Dodaj do ulubionych

Jerez de la Frontera - 15.10.2016

12.04.17, 15:22
Do Jerez przyjechałyśmy z Medina Sidonia, opis tego Pueblo Blanco(biała wioska) pod linkiem: forum.gazeta.pl/forum/w,101385,163733251,163733251,Medina_Sidonia_15_10_2016.html
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 13.04.17, 20:14
      Około 5 km na południowy wschód od Jerez znajduje się klasztor kartuzów z XV wieku, piękna renesansowa fasada - zajechałyśmy tam w drodze do Jerez de la Frontera - mimo, że nawigacja nie dawała możliwości nastawienia na ten obiekt - ale od czego są kierunkowskazy...

      https://fs5.directupload.net/images/user/170413/l3h8v3qj.jpg
      • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 13.04.17, 20:17
        W kościele właśnie odbywały się jakieś uroczystości - nie wypadało się szwendać i przeszkadzać... być może gdyby nie te uroczystości w ogóle nie mogłybyśmy tam nawet zajrzeć... tak więc i to dobre.

        https://fs5.directupload.net/images/user/170413/395lg6qq.jpg
        • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 14.04.17, 12:21
          W Jerez de la Frontera rozpoczynałyśmy naszą podróż po Andaluzji, spędziłyśmy tam jeden wieczór ale tak się złożyło, że właśnie w okolicy Alcazaru miałyśmy wtedy nasz pensjonat i... co ważne dla nas niesłychanie; parking... ja wiem, że wu rozedrze się, że piszę o parkingach, no niestety, my nie podróżujemy autobusami a samochodu nie da się schować do kieszeni.
          Dzięki temu wiedziałyśmy gdzie będziemy mogły pozbyć się samochodu i to wprost pod Alcazarem.
          Stanąć pod Alcazarem to nie oznacza automatycznie wejścia do niego... gdzie jest wejście? jest ogromny - idąc w poszukiwaniu wejścia, natrafiłyśmy na biuro informacji turystycznej i tam otrzymałyśmy zaskakującą informację. Przed wyjazdem sprawdzałam wielokrotnie, które z licznych w Jerez bodegas są udostępniane w soboty - wychodziło na to, że tylko w dni powszednie - a tu proszę powiedziano nam, że o godzinie 14 będzie niemiecki przewodnik nawet. Po bodegas można chodzić wyłącznie z przewodnikiem...
          Miałyśmy jeszcze dostatecznie dużo czasu żeby wejść do Alcazaru.

          https://fs5.directupload.net/images/user/170414/op5w4a55.jpg
          • m.maska Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 14.04.17, 23:47
            Alcázar – Jerez de la Frontera

            Stare miasto Jerez de la Frontera jest niewielkie i przejrzyste, nad nim góruje symbol miasta Alcázar.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170414/7fhedivk.jpg
            • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 14.04.17, 23:49
              Słowo Alcázar pochodzi z języka arabskiego i oznacza twierdzę (arab. al-qasr). W tej twierdzy, która jest jednym z ulubionych celów turystycznych miasta, można poznać bogate kulturowe dziedzictwo Jerez.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170414/dfdhixn4.jpg
              • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:01
                Twierdza która początkowo była schronieniem kilku arabskich uzurpatorów a potem Alfonsa X Kastylijskiego, posiada dużą wieżę obronną zbudowaną w stylu Almohadów, jej mury tworzą dokładny ośmiokąt, tzw. oktagon. Poza tym w twierdzy znajduje się były meczet, który w następstwie rekonkwisty, kiedy korona hiszpańska nie tolerowała żadnych muzułmanów a później i Żydów, został zamieniony na kościół chrześcijański. Jednak nie został on zniszczony i jeszcze dzisiaj można oglądać jego minaret, którego funkcję zamieniono na dzwonnicę.

                Można też w Molino de Aceite (młyn oliwny) obejrzeć jak w tamtych czasach produkowano oliwę... będąc na Cyprze widziałam "nowoczesny" cykl produkcji - chociaż wcale nie jestem pewna, czy tak bardzo odbiegał od tamtej - była to mała rodzinna fabryczka oliwy, przy okazji z oliwkowych pestek produkowano brykiety do kominków.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170414/5irxyyk2.jpg
                • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:04
                  Alcázar de Jerez położony jest w najwyższym punkcie starego miasta Jerez de la Frontera.
                  Twierdza została zbudowana przez Almohadów(dynastia Berberów), w latach 1147-1269 a następnie wielokrotnie przebudowywana.
                  Mimo to zachowała się duża część pierwotnej struktury. Wewnątrz jej murów było wszystko co było niezbędne do przetrwania w razie oblężenia np. ogrody, stajnie, cysterny.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170415/kbevn55k.jpg
                  • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:07
                    Wewnątrz kompleksu otoczonego murami znajduje się dawny meczet, arabskie łaźnie i ogrody Jardín de los Olivos, wodne baseny i fontanny tworzące perfekcyjną harmonię z barokowym Palacio de Villavicencio, zbudowanym na fundamentach prostego islamskiego pałacu.

                    https://fs5.directupload.net/images/user/170415/zr8ayimm.jpg
                    • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:09
                      Do twierdzy prowadzi tylko jedna brama, „Puerta de la Ciudad“. Z byłego kompleksu nadal można ogladac dawny meczet, arabskie łaźnie, cysterny, dwie ośmiokątne wieże (La Torre del Homenaje und la Torre Ponce de León), dziedziniec broni a także części murów.

                      https://fs5.directupload.net/images/user/170415/em5su4bj.jpg
                      • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:29
                        W XVIII wieku na fundamentach islamskiego pałacu zbudowano Palacio de Villavicencio, we wnętrzu na pierwszym piętrze znajduje się apteka z XIX wieku.

                        El Martirio de la Santa Justa z Rufina - obraz namalowany przez José María Rodriguez de Losada (1860) jest podarunkiem rodziny Diez Lacave. Obraz został nagrodzony na wystawie w Cádiz(Kadyks) w roku 1862 zawiera wszystkie elementy charakteryzujące sewilski barok ale pokazuje tez typowa dramaturgie dziel historycznych tego artysty.

                        Alfonso X Elsabio Primer Rey de Castellano de Jerez 1264 - pierwszy władca, który zamieszkiwał Alcázar.

                        Na modelu widać jak warownym miastem było Jerez wraz z Alcázarem, i my sobie po tych murach spacerowałyśmy - są świetnie zachowane.

                        https://fs5.directupload.net/images/user/170415/b8miq2bh.jpg
                        • m.maska Re: Alcázar - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 00:32
                          W roku 1931 Alcázar został wpisany na listę historycznych narodowych pomników.

                          https://fs5.directupload.net/images/user/170415/dirv9vlj.jpg
      • m.maska Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 13:56
        Z Alcázar, przez Puerta de la Ciudad wyszłyśmy na zalane słońcem Patio de los Naranjos – pogoda wyraźnie nam sprzyjała.
        Patio de los Naranjos – dziedziniec pomarańczy, gorzkiej intensywnie pachnącej pomarańczy – zapewne teraz w porze kwitnienia Jerez pachnie pomarańczami.

        Czy miasto może mieć zapach? Może, jeśli położone jest w krainie Xérès.

        Xérès – to hiszpańska nazwa sherry.

        Tuż obok katedry i Alcázaru znajdują się sławne na całym świecie Bodegas González Byass – już przechodziłyśmy obok, podczas pierwszego naszego pobytu w Jerez de la Frontera – już wtedy po zapachu wiedziałyśmy gdzie jesteśmy, mimo, że była noc i było już ciemno – nie sposób minąć bodegi i nie poczuć intensywnego aromatu sherry.

        https://fs5.directupload.net/images/user/170415/mtkq64mr.jpg
        • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 14:15
          Przy kasie: pojawiło się pytanie jakie bilety wziąć... bo poza tym, że odbywa się oprowadzanie z przewodnikiem po głównych bodegas można jeszcze wziąć degustację - o nie nie, degustacja nie odbywa się za darmo - to nie tak jak było na Maderze, że można tam obskoczyć kilka winiarni i ululać się na dobre nie płacąc absolutnie nic - przynajmniej wtedy kiedy ja tam byłam(2006) - można było w każdej z winiarni dostać 50ml x 4 sorty madery w sumie 200ml - trzy, cztery winiarnie i w głowie się zakręci...
          Tutaj trzeba było za degustację zapłacić - 2 albo 4 sorty plus tapas albo bez tapas - zdecydowałyśmy, że bierzemy dwa, myśmy miały jeszcze plany na ten dzień ale przy okazji można było wykorzystać ten moment i coś zjeść - a więc i tapas....

          A to poniżej to ulotka reklamująca/zapraszająca do odwiedzenia Bodegas González Byass i bilet...

          https://fs5.directupload.net/images/user/170415/xohfuvpa.jpg
          • al-szamanka Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 15.04.17, 23:10
            Musze przyznać, że i po tej degustacji zaszumiało mi w głowie, a może dołożył swoje ten wszechobecny zapach szlachetnych trunków wink
          • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:08
            Podczas wizyty w Bodegas González Byass odbywa się podróż w czasie, podczas której odkrywa się to tak renomowane miejsce położone w południowej Hiszpanii, gdzie narodził się Tio Pepe. Ogląda się pierwsze Bodegas, takie jak La Concha, zaprojektowaną przez Gustawa Eiffla.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170417/ok7ndaxl.jpg
            • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:14
              Oto cytat przypisywany Alexandrowi Flemingowi:
              Jeśli penicylina potrafi leczyć chorych, to hiszpańska sherry przywraca życie umarłym.
              (z wiki)

              Nie będę pisać o sherry – każdy może sobie przeczytać jeśli go to zainteresuje...
              Napisze o Bodegas González Byass – bo to też nie byle jaka historia.

              González Byass otworzył w 1835 roku 23-letni wówczas Don Manuel María González Angel. Jego doradcą był jego wuj, José Ángel de la Peña, słynny Tio Pepe. Krótko potem partnerem handlowym firmy został Robert Blake Byass z Londynu. Tak powstała firma rodzinna znana dzisiaj w 150 krajach na świecie.

              Obecnie winiarnia jest prowadzona przez piąte pokolenie rodziny González. Dbają o dziedzictwo jakie niesie ze sobą ponad 180-letnia tradycja, ale także o kulturę produkcji sherry.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170417/xuohenp7.jpg
              • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:20
                Wchodzi się do Bodegas González Byass jakby to był niewielki obszar – ale to jest zwodnicze, niby w samym środku miasta, tuż obok znajdują się katedra i Alcázar – ale z bodegi do bodegi wożono nas "dziecinnym" pociągiem – na kółkach...

                Przed bodega Los Apóstoles, w której wystawione są beczki najstarszych win, rosną niewielkie poletka winorośli – interesujące było to co powiedziała nam przewodniczka – w pobliżu winnic sadzone są róże, które sygnalizują jeśli winnice zostaną zaatakowane przez pasożyty czy szkodniki. Dowiedziałyśmy się, że sherry produkuje się wyłącznie z białych winogron, że jest też biała sherry – mimo, że ja ilekroć spotykałam się z sherry zawsze była ciemna.... i o dziwo, właśnie ta biała najbardziej przypadła mi do gustu.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170417/3wmtc66c.jpg
                • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:30
                  González Byass zwraca uwagę na jakość produktów i związane z produkcją procesy w siedmiu winiarniach należących do firmowego konsorcjum: Bodegas Beronio w Rioja, Vilamau w Sant Sadumi d’Anoia, Finca Constancia w Otero(Toledo), Finca Manclaa w Arcos de la Frontera, Viñosdel Vero w Samontana, Alcoholera de Chinchón i winiarnia Tio Pepe w Jerez jedna z najczęściej odwiedzanych na świecie. W piwnicach Tio Pepe produkuje się Sherry VORS, które dojrzewają 30 lat, takie jak Noé i Matusalem, te dla wielbicieli wina są prawdziwym obiektem kultu.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170417/w2jq2e8m.jpg
                  • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:36
                    Już sama „ubrana” butelka Fino Tio Pepe była podziwiana przez artystów i ważne osobistości z całego świata, uznana i powielana. Jest nie tylko symbolem Hiszpanii, ale jest też dziełem sztuki, które miliony ludzi zachwyca i sprawia im radość - tak reklamuje się González Byass.

                    https://fs5.directupload.net/images/user/170417/ssph6wkm.jpg
                    • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:41
                      Stare wina noszą też odpowiednie nazwy: Noé, Matusalem, Del Duque i Apóstoles – wszystkie mają markę: bardzo stare.
                      Ale González Byass produkuje także brandy np. Lepanto, którego nazwa nawiązuje do udziału w bitwie pod Lepanto, Cervantesa...

                      Bodega Los Apóstoles gdzie wystawione są beczki ponad 300-letnie.

                      Na końcu odwiedza się Bodega Los Reyes (królów) – w której dojrzewają najlepsze roczniki sherry.

                      https://fs5.directupload.net/images/user/170417/4aajpawn.jpg
                      • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:43
                        ... można też, przy odrobinie szczęścia spotkać radosne myszy... te są znane z tego, że piją słodkie oloroso Solera 1847.

                        https://fs5.directupload.net/images/user/170417/kqquuecb.jpg
                        • m.maska Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 17.04.17, 19:49
                          Oczywiście, że na końcu oprowadzania była degustacja i tapas. Opuszcza się Bodegas González Byass przez sklep w którym można się zaopatrzyć w niezły zapas najprzedniejszych trunków... ale my miałyśmy jeszcze plany na ten dzień i nie miałam najmniejszego nawet zamiaru nosić się z butelkami – dopytałam tylko czy mają stoisko na lotnisku – ja już to przerabiałam na Maderze – po zważeniu bagażu, po przejściu przez kontrolę można się już zaopatrzyć do woli – co też oczywiście zrobiłam, przywożąc do domu dwie butelki sherry Croft i butelkę świetnej andaluzyjskiej oliwy – idealnej do pan tostado.

                          https://fs5.directupload.net/images/user/170417/nuwrqw7e.jpg
                          • al-szamanka Re: Bodegas - Jerez de la Frontera - 15.10.2016 18.04.17, 13:34
                            Wspominając podczas oglądania zdjęć ten pyszny zapach, który tam po prostu wisiał w powietrzu, nalałam sobie właśnie pół kieliszeczka wiśniowej nalewki... własnej roboty i też b.pysznej smile
      • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 18.04.17, 01:53
        Opuściłyśmy Bodegas González Byass i oczywiście skierowałyśmy się do katedry - była tuż tuż...

        https://fs5.directupload.net/images/user/170418/4zqo8h45.jpg
        • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 18.04.17, 01:58
          Santa Iglesia Catedral de Asidonia-Jerez

          Santa Iglesia Catedral de Asidonia-Jerez to dawna kolegiata, która przez papieża Jana Pawla II bullą, „Archiepiscopus Hispalensis” 3 marca 1980 roku została podniesiona do rangi katedry. Jest pod patronatem Pana i Zbawiciela. Jako katedra nowego biskupstwa Asidonia-Jerez została wraz z przybyciem pierwszego biskupa 29 czerwca 1980 roku również na miejscu ustanowiona diecezją na podstawie bulli papieskiej

          https://fs5.directupload.net/images/user/170418/2p8ohk7n.jpg
          • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 00:47
            Powstanie kapituły kolegiaty sięga czasów odzyskania Jerez przez chrześcijan 9 października 1264 roku. Jest udokumentowane, że istniała już, kiedy 23 września 1265 roku król Alfons X Mądry, ogłosił przywileje fundacyjne. W swojej historii miała jednego opata i do dziesięciu kanoników. Wśród byłych członków kapituły był kardynał i kilku biskupów, inni z powodu wysokiego wykształcenia i dobroczynności weszli do lokalnej historii.
            Kapituła kolegiaty została papieską bullą Jana Pawła II (26 maja 1984) rozwiązana i wprowadzono kapitułę katedralną. Ta składa się z dwunastu kanoników, którzy pełnia różne urzędy w kapitule.


            Kapituła kolegiaty podjęła 9 maja 1695 roku decyzję o budowie nowej świątyni, której plan budowy świadczy o tym, że jego autorem był architekt z Jerez, Diego Moreno Melendez.
            Budowa dzięki dużemu poświęceniu i ofiarności kanoników została zakończona przy niemałej papieskiej i królewskiej pomocy po 80 latach, do momentu kiedy cała świątynia 6 grudnia 1778 roku była konsekrowana, juz 16 czerwca 1756 roku połowa budowli była wykorzystywana podczas mszy.


            https://fs5.directupload.net/images/user/170419/ujguzdqe.jpg
            • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 00:55
              Z byłej świątyni, która została zniszczona w 1695 roku, zachowała się wolno stojąca wieża.
              Tworzą ją dwie części: dolna w stylu gotycko-mudéjar, pochodzi z XV wieku i część górna dobudowana została w XVIII wieku.

              To miał być duży, okazały kościół, takie jak istniejące już w mieście, San Miguel i Santiago i taki który będzie pewnego dnia godny stać się katedrą.

              W latach 1580 i 1781 z Jerez kierowano prośby do hiszpańskiej korony o ustanowienie nowego biskupstwa, ale dopiero w 1980 roku to życzenie mogło się spełnić.
              Powstała diecezja Asidonia-Jerez. Dlaczego nowa diecezje otrzymała taką nazwę? To jedna z najstarszych nazw miasteczka Medina Sidonia, której powstanie wiąże się z przybyciem Fenicjan. Nazwa Sidonia nawiązuje do „Sidón” – sławnego fenickiego miasta.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170419/gj8k82m3.jpg
              • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 12:02
                Podczas panowania arabskiego istniała prowincja o nazwie Sidonia, której pierwszą stolicą była Medina Sidonia, później stolicą został Saris(Jerez). W okresie panowania Gotów i Arabów w stolicy Medina Sidonia miało siedzibę biskupstwo, zwane Asidonense, które w roku 1146 po podbiciu przez Almohadów zostało rozwiązane.

                Stolica Apostolska przyznała tytuł Asidonense podczas tworzenia obecnego biskupstwa, piastującym ten urząd biskupom.
                3 marca 1980 roku bulla papieska powołała biskupstwo Jerez, które dzisiaj nosi nazwę Asidonense-jerezano, nawiązując do biskupstwa, do którego ten region niegdyś należał.

                Jest to okazała barokowa świątynia z charakterystycznymi elementami widocznymi z daleka, ogromna kopuła, wieża, przęsła i bogata barokowa fasada.

                Oczywiście największe wrażenie robi główna fasada, efekt jest bardziej imponujący dzięki temu, że katedra znajduje się na wzgórzu i jedyny dostęp prowadzi schodami.

                Katedra posiada pięć naw. Sklepienia bocznych naw są proste, środkowej i bocznych naw bogato zdobione – tworzą kombinację elementów barokowych i klasycystycznych pod gotycką struktura – harmonijne połączenie stylów daje efekt monumentalny.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170419/3jyrvk5i.jpg
                • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 12:06
                  W kościelnym skarbcu(tam był zakaz robienia zdjęć) można obejrzeć sławny obraz Francisca de Zubarána:

                  Z wiki
                  Najświętsza Maria Panna jako śpiąca dziewczynka[2] (hiszp. Virgen Niña dormida lub Virgen Niña en Meditación) – obraz olejny hiszpańskiego malarza Francisca de Zurbarána (1598–1664). Istnieją dwie sygnowane przez malarza wersje tego dzieła, jedna jest eksponowana w muzeum Katedry Zbawiciela w Jerez de la Frontera[3], druga znajduje się w zbiorach Fundacji Banku Santander. Casa Teresiana w Madrycie posiada wierną kopię z XVII w. wykonaną przez naśladowcę Zurbarána.
                  Mała Maria została przedstawiona w swoim domu, zgodnie z wizjami błogosławionych i mistyków z epoki. Sen zaskoczył dziewczynkę w czasie lektury. Jej twarz jest spokojna, ale jednocześnie rozpalona, gdyż śni o aniołach. Żywa czerwień jej sukni symbolizuje miłość i królestwo – ponieważ Maria jest Królową Aniołów. Niebieski płaszcz oznacza nadzieję i wierność. Na małym stoliku po prawej stronie, na metalowym półmisku, stoi waza z orientalnej porcelany. Umieszczone w niej trzy kwiaty symbolizują przymioty Marii: róża – miłość, lilia – czystość i goździk – wierność.
                  Do obrazu miała pozować malarzowi jego córka, Manuela.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170419/fbnj2dj7.jpg
        • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 14:09
          To był czas, żeby odnaleźć nasz hotel... no i się zaczęło - system nawigacyjny miał nas tam zawieźć - ale zostawiłyśmy samochód na parkingu - w mieście tłumy ludzi - sobotnie popołudnie.
          To co chciałyśmy obejrzeć w Jerez - obejrzałyśmy i teraz już mogłyśmy sobie spacerować po mieście, a jednak, ten hotel... on był gdzieś tuż tuż... bardzo blisko, w samym centrum...

          https://fs5.directupload.net/images/user/170419/m7uyxb2w.jpg
          • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 14:41
            Jerez de la Frontera

            Sherry albo Xérès, konie i byki, flamenco i sport motorowy.
            Fenicjanie dotarli do tego regionu przed trzema tysiącami lat i założyli kolonię Xera, która pod panowaniem Rzymian nosiła nazwę Ceret i jako arabska twierdza najpierw zyskało miano Sheres albo Xeres.
            Mauryjskie miasto Jerez zostało odzyskane przez Alfonsa X w 1264 roku. Ponieważ jednak jeszcze długo toczyły się walki, zyskało przyrostek de la Frontera („na granicy” ). Obecnie miasto liczy ok. 190tys. mieszkańców i jest największym miastem prowincji Cádiz(Kadyks) i żyje niemal wyłącznie ze swoich sławnych na całym świecie win.
            Idąc wciąż natrafia się na imponujące Bodegas ogromnych producentów sherry. Niektóre z tych wysokich hal w których dojrzewa sherry to bardzo piękne budowle, nazywane SA „katedrami wina”. Firma Domecq budując „Bodega La Mezquita” inspirowała się architekturą wielkiego meczetu w Córdoba, a na terenie Bodegas González Byass znajduje się niewielka żelazna konstrukcja zbudowana na podstawie planów G.Eiffla.
            Sherry jest wizytówką miasta – ale i całego regionu... w Jerez nieustannie spotyka się spiętrzone beczki sherry ale raczej atrapy, bo jak długo mogłyby stać pełne beczki na ulicach czy placach.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170419/23mpgdc7.jpg
            • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 15:15
              Odnalazłyśmy nasz hotel i powędrowałyśmy na dworzec - zbliżał się koniec naszej podróży, w poniedziałek rano miała odlecieć AL ale ja miałam jeszcze cały dzień do dyspozycji... samochód nie był nam już też potrzebny, dlatego miałam odwieźć AL i oddać samochód... ponieważ lotnisko Jerez de la Frontera znajduje się około 16km od miasta, nie opłacało mi się brać taksówki - taka jestem oszczędna - socjal nie dał na taksę... ale pociągi zatrzymują się na lotnisku a dworzec był blisko - i do tego jaki kolorowy.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170419/ksxl2oq7.jpg
              • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 15:40
                Wcześniej czy później trafia się na Plaza del Arenal tam na środku widać konny pomnik dyktatora Miguel Primo de Rivera.

                O tej porze w mieście było naprawdę tłumnie – na jakikolwiek parking w pobliżu hotelu nie było szansy. Na parkingu na którym zostawiłyśmy samochód nie można było już wcisnąć nic – kiedy otwierałyśmy bagażnik żeby zabrać nasze rzeczy już ustawiło się kilku chętnych do parkowania – niestety, my zabrałyśmy tylko nasze bagaże – samochód do następnego rana miał pozostać na miejscu.
                Taxi? One się tam pojawiają jakby czytały w myślach... zawiozłyśmy się do hotelu – foty hotelu wyszły byle jak – ale te wszechobecne kafelki tam także były...
                A ta apteka znalazła się na fotce nie tylko dlatego, źe taka ładna, ale był to nasz punkt orientacyjny – bo kiedy się ściemni, w wąskich uliczkach dawnej Mediny nie tak łatwo się odnaleźć.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170419/er7zaofs.jpg
                • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 16:52
                  Jerez - nocą... w sobotni wieczór, mimo, że był już październik i wieczory były chłodne - tłumy ludzi na ulicach.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170419/ds65bjbv.jpg
                  • m.maska Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 17:10
                    I to był najwyższy czas na kolację... wybrałyśmy lokal w którym było "dogrzewanie".
                    AL zdecydowała się na grilowane warzywka, ja na langusty - po zjedzeniu których kiedy spojrzało się na talerz można było pomyśleć, że jest ich więcej niż było na początku... oczywiście wszechobecne na ulicach beczki nie pozwalają zapomnieć, że jest się w krainie sherry... tak więc sherry w Jerey, jest wręcz obowiązkowe...
                    Połaziłyśmy jeszcze trochę po mieście, była pełnia księżyca - jestem przekonana, że Kur zrobiłby takie foty, że hej - ja nie potrafię - wyszło jak wyszło... Księżyc świecił jak latarka.
                    Wstąpiłyśmy jeszcze do jakiejś knajpki w pobliżu hotelu żeby kupić coś do picia... Booooosz jakie ja mam pragnienie podczas takich wycieczek.
                    Nasz dzień w Jerez dobiegał końca - ale to nie był jeszcze koniec naszej wycieczki.

                    https://fs5.directupload.net/images/user/170419/dhkl7ewz.jpg
                    • a74-7 Re: Jerez de la Frontera - 15.10.2016 19.04.17, 17:19
                      O! I to jest zycie!
                      wink
    • m.maska Arcos de la Frontera - 16.10.2016 19.04.17, 20:04
      Następnego dnia pojechałyśmy na Ruta de los Pueblos Blancos (szlak białych wiosek)... do Arcos de la Frontera... link na kolejny wątek, w obrazku

      https://fs5.directupload.net/images/user/170419/jy9dip2f.jpg(link)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka