5.directupload.net/images/user/161023/cibuim5x.jpg

        Aha, dla śledzących i bardzo zainteresowanych, wtedy miałam zielony kwiatek we włosach... teraz nosiłam biało-różowy big_grin posiadam nadal zielony, niebieski, a dokupiłam teraz biały i biały w groszki big_grin wśród zaścianka wzbudza to sensację, ale tylko wśród głębokiego zaścianka, poza tym nikogo to nie interesuje... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka